Pisarz znikający

Pisarz znikający

Najpierw nie pojawił się na spotkaniach w Belgii ani Holandii, potem nie dotarł na festiwal Conrada do Krakowa – znowu zniknął. Francuski pisarz Michel Houellebecq stał się specjalistą od ekscentrycznych zachowań. Jest takim oryginałem czy aż takim cynikiem?
Głowa ofiary, nietknięta i równo obcięta, leżała na jednym z foteli przed kominkiem, na ciemnozielonym welurze była widoczna niewielka plama krwi; na kanapie naprzeciwko leżał łeb dużego czarnego psa, też równo obcięty. Reszta to była prawdziwa jatka, bezsensowna rzeźnia, porozrzucane po podłodze strzępy, ochłapy ciała". Tak właśnie skończył Michel Houellebecq, jeden z bohaterów „Mapy i terytorium”, najnowszej powieści… Michela Houellebecqa. Ucięta głowa, zakrzepła krew, rozrzucone strzępy ciał: ten obraz stanął z całą pewnością przed oczami wielu osób, gdy 14 września 2011 r. okazało się, że francuski pisarz zniknął. Nie  przyjechał na spotkania z czytelnikami w Belgii ani Holandii. Ani jego wydawca, ani tłumacz, ani agent nie wiedzieli, co się stało. Nie złożono jednak doniesienia na policji.

– Nie mamy dowodu, że zaginął – tłumaczył „Bloombergowi" jeden z organizatorów literackiego tournée. – Choć oczywiście jesteśmy zaniepokojeni. Zdarzało mu się już wcześniej nie  odpowiadać na e-maile, ale nie zjawić się na spotkaniu z czytelnikami –  to dla niego nietypowe. Niepokój narastał. Poszukiwania trwały w całej Europie. Na polskim Facebooku powstała grupa „Gdzie jest Houellebecq?”, której członkowie rozważali różne scenariuszezniknięcia.

Nawet „Fakt" przejął się losem autora. W tekście „Zaginął pisarz-skandalista” donosił: „Pojawiają się plotki, że autor ?Cząstek elementarnych? mógł sam zaaranżować swoje zniknięcie, by obserwować reakcje ludzi i  następnie opisać je w kolejnej książce” (była to fachowa interpretacja, w końcu tabloidy często aranżują zdarzenia, by je opisać w kolejnych wydaniach). Kiedy emocje sięgnęły zenitu, a w mediach pojawiły się spekulacje, że Houellebecqa najwyraźniej porwała Al-Kaida w odwecie za  wypowiedzi na temat islamu (nazwał go „najgłupszą religia świata”), pisarz odnalazł się we własnym domu w Hiszpanii, przepraszając i  tłumacząc, że o wyjeździe do krajów Beneluksu po prostu… zapomniał.

Gdzie on jest?

– Kiedy się okazało, że nie pojawił się na prestiżowych imprezach w  Belgii ani Holandii, zaczęliśmy się niepokoić i wzmogliśmy działania –  opowiada Robert Piaskowski, który z ramienia Krakowskiego Biura Festiwalowego zajmował się zorganizowaniem wizyty Michela Houellebecqa w  Polsce. Pisarz został zaproszony przez Instytut Francuski w Krakowie do  udziału w 14. edycji nagrody „Lista Goncourtów – wybór polski" jako zdobywca tego wyróżnienia w 2010 r.

Miał również promować „Mapę i  terytorium" podczas 15. Targów Książki i być gościem specjalnym na  Międzynarodowym Festiwalu Literatury im. Conrada. – Mimo poprzednich zniknięć wierzyliśmy, że przyjedzie – mówi Violetta Wiśniewska z W.A.B., które jest polskim wydawcą Houellebecqa.

– Szczególnie że brak potwierdzenia z jego strony przerobiliśmy już w 2008 r., gdy kontakt urwał się dwa tygodnie przed wizytą. – Szczegóły ustalaliśmy z szefową wydawnictwa Flammarion, madame Teresą Cremisi, w rozmowach pośredniczył także wicekonsul Francji Alain Schneider – dodaje Robert Piaskowski. –  Nie mając pewności, skąd będzie leciał, zarezerwowaliśmy mu bilety z  Paryża i z Dublina [pisarz ma w Irlandii dom – przyp. red.]. Dużo wcześniej przesłaliśmy skrypt ze szczegółowym opisem pobytu. Madame Cremisi uspokoiła nas, że owszem, Houellebecq jest ekscentryczny, ale na  pewno się zjawi w Krakowie, szczególnie że na zaproszenie zareagował z  entuzjazmem, bo bardzo miło wspominał swój poprzedni pobyt w Polsce, w  2008 r.

Jednak Houellebecq nie odebrał czekających na niego biletów lotniczych. Nie pojawił się. Nie zadzwonił. Zniknął. Organizatorzy byli zmuszeni odwołać wizytę.

– Madame Cremisi tłumaczyła, że bywają okresy, kiedy nawet ona nie wie, co się z nim dzieje – opowiada Robert Piaskowski. Osoba, która zna szczegóły, lecz nie chce podawać ich pod  nazwiskiem, dodaje, że nie było łatwo już na etapie negocjacji: – Na  żadne z kilku oficjalnych zaproszeń Houellebecq nie zareagował, nie  odpowiedział na żadnego e-maila, komórka okazała się nieaktualna. Choć miesiąc temu Flammarion potwierdził, że Houellebecq przyjedzie, okazało się, że już od początku października nawet najbliżsi współpracownicy nie  mają pojęcia, gdzie on jest.

Krakowskie Biuro Festiwalowe wciąż czeka na  wyjaśnienia, a pytanie: „Gdzie jest Houellebecq?" pozostaje aktualne.

Udręczony strzęp człowieka

Kaprys? Potrzeba odosobnienia? Gra z mediami i czytelnikami? Problemy psychiczne? Nasz drugi tajny informator, który o Houellebecqu wie wszystko, przekonuje: – Jego zniknięcia są elementem dobrze zaplanowanej strategii marketingowej. Bo Houellebecq nie robi niczego bez powodu. A  teraz, gdy spełniło się jego marzenie życia, czyli przyznanie mu Nagrody Goncourtów, może realizować wszystkie swoje najbardziej chore pomysły. Chciał być bogaty i sławny. Teraz jest i – słusznie – wydaje mu się, że  może sobie pozwolić na ekstrawagancję. Ale zapewniam panią, że gdyby w grę wchodziły pieniądze, wsiadłby w samolot do Krakowa.

– Co  mogłoby go przekonać? – Cóż… Może pana zdziwię, bo jego reputacja na to  nie wskazuje: forsa. W zasadzie pieniądze ma w nosie, wystarczają mu grosze, ale po rozwodzie jest kompletnie spłukany. Poza tym w Hiszpanii kupił parę mieszkań nad morzem, z których zostanie wywłaszczony bez odszkodowania z powodu jakiejś idiotycznej ustawy ze skutkiem wstecznym o ochronie krajobrazów nadmorskich. Chyba jest teraz w tarapatach […]. Więc tak: jeśli mu pan zaproponuje okrągłą sumkę, jest szansa, że się zgodzi. Tyle o motywacjach powieściowego Houellebecqa mówi „Mapa i  terytorium".

Pytam pierwszego informatora, tego, który obserwował negocjacje, o pieniądze, jakie miał otrzymać za wizytę w Krakowie pisarz. – Górna stawka, przyzwoita, jednak bez szaleństwa – brzmi odpowiedź. Więc może poszło o pieniądze? Teoria numer dwa sugeruje, że  chodzi o rodzaj wyrafinowanej gry z czytelnikami i mediami.

Piotr Kofta, pisarz i krytyk literacki współpracujący z „Wprost": – Houellebecq to  właściwie nie jest realna osoba, ale szczególnego rodzaju kreacja, cały zestaw masek, przemyślanych iluzji. Houellebecq to także całkiem wyrafinowana marka sprzedająca produkt. Gdzieś tam, w tym gąszczu, niewątpliwie znajduje się również autor, ale gra, którą z nami prowadzi, na tym właśnie polega, by gonić zajączka, a nie na tym, by go złapać. A  media to kochają, mogą o nim pisać, budując w ramach tej fikcji pasjonujące narracje, nieustannie przywołując archetyp charakterologicznej przemiany.

Skromny informatyk na państwowej posadzie zostaje bestsellerowym pisarzem. Skandalista zmienia się w eremitę. Pornograf i mizantrop łagodnieje, tęskni za dawnym porządkiem świata. Te  metamorfozy nie odbierają Houellebecqowi talentu w opisywaniu i  rozumieniu współczesności, oprócz medialnego zamieszania powodują jednak również zamieszanie ideologiczne. Bo w końcu jak to jest z autorem „Cząstek elementarnych"? To nihilista, romantyk, anarchista, feminista, marzyciel, konserwatysta, utopista czy może skrajny lewak?

Agnieszka Drotkiewicz, pisarka i znawczyni twórczości autora „Cząstek elementarnych": – Houellebecq w swoich książkach tworzy postacie, których cierpienie jest przejmujące, w „Mapie i terytorium” dokonuje czegoś chyba bez precedensu w literaturze: do akcji wprowadza „Michela Houellebecqa, autora ?Cząstek elementarnych? – tym samym stawia kwestię „ja” i „persony” w sztuce, nazywa go też „udręczonym strzępem człowieka”.

Ale Drotkiewicz zaznacza: – Kiedy poznałam Michela Houellebecqa w czerwcu 2008 r. w Warszawie, był nie tylko jednym z  najbardziej fascynujących rozmówców, jakich spotkałam w życiu, ale także bardzo uprzejmym i delikatnym mężczyzną, wątpię więc, aby z premedytacją narażał organizatorów festiwalu i wydawnictwo na kłopoty. Delikatny i  uprzejmy mężczyzna może się zachowywać dziwnie i arogancko na przykład wtedy, gdy – i tu przechodzimy do teorii numer trzy – ma problemy natury psychicznej. „Pod wieloma względami odpowiadam opisowi typu maniakalno-depresyjnego" – mówił Houellebecq w wywiadzie dla „Lire” w  1998 r.

Takim typem jest niewątpliwie fikcyjny Houellebecq z „Mapy i  terytorium". Raz pobudzony, żywo reagujący i dobrze zorganizowany, potem znikający (sic!) na tygodnie. „Niemożność doprowadzenia się do porządku jest jedną z najpewniejszych oznak stanu depresyjnego” – myśli sobie główny bohater, Jed, na widok brudnego, śmierdzącego, odzianego w mocno nieświeżą piżamę autora, który otwiera mu drzwi. Powinniśmy więc Houellebecqowi współczuć?

Pytam w wydawnictwie, ile egzemplarzy „Mapy i  terytorium" sprzedano dotąd w Polsce. „16 tysięcy” – brzmi e-mailowa odpowiedź. Czy to dobry wynik? „Rewelacyjny”.

Okładka tygodnika WPROST: 46/2011
Więcej możesz przeczytać w 46/2011 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 46/2011 (1501)

  • Czas start! 13 lis 2011, 12:00 Żaden europejski przywódca nie ma takiej władzy, jaką ma w Polsce Donald Tusk. Żaden nie ma więc takich szans na zrobienie czegoś wielkiego i na żadnym nie spoczywa aż taka odpowiedzialność za nieskorzystanie z okazji. 4
  • Czeski film i czołganie marszałka 13 lis 2011, 12:00 Wystarczy, że ci się wymsknie w mediach, że dostałeś propozycję, i już jesteś skasowany 7
  • NA SKRÓTY 13 lis 2011, 12:00 Koniec ery Berlusconiego Po dwudziestu latach odgrywania czołowej roli we włoskiej polityce Silvio Berlusconi ustępuje ze stanowiska. Do chwili zamknięcia tego numeru „Wprost" w Rzymie trwały gorączkowe polityczne targi w sprawie... 8
  • Najlepsze życzenia 13 lis 2011, 12:00 Chciałbym, korzystając z tego, że piszę, złożyć najlepsze życzenia wszystkim posłankom i posłom, senatorkom i senatorom z okazji uroczystej inauguracji nowej kadencji władzy. Życzę państwu wielu dni wesołości i radości w sprawnym... 10
  • Uwaga na kartony! 13 lis 2011, 12:00 Czy ktoś może mi powiedzieć, dlaczego im gorszy film powstaje w Polsce, tym więcej ludzi go ogląda? Na „Wyjazd integracyjny" w weekend otwarcia poszło 300 tys. ludzi, chociaż filmiki na YouTube z sikającą sobie do ust małpą... 12
  • Rechot zaścianka 13 lis 2011, 12:00 Gdybyśmy nie mieli tego rechotu, gdybyśmy nie byli symbolem zaścianka, ksenofobii, nietolerancji, to pewnie nie byłbym żadnym symbolem. Byłbym zwykłym posłem i nie budził żadnego zdziwienia – mówi Robert Biedroń, poseł Ruchu Palikota. 16
  • On 13 lis 2011, 12:00 Wy, zdrajcy – potrafił zażartować – będziecie jeszcze stać przed plutonem egzekucyjnym. Albo: Kamiński ma większe szanse na przeżycie niż Bielan, bo lepiej przygotuje samokrytykę. 21
  • Krótki kurs historii PiS 13 lis 2011, 12:00 Czyli odchylenia, spiski i kliki. Trochę jak w ZSRR, ale z happy endem. Bo tam kończyło się na Łubiance, u nas tylko gilotyną polityczną. 27
  • Jak ciąć? 13 lis 2011, 12:00 Jakie cięcia można zrobić w budżecie? Ile da reforma KRUS i czy warto podnosiĆ podatki? O prawdziwych oszczędnościach i medialnych mitach mówi Marek Borowski, były minister finansów, dziś senator. 30
  • Posłowie od kuchni 13 lis 2011, 12:00 Kadencje się kończą, a oni trwają. Kelnerzy, sekretarki, kierowcy, pracownicy hotelu sejmowego. Jeden z nich – dziś już na emeryturze – lubił pokazywać dłoń i żartować: „Tu, z tej ręki mi jedli. Wszyscy, Kwaśniewski, Oleksy…”. 34
  • Pośle/posłanko, nie pleć! 13 lis 2011, 12:00 Chodzi o to, by iść za Rzymianami: Non omne licitum honestum! (nie wszystko co dozwolone jest godziwe) 38
  • Polska jako wspólnota? 13 lis 2011, 12:00 Powstał zaskakujący paradoks polegający na tym, że Polacy nie cieszą się z tego, że są Polakami, nawet wtedy, kiedy Polska ma się tak dobrze, kiedy gospodarka jest w niezłym stanie. 40
  • Głupi nie zaśpiewa naprawdę 13 lis 2011, 12:00 Marzysz o karierze, oklaskach, złotych płytach? Ta rozmowa jest dla ciebie! Elżbieta Zapendowska wybije ci te marzenia z głowy. 42
  • Śmierć Dzikiego Zachodu 13 lis 2011, 12:00 Na krajowej „dwójce”, między Poznaniem a niemiecką granicą, jest wszystko: prostytutki, gangsterzy, wielkie pieniądze, nawet zoo. I poczucie schyłku, bo to eldorado nie przetrwa już długo. 48
  • Witajcie w Piekle 13 lis 2011, 12:00 Lejący się strumieniami alkohol, narkotyki i przygodny seks – tak wyglądają imprezy w wielu polskich klubach. I nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że bawią się w ten sposób nawet 13-letnie dzieci. 51
  • Ewa tu nie mieszka 13 lis 2011, 12:00 Co się stało z Ewą Demarczyk? Prowadzi warsztaty w Paryżu, uczy śpiewu w Tel Awiwie, a może – jak twierdzą niektórzy – bawi na dworze królowej Danii? A może jednak mieszka w Wieliczce? Kim jest człowiek, który jako jedyny ma dostęp do świata pieśniarki? Czy ją od... 54
  • Bardzo głośne milczenie 13 lis 2011, 12:00 Gdy prowincjał zakonu marianów zakazywał ks. Adamowi Bonieckiemu wystąpień w mediach, nie przewidział, że przyniesie to zaskakujący skutek. Dziś „Ksiądz Boniecki ma głos”. 58
  • nieLOT 13 lis 2011, 12:00 Skansen PRL. Kolejarski syf w świecie nowoczesnych terminali, ręcznie sterowany z ministerstwa skarbu. Tak mówią o firmie, której oficjalna nazwa brzmi: narodowy przewoźnik. 62
  • Upadek i pornografia 13 lis 2011, 12:00 Dominique Strauss-Kahn – strażnik światowych finansów, potęgą równy prezydentom – miał być nadzieją Francji. Odkąd okazał się nie tylko napastliwym erotomanem, ale także stałym klientem stręczycieli, jego postać inspiruje już tylko twórców pornografii. 66
  • Okupuj Biały Dom 13 lis 2011, 12:00 Prezydent Obama zastanawia się, jak wykorzystać lewicowy ruch „Okupuj Wall Street” do utrzymania stanowiska. I jak to zrobić, nie zniechęcając potencjalnych sponsorów. 70
  • Hamburgery jak złoto 13 lis 2011, 12:00 Firmie McDonald’s nie dali rady ani alterglobaliści, ani działacze związkowi, ani lekarze walczący z tłustymi posiłkami. A światowy kryzys jeszcze ją wzmocnił. 74
  • Etosowy skok na bank 13 lis 2011, 12:00 Waldemar Krzystek lubi opowiadać o komunistycznej historii Polski za pomocą kina gatunkowego. Po melodramatycznej „Małej Moskwie” do kin wchodzi sensacyjne „80 milionów” – o spektakularnej akcji działaczy „Solidarności” tuż przed... 79
  • Pisarz znikający 13 lis 2011, 12:00 Najpierw nie pojawił się na spotkaniach w Belgii ani Holandii, potem nie dotarł na festiwal Conrada do Krakowa – znowu zniknął. Francuski pisarz Michel Houellebecq stał się specjalistą od ekscentrycznych zachowań. Jest takim oryginałem czy aż takim cynikiem? 82
  • Bluesman z Mulholland Drive 13 lis 2011, 12:00 Wydał właśnie debiutancki solowy album „Crazy clown time”. To koniec jego kariery filmowej? 84
  • Kim jest ta dziewczyna? 13 lis 2011, 12:00 Uwaga! Talent na miarę Amy Winehouse. „Video Games” to jedna z najbardziej poruszających piosenek ostatnich lat. Ale właściwie kto ją wykonuje? 86
  • Niepowtarzalny styl 13 lis 2011, 12:00 Jezu, jak się cieszę, że nie jestem posłem i nie musiałem wybierać między Beatą Kempą i Wandą Nowicką, a więc decydować, która z pań zostanie wicemarszałkiem Sejmu. Spieszę zaznaczyć, że ten nieszczęsny wołacz na początku to... 90
  • Mauzoleum Starszego Pana 13 lis 2011, 12:00 Przyglądam się z oddali konwulsjom targającym partię Prawo i Sprawiedliwość. Patrzę z podziwem na nieśmiertelność Starszego Pana, który w sobie tylko wiadomy sposób zamanipulował Rzeczpospolitą do spodu, ma ją owiniętą wokół... 92
  • Zróbmy sobie Meksyk 13 lis 2011, 12:00 Meksykańskie czerwone cebiche, o którym pisałam w ubiegłym tygodniu, zaintrygowało mnie do tego stopnia, że po długich namowach udało mi się przekonać Antonia do zdradzenia mi pełnego przepisu na sos do tej magicznej potrawy. Okazuje... 94
  • Wojny klonów, czyli jak z delfina zrobić gada 13 lis 2011, 12:00 UFF, WYJAŚNIŁO SIĘ! Wszyscy się zastanawialiśmy, jak mogło dojść do straszliwej sytuacji, w której syn na ojca się zamachnął i nikt tego pojąć nie mógł. I gdy mózgi już, już miały się zagotować, z odsieczą przyszli ci, na... 96
  • W krzyżowym ogniu pytań 13 lis 2011, 12:00 Roztropne rozwiązanie problemu krzyża w polskim Sejmie? Służę uprzejmie. Błyskotliwe: powieśmy tyle krzyży na ścianie, tak gęsto, że z daleka będzie wyglądało, jakby na ścianie była tylko kratka. Trochę w peerelowski deseń nawet,... 96
  • Artysta nie w trampkach 13 lis 2011, 12:00 Przez lata w prasie i internecie szeroko omówiono już temat „Słoń a sprawa polska". Teraz w obliczu narodowych ciśnień i codziennej szarpaniny prawicowo-lewicowej, nadszedł odpowiedni moment, by zagłębić się w tematykę... 98
  • Cena nieodpowiedzialności 13 lis 2011, 12:00 Jeśli ktoś nie rozumie, na czym polega społeczna odpowiedzialność biznesu, powinien prześledzić historię firm takich jak BP, Dow Chemicals czy… Coca-Cola. One też nie rozumiały. I sporo na tym straciły. 103
  • CSR z energią 13 lis 2011, 12:00 Jak zachować wizerunek spółki przyjaznej klientom i dbającej o ich interesy, kiedy ceny nośników energii i paliw rosną skokowo? By rozwiązać ten problem, firmy związane z sektorem paliwowo-energetycznym wykorzystują wszelkie dostępne narzędzia z obszaru PR. Ostatnio coraz... 106
  • Standardy z importu 13 lis 2011, 12:00 CSR przychodzi do nas przede wszystkim z największych firm globalnych, które wybierają dostawców i partnerów, kierując się nie tylko odpowiednim stosunkiem ceny do jakości produktu, ale także jakością zarządzania, standardami dotyczącymi etyki i odpowiedzialności społecznej... 112
  • Kryzys i etyka 13 lis 2011, 12:00 Kryzys i etyka nie idą w parze – wynika z badania przeprowadzonego przez Business Center Club. Aż 51 proc. przedsiębiorców zrzeszonych w tej organizacji przyznało, że dziś koncentruje się głównie na przetrwaniu firm. Na działania prospołeczne ich nie stać. Tymczasem... 114

ZKDP - Nakład kontrolowany