Bluesman z Mulholland Drive

Bluesman z Mulholland Drive

Wydał właśnie debiutancki solowy album „Crazy clown time”. To koniec jego kariery filmowej?
Od czasu jego ostatniego pełnometrażowego filmu „Inland Empire" minęło pięć lat, a amerykański reżyser twierdzi: – Nie mam żadnego pomysłu, który mógłby mnie zmotywować do dalszej pracy. W najbliższym czasie nie  należy się spodziewać premiery mojego nowego filmu.

Ale na brak zajęć Lynch nie narzeka. Prowadzi fundację promującą medytację transcendentalną i kręci dokument o guru tego ruchu Maharishi Mahesh Yogi. Dwa lata temu zorganizował w Nowym Jorku koncert charytatywny „Change Begins Within", na który zaprosił przyjaciół – Paula McCartneya, Ringo Starra, Eddiego Veddera czy Sheryl Crow. Dużo maluje, projektuje, fotografuje, pisze, popija ulubioną organiczną kawę i pali dużo papierosów. Prowadzi stronę internetową z filmikami z wykładów, wywiadami i nagrywaną przez siebie codziennie prognozą pogody. Angażuje się też w projekty związane z muzyką – zrobił teledysk dla Moby’ego „Shot in the Back of the Head", krótki film dla nowojorskiej grupy Interpol i wyreżyserował transmisję internetową koncertu weteranów z  Duran Duran.

Pod koniec zeszłego roku ukazał się także singiel „Good Day Today"/„I Know" sygnowany jego nazwiskiem. Płyta trafiła najpierw do  rozgłośni radiowej KCRW w Los Angeles – utwór „Good Day Today” miał tak transowy taneczny rytm, że jeden z prowadzących przez pomyłkę zapowiedział go jako „kawałek uznanej grupy Underworld”. Szybko zaczęli grać go didżeje w klubach na Ibizie, wśród nich brytyjski prezenter radia BBC i wydawca Rob Da Bank. Gdy zdał sobie sprawę, że autorem naprawdę jest jego ulubiony reżyser, zgłosił się z propozycją kontraktu. Najpierw ukazała się płyta z remiksami m.in. Skream, Basement Jaxx, Underworld, a potem cały album „Clown Town Time”, nad którym Lynch pracował w zaciszu swojego studia. Fani jego twórczości nie powinni być zawiedzeni.

Domorosły talent

– Nie jestem muzykiem, ale kocham robić muzykę – podkreśla w wywiadach. Kiedyś próbował grać na trąbce, ale brakowało mu zapału do ćwiczeń. Przerzucił się na gitarę, choć do dziś nie zna nut, akordów ani nie  potrafi wykonać żadnego coveru. – Prawdziwy muzyk może powtórzyć to, co  zagrał. Ja tego nie umiem, za to kocham improwizację – tłumaczy Lynch.

–  Razem z moim inżynierem dźwięku Deanem Hurleyem potrafimy grać godzinami. Z reguły 98 proc. z tego nadaje się do śmieci, z pozostałymi 2 proc. można coś zrobić. To właśnie z takich prób i eksperymentów studyjnych z wykorzystaniem instrumentów, elektroniki i po obróbce producenckiej powstał materiał na  „Crazy Clown Time". Największym wyzwaniem dla Lyncha było zaśpiewanie napisanych przez siebie historii – w większości utworów przetworzył swój głos za pomocą efektów wokalnych.

– To wstydliwa czynność. Na planie filmowym wśród ekipy czuję się swobodnie, a śpiewanie dla ludzi napawa mnie przerażeniem. Mogę to robić tylko w obecności Deana – tłumaczy. Czyli o koncertach na razie nie ma mowy. O ile po ostatnich solowych wydawnictwach aktorów Clinta Eastwooda bądź Jeffa Bridgesa z rasowym amerykańskim bluesowym i country’owym graniem wielu kinomanów przecierało uszy ze zdumienia, o tyle w wypadku Lyncha pytanie brzmi raczej – dlaczego dopiero teraz zdecydował się na własny album? W końcu obok Quentina Tarantino ma w Hollywood opinię faceta, który najlepiej zna się na muzyce i ma świetny gust. Lynch jako reżyser wyznaje zasadę: „Film to w 50 proc. obraz i w 50 proc. dźwięk. Czasami dźwięk jest nawet ważniejszy". Sam udźwiękawia swoje filmy, a kompozycje muzyczne tworzy z  Angelo Badalamentim.

– To on ośmielił mnie do tego, żeby zająć się muzyką. Uświadomił mi, że można ją tworzyć intuicyjnie, budować klimat, nastrój i emocje – tłumaczy. Perfekcyjnym połączeniem profesjonalnego warsztatu kompozytorskiego i intuicyjnego podejścia była na początku lat 90. ścieżka do „Miasteczka Twin Peaks", która uchodzi za jedną z  najlepszych w historii. Temat przewodni z tekstem Lyncha zaśpiewany przez Julee Cruise stał się równie rozpoznawalny co ballada z filmu „Dziecko Rosemary" skomponowana przez Komedę.

Maniacy kinowi pamiętają scenę z filmu „Blue Velvet", w której Dennis Hopper z lampą w ręku i z obłędem w oczach wykonuje „In Dreams" Roya Orbisona czy z „Dzikości serca”, gdy Nicolas Cage w kurtce ze skóry węża tuli kobietę i niczym Elvis śpiewa „Love Me Tender”. Właśnie m.in. dzięki takim fragmentom łączącym w niepowtarzalny sposób film z muzyką David Lynch stał się reżyserem kultowym.

Poszukiwacz doświadczeń

Ponad dziesięć lat temu w swojej willi The Madison położonej na  wzgórzach przy Mulholland Drive reżyser zbudował prywatne studio Assymetrical. – Pomieszczenie zaprojektował architekt specjalizujący się w akustyce. Wygląda jak pokój w pokoju – tłumaczy zafascynowany Lynch.

– Ma trzy sufity, dwie podłogi i podwójne ściany. Jest naprawdę cicho, gdy wszystkie sprzęty są wyłączone. Natomiast nagłośnienie jest takie jak w  teatrze – kameralne, ale ma moc. Lynch nagrał tam m.in. utwory średniowiecznej mistyczki i wizjonerki Hildegardy z Bingen ze szkocką skrzypaczką Jocelyn Montgomery, zainspirowany twórczością Briana Eno przygotował ambientową muzykę do wystawy swoich dzieł „The Air is on Fire: Soundscape" w paryskim Fondation Cartier, z polskim pianistą Markiem Żebrowskim zarejestrował kilka improwizacji na minialbum „Polish Night Music", a od kilku lat kończy solowy album wokalistki Chrysty Bell, która śpiewa jego piosenki i jest jego nową muzą. Tam również kilka miesięcy przed własną śmiercią odwiedził go Mark Linkous z zespołu Sparklehorse i zaprosił do współpracy przy albumie „Dark Night of the  Soul” z całą śmietanką sceny niezależnej. Jaką muzykę najbardziej lubi Lynch?

– Słucham różnych piosenek z radia, z internetu. Nie potrafię robić dwóch rzeczy naraz, muszę być skupiony na muzyce albo na pracy, więc rzadko mam czas – odpowiada.

– Podobają mi się trzy dziewczyny z  Brooklynu, nazywają się Au Revoir Simone. Ich piosenki mają fajny feeling. Poznałem też niedawno ciekawą wokalistkę Lykke Li. Część tych artystów Lynch zaprosił na występ do nowo otwartego klubu Silencio w  Paryżu. Z młodości wspomina Elvisa, Orbisona, Everly Brothers, Otisa Reddinga, The Beatles i jednego z największych idoli – Cpt. Beefhearta.

– Pamiętam, jak kupiłem w latach 80. płytę „Trout Mask Replica" i jakie zrobiła na mnie wrażenie. Ten koleś żył w swoim świecie i grał po  swojemu dziwnego bluesa. Co ciekawe, wydawało mu się, że spodoba się ludziom i będą kupowali jego płyty.

O inspiracjach, które towarzyszyły mu przy nagrywaniu „Crazy Clown Town", nie chce opowiadać. I trudno się dziwić, bo nagrał ją razem z Dean Hurleyem po prostu tak, jak potrafił –  nie jest to dzieło wybitne pod względem muzycznym, ale na pewno ciekawe. Klimat albumu kojarzy się z filmami „Blue Velvet", „Dzikość Serca” czy  „Mulholland Drive” – utwory są ponure, kameralne, powolne i utrzymane w  bluesowej tonacji.

Poza singlowym hitem „Good Day Today" i kilkoma oszczędnymi elektronicznymi eksperymentami, które przypominają opowieści z dreszczykiem, cały materiał jest spójny, hipnotyzujący i wciągający. Lynch wirtuozem gitary nie jest, ale jego przygrywanie w tle w „So Glad", „Football Game” czy „I Know” nadaje muzyce charakteru, a w  balladzie „These Are My Friends” urzeka delikatnością. Jedynie próby maskowania braków wokalnych za pomocą efektów studyjnych momentami rażą, kiedy próbuje innej ekspresji niż melorecytacja.

Czy jest szansa, że do  tych piosenek nakręci klipy? – Jeśli nikt mnie nie zmusi pod groźbą śmierci, to nie chciałbym tego robić. Czy album może go zainspirować do  kolejnego filmu? – Chcę zbierać jak najwięcej doświadczeń w różnych dziedzinach, bo nigdy nie wiadomo, co się z tego urodzi.

Okładka tygodnika WPROST: 46/2011
Więcej możesz przeczytać w 46/2011 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 46/2011 (1501)

  • Czas start! 13 lis 2011, 12:00 Żaden europejski przywódca nie ma takiej władzy, jaką ma w Polsce Donald Tusk. Żaden nie ma więc takich szans na zrobienie czegoś wielkiego i na żadnym nie spoczywa aż taka odpowiedzialność za nieskorzystanie z okazji. 4
  • Czeski film i czołganie marszałka 13 lis 2011, 12:00 Wystarczy, że ci się wymsknie w mediach, że dostałeś propozycję, i już jesteś skasowany 7
  • NA SKRÓTY 13 lis 2011, 12:00 Koniec ery Berlusconiego Po dwudziestu latach odgrywania czołowej roli we włoskiej polityce Silvio Berlusconi ustępuje ze stanowiska. Do chwili zamknięcia tego numeru „Wprost" w Rzymie trwały gorączkowe polityczne targi w sprawie... 8
  • Najlepsze życzenia 13 lis 2011, 12:00 Chciałbym, korzystając z tego, że piszę, złożyć najlepsze życzenia wszystkim posłankom i posłom, senatorkom i senatorom z okazji uroczystej inauguracji nowej kadencji władzy. Życzę państwu wielu dni wesołości i radości w sprawnym... 10
  • Uwaga na kartony! 13 lis 2011, 12:00 Czy ktoś może mi powiedzieć, dlaczego im gorszy film powstaje w Polsce, tym więcej ludzi go ogląda? Na „Wyjazd integracyjny" w weekend otwarcia poszło 300 tys. ludzi, chociaż filmiki na YouTube z sikającą sobie do ust małpą... 12
  • Rechot zaścianka 13 lis 2011, 12:00 Gdybyśmy nie mieli tego rechotu, gdybyśmy nie byli symbolem zaścianka, ksenofobii, nietolerancji, to pewnie nie byłbym żadnym symbolem. Byłbym zwykłym posłem i nie budził żadnego zdziwienia – mówi Robert Biedroń, poseł Ruchu Palikota. 16
  • On 13 lis 2011, 12:00 Wy, zdrajcy – potrafił zażartować – będziecie jeszcze stać przed plutonem egzekucyjnym. Albo: Kamiński ma większe szanse na przeżycie niż Bielan, bo lepiej przygotuje samokrytykę. 21
  • Krótki kurs historii PiS 13 lis 2011, 12:00 Czyli odchylenia, spiski i kliki. Trochę jak w ZSRR, ale z happy endem. Bo tam kończyło się na Łubiance, u nas tylko gilotyną polityczną. 27
  • Jak ciąć? 13 lis 2011, 12:00 Jakie cięcia można zrobić w budżecie? Ile da reforma KRUS i czy warto podnosiĆ podatki? O prawdziwych oszczędnościach i medialnych mitach mówi Marek Borowski, były minister finansów, dziś senator. 30
  • Posłowie od kuchni 13 lis 2011, 12:00 Kadencje się kończą, a oni trwają. Kelnerzy, sekretarki, kierowcy, pracownicy hotelu sejmowego. Jeden z nich – dziś już na emeryturze – lubił pokazywać dłoń i żartować: „Tu, z tej ręki mi jedli. Wszyscy, Kwaśniewski, Oleksy…”. 34
  • Pośle/posłanko, nie pleć! 13 lis 2011, 12:00 Chodzi o to, by iść za Rzymianami: Non omne licitum honestum! (nie wszystko co dozwolone jest godziwe) 38
  • Polska jako wspólnota? 13 lis 2011, 12:00 Powstał zaskakujący paradoks polegający na tym, że Polacy nie cieszą się z tego, że są Polakami, nawet wtedy, kiedy Polska ma się tak dobrze, kiedy gospodarka jest w niezłym stanie. 40
  • Głupi nie zaśpiewa naprawdę 13 lis 2011, 12:00 Marzysz o karierze, oklaskach, złotych płytach? Ta rozmowa jest dla ciebie! Elżbieta Zapendowska wybije ci te marzenia z głowy. 42
  • Śmierć Dzikiego Zachodu 13 lis 2011, 12:00 Na krajowej „dwójce”, między Poznaniem a niemiecką granicą, jest wszystko: prostytutki, gangsterzy, wielkie pieniądze, nawet zoo. I poczucie schyłku, bo to eldorado nie przetrwa już długo. 48
  • Witajcie w Piekle 13 lis 2011, 12:00 Lejący się strumieniami alkohol, narkotyki i przygodny seks – tak wyglądają imprezy w wielu polskich klubach. I nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że bawią się w ten sposób nawet 13-letnie dzieci. 51
  • Ewa tu nie mieszka 13 lis 2011, 12:00 Co się stało z Ewą Demarczyk? Prowadzi warsztaty w Paryżu, uczy śpiewu w Tel Awiwie, a może – jak twierdzą niektórzy – bawi na dworze królowej Danii? A może jednak mieszka w Wieliczce? Kim jest człowiek, który jako jedyny ma dostęp do świata pieśniarki? Czy ją od... 54
  • Bardzo głośne milczenie 13 lis 2011, 12:00 Gdy prowincjał zakonu marianów zakazywał ks. Adamowi Bonieckiemu wystąpień w mediach, nie przewidział, że przyniesie to zaskakujący skutek. Dziś „Ksiądz Boniecki ma głos”. 58
  • nieLOT 13 lis 2011, 12:00 Skansen PRL. Kolejarski syf w świecie nowoczesnych terminali, ręcznie sterowany z ministerstwa skarbu. Tak mówią o firmie, której oficjalna nazwa brzmi: narodowy przewoźnik. 62
  • Upadek i pornografia 13 lis 2011, 12:00 Dominique Strauss-Kahn – strażnik światowych finansów, potęgą równy prezydentom – miał być nadzieją Francji. Odkąd okazał się nie tylko napastliwym erotomanem, ale także stałym klientem stręczycieli, jego postać inspiruje już tylko twórców pornografii. 66
  • Okupuj Biały Dom 13 lis 2011, 12:00 Prezydent Obama zastanawia się, jak wykorzystać lewicowy ruch „Okupuj Wall Street” do utrzymania stanowiska. I jak to zrobić, nie zniechęcając potencjalnych sponsorów. 70
  • Hamburgery jak złoto 13 lis 2011, 12:00 Firmie McDonald’s nie dali rady ani alterglobaliści, ani działacze związkowi, ani lekarze walczący z tłustymi posiłkami. A światowy kryzys jeszcze ją wzmocnił. 74
  • Etosowy skok na bank 13 lis 2011, 12:00 Waldemar Krzystek lubi opowiadać o komunistycznej historii Polski za pomocą kina gatunkowego. Po melodramatycznej „Małej Moskwie” do kin wchodzi sensacyjne „80 milionów” – o spektakularnej akcji działaczy „Solidarności” tuż przed... 79
  • Pisarz znikający 13 lis 2011, 12:00 Najpierw nie pojawił się na spotkaniach w Belgii ani Holandii, potem nie dotarł na festiwal Conrada do Krakowa – znowu zniknął. Francuski pisarz Michel Houellebecq stał się specjalistą od ekscentrycznych zachowań. Jest takim oryginałem czy aż takim cynikiem? 82
  • Bluesman z Mulholland Drive 13 lis 2011, 12:00 Wydał właśnie debiutancki solowy album „Crazy clown time”. To koniec jego kariery filmowej? 84
  • Kim jest ta dziewczyna? 13 lis 2011, 12:00 Uwaga! Talent na miarę Amy Winehouse. „Video Games” to jedna z najbardziej poruszających piosenek ostatnich lat. Ale właściwie kto ją wykonuje? 86
  • Niepowtarzalny styl 13 lis 2011, 12:00 Jezu, jak się cieszę, że nie jestem posłem i nie musiałem wybierać między Beatą Kempą i Wandą Nowicką, a więc decydować, która z pań zostanie wicemarszałkiem Sejmu. Spieszę zaznaczyć, że ten nieszczęsny wołacz na początku to... 90
  • Mauzoleum Starszego Pana 13 lis 2011, 12:00 Przyglądam się z oddali konwulsjom targającym partię Prawo i Sprawiedliwość. Patrzę z podziwem na nieśmiertelność Starszego Pana, który w sobie tylko wiadomy sposób zamanipulował Rzeczpospolitą do spodu, ma ją owiniętą wokół... 92
  • Zróbmy sobie Meksyk 13 lis 2011, 12:00 Meksykańskie czerwone cebiche, o którym pisałam w ubiegłym tygodniu, zaintrygowało mnie do tego stopnia, że po długich namowach udało mi się przekonać Antonia do zdradzenia mi pełnego przepisu na sos do tej magicznej potrawy. Okazuje... 94
  • Wojny klonów, czyli jak z delfina zrobić gada 13 lis 2011, 12:00 UFF, WYJAŚNIŁO SIĘ! Wszyscy się zastanawialiśmy, jak mogło dojść do straszliwej sytuacji, w której syn na ojca się zamachnął i nikt tego pojąć nie mógł. I gdy mózgi już, już miały się zagotować, z odsieczą przyszli ci, na... 96
  • W krzyżowym ogniu pytań 13 lis 2011, 12:00 Roztropne rozwiązanie problemu krzyża w polskim Sejmie? Służę uprzejmie. Błyskotliwe: powieśmy tyle krzyży na ścianie, tak gęsto, że z daleka będzie wyglądało, jakby na ścianie była tylko kratka. Trochę w peerelowski deseń nawet,... 96
  • Artysta nie w trampkach 13 lis 2011, 12:00 Przez lata w prasie i internecie szeroko omówiono już temat „Słoń a sprawa polska". Teraz w obliczu narodowych ciśnień i codziennej szarpaniny prawicowo-lewicowej, nadszedł odpowiedni moment, by zagłębić się w tematykę... 98
  • Cena nieodpowiedzialności 13 lis 2011, 12:00 Jeśli ktoś nie rozumie, na czym polega społeczna odpowiedzialność biznesu, powinien prześledzić historię firm takich jak BP, Dow Chemicals czy… Coca-Cola. One też nie rozumiały. I sporo na tym straciły. 103
  • CSR z energią 13 lis 2011, 12:00 Jak zachować wizerunek spółki przyjaznej klientom i dbającej o ich interesy, kiedy ceny nośników energii i paliw rosną skokowo? By rozwiązać ten problem, firmy związane z sektorem paliwowo-energetycznym wykorzystują wszelkie dostępne narzędzia z obszaru PR. Ostatnio coraz... 106
  • Standardy z importu 13 lis 2011, 12:00 CSR przychodzi do nas przede wszystkim z największych firm globalnych, które wybierają dostawców i partnerów, kierując się nie tylko odpowiednim stosunkiem ceny do jakości produktu, ale także jakością zarządzania, standardami dotyczącymi etyki i odpowiedzialności społecznej... 112
  • Kryzys i etyka 13 lis 2011, 12:00 Kryzys i etyka nie idą w parze – wynika z badania przeprowadzonego przez Business Center Club. Aż 51 proc. przedsiębiorców zrzeszonych w tej organizacji przyznało, że dziś koncentruje się głównie na przetrwaniu firm. Na działania prospołeczne ich nie stać. Tymczasem... 114

ZKDP - Nakład kontrolowany