Kim jest ta dziewczyna?

Kim jest ta dziewczyna?

Uwaga! Talent na miarę Amy Winehouse. „Video Games” to jedna z najbardziej poruszających piosenek ostatnich lat. Ale właściwie kto ją wykonuje?
Poznajcie Lizzy Grant. Na zdjęciach sprzed trzech lat ma blond włosy do  ramion, grzeczny uśmiech, makijażu nie widać. Trudno ocenić wielkość jej oczu albo ust, są raczej przeciętne. Zwykle trzyma przed sobą gitarę, zasłaniając biust. Nosi chłopięcą kurtkę licealnego klubu sportowego.

Podobno nieźle śpiewa, nagrała nawet płytę, lecz kogo to interesuje, skoro podobnych do niej dziewczyn z gitarami są w internecie miliony. Dwa lata temu założyła profil na Twitterze, wpisując od razu: „Kocham was". Włosy blond, lecz do pasa, z gęstymi falami, sztywnymi od lakieru. Długie rzęsy, oczy ogromne, usta jeszcze większe. Dżinsowe spodenki, bluzka zawiązana na supeł nad pępkiem.

Naprawdę aktywna w internecie zaczęła być wiosną tego roku. Na Twitterze umieszczała linki do własnych profili w innych serwisach, kierowała do albumów ze zdjęciami. Wśród jej fotografii wrzuconych do sieci w czerwcu można znaleźć okładkę książki „Wszyscy moi przyjaciele nie żyją". Właściwie sama Lizzy nie żyje, bo  postanowiła zapomnieć o przeszłości i odnieść sukces.

Śpiewam o trudnych sprawach

Zaczęła od zmiany imienia. Nowe wzięła od Lany Turner, znanej z roli w  „Listonosz zawsze dzwoni dwa razy". Drugą część pseudonimu Grant zbudowała z nazwy marki Forda – Del Rey to replika klasycznego modelu z  lat 60., produkowana 30 lat temu w Brazylii. Wyszło Lana Del Rey. Dalej sprawy potoczyły się błyskawicznie. „Ja pier...! Zamierzam zaraz udać się do Nowego Jorku, odnaleźć ją i zapytać, czy zostanie moją dziewczyną!" – napisał ktoś na YouTube pierwszego dnia po opublikowaniu przez Lanę klipu „Video Games”. Od kilku miesięcy Lana każdego dnia rozkochuje w sobie kolejnych fanów. Bezwiednie, jak twierdzi. – Po  prostu wrzuciłam do sieci ulubioną piosenkę we własnym wykonaniu z  amatorskim klipem, który też sama zrobiłam. Nie planowałam, że to będzie singiel – mówi. T

ymczasem „Video Games" trafił na szczyt list sprzedaży iTunes, a podczas pokazów mody stał się wybiegowym hitem –  odpowiednikiem piosenki „Wonderful Life" Blacka – tak samo nastrojowy, wystylizowany, śpiewany głosem, który trudno zapomnieć. To smutna piosenka o toksycznym związku. Lana stoi pod ścianą, widać ją w  zbliżeniach, jakby samotnie pozowała przed kamerą. Wygląda jak na  zdjęciach sprzed kilkudziesięciu lat, ale nie trzeba specjalnych zabiegów, żeby uzyskać taki efekt – wystarczy program w iPhonie.

Do tego czołówki filmów ze złotej ery Hollywood, zdjęcia paparazzich oraz zataczająca się Paz de la Huerta – niedorównująca popularnością Amy Winehouse, ale tak samo zniszczona przez narkotyki. Styl Lany przypomina Amerykę, która już nie istnieje. Wszystkie jej teledyski – w YouTube jest ich kilka – skomponowane są wedle podobnego schematu. Pojawiają się w nich stare modele samochodów, wzgórze Hollywood z literami, neony Vegas, fragmenty filmów i bajek Disneya, ponętna Betty Boop z kreskówki z lat 30., nie zmienia się też stylizacja samej Lany – konsekwentnie vintage, na bogato, ale w starym stylu.

Gdyby Laura Palmer nie zginęła w „Miasteczku Twin Peaks", jej życie mogłoby wyglądać tak jak życie Lany w teledyskach. Wspomina, że kiedy śpiewała w  barach jako 17-latka, ludzie po koncertach pytali, czy jest fanką Davida Lyncha. – Dziwiło mnie to skojarzenie, ale jest w nim sens. Trafiam w  klimat jego filmów, bo śpiewam o trudnych sprawach, a jednocześnie wyglądam na zadowoloną – mówi.

Wolałabym to zrobić profesjonalnie

Po sukcesie „Video Games", a niedługo później podobnego teledysku „Blue Jeans" blogerzy rozpoczęli dyskusję o tym, czy Del Rey nie jest przypadkiem wykreowanym produktem, promowanym przez profesjonalnych menedżerów. Nie od dziś wiadomo, jak działają klipy wiralowe, profesjonalne, ale udające amatorskie. Zazwyczaj ktoś pilnuje, żeby wieści o nich żyły w sieci. Wideo zyskuje popularność według sprawdzonego schematu.

Najpierw pojawia się w YouTube, by zebrać wrażenia. Potem plotki o talencie nowego wykonawcy rozsyłane są do  autorów opiniotwórczych blogów albo stron takich jak Pitchfork. Przyda się koncert w niszowym klubie, najlepiej w Europie, która jest bardziej trendy niż Stany, na przykład w Londynie – wtedy ci, którzy wpisują komentarze, mogą się pochwalić, że widzieli nowy talent na  żywo. Premiera pierwszego singla powinna zostać zapowiedziana w szczycie plotkarskiego zamieszania. Tak właśnie przebiega początek kariery Lany Del Rey.

Lana zaprzecza, żeby ktokolwiek pomagał jej przy pracy nad klipami. Wszystkie fragmenty znalazła, wybrała, zmontowała sama, zatrudniła tylko specjalistów od praw autorskich, by podpisali umowy z  autorami wykorzystanych przez nią filmów. Poza tym twierdzi, że jej teledyski wcale nie są takie dobre. W końcu są amatorskie. – Wolałabym zrobić to profesjonalne, a nie tylko cholernie dziwacznie – deklaruje.

Moje usta wydają się wydęte

Jej angielska agencja, ta sama, która dba o wizerunek Björk, informuje: „Lana lubi horrory, włoskie pejzaże, duże kościoły, szybkie kolejki w  wesołych miasteczkach, prawdziwe gwiazdy, takie jak Nina Simone, Bette Davis, Elvis, Kurt Cobain".

Urodziła się w miasteczku Lake Placid w  stanie Nowy Jork, które wspomina jako najmroźniejsze miejsce na ziemi. Mieszkała w Alabamie, New Jersey, Nowym Jorku, gdzie studiowała filozofię – próbowała „matematycznie udowodnić, że Bóg istnieje". O  przeszłości mówi mało, dotyczy ona Lizzy, która już nie istnieje. Wspomina o rodzeństwie, rodzicach. Jako nastolatka była solistką w  chórze kościelnym, mieszkała w internacie.

– To przerażające miejsce dla  nastolatki, bo nie ma gdzie zwiać, jeśli nie podobasz się reszcie. Pozostaje pogodzić się, że tak już jest – zawsze ktoś będzie cię nienawidził – opowiada. Pogodzić się? O agresywnych komentarzach pod  swoimi klipami mówi: – Chcę popełnić samobójstwo, jak to czytam. Ze złych doświadczeń zwierza się prasie najchętniej.

– Dużo piłam jakieś siedem lat temu. Wciąż o tym myślę, ale czuję się bezpieczniej bez alkoholu – mówi. Wspomina mieszkanie w przyczepie kempingowej, kiedy nie  było jej stać nawet na płatki śniadaniowe. Zatem skąd miałaby mieć pieniądze na powiększenie ust, o którym tyle się pisze? – Nie  wyczołgałam się przecież spod mostu, żeby zrobić sobie operację plastyczną. Wyglądam na naburmuszoną, kiedy śpiewam, dlatego moje usta wydają się wydęte. Mieszkanie w przyczepie wpisuje się w wizerunek Lany – retro, kiczowaty, tani, ale atrakcyjny.

– Wszyscy wokół mieliśmy ten sam gust. Lubiliśmy ogrody z kolorowymi plastikowymi kwiatami. Dekorowaliśmy ściany papierowymi łańcuchami. Śniłam wtedy o ucieczce. O  tym, że pojawi się ktoś, kto mnie stamtąd zabierze. Pierwszą szansą był David Kahn, producent Paula McCartneya, który pomógł Lizzy nagrać pierwszą płytę dla wytwórni 5 Points.

Teraz zapytana o najbardziej pożądanego mężczyznę odpowiada: – Mark Ronson, wskoczyłabym mu na kolana bez wahania.

Ronson, producent Amy Winehouse, nie będzie się bronił –  Lana – poza głębokim altem, przypominającym głos Winehouse – ma  dyscyplinę, której Amy zabrakło. W końcu października odbyła się światowa premiera singla „Video Games". Lana zaczęła koncertować w  Europie. Podobno tańczy jak dziewczyny podczas plażowych imprez na  Hawajach, czego nie zobaczy się w internecie.

– Przy szybszych piosenkach naprawdę się rozkręcam. Schodzę do parteru, dosłownie –  zapowiada. Co to znaczy? – Trzeba przyjść na koncert, żeby się przekonać.

Okładka tygodnika WPROST: 46/2011
Więcej możesz przeczytać w 46/2011 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 1
  • benjay IP
    talent na miarę Amy Winehouse? ciekawe, czy słyszeliście ją kiedykolwiek na żywo.

    Spis treści tygodnika Wprost nr 46/2011 (1501)

    • Czas start! 13 lis 2011, 12:00 Żaden europejski przywódca nie ma takiej władzy, jaką ma w Polsce Donald Tusk. Żaden nie ma więc takich szans na zrobienie czegoś wielkiego i na żadnym nie spoczywa aż taka odpowiedzialność za nieskorzystanie z okazji. 4
    • Czeski film i czołganie marszałka 13 lis 2011, 12:00 Wystarczy, że ci się wymsknie w mediach, że dostałeś propozycję, i już jesteś skasowany 7
    • NA SKRÓTY 13 lis 2011, 12:00 Koniec ery Berlusconiego Po dwudziestu latach odgrywania czołowej roli we włoskiej polityce Silvio Berlusconi ustępuje ze stanowiska. Do chwili zamknięcia tego numeru „Wprost" w Rzymie trwały gorączkowe polityczne targi w sprawie... 8
    • Najlepsze życzenia 13 lis 2011, 12:00 Chciałbym, korzystając z tego, że piszę, złożyć najlepsze życzenia wszystkim posłankom i posłom, senatorkom i senatorom z okazji uroczystej inauguracji nowej kadencji władzy. Życzę państwu wielu dni wesołości i radości w sprawnym... 10
    • Uwaga na kartony! 13 lis 2011, 12:00 Czy ktoś może mi powiedzieć, dlaczego im gorszy film powstaje w Polsce, tym więcej ludzi go ogląda? Na „Wyjazd integracyjny" w weekend otwarcia poszło 300 tys. ludzi, chociaż filmiki na YouTube z sikającą sobie do ust małpą... 12
    • Rechot zaścianka 13 lis 2011, 12:00 Gdybyśmy nie mieli tego rechotu, gdybyśmy nie byli symbolem zaścianka, ksenofobii, nietolerancji, to pewnie nie byłbym żadnym symbolem. Byłbym zwykłym posłem i nie budził żadnego zdziwienia – mówi Robert Biedroń, poseł Ruchu Palikota. 16
    • On 13 lis 2011, 12:00 Wy, zdrajcy – potrafił zażartować – będziecie jeszcze stać przed plutonem egzekucyjnym. Albo: Kamiński ma większe szanse na przeżycie niż Bielan, bo lepiej przygotuje samokrytykę. 21
    • Krótki kurs historii PiS 13 lis 2011, 12:00 Czyli odchylenia, spiski i kliki. Trochę jak w ZSRR, ale z happy endem. Bo tam kończyło się na Łubiance, u nas tylko gilotyną polityczną. 27
    • Jak ciąć? 13 lis 2011, 12:00 Jakie cięcia można zrobić w budżecie? Ile da reforma KRUS i czy warto podnosiĆ podatki? O prawdziwych oszczędnościach i medialnych mitach mówi Marek Borowski, były minister finansów, dziś senator. 30
    • Posłowie od kuchni 13 lis 2011, 12:00 Kadencje się kończą, a oni trwają. Kelnerzy, sekretarki, kierowcy, pracownicy hotelu sejmowego. Jeden z nich – dziś już na emeryturze – lubił pokazywać dłoń i żartować: „Tu, z tej ręki mi jedli. Wszyscy, Kwaśniewski, Oleksy…”. 34
    • Pośle/posłanko, nie pleć! 13 lis 2011, 12:00 Chodzi o to, by iść za Rzymianami: Non omne licitum honestum! (nie wszystko co dozwolone jest godziwe) 38
    • Polska jako wspólnota? 13 lis 2011, 12:00 Powstał zaskakujący paradoks polegający na tym, że Polacy nie cieszą się z tego, że są Polakami, nawet wtedy, kiedy Polska ma się tak dobrze, kiedy gospodarka jest w niezłym stanie. 40
    • Głupi nie zaśpiewa naprawdę 13 lis 2011, 12:00 Marzysz o karierze, oklaskach, złotych płytach? Ta rozmowa jest dla ciebie! Elżbieta Zapendowska wybije ci te marzenia z głowy. 42
    • Śmierć Dzikiego Zachodu 13 lis 2011, 12:00 Na krajowej „dwójce”, między Poznaniem a niemiecką granicą, jest wszystko: prostytutki, gangsterzy, wielkie pieniądze, nawet zoo. I poczucie schyłku, bo to eldorado nie przetrwa już długo. 48
    • Witajcie w Piekle 13 lis 2011, 12:00 Lejący się strumieniami alkohol, narkotyki i przygodny seks – tak wyglądają imprezy w wielu polskich klubach. I nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że bawią się w ten sposób nawet 13-letnie dzieci. 51
    • Ewa tu nie mieszka 13 lis 2011, 12:00 Co się stało z Ewą Demarczyk? Prowadzi warsztaty w Paryżu, uczy śpiewu w Tel Awiwie, a może – jak twierdzą niektórzy – bawi na dworze królowej Danii? A może jednak mieszka w Wieliczce? Kim jest człowiek, który jako jedyny ma dostęp do świata pieśniarki? Czy ją od... 54
    • Bardzo głośne milczenie 13 lis 2011, 12:00 Gdy prowincjał zakonu marianów zakazywał ks. Adamowi Bonieckiemu wystąpień w mediach, nie przewidział, że przyniesie to zaskakujący skutek. Dziś „Ksiądz Boniecki ma głos”. 58
    • nieLOT 13 lis 2011, 12:00 Skansen PRL. Kolejarski syf w świecie nowoczesnych terminali, ręcznie sterowany z ministerstwa skarbu. Tak mówią o firmie, której oficjalna nazwa brzmi: narodowy przewoźnik. 62
    • Upadek i pornografia 13 lis 2011, 12:00 Dominique Strauss-Kahn – strażnik światowych finansów, potęgą równy prezydentom – miał być nadzieją Francji. Odkąd okazał się nie tylko napastliwym erotomanem, ale także stałym klientem stręczycieli, jego postać inspiruje już tylko twórców pornografii. 66
    • Okupuj Biały Dom 13 lis 2011, 12:00 Prezydent Obama zastanawia się, jak wykorzystać lewicowy ruch „Okupuj Wall Street” do utrzymania stanowiska. I jak to zrobić, nie zniechęcając potencjalnych sponsorów. 70
    • Hamburgery jak złoto 13 lis 2011, 12:00 Firmie McDonald’s nie dali rady ani alterglobaliści, ani działacze związkowi, ani lekarze walczący z tłustymi posiłkami. A światowy kryzys jeszcze ją wzmocnił. 74
    • Etosowy skok na bank 13 lis 2011, 12:00 Waldemar Krzystek lubi opowiadać o komunistycznej historii Polski za pomocą kina gatunkowego. Po melodramatycznej „Małej Moskwie” do kin wchodzi sensacyjne „80 milionów” – o spektakularnej akcji działaczy „Solidarności” tuż przed... 79
    • Pisarz znikający 13 lis 2011, 12:00 Najpierw nie pojawił się na spotkaniach w Belgii ani Holandii, potem nie dotarł na festiwal Conrada do Krakowa – znowu zniknął. Francuski pisarz Michel Houellebecq stał się specjalistą od ekscentrycznych zachowań. Jest takim oryginałem czy aż takim cynikiem? 82
    • Bluesman z Mulholland Drive 13 lis 2011, 12:00 Wydał właśnie debiutancki solowy album „Crazy clown time”. To koniec jego kariery filmowej? 84
    • Kim jest ta dziewczyna? 13 lis 2011, 12:00 Uwaga! Talent na miarę Amy Winehouse. „Video Games” to jedna z najbardziej poruszających piosenek ostatnich lat. Ale właściwie kto ją wykonuje? 86
    • Niepowtarzalny styl 13 lis 2011, 12:00 Jezu, jak się cieszę, że nie jestem posłem i nie musiałem wybierać między Beatą Kempą i Wandą Nowicką, a więc decydować, która z pań zostanie wicemarszałkiem Sejmu. Spieszę zaznaczyć, że ten nieszczęsny wołacz na początku to... 90
    • Mauzoleum Starszego Pana 13 lis 2011, 12:00 Przyglądam się z oddali konwulsjom targającym partię Prawo i Sprawiedliwość. Patrzę z podziwem na nieśmiertelność Starszego Pana, który w sobie tylko wiadomy sposób zamanipulował Rzeczpospolitą do spodu, ma ją owiniętą wokół... 92
    • Zróbmy sobie Meksyk 13 lis 2011, 12:00 Meksykańskie czerwone cebiche, o którym pisałam w ubiegłym tygodniu, zaintrygowało mnie do tego stopnia, że po długich namowach udało mi się przekonać Antonia do zdradzenia mi pełnego przepisu na sos do tej magicznej potrawy. Okazuje... 94
    • Wojny klonów, czyli jak z delfina zrobić gada 13 lis 2011, 12:00 UFF, WYJAŚNIŁO SIĘ! Wszyscy się zastanawialiśmy, jak mogło dojść do straszliwej sytuacji, w której syn na ojca się zamachnął i nikt tego pojąć nie mógł. I gdy mózgi już, już miały się zagotować, z odsieczą przyszli ci, na... 96
    • W krzyżowym ogniu pytań 13 lis 2011, 12:00 Roztropne rozwiązanie problemu krzyża w polskim Sejmie? Służę uprzejmie. Błyskotliwe: powieśmy tyle krzyży na ścianie, tak gęsto, że z daleka będzie wyglądało, jakby na ścianie była tylko kratka. Trochę w peerelowski deseń nawet,... 96
    • Artysta nie w trampkach 13 lis 2011, 12:00 Przez lata w prasie i internecie szeroko omówiono już temat „Słoń a sprawa polska". Teraz w obliczu narodowych ciśnień i codziennej szarpaniny prawicowo-lewicowej, nadszedł odpowiedni moment, by zagłębić się w tematykę... 98
    • Cena nieodpowiedzialności 13 lis 2011, 12:00 Jeśli ktoś nie rozumie, na czym polega społeczna odpowiedzialność biznesu, powinien prześledzić historię firm takich jak BP, Dow Chemicals czy… Coca-Cola. One też nie rozumiały. I sporo na tym straciły. 103
    • CSR z energią 13 lis 2011, 12:00 Jak zachować wizerunek spółki przyjaznej klientom i dbającej o ich interesy, kiedy ceny nośników energii i paliw rosną skokowo? By rozwiązać ten problem, firmy związane z sektorem paliwowo-energetycznym wykorzystują wszelkie dostępne narzędzia z obszaru PR. Ostatnio coraz... 106
    • Standardy z importu 13 lis 2011, 12:00 CSR przychodzi do nas przede wszystkim z największych firm globalnych, które wybierają dostawców i partnerów, kierując się nie tylko odpowiednim stosunkiem ceny do jakości produktu, ale także jakością zarządzania, standardami dotyczącymi etyki i odpowiedzialności społecznej... 112
    • Kryzys i etyka 13 lis 2011, 12:00 Kryzys i etyka nie idą w parze – wynika z badania przeprowadzonego przez Business Center Club. Aż 51 proc. przedsiębiorców zrzeszonych w tej organizacji przyznało, że dziś koncentruje się głównie na przetrwaniu firm. Na działania prospołeczne ich nie stać. Tymczasem... 114

    ZKDP - Nakład kontrolowany