Mauzoleum Starszego Pana

Mauzoleum Starszego Pana

Dodano:   /  Zmieniono: 30
Przyglądam się z oddali konwulsjom targającym partię Prawo i Sprawiedliwość. Patrzę z podziwem na nieśmiertelność Starszego Pana, który w sobie tylko wiadomy sposób zamanipulował Rzeczpospolitą do spodu, ma ją owiniętą wokół palca, drwi z Polaków, z wyborców i całej śmietanki, która jeszcze niedawno stanowiła jego osobistą gwardię przyboczną. Nie zazdroszczę rozterki sponiewieranym zwolennikom tej pękniętej na dwa gangi szajki.

Kłopoty na Starszego Pana spadły znienacka, choć było oczywiste, że nastąpią na skutek rażącego błędu, jaki sam popełnił. Stało się to w dniu, w którym kazał Ziobrze wyjechać do Parlamentu Europejskiego. W jednej chwili załadował samobójczą fuzję i nawet tego nie zauważył. I nie chodzi o to, że Ziobrę przy okazji poniżająco wytarzał – tarzał go wcześniej nie raz i Ziobro znosił to nadzwyczaj dobrze. Rzecz w tym, że w chwili zaćmienia umysłowego wysłał go do cywilizowanego kraju. To się musiało zemścić.

Mam różnych kumpli. Niektórzy z nich mieli zdumiewające osiągnięcia w szybkiej jeździe samochodami po pijaku i nawet zatrzymane prawo jazdy nie było w stanie ich poskromić. (Usprawiedliwię to niezbornie, że mowa o bardzo dawnych czasach). Kilka lat później spotykam jednego w Chicago, jedziemy o drugiej w nocy puściutką czteropasmową avenue, w pobliżu nie ma żywego ducha, nie licząc śpiących w kartonach bezdomnych, a mój kolega snuje się za kierownicą swojego camaro z prędkością równą naszym 45 km/h i ani myśli przyłożyć gazu. Zatrzymuje się łagodnie na każdych czerwonych światłach, stoi pięć sekund przed każdym znakiem „stop", rozgląda się wtedy ostentacyjnie na boki, choć wiadomo, że jesteśmy jak na księżycu i nie ma mowy, aby inny pojazd o tej porze tędy jechał. „Wdepnij” – mówię. „No co ty, jeszcze mnie policja shaltuje, tu się jeździ 30 mil, nie więcej”. To robi cywilizacja z dzikiego człowieka.

Przez wiele miesięcy wysłani w paczce Ziobro z Kurskim wałęsali się ulicami Brukseli, patrzyli, widzieli ludzi. Nie zapiekłych członków swojej partii, którym już przy porannym goleniu sączyła się piana z kącików ust, ale elegancko ubranych i uśmiechniętych ludzi, także polityków z innych krajów, którzy dziwnym trafem nie plują na widok innego człowieka. Demoralizowali się obaj i wzajemnie. To drugi błąd Starszego Pana. Nie wyczuł przebiegłości czołowego gryzonia PiS, dał się złamać i pozwolił mu, by wyemigrował wraz z Ziobrą. Decydując się na ten nierozumny gest, Starszy Pan powiesił na strzelnicy swoją własną podobiznę. Nie popełniłby tego błędu, gdyby sam kiedykolwiek na dłużej wyjechał za granicę.

Przyglądam się byłym członkom PiS, niedawnym wyznawcom Starszego Pana, aż do granic samobiczowania – Kowalowi, Ziobrze, Migalskiemu, Kurskiemu – i przypomina mi się kolejny mój znajomy. Pewnego wieczoru opowiadał (na trzeźwo), że poznał cudowną grupę religijną, w której kluczową rolę odgrywał człowiek o niezwykłych właściwościach: tramwaj zmiażdżył mu dłoń, a ona mu odrosła. „Dotykałem jej !" – zachwycał się, a ja zaczynałem się niepokoić. Przez chwilę kombinowałem, jak go otrzeźwić, i nagle spytałem: „A technicznie jak to wyglądało? Ona mu odrastała wzdłuż, od nadgarstka i dalej palce, centymetr na godzinę, aż do paznokci i paznokcie na końcu, czy po prostu cała nagle odtworzyła się naraz, jak przenikanie obrazu w telewizji?”. Zamarł. Nie potrafił sobie tego zwizualizować.

Wysłani do Parlamentu Europejskiego polscy przedstawiciele PiS zwizualizowali sobie normalny kraj. Jakieś ludzkie partie. Dotknęli innych obyczajów. Zobaczyli, że ludzie mogą z sobą rozmawiać, bardzo się różniąc. Że w partiach politycznych istnieje wolność słowa i toczą się ideowe spory. Przyjechali więc do Polski rozbuchani, zachłyśnięci i jak banda szczeniaków postanowili powiewem cywilizacji podzielić się z innymi. Udzieliło się trochę niczym fruwający w powietrzu dym marihuany Poncyljuszowi, Mularczykowi, paniom Kempie, Jakubiak, Kluzik-Rostkowskiej i innym, których nazwisk nie znam. Stopniowo. W kampanii prezydenckiej przebrali się za hipisów, zamiast „Roty" śpiewali Lennona, zamiast znaczka z Matką Boską nosili T-shirty ze stylizacją Andy’ego Warhola. Teraz zaś poprosili o rozmowę na temat przyszłości swojego gangu.

Zapomnieli, że Starszy Pan tkwi w miejscu. Siedzi w swoim mauzoleum i będzie tam tkwił, ile zechce, bo zawczasu zadbał o to, by ordynacja wyborcza pozwoliła mu żyć parę lat za kilkadziesiąt milionów rocznie. Za te pieniądze może wyrzucać tabuny oszukańczych Ziobrów i mianować dziesiątki nowych Ziobro-Hofmanów – i nic mu nie można zrobić. Niezła drwina z nas wszystkich.

Więcej możesz przeczytać w 46/2011 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 30

Spis treści tygodnika Wprost nr 46/2011 (1501)

  • Czas start!13 lis 2011, 12:00Żaden europejski przywódca nie ma takiej władzy, jaką ma w Polsce Donald Tusk. Żaden nie ma więc takich szans na zrobienie czegoś wielkiego i na żadnym nie spoczywa aż taka odpowiedzialność za nieskorzystanie z okazji.4
  • Czeski film i czołganie marszałka13 lis 2011, 12:00Wystarczy, że ci się wymsknie w mediach, że dostałeś propozycję, i już jesteś skasowany7
  • NA SKRÓTY13 lis 2011, 12:00Koniec ery Berlusconiego Po dwudziestu latach odgrywania czołowej roli we włoskiej polityce Silvio Berlusconi ustępuje ze stanowiska. Do chwili zamknięcia tego numeru „Wprost" w Rzymie trwały gorączkowe polityczne targi w sprawie...8
  • Najlepsze życzenia13 lis 2011, 12:00Chciałbym, korzystając z tego, że piszę, złożyć najlepsze życzenia wszystkim posłankom i posłom, senatorkom i senatorom z okazji uroczystej inauguracji nowej kadencji władzy. Życzę państwu wielu dni wesołości i radości w sprawnym...10
  • Uwaga na kartony!13 lis 2011, 12:00Czy ktoś może mi powiedzieć, dlaczego im gorszy film powstaje w Polsce, tym więcej ludzi go ogląda? Na „Wyjazd integracyjny" w weekend otwarcia poszło 300 tys. ludzi, chociaż filmiki na YouTube z sikającą sobie do ust małpą...12
  • Rechot zaścianka13 lis 2011, 12:00Gdybyśmy nie mieli tego rechotu, gdybyśmy nie byli symbolem zaścianka, ksenofobii, nietolerancji, to pewnie nie byłbym żadnym symbolem. Byłbym zwykłym posłem i nie budził żadnego zdziwienia – mówi Robert Biedroń, poseł Ruchu Palikota.16
  • On13 lis 2011, 12:00Wy, zdrajcy – potrafił zażartować – będziecie jeszcze stać przed plutonem egzekucyjnym. Albo: Kamiński ma większe szanse na przeżycie niż Bielan, bo lepiej przygotuje samokrytykę.21
  • Krótki kurs historii PiS13 lis 2011, 12:00Czyli odchylenia, spiski i kliki. Trochę jak w ZSRR, ale z happy endem. Bo tam kończyło się na Łubiance, u nas tylko gilotyną polityczną.27
  • Jak ciąć?13 lis 2011, 12:00Jakie cięcia można zrobić w budżecie? Ile da reforma KRUS i czy warto podnosiĆ podatki? O prawdziwych oszczędnościach i medialnych mitach mówi Marek Borowski, były minister finansów, dziś senator.30
  • Posłowie od kuchni13 lis 2011, 12:00Kadencje się kończą, a oni trwają. Kelnerzy, sekretarki, kierowcy, pracownicy hotelu sejmowego. Jeden z nich – dziś już na emeryturze – lubił pokazywać dłoń i żartować: „Tu, z tej ręki mi jedli. Wszyscy, Kwaśniewski,...34
  • Pośle/posłanko, nie pleć!13 lis 2011, 12:00Chodzi o to, by iść za Rzymianami: Non omne licitum honestum! (nie wszystko co dozwolone jest godziwe)38
  • Polska jako wspólnota?13 lis 2011, 12:00Powstał zaskakujący paradoks polegający na tym, że Polacy nie cieszą się z tego, że są Polakami, nawet wtedy, kiedy Polska ma się tak dobrze, kiedy gospodarka jest w niezłym stanie.40
  • Głupi nie zaśpiewa naprawdę13 lis 2011, 12:00Marzysz o karierze, oklaskach, złotych płytach? Ta rozmowa jest dla ciebie! Elżbieta Zapendowska wybije ci te marzenia z głowy.42
  • Śmierć Dzikiego Zachodu13 lis 2011, 12:00Na krajowej „dwójce”, między Poznaniem a niemiecką granicą, jest wszystko: prostytutki, gangsterzy, wielkie pieniądze, nawet zoo. I poczucie schyłku, bo to eldorado nie przetrwa już długo.48
  • Witajcie w Piekle13 lis 2011, 12:00Lejący się strumieniami alkohol, narkotyki i przygodny seks – tak wyglądają imprezy w wielu polskich klubach. I nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że bawią się w ten sposób nawet 13-letnie dzieci.51
  • Ewa tu nie mieszka13 lis 2011, 12:00Co się stało z Ewą Demarczyk? Prowadzi warsztaty w Paryżu, uczy śpiewu w Tel Awiwie, a może – jak twierdzą niektórzy – bawi na dworze królowej Danii? A może jednak mieszka w Wieliczce? Kim jest człowiek, który jako jedyny ma dostęp do...54
  • Bardzo głośne milczenie13 lis 2011, 12:00Gdy prowincjał zakonu marianów zakazywał ks. Adamowi Bonieckiemu wystąpień w mediach, nie przewidział, że przyniesie to zaskakujący skutek. Dziś „Ksiądz Boniecki ma głos”.58
  • nieLOT13 lis 2011, 12:00Skansen PRL. Kolejarski syf w świecie nowoczesnych terminali, ręcznie sterowany z ministerstwa skarbu. Tak mówią o firmie, której oficjalna nazwa brzmi: narodowy przewoźnik.62
  • Upadek i pornografia13 lis 2011, 12:00Dominique Strauss-Kahn – strażnik światowych finansów, potęgą równy prezydentom – miał być nadzieją Francji. Odkąd okazał się nie tylko napastliwym erotomanem, ale także stałym klientem stręczycieli, jego postać inspiruje już tylko...66
  • Okupuj Biały Dom13 lis 2011, 12:00Prezydent Obama zastanawia się, jak wykorzystać lewicowy ruch „Okupuj Wall Street” do utrzymania stanowiska. I jak to zrobić, nie zniechęcając potencjalnych sponsorów.70
  • Hamburgery jak złoto13 lis 2011, 12:00Firmie McDonald’s nie dali rady ani alterglobaliści, ani działacze związkowi, ani lekarze walczący z tłustymi posiłkami. A światowy kryzys jeszcze ją wzmocnił.74
  • Etosowy skok na bank13 lis 2011, 12:00Waldemar Krzystek lubi opowiadać o komunistycznej historii Polski za pomocą kina gatunkowego. Po melodramatycznej „Małej Moskwie” do kin wchodzi sensacyjne „80 milionów” – o spektakularnej akcji działaczy...79
  • Pisarz znikający13 lis 2011, 12:00Najpierw nie pojawił się na spotkaniach w Belgii ani Holandii, potem nie dotarł na festiwal Conrada do Krakowa – znowu zniknął. Francuski pisarz Michel Houellebecq stał się specjalistą od ekscentrycznych zachowań. Jest takim oryginałem czy...82
  • Bluesman z Mulholland Drive13 lis 2011, 12:00Wydał właśnie debiutancki solowy album „Crazy clown time”. To koniec jego kariery filmowej?84
  • Kim jest ta dziewczyna?13 lis 2011, 12:00Uwaga! Talent na miarę Amy Winehouse. „Video Games” to jedna z najbardziej poruszających piosenek ostatnich lat. Ale właściwie kto ją wykonuje?86
  • Niepowtarzalny styl13 lis 2011, 12:00Jezu, jak się cieszę, że nie jestem posłem i nie musiałem wybierać między Beatą Kempą i Wandą Nowicką, a więc decydować, która z pań zostanie wicemarszałkiem Sejmu. Spieszę zaznaczyć, że ten nieszczęsny wołacz na początku to...90
  • Mauzoleum Starszego Pana13 lis 2011, 12:00Przyglądam się z oddali konwulsjom targającym partię Prawo i Sprawiedliwość. Patrzę z podziwem na nieśmiertelność Starszego Pana, który w sobie tylko wiadomy sposób zamanipulował Rzeczpospolitą do spodu, ma ją owiniętą wokół...92
  • Zróbmy sobie Meksyk13 lis 2011, 12:00Meksykańskie czerwone cebiche, o którym pisałam w ubiegłym tygodniu, zaintrygowało mnie do tego stopnia, że po długich namowach udało mi się przekonać Antonia do zdradzenia mi pełnego przepisu na sos do tej magicznej potrawy. Okazuje...94
  • Wojny klonów, czyli jak z delfina zrobić gada13 lis 2011, 12:00UFF, WYJAŚNIŁO SIĘ! Wszyscy się zastanawialiśmy, jak mogło dojść do straszliwej sytuacji, w której syn na ojca się zamachnął i nikt tego pojąć nie mógł. I gdy mózgi już, już miały się zagotować, z odsieczą przyszli ci, na...96
  • W krzyżowym ogniu pytań13 lis 2011, 12:00Roztropne rozwiązanie problemu krzyża w polskim Sejmie? Służę uprzejmie. Błyskotliwe: powieśmy tyle krzyży na ścianie, tak gęsto, że z daleka będzie wyglądało, jakby na ścianie była tylko kratka. Trochę w peerelowski deseń nawet,...96
  • Artysta nie w trampkach13 lis 2011, 12:00Przez lata w prasie i internecie szeroko omówiono już temat „Słoń a sprawa polska". Teraz w obliczu narodowych ciśnień i codziennej szarpaniny prawicowo-lewicowej, nadszedł odpowiedni moment, by zagłębić się w tematykę...98
  • Cena nieodpowiedzialności13 lis 2011, 12:00Jeśli ktoś nie rozumie, na czym polega społeczna odpowiedzialność biznesu, powinien prześledzić historię firm takich jak BP, Dow Chemicals czy… Coca-Cola. One też nie rozumiały. I sporo na tym straciły.103
  • CSR z energią13 lis 2011, 12:00Jak zachować wizerunek spółki przyjaznej klientom i dbającej o ich interesy, kiedy ceny nośników energii i paliw rosną skokowo? By rozwiązać ten problem, firmy związane z sektorem paliwowo-energetycznym wykorzystują wszelkie dostępne narzędzia z...106
  • Standardy z importu13 lis 2011, 12:00CSR przychodzi do nas przede wszystkim z największych firm globalnych, które wybierają dostawców i partnerów, kierując się nie tylko odpowiednim stosunkiem ceny do jakości produktu, ale także jakością zarządzania, standardami dotyczącymi etyki i...112
  • Kryzys i etyka13 lis 2011, 12:00Kryzys i etyka nie idą w parze – wynika z badania przeprowadzonego przez Business Center Club. Aż 51 proc. przedsiębiorców zrzeszonych w tej organizacji przyznało, że dziś koncentruje się głównie na przetrwaniu firm. Na działania...114