Kłopoty to jego specjalność

Kłopoty to jego specjalność

Stary republikański jastrząb Newt Gingrich chce wrócić do gry. Ale gdy ostatnio dobił do prezydenckiej czołówki republikanów, na jaw wyszły stare grzechy. Nie pierwszy raz.
W maju, kiedy Gingrich, były przewodniczący Izby Reprezentantów, ogłosił, że chce się ubiegać o prezydenturę, większość komentatorów uznała, że nie ma szans. Postrzegany był jako relikt innej epoki, startujący, by zaistnieć medialnie, zebrać datki, polatać samolotami na  wiece, poprzemawiać, a na koniec dostać lukratywny kontrakt książkowy, własny show w telewizji czy choćby podwyżkę stawek za przemówienia.

Słabą pozycję Gingricha zdawało się potwierdzać odejście jego głównych doradców miesiąc później. Stary wyjadacz oświadczył pozostałym, że celem jest przetrwanie lata i skuteczne przegrupowanie sił jesienią. Dobrze to  wymyślił.

Noszenie
Według najnowszych sondaży Gingrich jest już liderem republikańskiej stawki. Sondaż CNN daje mu 24 proc. w porównaniu z 20 eksgubernatora Massachusetts Romneya, przy marginesie błędu 5 proc. Bezpośrednią przyczyną wywyższenia Gingricha jest upadek Caina, który ukrył przed wyborcami, że w latach 90. trzy podwładne oskarżyły go o seksualne nękanie i dostały wysokie odprawy w zamian za podpisanie klauzuli milczenia.

Ostateczna walka o republikańską nominację rozegra się właśnie między centrowym Romneyem a którymś z konserwatystów. Na pozycji faworytki prawego skrzydła partii nie sprawdziła się Michele Bachmann. Gubernator Teksasu Rick Perry nigdy nie świecił najjaśniej w  republikańskim kandelabrze, ale podczas niedawnej debaty w Rochester dorównał Sarah Palin. Oświadczył, że jako prezydent zlikwiduje trzy departamenty: handlu, edukacji i... tu zaczął liczyć na palcach, zerkać w notatki, rozglądać się na boki, szukając pomocy u rywali, w końcu ze  smutkiem przyznał: „Nie wiem. Ooops!". To go pogrążyło ostatecznie.

Cain odpadł po rewelacjach o nękaniu byłych pracownic i pomniejszych wpadkach w debatach. Gingrich spokojnie odczekał, aż prawe skrzydło wykosi się samo. Teraz jest ostatnią nadzieją radykałów.

Źdźbło w oku bliźniego
Niewykluczone jednak, że podzieli los poprzednich liderów wyścigu, bo ma w swym życiorysie wydarzenia, przy których jego dwa rozwody przestają być jakimkolwiek problemem. Gdy wspiął się na szczyt, agencja Bloomberg News ujawniła, że w latach 1999-2007 otrzymał honoraria o łącznej wysokości 1,6-1,8 mln dolarów od korporacji Freddie Mac. Ta sponsorowana przez rząd maszynka do robienia pieniędzy na kredyty hipoteczne poprzez emisję obligacji opartych na kredytach hipotecznych zacięła się ze  zgrzytem w roku 2008, wywołując ogólnoświatowy kryzys finansowy.

Dziś Gingrich tłumaczy, że doradzał korporacji „jako historyk", ostrzegając, by odmawiała pożyczek osobom niewiarygodnym. 1,8 mln wydaje się honorarium nieco wygórowanym za konsultacje w stylu Wujka Dobra Rada. Według Bloomberg News większość tych pieniędzy Gingrich zarobił, pomagając firmie w „rozszerzeniu bazy kredytobiorców". Innymi słowy, ułatwianiu kupna domów osobom, których nie było na nie stać.

Handel wpływami to nie była nowość dla Gingricha. Polityk, który wściekle atakuje „waszyngtońską kulturę konsultingową", jest jednym z najlepiej płatnych beneficjentów tej kultury. Według „The Washington Post" jeden z  think tanków Gingricha dostał 37 mln dolarów od spółek sprzedających ubezpieczenia lekarskie, które za pośrednictwem republikanów chciały zablokować reformy zdrowotne Obamy.

Rick Perry zamierza zlikwidować dwa, a kiedy sobie przypomni, jaki jeszcze, to trzy departamenty, których nie zlikwidował w Teksasie. Michele Bachmann chce zamknąć Agencję Ochrony Środowiska, do której występowała o subsydia jako właścicielka farmy odziedziczonej po tacie. Mitt Romney uchyli ustawę Obamy o opiece medycznej, identyczną jak jego własna przeforsowana w Massachusetts. Jednak retoryka Gingricha, nawet na tle tego festiwalu hipokryzji, jest wyjątkowo niesmaczna. Były szef izby niższej domaga się rozbicia instytucji, której interesów bronił przez lata za grubą forsę, wykorzystując prywatne kontakty z osobami publicznymi.

Mężczyzna po przejściach Na razie nikt nie rozlicza Gingricha z lat spędzonych na Kapitolu, ale  można przypuszczać, że konkurenci wytkną mu stare grzechy, nim dojdzie do pierwszych prawyborów. A jest co przypominać. Jako przewodniczący Izby Reprezentantów Gingrich dwa lata wodził za nos kongresową Komisję Etyki, nim przyznał się do złożenia fałszywych zeznań, złamania przepisów o nieopodatkowanych darowiznach, zignorowania porad własnego adwokata w tej sprawie i świadomego niezasięgnięcia opinii odpowiednich instancji Kongresu. Fałszywe zeznania dotyczyły działalności Komitetu Akcji Politycznej Partii Republikańskiej (GOPAC).

Gingrich był przewodniczącym komitetu, a jednocześnie brał od niego pieniądze za  wykłady dla studentów. Problem polegał na tym, że pogadanki nie miały charakteru naukowego, stanowiły zwykłą partyjną propagandę. W 1995 r. władze college’u stanowego Georgii odwołały seminarium po drugim semestrze, ponieważ doszły do wniosku, że celem wykładowcy jest rekrutacja młodych działaczy republikańskich. Gingrich zmienił uczelnię, a za pośrednictwem telewizji satelitarnej docierał w sumie do 132 college’ów. Kiedy pojawiły się doniesienia, że to GOPAC zbierał pieniądze na pseudodydaktyczną działalność Gingricha, przewodniczący początkowo zaprzeczał. Później przyznał, że komitet „udzielił mu konsultacji w sprawie ewentualnych sponsorów kursu".

Dokumenty ujawnione przez Państwową Komisję Wyborczą wskazywały z kolei, że przed wyborami do Kongresu w 1990 r. Gingrich dostał od GOPAC 250 tys. dolarów. Statutowym celem organizacji było wspomaganie republikanów w wyborach do  władz lokalnych, tymczasem kandydaci lokalni musieli zadowolić się datkami w wysokości od 300 do 500 dolarów. Mało tego: wyniki wyborów dowodziły, że przyszły szef izby niższej pokonał rywala wyłącznie dzięki nielegalnym machinacjom finansowym. Kongresowa Komisja Etyki za  nielegalne korzystanie z funduszy komitetu i fałszywe zeznania ukarała Gingricha rekordową grzywną 300 tys. dolarów i naganą – pierwszą w  historii udzieloną szefowi izby. Kłopoty Gingricha z etyką są szczególnie rażące, bo wciąż oskarża o jej łamanie przeciwników.

Przygotowując się do przejęcia władzy w Izbie Reprezentantów, przez ponad rok snuł pajęczynę oskarżeń wokół demokratycznego przewodniczącego Jima Wrighta. Jednocześnie drobnymi uprzejmościami i publicznym chwaleniem miernot zjednywał sobie sojuszników. Wright nie wytrzymał psychicznie i w 1989 r. zrezygnował ze stanowiska.

Gingrich niespodziewanie stał się jednym z najpopularniejszych polityków Partii Republikańskiej. „Wszyscy kochają zwycięzców, a Newt pokazał, że jest urodzonym zwycięzcą. Bezwzględnym drapieżnikiem, który nie tylko potrafi zapędzić swoją ofiarę w kozi róg, ale również bez skrupułów dobić ją i  rozszarpać na strzępy" – pisze politolog John Barry w książce „Ambicja i  władza".

Ginrgich jest również politykiem czerpiącym siłę z ideologii, mało elastycznym, przekonanym o własnej nieomylności. W 1994 r., po  przejęciu przez republikanów Kapitolu ogłosił „Kontrakt z Ameryką" –  ultrakonserwatywny manifest, w którym odrzucił zasadę solidaryzmu społecznego, przyświecającą Amerykanom od co najmniej 50 lat. Kalkulował, że Clinton po przegranych przez demokratów wyborach do  Kongresu w połowie kadencji prezydenckiej podda się woli kongresowej większości. Prezydent tymczasem, przekonując, że prawica chce siłą zdemontować programy socjalne budowane przez ponad pół wieku i odmawia udziału w demokratycznym procesie legislacyjnym, obrócił przeciw niej opinię publiczną. Gingrich przegrał, a wraz z nim cała Partia Republikańska.

Republikanie najwyraźniej nie potrafią zakochać się w  umiarkowanym Romneyu. Nie wiadomo, czy dużo randkują przed nieuniknionym małżeństwem z rozsądku, czy naprawdę szukają innego pana młodego. Doradcy Obamy modlą się, by prawdziwa była druga teza. I najchętniej widzieliby na ślubnym kobiercu właśnie Gingricha.

Autor jest korespondentem Radia Zet
Okładka tygodnika WPROST: 48/2011
Więcej możesz przeczytać w 48/2011 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 48/2011 (1503)

  • Zgoda, co nie buduje 27 lis 2011, 12:00 Największy heroizm u współczesnego polityka? Rezygnacja z popularności za wszelką cenę, więcej – zgoda na własną niepopularność. 4
  • NA SKRÓTY 27 lis 2011, 12:00 Exodus działaczy SLDChcą przejść do Palikota Wielu działaczy SLD chce opuścić partię i przejść do Ruchu Palikota – wynika z informacji „Wprost". – Sam mam u siebie kolejkę chętnych – przyznaje Robert... 6
  • Ukochany kraj 27 lis 2011, 12:00 Przyznam się państwu do czegoś, do czego nie przyznałem się mojemu naczelnemu, obawiając się jego gwałtownej reakcji i braku zrozumienia dla moich potrzeb. Byłem na tygodniowym urlopie ze świadomością, że ucieka mi obserwacja... 10
  • Mocny i rozweselający 27 lis 2011, 12:00 Pioruny uderzają znienacka. Biografia Violetty Villas pojawiła się w księgarniach i przyznam, że ciary mnie przechodzą na myśl o lekturze. Jak pisze „Gazeta Wyborcza", w książce będzie wszystko – „egocentryzm,... 12
  • Gromek 27 lis 2011, 12:00 Zawodowo spinał i domykał. Mawiano o nim „Pan Duże Fee”. Twarz polskiego wywiadu, dużego biznesu i małego lotnictwa została w mediach rozmazana jedną decyzją prokuratury. 16
  • Wszyscy wrogowie premiera 27 lis 2011, 12:00 Takiej władzy jak teraz Donald Tusk nie miał w Polsce. Żaden polityk po 1989 r. Ale jeśli ktoś sądzi, że jedynym wrogiem premiera jest zmęczony życiem Jarosław Kaczyński, to jest w błędzie. Oto alfabet wrogów Tuska – tych potencjalnych i tych już dziś realnych. 20
  • Syn marnotrawny 27 lis 2011, 12:00 Farbowany katolik czy chytry hipokryta, który z Kościołem gra tak, jak wieje polityczny wiatr? A może Donald Tusk to konserwatysta w antyklerykalnej masce? 25
  • Gafioso 27 lis 2011, 12:00 Jako piłkarz – fantastyczny, jako prezes PZPN – żałosny. Dziś Grzegorz Lato trafia głównie do internetowych serwisów ze śmiesznymi filmami, w liczbie gaf bije rekordy Guinnessa. Ujawnione w piątek nagrania jego rozmów rodzą podejrzenia o korupcję. Koniec żartów. 28
  • Nie dla hipokryzji, tak dla kobiet! 27 lis 2011, 12:00 Francja i inne cywilizowane państwa uchwaliły prawo do aborcji z troski o prawa kobiet, o odpowiedzialne rodzicielstwo i z troski o szacunek wobec państwa i jego praw. 35
  • Cel, pal! 27 lis 2011, 12:00 Premier nagle się budzi i wygłasza gwałtowne wystąpienie przeciw czemuś (na przykład dopalaczom). Naród go za to kocha, bo ludzie wolą kij od marchewki. 36
  • Wzwody i zawody seksu 27 lis 2011, 12:00 Los naszego kraju wykuwamy, na miarę naszej sztywności, pod kołdrą – wynika z gorących jeszcze badań na seksualnością Polaków. A ich autor, prof. Zbigniew Izdebski, namawia starsze Polki: masturbujcie się, to nic złego! 38
  • Komu zwisa brak erekcji? 27 lis 2011, 12:00 Panowie, którzy o swojej nadzwyczajnej męskości potrafią rozmawiać wyłącznie z kolegami przy piwie, gdy pojawia się prawdziwy problem – wymiękają 44
  • Efekt szminki 27 lis 2011, 12:00 Kryzys uderzył przede wszystkim w ludzi z klasy średniej. Nawet menedżerowie z korporacji długo zastanawiają się, zanim kupią nowy garnitur od Bossa – przyznaje Jerzy Mazgaj, największy polski specjalista od luksusu. 48
  • Atmosfera zgęstniała 27 lis 2011, 12:00 Jest kryzys czy go nie ma? A jak go nie ma, to dlaczego wszyscy wokół zaczęli oszczędzać? Poprzesiadali się z samochodów do komunikacji miejskiej? Dlaczego ciągle o kryzysie mówią? 52
  • Jak się z sukcesem poniżyć 27 lis 2011, 12:00 Według psychologów kryzys zaczyna się wtedy, gdy po raz pierwszy zamiast ulubionego produktu kupimy tani substytut. Ale „taniej” nie musi być „gorzej”. Zamiast poniżać się poczuciem „jestem biedny i muszę oszczędzać”, lepiej poprawić sobie... 56
  • Wróżkoholicy 27 lis 2011, 12:00 Zamiast do psychoterapeutów Polacy po poradę chodzą do wróżek, choć raczej się do tego nie przyznają. Jak uwierzą za bardzo, popadają we wróżkoholizm. 62
  • Michałem byłam przez pomyłkę 27 lis 2011, 12:00 Była chłopcem, ale jakoś jej to nie wychodziło. Wiedziała, że jest inna. Teraz chodzi w bikini po wybiegu dla modelek. Właśnie weszła do finału programu „Top Model”. 66
  • Nie Kiepski 27 lis 2011, 12:00 Jak można pomylić kibel z bidetem? – krzyczy córka do ojca w kultowej już scenie z nowego serialu Polsatu „Pamiętniki z wakacji”. Internauci nie mają wątpliwości: to bezguście i kicz. Ale zarazem kolejny hit stworzony przez pochodzącego z Tadżykistanu... 68
  • Mistrz marionetek, czyli Putin wiecznie żywy 27 lis 2011, 12:00 Niedzielne wybory do rosyjskiej dumy to kolejne widowisko wyborcze, które organizuje Władysław Surkow. Ma na Kremlu wielką władzę. W wolnych chwilach pisze sensacyjne powieści i teksty rockowych piosenek. 72
  • BigZbig 27 lis 2011, 12:00 Wśród żyjących jest najbardziej wpływowym człowiekiem urodzonym w Polsce. Osiągnął to dzięki wybitnemu intelektowi, wielkiej pracy i absolutnej niezależności. Za tę ostatnią nieraz słono płacił. 77
  • Kłopoty to jego specjalność 27 lis 2011, 12:00 Stary republikański jastrząb Newt Gingrich chce wrócić do gry. Ale gdy ostatnio dobił do prezydenckiej czołówki republikanów, na jaw wyszły stare grzechy. Nie pierwszy raz. 80
  • Na jachcie jest nudno 27 lis 2011, 12:00 Pytanie, czy autostrada A2 ma być pomnikiem za życia Jana Kulczyka, dobrodzieja z Poznania, zbywa machnięciem ręki. – Ładnie ją widać z samolotu, bo jest szersza niż Chiński Mur – mówi. 82
  • Seks na fakturę 27 lis 2011, 12:00 A może prostytutki pomogą ministrowi Rostowskiemu? Wsypmy grosza do wychudzonej państwowej kiesy: zalegalizujmy i opodatkujmy prostytucję – apeluje Ruch Palikota. Ale czy ma sens walka z kryzysem budżetowym za pomocą pieniędzy pochodzących z nierządu? 86
  • Dwaj panowie w stoczni (nie licząc doku) 27 lis 2011, 12:00 Niespełna trzy lata po bankructwie na terenie Stoczni Gdynia huk i ruch. Jak na trupa to nieźle. To, czego nie dokonał inwestor z Kataru, udało się zrobić dwóm polskim inżynierom. Budują najnowocześniejsze statki w Europie. 90
  • Czarna Madonna 27 lis 2011, 12:00 Megagwiazda muzyki pop Rihanna wystąpi 6 grudnia w Atlas Arenie w Lodzi. Czy twoje dziecko powinno iść na jej koncert? 94
  • Klaun chce wzruszać 27 lis 2011, 12:00 Czesław Mozil – juror w programie „X Factor” – wydał płytę z poezją Czesława Miłosza. Chce być jednocześnie popularny i ambitny, bawić się mediami i z nich korzystać. 98
  • Powrót poety 27 lis 2011, 12:00 Był literacką gwiazdą PRL, a jednocześnie symbolem konformizmu i wyrzutem sumienia lewicy. „Broniewski. Miłość, wódka, polityka” Mariusza Urbanka przypomina biografię jednego z najwybitniejszych polskich poetów. Warto dziś czytać o Broniewskim. Czy warto też czytać... 100
  • Nasze życie to wiatr 27 lis 2011, 12:00 W rozczulającej radzieckiej komedii „Kaukaska branka, czyli nowe przygody Szurika" (wydanej niedawno w Polsce na DVD) tytułowy bohater, cherlawy moskiewski inteligent, trafia do kraju przypominającego Gruzję. Na dzień dobry... 106
  • November Rain 27 lis 2011, 12:00 Spór między Kazikiem Staszewskim i Radiem Eska Rock przemknął przez media jako pudelkowa bójka i zgasł. Nikt nie napisał prawdy o istocie problemu. Ludność dowiedziała się jedynie, że Eska miała promować płytę zespołu Kazik na... 108
  • Interes ponad solidarnością 27 lis 2011, 12:00 Europa jeszcze nie uporała się z kryzysem finansowo-gospodarczym, a na horyzoncie już czeka kolejny – energetyczny. Zdjęcia z symbolicznego otwarcia Gazociągu Północnego to materiał dowodowy pokazujący, że rządy w relacjach z Moskwą przedkładają interes własnych państw... 110
  • Gaz łupkowy – między ekonomią i polityką 27 lis 2011, 12:00 Zanim pierwsze metry sześcienne błękitnego paliwa z polskich zasobów gazu łupkowego popłyną do domów i fabryk, trzeba będzie pokonać opór nie tylko Brukseli i Gazpromu, lecz także mieszkańców miejscowości położonych na terenach wydobycia. 114
  • Tortilla na niepogodę 27 lis 2011, 12:00 W takie dni jak dziś, gdy za oknem zimno, szaro i ponuro, chętnie sięgam wieczorami do mojej bogatej kolekcji książek kulinarnych. Nie szukam w nich inspiracji. Czytam, oglądam i zanurzam się w kolorowe, wysmakowane ilustracje, z... 118
  • W samo południe w Nowym Sączu 27 lis 2011, 12:00 OPIS: W centrum Nowego Sącza ulicą Świętego Ducha idą naprzeciw siebie dwaj mężczyźni. W nieubłagany sposób dystans między nimi staje się coraz mniejszy. Patrzą sobie głęboko w oczy, tak głęboko, że głębiej się nie da. Ale to... 120
  • Niebezpieczny zjazd i inne znaki zakazane 27 lis 2011, 12:00 Stylizowany na znak drogowy nacjonalistyczny „Zakaz pedałowania" zostanie prawdopodobnie jednak zakazany pod wpływem ruchu „oburzonych”. Przynajmniej tak podpowiada mi intuicja. Nie ma zresztą czego żałować, bo niby... 120
  • Kryzys w kapciach 27 lis 2011, 12:00 Kryzys jest jak do niedawna Muammar Kaddafi – wszyscy chcą go zabić. To, czego się w mozole arabskiej rewolucji udało dokonać z libijskim pułkownikiem, nie będzie tak proste z Panem Kryzysem. Kryzys jest bardziej światowy niż... 122

ZKDP - Nakład kontrolowany