Actywiści kontra analogi

Actywiści kontra analogi

Młodzi, wykształceni i z dużych miast poczuli, że rząd po cichu robi ich w balona. Dzieci Neostrady i Facebooka zza komputerów wyszły na ulice.
Nie ruszyły ich afera hazardowa, delegalizacja dopalaczy, wojna z  kibolami, katastrofa smoleńska, kwasy wokół emerytur. Nie podniecił ruch „oburzonych". Ze spokojem przyjęli wyższe podatki, umowy śmieciowe, ropę po 6 zł i chaos wokół refundacji leków. 25 stycznia wyszli na ulice w  miastach w całej Polsce, bo rząd podpisując ACTA, zagroził ich wolności. Więcej: uderzył w ich styl życia.

1. Październik 2011 r., Warszawa. Media trąbią o polskim ruchu „oburzonych". To młodzi ludzie, którzy chcieliby podkopać system. Mówią: państwo się nie sprawdziło. Nie wie, co robić z kryzysem. Ruch wychodzi na ulice. Konkretnie na jedną, warszawską. Na krótko. W marszu idzie kilkaset osób. Ktoś niesie transparent „Jesteśmy wkurwieni". Zaraz potem ruch umiera.

Koniec stycznia 2012 r. Internauci protestują przeciwko podpisaniu przez rząd umowy ACTA. Inaczej niż warszawski ruch z  października – wyprowadzają na ulice ludzi w całej Polsce. Młodzi uważają, że zagrożenie dla internetu jest jak zagrożenie życia. Rząd i  tak podpisuje ACTA. Ktoś żartuje: – Mamy pecha. Teraz nie ma wyborów. Przez następne cztery lata nie potrzebują internautów. Ale to nieprawda. Nikt nie wie jeszcze, jak bardzo wystraszą rząd.

2. ACTA, czyli Anti-Counterfeiting Trade Agreement (porozumienie przeciw obrotowi podróbkami), to międzynarodowa umowa, która ma poprawić egzekwowanie prawa własności intelektualnej. Choć w nazwie ma podróbki, to umowa dotyczy ochrony własności intelektualnej, również w internecie. Pomysł jest prosty: doprowadźmy do jednego standardu ścigania piractwa. Tak mówi rząd.

Ale internauci wyczytują zagrożenie cenzurą w imię walki z piractwem. Jeden z najbardziej kontrowersyjnych przepisów przewiduje „możliwość wydania przez swoje właściwe organy dostawcy usług internetowych nakazu niezwłocznego ujawnienia posiadaczowi praw informacji wystarczających do zidentyfikowania abonenta, co do którego istnieje podejrzenie, że jego konto zostało użyte do naruszenia". Mówiąc wprost: internauci będą inwigilowani za podesłanie znajomym linka ze  śmiesznym filmikiem z YouTube. Albo za ściągnięcie z sieci filmu.

Czwartek, 26 stycznia. – Przeraziło mnie to. Początkowo niezbyt interesowałem się tematem związanym z ACTA. Teraz siedzę trzeci dzień przy komputerze i zagłębiam się we wszystkie informacje, jakie znalazłam. Jestem podłamana – opowiada 20-letnia Agnieszka, studentka filozofii z Warszawy. – Dla mnie to komuna. Ktoś chce decydować za mnie. Jej chłopak Rafał: – Dla polityków oburzeni internauci skamlający o  jakichś abstrakcyjnych sprawach to dzieci, które trzeba jakoś uspokoić. Powciskać trochę kitu, niech dadzą spokój, do wyborów daleko. Uspokoją się i zapomną. Tak robią nas w balona.

3. Kanadyjczyk Don Tapscott w książce „Cyfrowa dorosłość: jak pokolenie sieci zmienia nasz świat" nazywa ich pokoleniem sieci, Net Generation. Internet jest dla nich tak samo naturalny jak dla ich rodziców analogowy telefon z tarczą do wykręcania numerów. Net Generation ma inny kod niż  „analogowi". Nie wierzy na słowo. Sprawdza.

Filip Janur, student z  Wrocławia, jeden z organizatorów demonstracji, polityką się nie zajmuje. – Ale nie mogę się zgodzić na to, że rząd działa za naszymi plecami. I  pozwolić na cenzurowanie internetu – mówi. – Razem ze znajomymi skrzyknęliśmy się na Facebooku. W naszych czasach jest prościej niż w  latach 70., nie trzeba chodzić po domach, żeby wyciągnąć ludzi na ulice.

Krzysztof Gonciarz, krakowianin, od kilku lat prowadzi serwis poświęcony grom komputerowym. 27 lat, modne oprawki, dobra polszczyzna. Absolwent kulturoznawstwa. Żyje z wiedzy o wirtualnym świecie. Jest ekspertem, publikuje książki na temat gier komputerowych. Jego film z odezwą przeciwko ACTA na YouTube w ciągu paru dni ogląda prawie 300 tys. osób. Gonciarz mówi: – Każdy twórca kontentu internetowego, każdy użytkownik, może pomóc sprawić, że ktoś na górze pójdzie po rozum do głowy i  zrozumie, że to jest narzucanie internetowi starego systemu, który już dawno upadł. Wieść o proteście szybko się rozchodzi.

Z archaicznego, bo  pochodzącego sprzed siedmiu lat socjologicznego raportu „Biała księga młodzieży polskiej" można się dowiedzieć, że aż 77 proc. młodych ludzi poszukuje informacji w internecie. Najrzadziej szukają jej w telewizji.

4. Negocjacje w sprawie ACTA kończą się jesienią 2011 r. To, że Polska ma  podpisać porozumienie 26 stycznia w Tokio, trafi do opinii publicznej tydzień przed podpisaniem. Wtedy się zaczyna. Sobota, 21 stycznia. W  kilku szybkich ruchach internauci ośmieszają rząd: prostymi atakami generującymi ruch w sieci blokują kilka witryn. Ujawniają idiotyczne hasła rządowych zabezpieczeń. Pokazują, że kancelaria premiera nie radzi sobie z atakami, a rzecznik rządu ściemnia.

Piotr Baranowski z  internetowego Radia Kwejk, które włączyło się do protestu: – Poszła lawina. Doszło do tego, że w niektórych serwisach zorganizowano sondy z  pytaniem, jakie strony powinno się zablokować. Baranowski 27 lat, studiuje dziennikarstwo w Poznaniu, wcześniej współpracował z biurem poselskim Marka Siwca z SLD.

Burza rozpętuje się w internecie i w realu. Na ulicach, od Gorzowa Wielkopolskiego po Kielce, 25 stycznia demonstrują tysiące młodych. Wychodzą z transparentami „Obywatelu, rząd ma cię w dupie", „Lepsza w sieci baba goła niż w realu rząd matoła", „Donald, matole, skąd będziesz ściągał pornole?”. W Sopocie pod dom Donalda Tuska idzie więcej demonstrantów niż w grudniu pod willę Wojciecha Jaruzelskiego. Mają transparent: „Zabraliście nam stocznie, porno nie oddamy”. W Kielcach dochodzi do zamieszek, policja zatrzymuje 16 osób. Na manifestację w Krakowie przychodzi 15 tys. ludzi. W Gdyni do  protestujących wychodzi prezydent miasta, Wojciech Szczurek. Na hasło „Kto nie skacze, ten z Platformą” zaczyna skakać razem z demonstrantami.

Krzysztof Gonciarz: – Zostaliśmy sprowokowani. Nikt z nami wcześniej nie  rozmawiał, ACTA nie było szeroko konsultowane. Najpierw Paweł Graś popełnił gafę. Internauci takich potknięć nie wybaczają. To nakręciło atmosferę. Swoje dołożył też Radosław Sikorski, kpiąc z hakerów. Ponad 100 tys. ludzi na ulicach manifestuje przeciwko podpisywaniu przez Polskę traktatu. Politycy w telewizji: młodzi ludzie nic nie rozumieją. Są manipulowani.

5. Motorem protestów są blogerzy. Młodzi, dwudziestokilkuletni. Czwartek, 26 stycznia. Krzysztof Gontarek prowadzi Dziennik Internautów. Jako jeden z pierwszych pisał o planie podpisania ACTA. Absolwent marketingu i anglistyki w Płocku. W Warszawie pracował jako broker, teraz utrzymuje się z prowadzenia Dziennika Internautów. Mówi: walka z ACTA to kłoda rzucona pod nogi wielkim korporacjom: – Prace nad ACTA były toczone w  ukryciu. Na kształt dokumentu wpływały korporacje, a zwykli internauci nie mieli nic do powiedzenia.

Pod koniec stycznia przeciwko ACTA protestuje pół Europy. Ale tylko w Polsce internauci wychodzą na ulice. Jak to możliwe, że jedna umowa wzbudza tak żywiołową reakcję elektoratu PO – młodych, wykształconych, z dużych miast? Pytanie, czy ci, którzy oburzyli się na ACTA, to w ogóle czyjś elektorat.

25 stycznia. Na  pierwszą polską demonstrację pod warszawską siedzibę Komisji Europejskiej przy ul. Świętokrzyskiej przychodzą młodzi i wykształceni, z zupełnie różnych bajek: kibice Legii, studenci Uniwersytetu Warszawskiego, anarchosyndykaliści, trockiści, palikociarze, czytelnicy „Wyborczej" i „Gazety Polskiej". Obok lewaków stoi grupa Młodzieży Wszechpolskiej. Ale to tylko część obrazka. Jeden z najwybitniejszych polskich hakerów (umawiamy się, że pozostaje anonimowy) mówi: – To  niezgoda na to, że ktoś zabierze internautom możliwość kradzieży.

6. Demonstracja jest dziwna. Nikt nie wygłasza przemówień. Manifestanci tylko skandują. W tłumie próbuje się lansować Janusz Palikot z Anną Grodzką (głos z tłumu: – Ten pajac musi się wpierd..... na każdą demonstrację). Kiedy do megafonu dorywa się Janusz Korwin-Mikke, zostaje wygwizdany. Tłum skanduje. – Kto nie skacze, jest za ACTA!

Demonstranci ze Świętokrzyskiej, od kiedy nauczyli się czytać, są podłączeni do  internetu. Mają inne żarty, inne zachowania niż starsze, „analogowe" pokolenia. Inaczej się komunikują. Fachowcy od sieci mówią o  „multitaskingu" – „cyfrowi” potrafią używać kilku narzędzi internetowych jednocześnie, komunikować się i pracować, słuchać ściągniętych z sieci plików i nieźle się bawić. „Cyfrowi” potrafią pracować nad skomplikowanym wykresem w Excelu, tkwiąc na Gadu-Gadu i Facebooku. Tradycyjne media dla „cyfrowych” są passé. Dla tradycyjnych mediów internauta to ktoś z gazetowego opisu z lat 90.: młody, znający angielski, którego od ciągłego siedzenia boli kręgosłup, blady, oczy przekrwione.

Grzegorza Marczaka nie boli kręgosłup. Jest jednym z  bardziej aktywnych rewolucjonistów, blogerem (pisze o internecie i  nowych technologiach): – Wieść, że rząd zamierza w ciągu tygodnia podpisać ACTA, wywołała w sieci efekt kuli śnieżnej. Ale główne media zainteresowały się sprawą dopiero, gdy banda gówniarzy zaatakowała strony rządowe.

7. Internetowe Radio Kwejk relacjonuje protest od początku. Po kilku dniach jest jednym z jego koordynatorów. Piotr Baranowski z Kwejka: – Ci, którzy założyli przeciwko ACTA fan page na Facebooku, byli zaskoczeni własną popularnością. Dlatego ich wsparliśmy. Nie nakręcamy internautów. Po prostu dużo mówimy o ACTA. O co walczymy? Jedni walczą o możliwość ściągania ulubionego serialu, inni o wolność słowa. Rację mają ci drudzy. Dla „cyfrowych" posłuszeństwo wobec ACTA oznacza rezygnację ze  stylu życia i zwycięstwo korporacji.

Grzegorz Marczak opowiada, jak buntownicy sprawdzają władzę. O potiomkinowskiej wiosce KPRM na  Facebooku, skąd zniknęło 5 tys. wpisów przeciwnych ACTA: – Premier mówi, że nie ma mowy o cenzurze w ACTA. Ale rząd już teraz stosuje cenzurę. Ze swojej strony usuwa komentarze. Tłumaczy, że większość z nich była wulgarna. Na 7 tys. wpisów tylko 2 proc. było niecenzuralnych. Równocześnie aż 53 proc. głosów stanowiło krytykę rządu za ACTA.

Piątek, 27 stycznia, rano. Od kilku dni w internecie trwa akcja zbierania podpisów przeciwko podpisaniu ACTA. Grzegorz Marczak: – Chcemy pokazać rządowi, że jesteśmy na tyle silni, żeby zebrać 500 tys. podpisów. OK, to podpisy wirtualne, nie umożliwią złożenia obywatelskiego projektu ustawy, ale pokażą skalę zjawiska.

8. Choć w protestach jest mnóstwo niewiedzy i przesady, to dla internautów są jak lekcja wychowania obywatelskiego. I lekcja tego, co się dzieje z  każdą rewolucją. Bo na Facebooku od razu zaczynają działać śmieciowe fansite’y. Fansite na kilkadziesiąt tysięcy osób to na rynku parę tysięcy złotych. Mówiąc wprost: ACTA się dobrze sprzedaje. Walka z ACTA jest cool. Jest w cenie. Wielu ludzi próbuje w sieci zrobić na tym pieniądze. Klonują fałszywe fansite’y. W sieci sprzedają koszulki z  maskami Anonymous i same maski.

W sieci trwa rywalizacja o to, kto będzie uznany za lidera protestu. Wielu chce być Spartakusem. Jedni hakerzy sprzedają policji innego, który włamał się na strony KPRM. Jeden z najwybitniejszych polskich hakerów: – Do niedawna byłem niezdecydowany w sprawie ACTA. Teraz jestem za podpisaniem. Głupio byłoby mi być Polakiem, gdyby się okazało, że grupa dzieci prostymi atakami w sieci może wywrzeć presję na polskim rządzie i dyktować mu, co ma robić.

9. Tyle rzeczywistość wirtualna. W rzeczywistości realnej i urzędowej trwa robienie dobrej miny do złej gry. „Analogowi" za nic nie przyznają się do klęski. Jeden ministeropowiada w radiu, że chciał się podać do  dymisji. Drugi, w telewizji, że z ACTA jest wszystko w porządku. Za  kulisami, w policji, ABW i kancelarii premiera, trwają gorączkowe narady, jak się bronić przed atakami z sieci. Powstaje nawet zespół do  spraw ochrony portali rządowych. Internauci żartują, że na razie zespół nie ma strony w internecie, bo boi się ataku.

Piątek, 27 stycznia, południe. Donald Tusk wychodzi do dziennikarzy w Sejmie. Mówi: – Jeśli będą opinie uznające, że ACTA zagraża wolności, to umowa nie zostanie ratyfikowana. Zapowiada również konsultacje społeczne i wnikliwe przebadanie umowy. To znaczy: teraz przeanalizuje to, co sam przeanalizował i podpisał. Oburzeni wygrywają. Na razie.

Krzysztof Gonciarz: – ACTA broni starego systemu. To zderzenie nowoczesnych technologii z tymi, którzy nie dojrzeli do tego, by je stosować.

Okładka tygodnika WPROST: 5/2012
Więcej możesz przeczytać w 5/2012 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 1
  • Marcin   IP
    Panie Redaktorze Naczelny!
    Znakomity \"wstępniak\" w nowym WPROST. Idealnie oddał Pan sedno problemu i myślę, że olbrzymia większość moich rówieśników, młodych protestujących, czuje to samo. Oby tak dalej w diagnozowaniu społeczeństwa! ;)

    Spis treści tygodnika Wprost nr 5/2012 (1511)

    • Odrzuceni odrzucają 29 sty 2012, 12:00 Tu nie idzie przede wszystkim o internet, wolność słowa i acta. To manifestacja tego, co młodzi Polacy myślą o polityce i o władzy w Polsce. To – krótko mówiąc – bunt. 4
    • Na skróty 29 sty 2012, 12:00 Poziom Suskiego Poseł PiS Marek Suski nazwał ciemnoskórego posła PO Johna Godsona „murzynkiem" podczas obrad sejmowej Komisji ds. Innowacyjności i Nowoczesnych Technologii. – Takiego zachowania nie warto nawet komentować. Po... 6
    • Źle mi w trawie piszczy 29 sty 2012, 12:00 Pewien znajomy (nie będę podawał nazwiska, bo szanuję Ustawę o ochronie danych osobowych) zapytał mnie, czy sam piszę swoje felietony. Zrobił mi przykrość, bo po pierwsze, posądził mnie o rodzaj oszustwa, po drugie, być może tak mu... 10
    • Maleńczuk na dobre i na złe 29 sty 2012, 12:00 Okazuje się, że na katowickim OFF Festivalu w wakacje wystąpi Iggy Pop. Przypominam, że Iggy Pop to facet, który ma 65 lat, jest ojcem chrzestnym punk rocka, spożył w życiu więcej heroiny i kokainy niż śp. Maciej Kuroń golonki, za... 12
    • Prawda Agnieszki 29 sty 2012, 12:00 Za pierwszym razem, przed laty, pomyślała, że ani Polacy, ani Żydzi nie są gotowi do prawdziwego filmu na temat Holocaustu. Wreszcie zrobiła ten film. „W ciemności” właśnie dostało nominację do Oscara. 16
    • Oscar, czyli wolność 29 sty 2012, 12:00 Dla środowiska filmowego nominacje do Oscarów to najważniejszy dzień w roku. Nominacje są tak samo ważne jak same nagrody – mówi operator Janusz Kamiński, zdobywca dwóch Oscarów. 21
    • Actywiści kontra analogi 29 sty 2012, 12:00 Młodzi, wykształceni i z dużych miast poczuli, że rząd po cichu robi ich w balona. Dzieci Neostrady i Facebooka zza komputerów wyszły na ulice. 24
    • To początek chaotycznej rewolucji 29 sty 2012, 12:00 Zachowując wszystkie proporcje, myślę, że to przypomina powstawanie „SolidarnoŚci” w 1980 r. Dla tych młodych ludzi internet staje się głównym środowiskiem życia. Dla nich to jest być albo nie być – psycholog społeczny prof. Janusz Czapiński. 27
    • 1.0 kontra 2.0 29 sty 2012, 12:00 O co chodzi w awanturze o ACTA? O wolność? Uniemożliwienie kradzieży? A może po prostu o próbę sił między dwoma wzorcami prowadzenia biznesu? Dwoma biznesowymi światami? 30
    • Z dymem jointa 29 sty 2012, 12:00 Janusz Palikot podobno idzie po władzę, mówi, że chce być premierem. Rzeczywistość jest jednak brutalna: bank właśnie odmówił mu kredytu, a jedynym sukcesem jest na razie głosowanie wygrane z PO. W sprawie przerwy w obradach. 32
    • Przetrwanie jest najważniejsze 29 sty 2012, 12:00 Jeszcze rok temu mieli zmienić polską politykę. Zmienili tylko swoje życiorysy. Jak się żyje po klęsce? 36
    • Deifikacja Tuska 29 sty 2012, 12:00 Mam wrażenie, że obserwujemy przyśpieszony proces samodestrukcji PO, podobny do tego, co działo się z SLD pod rządami Millera. 38
    • Wolność, ale... 29 sty 2012, 12:00 W przypadku ACTA wszystko mogło się odbyć spokojnie. Rząd, media i stowarzyszenia obywatelskie nie myślą jednak w perspektywie dłuższej niż kilka dni. 39
    • Cała plotka o Szycu 29 sty 2012, 12:00 On rzucił, ona jego rzuciła? Nadużywa? Czemu nie gra Wałęsy? Skończył się? Poobijany przez drukowane plotki Borys Szyc opowiada o przyjemnym smutku i nieprzyjemnym osaczeniu. 40
    • Seks inicjatywa 29 sty 2012, 12:00 Wystarczy komputer i kamera internetowa, łóżko nie jest niezbędne. Przez Polskę przelewa się fala wirtualnego porno. Demokratycznego i powszechnego. Biorą w nim udział młodzi i starzy. I dzieci z podstawówki. 46
    • Nikt nie widział… 29 sty 2012, 12:00 Nie mamy żadnych wrogów – twierdzi ojciec półrocznej Madzi, która zniknęła w ubiegłym tygodniu w centrum Sosnowca. Ale im dłużej szuka się zaginionego dziecka, tym więcej wrogów się dostrzega. Pierwszy z nich to czas. 50
    • Łyso im 29 sty 2012, 12:00 Do czego zdolni są mężczyźni walczący ze swoją łysiną? Do dużych poświęceń. Na przykład do zażywania specyfików, które powodują… impotencję. 54
    • Chodź, pokażę ci dinozaura 29 sty 2012, 12:00 Newt Gingrich wygrał prawybory w Karolinie Południowej, choć jego była żona przekonywała telewidzów, że chciał żyć w trójkącie z kochanką. Czy Amerykanie zaczęli nagle oddzielać seks od polityki? 56
    • Państwo Hamas 29 sty 2012, 12:00 Rządzona przez islamistów palestyńska Gaza przeżywa gospodarczy rozkwit. Na opodatkowaniu towarów przemycanych tunelami z Egiptu Hamas zarabia rocznie setki milionów dolarów. 59
    • Historia, histeria, hipokryzja 29 sty 2012, 12:00 Między Francją a Turcją wojna nie wybuchnie. Konflikt Paryża z Ankarą dotyczy jednak panowania nad pamięcią, od której zależy pozycja obu krajów i władza ich przywódców. 62
    • Wielka miłość Ameryki 29 sty 2012, 12:00 On jest największym futbolistą świata, ona najsłynniejszą modelkĄ świata. Mówią o nim „David Beckham futbolu amerykańskiego”. W tle jest Super Bowl – najważniejsze sportowe wydarzenie roku w Ameryce. 64
    • Spalony niezatopiony 29 sty 2012, 12:00 W rodzinnej Alzacji, gdzie produkował instalacje elektryczne, nie wzniósł się ponad biznesową średnią. Jednak budowanymi w Gdańsku superluksusowymi jachtami podbił świat. Teraz spłonęła mu stocznia. Ale ma większe zmartwienie – jak podbić Chiny? 66
    • Okno z widokiem na Włochy 29 sty 2012, 12:00 Polska firma została sponsorem wielkiego Interu Mediolan. Przy pomocy włoskich kibiców chce ostatecznie pokonać swojego włoskiego rywala. Prezes Placek gra w lidze, w której to Polacy są mistrzami. 69
    • Dom zły 29 sty 2012, 12:00 Jeden z najlepszych polskich malarzy nakręcił z żoną film o tym, co w polskiej mentalności oraz polskiej historii mroczne i brzydkie. „Z daleka widok jest piękny” Anki i Wilhelma Sasnalów 10 lutego wchodzi do polskich kin. 72
    • Kino winy i wstydu 29 sty 2012, 12:00 Po latach, kiedy na naszych ekranach królowało kino niewinnoŚci, doczekaliśmy się fali filmów o polskim wstydzie i poczuciu winy. Popadliśmy z jednej skrajności w drugą? 75
    • Kobieta marzenie 29 sty 2012, 12:00 „Mój tydzień z Marilyn” to opowieść o pięknej iluzji, jaką była Monroe. Cierpiała przytłoczona własną sławą. Dzisiaj jej wizerunek przynosi dużo szczęścia i ogromne pieniądze. 78
    • Miron 29 sty 2012, 12:00 Literackie wydarzenie! Wreszcie ukazuje się „Tajny dziennik” Mirona Białoszewskiego. Dostajemy mapę jego świata, po którym nieustająco krążył, od człowieka do człowieka, skrupulatnie opisując też siebie. 82
    • Mnich powraca, hallelujah 29 sty 2012, 12:00 Zbliża się do osiemdziesiątki, a wciąż musi pracować – by spłacać długi. Mimo to twierdzi, że wreszcie jest szczęśliwy. Leonard Cohen wraca z nową płytą „Old Ideas”. 84
    • Właściciel niewolników 29 sty 2012, 12:00 Nie wiem, czy wypada się dzisiaj do tego przyznawać, ale niech tam. Najwyżej trochę wstydu się najem. Otóż kupuję książki, płyty z muzyką, filmy i seriale. Serio. Również przez internet, ale zawsze płacąc. Jeśli kolejny sezon, dajmy na to, „Californication”,... 88
    • Radio Tirana 29 sty 2012, 12:00 W dawnych czasach, kiedy Polska była jeszcze ludowa, a radioodbiorniki miały gałki do przesuwania czerwonej strzałki po szklanej skali z cyferkami, słuchałem Radia Tirana. 90
    • Powrót omasty 29 sty 2012, 12:00 Ostre mrozy w końcu nas dopadły, nie uciekliśmy zimie, zmarzły nam nosy i uszy. Przy temperaturze sięgającej minus 15 stopni przestajemy liczyć kalorie i zapominamy o delikatnej sałacie, podawanej w charakterze głównego dania. Zaczynamy jeść nieco tłuściej, próbujemy wywieść... 96
    • Witajcie w XXI wieku 29 sty 2012, 12:00 ZAGADKA: CO ŁĄCZY ANTONIEGO MACIEREWICZA I POLSKI RZĄD? Że nic? No rozumiem, że mamy wiele powodów, żeby tak odpowiedzieć, nawet bardzo wiele. A jednak, jak to zwykle w zagadce, okazuje się, że istnieje rozwiązanie, o którym nie... 97
    • Stefan Niesiołowski nie gada z idiotą 29 sty 2012, 12:00 Poseł Stefan Niesiołowski o anty-ACTA demonstrantach: „Bezmyślny jest ktoś, kto stoi z plakatem Polski Podziemnej i demonstruje przeciwko rządowi wolnej Polski. Ci młodzi ludzie nic nie rozumieją, demonstrują z symbolami Polski... 97
    • Paranoja jest goła! 29 sty 2012, 12:00 Tak przed laty w słynnym songu Maanamu śpiewała boska Kora. Minęły lata, wiele wody upłynęło w Wiśle i telewizji, po wielokroć zmieniły się ekipy polityczne, destrukcji uległy ustroje i państwa, zmieniła się moda, telewizja, media... 98

    ZKDP - Nakład kontrolowany