Chodź, pokażę ci dinozaura

Chodź, pokażę ci dinozaura

Newt Gingrich wygrał prawybory w Karolinie Południowej, choć jego była żona przekonywała telewidzów, że chciał żyć w trójkącie z kochanką. Czy Amerykanie zaczęli nagle oddzielać seks od polityki?
Sieć ABC nadała sensacyjny wywiad ze zdradzoną połowicą w czwartek przed sobotnim głosowaniem. Marianne Gingrich mówiła rzeczy, które powinny bez reszty pogrążyć emerytowanego szefa izby niższej. Robił jej podobno wyrzuty, że „nie potrafi się dzielić", podczas gdy Callista, obecnie trzecia żona, nie ma nic przeciw układowi dwie panie plus pan. Zamiast rozwodu, który mógłby przekreślić jego szanse na prezydenturę, proponował formułę „małżeństwa otwartego”. Kierować ruchami planety

Następnego dnia moderator republikańskiej teledebaty, John King z CNN, zaczął od pytania na temat wywiadu i stał się cud. Komentatorzy przecierali oczy, nie wierząc w to, co słyszą i widzą. Gingrich tak odwrócił kota ogonem, że King – wybuczany przez publiczność – odpuścił, a Newt dostał owację na stojąco. Jak tego dokonał? ABC reklamowało wywiad przez kilka dni, więc miał dużo czasu, by przygotować odpowiednią ripostę.Przećwiczył niesmak przechodzący w oburzenie, a następnie złość na prezentera „liberalnych mediów", które nie wahają się grzebać w  rynsztoku, by ułatwić reelekcję Obamie. Pod koniec gniewnej tyrady w  oczach Gingricha błyszczała autentyczna nienawiść. Był swój.

Główny problem Mitta Romneya polega na tym, że nie dorównuje Gingrichowi talentem aktorskim. Owszem, z jego ust coraz częściej padają jątrzące słowa o socjalistycznym prezydencie i spisku elit, ale w oczach nie ma  tej nienawiści, którą potrafi wykrzesać z siebie Gingrich. Najzabawniejsza była puenta. Kandydat stwierdził, że tego typu „obmierzłe pytania zniechęcają uczciwych ludzi, naprawdę kochających ojczyznę, do ubiegania się o stanowiska publiczne". Innymi słowy, Gingrich tak kocha ojczyznę, że zdecydował się wystawić na ciosy poniżej pasa zadawane przez obleśnych dziennikarzy służących elicie. To nie pierwsza wypowiedź Gingricha świadcząca o braku dystansu do własnej osoby. Sztab Romneya opublikował niedawno broszurkę „Górnolotne myśli Newta Gingricha na przestrzeni lat”. Czytamy w niej, że zaledwie miesiąc temu kandydat stwierdził: „Uważam się za postać epokową”. W 1985 r. jako szeregowy doradca Reagana oświadczył: „Chciałbym kierować ruchami planety i robię to! Reprezentuję prawdziwą władzę”.

Przed objęciem stanowiska przewodniczącego Izby Reprezentantów zadeklarował: „Przede wszystkim: jestem kwintesencjąrewolucjonisty". Trudno wyobrazić sobie mniej rewolucyjne zajęcie niż szef izby niższej, ale Gingrich ma  upodobanie do takich oksymoronów. W końcu wymyślił określenie „konserwatywna rewolucja”. A porównywał się „na przestrzeni lat” m.in. do: Abrahama Lincolna, Margaret Thatcher, Charles’a de Gaulle’a, Thomasa Edisona, braci Wright, „króla wikingów” i Mojżesza. Ale ironia broszurki Romneya to jak rzucanie grochem o ścianę. Prawe skrzydło republikanów żąda prostych odpowiedzi na proste pytanie: kto za tym stoi? Poczucie humoru i rzeczywistości jest mu obce.

Oralny modus operandi

Gingrich zmusił do rozwodu pierwszą żonę, Jackie Battley, w roku 1980. Dochodziła wtedy do siebie po operacji raka macicy i lekarze nie  wiedzieli: umrze, wyzdrowieje czy przez lata wymagać będzie opieki. Skarbnikowi swojej kampanii powiedział, że „nie jest wystarczająco ładna na żonę prezydenta". Miał już wtedy romans z młodszą o dziewięć lat Marianne Ginther. Pobrali się w 1981 r., a dwanaście lat później Gingrich zaczął sypiać z podwładną – młodszą o 23 lata urzędniczką Izby Reprezentantów Callistą Bisek. Gdy dowiedział się, że Marianne jest ciężko chora, zamiast „małżeństwa otwartego” zażądał rozwodu. Podczas romansu prowadził nagonkę na Clintona oskarżonego o składanie fałszywych zeznań w kwestii romansu ze stażystką. To Gingrich doprowadził do  zatwierdzenia przez izbę niższą artykułów impeachmentu. Prezydenturę uratował wtedy Senat.

Romans nie przeszkadzał Newtowi w uwodzeniu innych kobiet. Melanie Griffith wspomina, że w czasie zwiedzania Kapitolu nie  mogła się odczepić od nachalnego lidera republikanów. Spytał ją między innymi, czy „chciałaby zobaczyć jego dinozaura?". Na biurku w gabinecie Gingricha faktycznie stała wówczas figurka tyranozaura, lecz aktorka jest przekonana, że nie o tego dinozaura chodziło. Anne Manning, kochanka Newta z roku 1978, kiedy walczył o fotel na Kapitolu pod hasłem „Pozwól naszej rodzinie reprezentować twoją”, powiedziała „Vanity Fair”: „Uprawialiśmy seks oralny. Preferował taki modus operandi, bo w razie czego mógł powiedzieć: nigdy z nią nie spałem”. Trudno ocenić, czy  Gingrich jest tylko hipokrytą, czy też uważa, że wobec jednostki tak wybitnej jak on należy stosować inne kryteria oceny niż w przypadku zwykłych śmiertelników.

Hipokryzja polityków jest odzwierciedleniem hipokryzji społeczeństwa. Rozwodzi się ponad połowa amerykańskich małżeństw, ale rozwodnicy mają poczucie wstydu zakorzenione w  protestanckiej tradycji. Przed 1970 r. sąd mógł unieważnić małżeństwo tylko w przypadku popełnienia przez jedną ze stron przestępstwa lub  „grzechu cudzołóstwa bądź porzucenia". Nowy Jork zalegalizował rozwód „za obopólną zgodą” dopiero w 2010 r.! Wiele stanów nadal traktuje zdradę małżeńską jak przestępstwo. W Michigan teoretycznie grozi za nią dożywocie, w Wisconsin 3,5 roku więzienia, w Maryland grzywna 10 dolarów. Kodeks karny Nowego Jorku uznaje zdradę za wykroczenie kategorii B, czyli takie samo jak uprawianie seksu analnego, wypisanie czeku bez pokrycia, korzystanie z usług prostytutki, publiczne obnażenie genitaliów czy rzucanie śmieci na ulicę. Według kodeksu wojskowego posiadanie kochanki(a) stanowi zbrodnię. Nieżyciowe przepisy odzwierciedlają przepaść, jaka dzieli tradycyjną purytańską etykę od  praktyki. Statystyki mówią, że małżonków zdradza połowa Amerykanów i 38 proc. Amerykanek. Liczba skandali z udziałem polityków wskazuje, że nie odstają od średniej. Jak radzą sobie z tym bagażem? To proste. Wyrażają skruchę, proszą żonę i Boga o wybaczenie, długo się modlą i uzyskują rozgrzeszenie.

Mamy Obamy

Z badań opinii publicznej wynika, że Amerykanie chętniej wybaczają politykom, którzy przyznają się do zdrady niż brnącym w zaprzeczenia. Przyczyną dymisji nowojorskiego kongresmana Anthony’ego Weinera, który stracił posadę pół roku temu, nie było posłanie pięknej nieznajomej fotki własnego krocza. Naraził się wyborcom, kłamiąc, że nic nie  wysyłał. Kiedy Clinton w końcu wyznał grzechy, kraj odetchnął z ulgą, bo  naprawdę przykro było patrzeć, jak miota się przyparty do muru. Kiedy odchodził ze stanowiska, popierało go 75 proc. obywateli. Demokratyczny kongresman Barney Frank przyznający się do homoseksualizmu wygrał wybory mimo ujawnienia, że korzystał z usług męskiej prostytutki. „Gdyby się okazało, że polityk bije żonę, wyborcy mogliby mu nie wybaczyć. Ale to, czy uprawia seks małżeński, czy pozmałżeński, przestało mieć znaczenie" – uważa Frank.

Sondaże wskazują, że występki erotyczne traktowane są bardziej wyrozumiale niż machlojki finansowe czy wykorzystywanie stanowiska dla własnych korzyści. Gingrich tymczasem zarobił blisko 2 mln dolarów jako lobbysta korporacji Freddie Mac, po czym – na trasie kampanii – oskarżał ją o wywołanie kryzysu finansowego. Kongresowa Komisja Etyki za nielegalne korzystanie z funduszy wyborczych i fałszywe zeznania ukarała go grzywną 300 tys. dolarów i naganą – pierwszą w  historii udzieloną szefowi izby. Takich trupów w szafie ma on znacznie więcej. Jego radykalizm jest niestrawny dla wyborców środka, a  moralizatorstwo stoi w sprzeczności z życiorysem. Nawet gdyby zdołał przekonać do siebie większość mężczyzn, szlaban postawią mu panie.

Obama – podobnie jak Clinton – buduje program polityczny oparty na sprawach drobnych, ale dla kobiet ważniejszych niż wielkie słowa o redukcji deficytu w imię szczęścia wnuków. Mierzy w matki. I nie chodzi o matki czarnoskóre – co imputuje Gingrich prezydentowi w zawoalowanych rasistowskich atakach. Te głosują na demokratów od zawsze. Obama ma po  swojej stronie soccer moms – zamężne przedstawicielki białej klasy średniej. Prezydent sprzeciwił się cięciom wydatków na edukację, a w  orędziu o stanie państwa zaproponował m.in., by stany wprowadziły obowiązek szkolny do chwili zdania matury lub ukończenia 18 lat, stanął w obronie nauczycieli, chce poprawić poziom nauczania. Programy edukacyjne już dawno przestały być uznawane za wymysł liberałów. Gingrich, który w połowie lat 90. pod pozorem ratowania budżetu chciał obciąć dotacje dla telewizji publicznej PBS, ze zdziwieniem odkrył, że  jest znacznie mniej popularny niż Wielki Ptak z „Ulicy Sezamkowej".

W 2008 r. większość ojców opowiedziała się za Johnem McCainem, a większość matek zaufała czarnoskóremu demokracie. Według sondaży nadal mu ufają. Wierzą, że to on, a nie republikanie, naprawi budżet, nie pozbawiając Amerykanów pomocy w chwilach życiowych niepowodzeń. Uważają, że zadba o  wykształcenie dzieci i obroni wartości rodzinne. Tak, właśnie wartości rodzinne, które sprzątnął sprzed nosa spadkobiercom Ronalda Reagana.

Autor jest korespondentem Radia Zet

Okładka tygodnika WPROST: 5/2012
Więcej możesz przeczytać w 5/2012 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 5/2012 (1511)

  • Odrzuceni odrzucają 29 sty 2012, 12:00 Tu nie idzie przede wszystkim o internet, wolność słowa i acta. To manifestacja tego, co młodzi Polacy myślą o polityce i o władzy w Polsce. To – krótko mówiąc – bunt. 4
  • Na skróty 29 sty 2012, 12:00 Poziom Suskiego Poseł PiS Marek Suski nazwał ciemnoskórego posła PO Johna Godsona „murzynkiem" podczas obrad sejmowej Komisji ds. Innowacyjności i Nowoczesnych Technologii. – Takiego zachowania nie warto nawet komentować. Po... 6
  • Źle mi w trawie piszczy 29 sty 2012, 12:00 Pewien znajomy (nie będę podawał nazwiska, bo szanuję Ustawę o ochronie danych osobowych) zapytał mnie, czy sam piszę swoje felietony. Zrobił mi przykrość, bo po pierwsze, posądził mnie o rodzaj oszustwa, po drugie, być może tak mu... 10
  • Maleńczuk na dobre i na złe 29 sty 2012, 12:00 Okazuje się, że na katowickim OFF Festivalu w wakacje wystąpi Iggy Pop. Przypominam, że Iggy Pop to facet, który ma 65 lat, jest ojcem chrzestnym punk rocka, spożył w życiu więcej heroiny i kokainy niż śp. Maciej Kuroń golonki, za... 12
  • Prawda Agnieszki 29 sty 2012, 12:00 Za pierwszym razem, przed laty, pomyślała, że ani Polacy, ani Żydzi nie są gotowi do prawdziwego filmu na temat Holocaustu. Wreszcie zrobiła ten film. „W ciemności” właśnie dostało nominację do Oscara. 16
  • Oscar, czyli wolność 29 sty 2012, 12:00 Dla środowiska filmowego nominacje do Oscarów to najważniejszy dzień w roku. Nominacje są tak samo ważne jak same nagrody – mówi operator Janusz Kamiński, zdobywca dwóch Oscarów. 21
  • Actywiści kontra analogi 29 sty 2012, 12:00 Młodzi, wykształceni i z dużych miast poczuli, że rząd po cichu robi ich w balona. Dzieci Neostrady i Facebooka zza komputerów wyszły na ulice. 24
  • To początek chaotycznej rewolucji 29 sty 2012, 12:00 Zachowując wszystkie proporcje, myślę, że to przypomina powstawanie „SolidarnoŚci” w 1980 r. Dla tych młodych ludzi internet staje się głównym środowiskiem życia. Dla nich to jest być albo nie być – psycholog społeczny prof. Janusz Czapiński. 27
  • 1.0 kontra 2.0 29 sty 2012, 12:00 O co chodzi w awanturze o ACTA? O wolność? Uniemożliwienie kradzieży? A może po prostu o próbę sił między dwoma wzorcami prowadzenia biznesu? Dwoma biznesowymi światami? 30
  • Z dymem jointa 29 sty 2012, 12:00 Janusz Palikot podobno idzie po władzę, mówi, że chce być premierem. Rzeczywistość jest jednak brutalna: bank właśnie odmówił mu kredytu, a jedynym sukcesem jest na razie głosowanie wygrane z PO. W sprawie przerwy w obradach. 32
  • Przetrwanie jest najważniejsze 29 sty 2012, 12:00 Jeszcze rok temu mieli zmienić polską politykę. Zmienili tylko swoje życiorysy. Jak się żyje po klęsce? 36
  • Deifikacja Tuska 29 sty 2012, 12:00 Mam wrażenie, że obserwujemy przyśpieszony proces samodestrukcji PO, podobny do tego, co działo się z SLD pod rządami Millera. 38
  • Wolność, ale... 29 sty 2012, 12:00 W przypadku ACTA wszystko mogło się odbyć spokojnie. Rząd, media i stowarzyszenia obywatelskie nie myślą jednak w perspektywie dłuższej niż kilka dni. 39
  • Cała plotka o Szycu 29 sty 2012, 12:00 On rzucił, ona jego rzuciła? Nadużywa? Czemu nie gra Wałęsy? Skończył się? Poobijany przez drukowane plotki Borys Szyc opowiada o przyjemnym smutku i nieprzyjemnym osaczeniu. 40
  • Seks inicjatywa 29 sty 2012, 12:00 Wystarczy komputer i kamera internetowa, łóżko nie jest niezbędne. Przez Polskę przelewa się fala wirtualnego porno. Demokratycznego i powszechnego. Biorą w nim udział młodzi i starzy. I dzieci z podstawówki. 46
  • Nikt nie widział… 29 sty 2012, 12:00 Nie mamy żadnych wrogów – twierdzi ojciec półrocznej Madzi, która zniknęła w ubiegłym tygodniu w centrum Sosnowca. Ale im dłużej szuka się zaginionego dziecka, tym więcej wrogów się dostrzega. Pierwszy z nich to czas. 50
  • Łyso im 29 sty 2012, 12:00 Do czego zdolni są mężczyźni walczący ze swoją łysiną? Do dużych poświęceń. Na przykład do zażywania specyfików, które powodują… impotencję. 54
  • Chodź, pokażę ci dinozaura 29 sty 2012, 12:00 Newt Gingrich wygrał prawybory w Karolinie Południowej, choć jego była żona przekonywała telewidzów, że chciał żyć w trójkącie z kochanką. Czy Amerykanie zaczęli nagle oddzielać seks od polityki? 56
  • Państwo Hamas 29 sty 2012, 12:00 Rządzona przez islamistów palestyńska Gaza przeżywa gospodarczy rozkwit. Na opodatkowaniu towarów przemycanych tunelami z Egiptu Hamas zarabia rocznie setki milionów dolarów. 59
  • Historia, histeria, hipokryzja 29 sty 2012, 12:00 Między Francją a Turcją wojna nie wybuchnie. Konflikt Paryża z Ankarą dotyczy jednak panowania nad pamięcią, od której zależy pozycja obu krajów i władza ich przywódców. 62
  • Wielka miłość Ameryki 29 sty 2012, 12:00 On jest największym futbolistą świata, ona najsłynniejszą modelkĄ świata. Mówią o nim „David Beckham futbolu amerykańskiego”. W tle jest Super Bowl – najważniejsze sportowe wydarzenie roku w Ameryce. 64
  • Spalony niezatopiony 29 sty 2012, 12:00 W rodzinnej Alzacji, gdzie produkował instalacje elektryczne, nie wzniósł się ponad biznesową średnią. Jednak budowanymi w Gdańsku superluksusowymi jachtami podbił świat. Teraz spłonęła mu stocznia. Ale ma większe zmartwienie – jak podbić Chiny? 66
  • Okno z widokiem na Włochy 29 sty 2012, 12:00 Polska firma została sponsorem wielkiego Interu Mediolan. Przy pomocy włoskich kibiców chce ostatecznie pokonać swojego włoskiego rywala. Prezes Placek gra w lidze, w której to Polacy są mistrzami. 69
  • Dom zły 29 sty 2012, 12:00 Jeden z najlepszych polskich malarzy nakręcił z żoną film o tym, co w polskiej mentalności oraz polskiej historii mroczne i brzydkie. „Z daleka widok jest piękny” Anki i Wilhelma Sasnalów 10 lutego wchodzi do polskich kin. 72
  • Kino winy i wstydu 29 sty 2012, 12:00 Po latach, kiedy na naszych ekranach królowało kino niewinnoŚci, doczekaliśmy się fali filmów o polskim wstydzie i poczuciu winy. Popadliśmy z jednej skrajności w drugą? 75
  • Kobieta marzenie 29 sty 2012, 12:00 „Mój tydzień z Marilyn” to opowieść o pięknej iluzji, jaką była Monroe. Cierpiała przytłoczona własną sławą. Dzisiaj jej wizerunek przynosi dużo szczęścia i ogromne pieniądze. 78
  • Miron 29 sty 2012, 12:00 Literackie wydarzenie! Wreszcie ukazuje się „Tajny dziennik” Mirona Białoszewskiego. Dostajemy mapę jego świata, po którym nieustająco krążył, od człowieka do człowieka, skrupulatnie opisując też siebie. 82
  • Mnich powraca, hallelujah 29 sty 2012, 12:00 Zbliża się do osiemdziesiątki, a wciąż musi pracować – by spłacać długi. Mimo to twierdzi, że wreszcie jest szczęśliwy. Leonard Cohen wraca z nową płytą „Old Ideas”. 84
  • Właściciel niewolników 29 sty 2012, 12:00 Nie wiem, czy wypada się dzisiaj do tego przyznawać, ale niech tam. Najwyżej trochę wstydu się najem. Otóż kupuję książki, płyty z muzyką, filmy i seriale. Serio. Również przez internet, ale zawsze płacąc. Jeśli kolejny sezon, dajmy na to, „Californication”,... 88
  • Radio Tirana 29 sty 2012, 12:00 W dawnych czasach, kiedy Polska była jeszcze ludowa, a radioodbiorniki miały gałki do przesuwania czerwonej strzałki po szklanej skali z cyferkami, słuchałem Radia Tirana. 90
  • Powrót omasty 29 sty 2012, 12:00 Ostre mrozy w końcu nas dopadły, nie uciekliśmy zimie, zmarzły nam nosy i uszy. Przy temperaturze sięgającej minus 15 stopni przestajemy liczyć kalorie i zapominamy o delikatnej sałacie, podawanej w charakterze głównego dania. Zaczynamy jeść nieco tłuściej, próbujemy wywieść... 96
  • Witajcie w XXI wieku 29 sty 2012, 12:00 ZAGADKA: CO ŁĄCZY ANTONIEGO MACIEREWICZA I POLSKI RZĄD? Że nic? No rozumiem, że mamy wiele powodów, żeby tak odpowiedzieć, nawet bardzo wiele. A jednak, jak to zwykle w zagadce, okazuje się, że istnieje rozwiązanie, o którym nie... 97
  • Stefan Niesiołowski nie gada z idiotą 29 sty 2012, 12:00 Poseł Stefan Niesiołowski o anty-ACTA demonstrantach: „Bezmyślny jest ktoś, kto stoi z plakatem Polski Podziemnej i demonstruje przeciwko rządowi wolnej Polski. Ci młodzi ludzie nic nie rozumieją, demonstrują z symbolami Polski... 97
  • Paranoja jest goła! 29 sty 2012, 12:00 Tak przed laty w słynnym songu Maanamu śpiewała boska Kora. Minęły lata, wiele wody upłynęło w Wiśle i telewizji, po wielokroć zmieniły się ekipy polityczne, destrukcji uległy ustroje i państwa, zmieniła się moda, telewizja, media... 98

ZKDP - Nakład kontrolowany