7 grzechów głównych

7 grzechów głównych

Dodano: 1
Sprawa zabójstwa gen. Papały szła opornie od początku. Prowadzący przyjęli, że zbrodni dokonano na zlecenie, i raczej nie sprawdzali innych motywów. To tylko jeden z grzechów tego śledztwa.
Dwa lata temu tygodnik „Wprost" opublikował artykuł „Śledztwo »Patykiem« pisane”, w którym ujawniono, że liczące 94 tomy materiały ze śledztwa w  sprawie zabójstwa Marka Papały zostały w 2008 r. poddane analizie kryminalnej. Zabójcą może być „Patyk”, świadek koronny w tej sprawie, a  komendant policji zginął przypadkowo. Gdyby raport ten, sporządzony przez czterech policyjnych analityków, nie był skrywany przez policyjnych i prokuratorskich decydentów, nie doszłoby do  schizofrenicznej sytuacji, że w listopadzie 2009 r. warszawska prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia w sprawie zabójstwa generała Marka Papały, oskarżając o podżeganie do zabójstwa Ryszarda Boguckiego i Andrzeja Z. „Słowika”, a w kwietniu 2012 r. łódzka prokuratura o zabójstwo szefa policji oskarżyła Igora Ł. „Patyka” i  Mariusza M. „Majka” oraz o współudział trzech innych członków gangu złodziei samochodowych.

Według warszawskich prokuratorów Bogucki i  „Słowik" mieli na polecenie polonijnego biznesmena Edwarda Mazura zająć się zabójstwem Papały, znaleźć wykonawców. Pośredniczyć między nimi miał „Nikoś”. Wszystko miano ustalić w gdańskim hotelu Marina. W tej wersji świat polityki i biznesu powiązany był z mafią.

Prokuratury warszawska i  łódzka zaczęły się właśnie okładać dowodami potwierdzającymi swoje wersje. Sąd wezwał obie strony do zajęcia wspólnego stanowiska. Opinia publiczna nie wie, co o tym myśleć. Komu wierzyć? W czerwcu minie 14 lat od tragicznej śmierci byłego komendanta policji. Przedstawiamy poniżej siedem głównych grzechów, jakie popełniono w śledztwie.

1. Złe oględziny

Sprawa Papały pruła się już od samego początku. Na miejscu zbrodni bezpośrednio po zdarzeniu nie wykonano wielu ekspertyz kryminalistycznych. Nie zabezpieczono i nie zbadano dokładnie ciała obcego, znajdującego się na twarzy generała. Papała miał na twarzy widoczne zadrapania (pięć). „Skoro na twarzy ujawniono drobiny niepochodzące z wystrzału, to nasuwa się pytanie, czym one są i skąd pochodzą? Należałoby przyjąć, że powstały one w trakcie zdarzenia, w  wyniku którego poniósł on śmierć" – czytamy w analizie. Warszawskim śledczym wytknięto, że nie przyjęli innego przebiegu zdarzeń w nocy niż  ten, w którym wynajęty killer oddał strzał z przyłożenia w głowę i  oddalił się. Wydarzenia mogły potoczyć się inaczej: po zaparkowaniu samochodu i otwarciu drzwi generał mógł zauważyć stojącą obok osobę i  szarpać się z nią (o czym świadczą obrażenia na twarzy), zanim padł strzał.

Podczas oględzin samochodu zabezpieczono kawałek białej przędzy. Nie przeprowadzono badań, które wskazałyby na jej pochodzenie. Konieczność takiej weryfikacji uzasadniona jest zeznaniami świadków: sprawcą mógł być mężczyzna z zabandażowaną prawą ręką. Aresztowany Marcin M. miał nosić wówczas opatrunek na ręce.

2. Nie zidentyfikowano wszystkich świadków

Warszawski prokurator Jerzy Mierzewski powiedział „Gazecie Wyborczej", że żaden ze świadków przez 14 lat nie wspomniał o dwóch mężczyznach przy daewoo generała. A teraz właśnie dwóch ma zarzut zabójstwa. Nikt nie  mówił o szamotaninie.

Łódzcy śledczy odpowiadają na to, że nie zidentyfikowano wszystkich świadków zdarzenia, a ustaleni świadkowie podczas pierwszych czynności nie przekazali pełnej wiedzy. W pierwszej notatce sporządzonej przez policjantów przybyłych na miejsce zbrodni jest mowa o tym, że sprawcą mógł być mężczyzna z zabandażowaną ręką. Żadna z przesłuchanych w sprawie osób nie podaje tego faktu. Dopiero po  apelu policji zgłaszają się dwie kobiety, które spacerowały razem w  okolicy i widziały mężczyznę. Poprosił o ogień, dostał zapałki, które wziął do opatrzonej opatrunkiem prawej ręki (na pudełku powinny być zachowane jego linie papilarne, wcześniej nie sprawdzono tego).

Prokuratorzy warszawscy powołują się na zeznania żony generała i  obcokrajowca. Oni widzieli tylko jednego mężczyznę. Obcokrajowiec zeznał, że stojąc w oknie (VI piętro), widział parkujący samochód Papały. W chwili wyłączenia świateł w samochodzie usłyszał huk wystrzału przypominający wybuch petardy. Po chwili zobaczył odbiegającego od tego samochodu mężczyznę. W rękach zabójcy zauważył coś, co przypominało mu gaśnicę samochodową. Według śledczych mogła być to np. torba, potrzebna mordercy do złapania łuski. Na miejscu nie odnaleziono jej. Tak perfekcyjnie działają tylko killerzy.

Śledczy łódzcy, odpowiadając na  to, powołują się na świadka, który przez okno (III piętro) zauważył dwóch różnych mężczyzn. Jeden z nich stał przy samochodzie generała i po chwili odszedł w stronę alejki. W tym czasie drugi jakby podnosił się z  trawnika za samochodem i podchodził do pojazdu. Po uderzeniu w dach samochodu, klucząc pomiędzy zaparkowanymi samochodami, udał się szybkim krokiem w tym samym kierunku co pierwszy mężczyzna. Po pewnej chwili świadek usłyszał krzyk kobiety, nie słyszał wystrzału.

A co z torbą i  łuską? Śledczy zwracają uwagę, że mężczyzna widziany przed zdarzeniemwedług świadków miał na głowie bejsbolówkę. „Z zeznań świadków obserwujących uciekającego mężczyznę wynika, że nie posiadał nakrycia głowy. Niesiony przez sprawcę przedmiot mógł być właśnie czapką, która spadła mu w trakcie przestępstwa i którą instynktownie zabrał ze sobą" –  stwierdzają obrońcy nowej wersji. W kwestii łuski mówią: „Broń była w  złym stanie i łuska na skutek zbyt słabego odrzutu zamka mogła zakleszczyć się w komorze nabojowej lub też na skutek szarpaniny zasłonięte zostało okno wrzutowe łuski lub została w torbie”. Zdumiewające jest to, że nie okazywano naocznym świadkom wszystkich podejrzanych. Nigdy nie okazano im „Patyka”.

3. Złe okazania

„Patyk" zaczął zeznawać dopiero pod koniec 2000 r. To zastanowiło policyjnych analityków. Może chciał uprzedzić wspólników i dlatego postanowił mówić? W czerwcu 1998 r. miał 24 lata i był aktywnym złodziejem samochodów. Nie miał skrupułów. Porywał samochodyz dziećmi, wyrzucał z nich pasażerów, potrącił policjanta w czasie ucieczki. Przyznał się, że on i jego kompani mieli dostęp do broni palnej: cz, smith & wesson, glock, które pochodziły z kradzionych samochodów. Parał się także handlem bronią, skupował ją i odsprzedawał. Najczęściej jeździł polonezami. Były to jego samochody do tzw. pracy, które stawiał ze wspólnikami przy parkingu domu generała Papały. Przechowywali też na  nim kradzione samochody.

Siedząc w katowickim areszcie, oświadczył, że w  momencie zabójstwa Marka Papały przebywał przy ul. Rzymowskiego, gdzie zauważył samochód Opel Omega, który zamierzał ukraść. W tym miejscu należy wspomnieć, że żaden z naocznych świadków nie widział, aby tej marki samochód znajdował się w tym miejscu. „Patyk" miał tam wówczas zauważyć dwóch mężczyzn.

Igor Ł. w miarę spójną wersję wydarzeń przedstawił dopiero w czasie piątego przesłuchania (2,5 roku po  zdarzeniu).

W 2001 r. okazano „Patykowi" killera Siergieja S. „Z  dokumentacji fotograficznej widać dysproporcje wzrostowe. Osobnik wzrostu ok. 190 do Sergieja S. ok. 165, trudno nie wskazać właściwego osobnika. Taki sposób przeprowadzenia okazania stawia pod znakiem zapytania wartość dowodową tej czynności. Igor Ł. rozpoznaje Sergieja S. jako osobnika, który dobiegł i wsiadł do samochodu Opel Omega i zaklął coś po rosyjsku” – czytamy w analizie.

Ekipa warszawska typowała właśnie Siergieja S. na cyngla. Niestety dla nich, okazało się, że był on wówczas w innym miejscu.

Warto przypomnieć, że nie było to jedyne okazanie w śledztwie budzące wątpliwości. Edwardowi Mazurowi kazano założyć czerwoną kurtkę. Amerykański sędzia, oddalając jego ekstradycję, stwierdził: „Równie dobrze można było umieścić na jego piersi tarczę strzelniczą lub zawiesić mu nad głową tabliczkę z napisem ?wybierz mnie?".

4. Pozorna weryfikacja świadków

Dlaczego śledczych nie zastanowiła wpadka z Siergiejem S. i nadal za  wiarygodnego uważali „Patyka"? „Po zapoznaniu się z dostępnymi materiałami, które dotyczą świadka Igora Ł., dochodzimy do wniosku, iż  postać ta znajduje się pod swoistym ?parasolem ochronnym?” – skwitowali analitycy. Przypomnijmy, że jako świadek koronny nadal kradł samochody. W aktach jest adnotacja, że nie wyraża się zgody na okazywanie „Patyka” świadkom ani podejmowania wobec niego innych czynności operacyjnych i  procesowych.

Tu dochodzimy do sedna sprawy. Analitycy zwracają uwagę na  błędy, które popełniono w związku z „Patykiem". Czytamy: „Igor Ł. nie  został okazany żadnym świadkom, którzy przebywali na miejscu zdarzenia i widzieli w różnych odstępach czasu NN osobnika – osobników. Nie zweryfikowano zeznań Ł. przez porównanie ich do zeznań wszystkich świadków obecnych na miejscu zdarzenia, natomiast kontynuowano przesłuchania Ł. mimo wyraźnych symptomów, że zeznaje nieprawdę (analizując wizję lokalną, można wnioskować, że dopasowuje zeznania do  aktualnej sytuacji, topografii terenu, czasu i już wcześniej złożonych zeznań). Nie przesłuchano żadnych osób z otoczenia Ł., w tym rodziny. Nie ustalono dziewczyny Ł., z którą zamieszkiwał. Nie dokonano sprawdzeń połączeń telefonicznych, jakie wykonywał Ł. i jego koledzy w dniu zabójstwa, celem zweryfikowania. Nie wyjaśniono, dlaczego po sześciu miesiącach po zabójstwie Papały, oprócz zmiany miejsca zamieszkania z  Mokotowa na Ursus, przenosi swoją działalność przestępczą na Śląsk. Takie zachowanie może wskazywać, iż usiłuje on zniknąć z terenu, na  którym działał, nie prowokując ewentualnego rozpoznania”.

5. Przyjęto jedną wersję

W podsumowaniu raportu z 2008 r. czytamy, że grupa śledcza „Generał", powołana do zbadania zabójstwa Marka Papały, „zatraciła możliwość obiektywnego weryfikowania na bieżąco uzyskanych efektów w postaci zeznań świadków, dyskusji nad ich wartością dowodową, a co za tym idzie wypracowania obiektywnej ich oceny. Analizując materiały dotyczące zabójstwa generała Marka Papały, nie można oprzeć się wrażeniu, że  prowadzący sprawę przyjęli, iż zabójstwa byłego komendanta policji dokonały nieznane osoby na zlecenie. W materiałach odnaleźliśmy tylko śladowe próby zbadania innych motywów”.

Były zastępca prokuratora krajowego Kazimierz Olejnik mówi: – Jak ktoś za długo zajmuje się tym samym tematem, to się sam nakręci, zaindukuje, wbije sobie do głowy pewne sprawy, staje się niereformowalny. Przede wszystkim przeczytałem raport (pierwszą analizę kryminalną wykonaną w 2002 r.). Potem – akta prokuratorskie. W aktach brakowało tego, co znajdowało się w raporcie. Dlatego dokooptowałem do Jerzego Mierzewskiego panią prokurator Elżbietę Grześkiewicz. To był jednak półśrodek, jak pokazuje czas.

6. Upolityczniono śledztwo

Marek Biernacki, były szef MSWiA, wyjaśnia, dlaczego nie miał odwagi samodzielnie podjąć decyzji o zmianie ekipy śledczej i dlaczego jego następcy mieli ten sam problem. – Każda zmiana byłaby odebrana jako polityczna. Jeśli by nastąpiła zmiana ekipy, to wtedy powiedziano by: „No tak, zmieniają ekipę, bo obecna jest bliska wykrycia sprawców". Zawsze zresztą dostawaliśmy informację, że już blisko, że  materiał dowodowy jest zebrany.

Jeden z prokuratorów opowiada, że kiedy upadł wniosek ekstradycyjny i doszło do sporu między Zbigniewem Ziobrą a  Leszkiem Millerem, w śledztwie nagle pojawił się wątek Millera.

W 2007 r. Artur Zirajewski „Iwan" (świadek, który opowiedział o naradzie w  Marinie) zeznał o spotkaniu Leszka Millera w domu konsula Grecji z  „Nikosiem”, E. Mazurem, R. Fanchinim i nieznanym mu pułkownikiem z MSW. „Rozmawiać mieli na temat przemytu narkotyków. Miller miał powiedzieć, że istnieją jakieś korporacje, z których mają oni zyski. W przypadku, gdyby tymi instytucjami zainteresowała się policja, mieli się o tym dowiedzieć od ?generała?”. W czasie tego zeznania dodał: „Ja wcześniej tego nie mówiłem, ale na spotkaniu w Marinie, gdzie byłem z Nikodemem, Mazurem i Słowikiem, padło stwierdzenie, że gdyby Leszek nie podjął decyzji, to chłop by jeszcze żył. Chodziło tu o Papałę”.

Leszek Miller, słysząc to, mówi: – Od chwili, kiedy nazwałem Ziobrę zerem, był klimat, by zemścić się na mnie. Zawsze znajdą się usłużni i przyniosą jakieś brednie od skruszonych świadków.

W pamiętniku Zirajewskiego, który prowadził w areszcie śledczym, czytamy: „Przez okres sześciu miesięcy jeździłem do prokuratury, chętnie opowiadając o różnych bzdurach, aby  tylko móc wykonać do Magdy telefon albo czasami za pozwoleniem prokuratora spotkać się z nią. Te rzeczy, o których opowiadałem, nie  miały większego znaczenia, ale oni byli tym tak zafascynowani, że  udostępniali mi kontakt z Madzią".

Analizując zeznania „Iwana", jeden z  policjantów napisał: „Należy zastanowić się, kto inspiruje Zirajewskiego do składania takich, a nie innych zeznań”.

7. Oparto się na świadkach koronnych

Zatrzymanie nowych podejrzanych wywołało trzęsienie ziemi w śledztwie Papały. Obok „Patyka" zarzut zabójstwa otrzymał Mariusz M. „Majek” (ur. 1977), który ma już na koncie rozboje z użyciem niebezpiecznego narzędzia i posiadanie broni. To on miał mieć opatrzoną rękę. Obaj z  Igorem Ł. napadli w 1998 r. z bronią w ręku na obywatela Holandii, któremu ukradli mercedesa. Obaj mieszkali wtedy razem i byli poszukiwani listami gończymi.

W lutym 2005 r. pojawiła się informacja od informatora „Jocker", że „Majek” był w pobliżu miejsca zabójstwa generała. Niestety warszawska ekipa śledcza tego nie zweryfikowała.

Analiza połączeń telefonicznych aresztowanych podejrzanych wykazała, że w godzinach wieczornych w dniu zabójstwa logowali się na stacjach przekaźnikowych w  pobliżu ul. Rzymowskiego.

Łódzcy śledczy uważają, że sprawcy chcieli ukraść daewoo espero, bo było to auto w tamtym czasie prawie nowe, o  bogatym wyposażeniu, lepsze niż polonezy, które „Patyk" kradł często. Sam generał Papała obawiał się o swój samochód. Kiedy prywatnie wyjeżdżał na teren Warszawy, zabierał kogoś z rodziny, by pod jego nieobecność przypilnował samochodu.

Czy sprawcy nie wiedzieli, że  samochód należy do b. komendanta policji? Śledczy wyjaśniają: Papała zamieszkiwał przy Rzymowskiego od ok. 9 miesięcy. Często przebywał poza domem. Na noc parkował samochód w garażu. Ponadto daewoo espero miało praskie tablice rejestracyjne i dla lokalnych złodziei samochodowych było obcym na terenie.

Na razie wersja przypadkowej śmierci generała została wstępnie potwierdzona decyzją sądu o tymczasowym aresztowaniu podejrzanych. Nie jest to jednak decyzja ostateczna ani wyrok sądowy. Niepokojące jest to, że pojawił się kolejny świadek koronny, który obalił zeznania innego koronnego. Wiemy o nim niewiele. Robert R. ma  ksywę „Rowerek" (według analizy), należał do grupy, która zajmowała się kradzieżami samochodów i napadami na TIR-y. W zamian za zeznania w  sprawie Papały wyszedł z więzienia na wolność.

To jest najsłabsze ogniwo wersji łódzkiej. Warto zapytać, czy nowy świadek koronny został właściwie zweryfikowany? Czy i tym razem śledczy nie poszli na skróty i  rzetelnie zbadali dowody? „Patyk" zapytany w 2001 r., jak to się stało, że zaczął mówić, stwierdził, że „przyjechał prokurator z Warszawy. Po  zeznaniach i rozmowie z nim on mi tak nakręcił w głowie, że zdecydowałem się spróbować być tym koronnym”. Miejmy nadzieję, że tym razem nikt nie  nakręcił zeznań „Rowerka”.

Okładka tygodnika WPROST: 19/2012
Więcej możesz przeczytać w 19/2012 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 1
  • Bolo   IP
    Oj nie wiem ,nie wiem czy to ty Latkowski się nie zakręciłeś w tej swojej manii bycia dziennikarzem śledczym,którym nigdy nie byłeś i nie będziesz.Przeczytaj pan po prostu artykuł GW z piątku lub sobotnią RZ wtedy może otworzą ci się oczy jak było naprawdę.Ślepy upór co do swoich racji tylko wzmacnia opór...

    Spis treści tygodnika Wprost nr 19/2012 (1525)

    • Politycy, wróćcie na Majdan 6 maj 2012 Mówiąc wprost, właśnie tracimy Ukrainę. A na pewno historyczną szansę na trwałe zbliżenie polsko-ukraińskie i ukraińsko-unijne. 4
    • List otwarty do Senatorów RP 6 maj 2012 Wolność słowa jest zagrożona przez projekt nowelizacji prawa prasowego rodzący się w Senacie RP. To nie jest problem tylko dziennikarzy i redaktorów. To wyzwanie dla wszystkich obywateli Polski. 6
    • Kwestionariusz Euro 2012. Odpowiada Ludwik Sobolewski 6 maj 2012 1. Mecz Polska – Grecja wygra… Powinniśmy wygrać. Sport to psychologia. Grecja uchodzi obecnie za słabszą drużynę niż wtedy, kiedy zdobywała mistrzostwo Europy. My jesteśmy naładowani impetem i wiarą w to, że z Grekami... 7
    • Pięć szybkich do pań z zespołu Jarzębina 6 maj 2012 Pięć szybkich do pań z zespołu Jarzębina z Kocudzy, który wygrał konkurs na hymn Polski na Euro 2012 7
    • Zapraszamy na Paradę 6 maj 2012 Halo, tu Europa" – taki okrzyk wzniosą 12 maja uczestnicy Parady Schumana, którzy już po raz trzynasty przejdą ulicami Warszawy. Wyruszą w samo południe z placu Zamkowego. Marsz poprzedzi debata „Dla Europy. Unia Europejska... 7
    • Głupi pomysł 6 maj 2012 Ciężkie boje dwóch drużyn o nabitą powietrzem skórzaną krągłość są mi doskonale obojętne. Emocje przez to wywołane wśród miliardów wyznawców na całym świecie też. Prawdę mówiąc, ten falujący i ryczący tłum, wdziewający... 8
    • Tydzień kultury polskiej 6 maj 2012 Słupsk jest dumny Proszę państwa, to nie jest tak, że nasz rynek muzyczny to jakiś Trzeci Świat. Mamy wspaniałych artystów, z którymi bardzo często chcą nagrywać gwiazdy z zagranicy. Najpierw była Kayah i Goran Bregović, potem Anna... 12
    • Wielka wojna o Julię 6 maj 2012 Święto się nie uda. Europejscy politycy nie chcą przyjeżdżać na Ukrainę. Nie mają ochoty kibicować piłkarzom, udając, że zapomnieli o posiniaczonej, głodującej w więzieniu Julii Tymoszenko. A Polska jest w kłopocie. Po pierwsze, musimy wybierać między zasadami a Realpolitik.... 14
    • Odpieprzcie się od Euro? 6 maj 2012 Rodzimi komentatorzy prasowi, politycy i znawcy spraw ukraińskich niemal jednogłośnie uznali płynące z Europy wezwania do bojkotu Euro 2012 na Ukrainie za zbędne i szkodliwe. Zadziwiająca jest ta jednomyślność; wyłamał się z niej... 20
    • Ultimatum dla Ukrainy 6 maj 2012 Z jakiego powodu Janukowycz nie może wypuścić Tymoszenko? Dlaczego w Rosji opadły emocje po smoleńskiej tragedii? Czy nasi politycy mogli wiedzieć o więzieniach CIA? Profesor Adam D. Rotfeld, były szef MSZ, opowiada, o trzech fotografiach związanych z grami dyplomatycznymi na... 22
    • Lewe oblicze 6 maj 2012 Albo się zagryzą, albo jeden polegnie, a drugi zgarnie całą pulę. Na razie Miller wygrywa doświadczeniem, Palikot świeżością. Na razie jest remis, czyli punkty dla Millera. 26
    • 7 grzechów głównych 6 maj 2012 Sprawa zabójstwa gen. Papały szła opornie od początku. Prowadzący przyjęli, że zbrodni dokonano na zlecenie, i raczej nie sprawdzali innych motywów. To tylko jeden z grzechów tego śledztwa. 30
    • Demokracja potrzebuje Kościoła 6 maj 2012 Jest dziś w Polsce wiele krzywd, które wymagają naprawy. Powinniśmy dochodzić do wspólnych wniosków i obrony wszelkich poglądów, ale trzeba to robić z poszanowaniem prawa i reguł funkcjonowania demokratycznego państwa. Spróbujmy też... 36
    • PoTok łez 6 maj 2012 - Ja ryczałam i oni ryczeli – wspomina na gorąco Ewa Wanat, która właśnie rozstała się z fotelem dyrektorki Radia Tok FM. Zaskoczeni byli i słuchacze, i zespół. 38
    • Rzecz o myśleniu 6 maj 2012 (Polemika z prezesem PZU Andrzejem Klesykiem) 44
    • Same kłopoty z ojczyzną 6 maj 2012 Minął tydzień niesłychanej intensywności ojczyźnianej. 1 maja – nie tylko święto pracy, ale i rocznica wstąpienia do Unii Europejskiej, 2 maja – święto flagi, 3 maja – każdy wie. Politykom ojczyzna nie schodzi z ust,... 46
    • Nieuleczalnie chora ustawa 6 maj 2012 Na nowej ustawie refundacyjnej mieli zyskać pacjenci i szpitale. Na razie zyskał tylko NFZ. Pozornie, bo za absurdy ustawy Fundusz i tak kiedyś zapłaci. Tylko z opóźnieniem. My płacimy już teraz. 48
    • Od medytacji przeszedłem do boksu 6 maj 2012 Gdy wyciekła wiadomość, ile zarobił na reklamie banku, ludzie zaczęli się od niego odwracać. Trochę się podłamał, ale zaraz potem zaczął trenować boks. – Jako pierwszy oberwie ten, który powiedział, że ukradłem emerytom trzy miliony – ostrzega Szymon Majewski. 52
    • Panienka, czyli ktoś, kto nie istnieje 6 maj 2012 Organizacje broniące praw kobiet chcą dekryminalizacji prostytucji. Politycy z Ruchu Palikota jej legalizacji i opodatkowania. A Inka, Weronika, Liza i Kaja? Uprawiają najstarszy zawód świata. 56
    • Amerykański ślad 6 maj 2012 12 sierpnia 2000 roku Amerykanie zatopili rosyjski okręt podwodny „Kursk”. Ta hipoteza, dotychczas niemal jednogłośnie odrzucana, powraca teraz, w chwili objęcia przez Władimira Putina prezydentury w Rosji. O ataku okrętów US Navy mówi nam adiutant rosyjskiego... 60
    • Tragedia „Kurska” – Kontr(o)wersje 6 maj 2012 Dr Lee Willett, ekspert studiów morskich brytyjskiego Royal United Services InstituteCo się stało na „Kursku"? Najpopularniejsze są dwa scenariusze: zderzenie okrętów i rozerwanie zbiorników balastowych. Ale według mnie na... 64
    • Prezydent wszystkich dolarów 6 maj 2012 W USA rozpoczyna się najbardziej skorumpowany pojedynek o Biały Dom w historii. Głos każdego Amerykanina się liczy – w dolarach. 66
    • Podwójne dno trumny 6 maj 2012 Watykan się złamał – i dał zgodę. Do końca maja włoska policja otworzy trumnę, w której spoczywa rzymski mafioso, a być może również 15-letnia dziewczynka i kilka tajemnic, godnych raczej powieści sensacyjnej niż Stolicy Apostolskiej. 70
    • Więcej niż trener 6 maj 2012 Zdobył wszystko z Barceloną i odchodzi? Może właśnie dlatego. Pep Guardiola ogłosił, że przestaje być trenerem legendarnego klubu, bo „gdyby został, oznaczałoby to, że na niego nie zasłużył”. Zadziwiający człowiek. 74
    • Bicie piany 6 maj 2012 Zanosi się na prawdziwą piwną wojnę. Tyskie ma w drużynie Bońka, Figo i van Bastena. Carlsberg, jak na Duńczyków przystało, wprowadził do gry Schmeichela, a Warka wystawiła Żewłakowa i Lubańskiego. Stawką meczu jest 150-200 mln butelek piwa, które w czerwcu wypiją kibice... 76
    • Zakazana e-zrzutka 6 maj 2012 Polskie państwo heroicznie walczy z problemami, które samo tworzy. Artyści, sportowcy i naukowcy regularnie przypominają, że mają za mało pieniędzy. Jednocześnie nasze państwo zakazuje zbierania małych, indywidualnych wpłat... 80
    • Pomysły na inwestycje 6 maj 2012 Złoto, srebro, sztuka, wino, whisky... Prześwietliliśmy rynek w poszukiwaniu kilku interesujących pomysłów na inwestycje dla osób z niekoniecznie wypchanym po brzegi portfelem, ale na pewno z fantazją. 82
    • Życie po antybelkach 6 maj 2012 Po likwidacji antybelek wojny na lokaty nie było. Wygląda na to, że złote czasy dla depozytów to historia, trzeba więc szukać innych sposobów na pomnożenie kapitału. 86
    • Czym będą nas zabijać 6 maj 2012 Armie świata czeka wkrótce największa technologiczna transformacja od czasu wymyślenia prochu. Jakoby w trosce o ludzkie życie, ale chyba mamy się czego bać. 88
    • Naprawdę głośno 6 maj 2012 „Krzyk” Edwarda Muncha został sprzedany w domu aukcyjnym Sotheby’s za 120 mln dolarów, blisko rekordu na rynku sztuki. To kolejny ważny rozdział w historii tego dzieła – pełnej kryminalnych epizodów, gangsterskich wyczynów, zaskakujących zwrotów akcji. 92
    • Jak bracia 6 maj 2012 Nie pasują do otoczenia, ale czują się z tym świetnie. Dwaj ekscentrycy Johnny Depp i Tim Burton to jeden z najbardziej twórczych duetów współczesnego kina. 96
    • Niczego się nie boję 6 maj 2012 Prowokuje, lubi być prowokowana, nie znosi kompromisów. Charlotte Rampling krytykuje ekshibicjonizm w internecie, a o sobie opowiada w filmie dokumentalnym, którego polska premiera odbędzie się na Planete+ Doc Film Festivalu. 98
    • Po-siedzieć i po-gapić się 6 maj 2012 Dni wolne. Najpierw gęsty lęk przed korkami, potem one same, kolejny znak, że dołączamy do Zachodu. Wyróżnia nas liczba wypadków samochodowych, rannych, zabitych i zatrzymanych z powodu jazdy po alkoholu. Polacy uwielbiają być w czymś... 104
    • Donald Tusk został sfaulowany 6 maj 2012 Howard Webb, sędzia piłkarski, który sędziował nie po myśli premiera Tuska, wciąż cieszy się doskonałym zdrowiem. Gratulując panu Webbowi, musimy się jednak zatroskać stanem Polski. Premier Tusk przecież zapowiadał cztery lata temu,... 105
    • COCO 6 maj 2012 Wydawałoby się, że długi upalny weekend da nam święty spokój. Bogaci wyruszą na Kanary, średniozamożni odwiedzą góry, biedni ustawią grille na balkonach i będą jeść kiełbaski podlewane piwem, a politycy zamilkną, by pokazać,... 105
    • Pełnia 6 maj 2012 Pełnia księżyca to zjawisko w przyrodzie tyleż rzadkie, co tajemnicze. Dawne podania ludowe mówią o tym, że gdy księżyc w pełni, to wilki wyją, seryjni mordercy ostrzą noże, czarownice zanoszą się histerycznym śmiechem, a wioskowe... 106

    ZKDP - Nakład kontrolowany