Kawa znowu na ławę

Kawa znowu na ławę

Pij kawę - zmniejszysz ryzyko przedwczesnej śmierci. Nawet o dziesięć procent. Prawda, że niemało? Dla co dziesiątego z nas czyni to dość istotną różnicę.
Nie bez powodu uwielbiamy kawę. Poprawia nastrój, stawia na nogi, przywraca przytomność umysłu. Pozytywnych efektów flirtu z małą czarną jest wiele, ale wszystkie one bledną przy korzyści, o której dowiedzieliśmy się dzięki najnowszym ustaleniom naukowców. Kawosze wreszcie mogą usprawiedliwiać swój afekt argumentem ostatecznym: kawa przedłuża życie.

Badacze z amerykańskiego National Cancer Institute stwierdzili, że u ludzi starszych (50-71 lat) pijących kawę, ryzyko zgonu zmniejsza się wraz z liczbą wypitych filiżanek kawy. Trzy filiżanki dziennie powodowały spadek zagrożenia śmiercią o 10 proc. w  porównaniu z grupą kontrolną. Co ciekawe, naukowcy nie mogli określić dokładnie, który składnik kawy ma właściwości prozdrowotne. Sugerowano, że chodzi o kofeinę, ale chyba nie jej tym razem należą się laury. –  Wyniki badań były podobne w przypadku osób, które deklarowały spożycie kawy zarówno kofeinowej, jak i bezkofeinowej – mówi Neal Freedman, kierownik zespołu badawczego.

Skoro nie kofeina, to co? Jeszcze nie  wiemy. Wiemy natomiast, że warto nastawić ekspres. Przy małej czarnej myśli się łatwiej.

Pijmy zdrowo

Pewne właściwości kawy – jak pozytywny wpływ przeciwutleniaczy na  organizm – są niezaprzeczalne. Warto jednak pamiętać, że – tak jak w  przypadku każdej substancji silnie na nas oddziałującej – należy ją dawkować ostrożnie, z pełną świadomością możliwych konsekwencji. W  „Harvard Heath Letter", czasopiśmie medycznym Harvard Medical School, podkreślano, że czym innym jest powiedzenie: „Kawa może działać korzystnie na organizm”, a czym innym: „Jej działanie jest tak korzystne, że należy zalecić picie kawy wszystkim”. Jak to rozumieć? Że  może ona mieć korzystny efekt zdrowotny, lecz nie musi on dotyczyć wszystkich.

Jeśli jednak w naszym konkretnym przypadku nie ma medycznych przeciwwskazań – dlaczego nie spróbować? A skoro warto pić kawę – to  ile? Brytyjska Agencja Standaryzacji Żywności zaleca, żeby nie  przekraczać dawki 400 mg kofeiny dziennie. Jedna filiżanka kawy rozpuszczalnej to ok. 100 mg kofeiny, filiżanka kawy z ekspresu przelewowego – ok. 140 mg, a ciśnieniowego – ok. 120 mg. Tak więc trzy, cztery filiżanki kawy dziennie to dopuszczalna granica (dla kobiet w  ciąży limit jest o połowę niższy). Ale uwaga – kofeinę zawiera także czekolada (50-gramowy kawałek gorzkiej to 50 mg, a białej – 25 mg kofeiny), herbata (filiżanka – 75 mg) czy cola (puszka – 40 mg), których spożycie należy brać pod uwagę przy dziennych wyliczeniach.

Oczywiście, rzeczywista norma, jaką toleruje nasz organizm, może być inna. Wszystko to z powodu tzw. zmienności osobniczej – parametru medycznego mówiącego, że dwie różne osoby mogą zareagować inaczej na tę samą substancję. –  Oprócz zmienności osobniczej wpływ kawy na organizm zależy także od  stanu zdrowia, diety i stylu życia – mówi nam prof. Piotr Szefer, kierownik Zakładu Bromatologii Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego.

W praktyce jedna osoba już po dwóch małych czarnych poczuje się nieswojo, podczas gdy ktoś inny będzie wlewać w siebie kawę przez cały dzień, czując się wyśmienicie. – Osoby znerwicowane już po wypiciu jednej filiżanki mogą mieć problem z zaśnięciem. U innych z kolei może wystąpić brak pobudzenia układu nerwowego – komentuje prof. Szefer. I ostrzega: –  Należy pamiętać, że 3-5 filiżanek, czyli ok. 300 mg kofeiny dziennie, jest według standardów medycznych dolną granicą nałogowego picia kawy.

5M: Masz 25 sekund

W Polsce przyrządzamy kawę na wiele sposobów. Wciąż popularna jest metoda znana z PRL, czyli zalewajka – jednokrotne zalanie kawy wrzątkiem. Pijemy również kawę po turecku – trzykrotnie doprowadzaną do  stanu wrzenia, a w biegu sięgamy po kawę z ekspresów przelewowych. Jednak najpopularniejsza w barach kawa to ta z ekspresu ciśnieniowego. Na produkt nazywany kawą rozpuszczalną, efekt torturowania ziaren procesami liofilizacji i granulacji, spuśćmy litościwie zasłonę milczenia.

Jak przyrządza się dobrą kawę? Renata Lebiedzka, założycielka Małopolskiej Szkoły Baristów, streszcza zasadę 5M. – Młynek –  odpowiednio mielący ziarna, maszyna – ekspres o odpowiednim ciśnieniu, mieszanka – dobrany zestaw ziaren, mano (z włoskiego ręka) – właściwe przyrządzenie przez baristę, oraz miłość – czyli pasja do kawy. To  właśnie dzięki pasji barista zwróci uwagę na tak błahą z pozoru rzecz, jak temperatura filiżanki – kawa podawana w ogrzanej filiżance dłużej zachowuje aromat. Z kolei młynek powinien mielić ziarna tak, aby można było uzyskać odpowiedni czas ich zaparzania. Natomiast ciśnienie pompy w  ekspresie powinno wynosić 9 barów, a temperatura wody – 90 stopni, inaczej kawa zmienia barwę i walory smakowe.

Być może jednak najważniejszy jest czas ekstrakcji, w którym woda styka się z kawą. Powinien wynosić 25 sekund. To optymalny czas, aby uwolnić wszystko to, co najlepsze z ziaren – nie za dużą porcję kofeiny bez substancji podrażniających, które zaczęłyby uwalniać się nieco później. Kawa 25-sekundowa jest najzdrowsza – znając tę zasadę, łatwo wywnioskować, że  w porównaniu z kawą z ekspresu nasza polska zalewajka czy kawa po  turecku są mniej zdrowe. Kontakt kawy z gorącą wodą jest tam o wiele dłuższy niż optymalne 25 sekund.

Kawa, Lach i Bach

Tak jak jednostką handlową ropy są baryłki, tak kawę mierzy się na worki (60 kg). Według szacunków Międzynarodowej Organizacji Kawy w 2011 r. ludzkość zmieliła i wypiła prawie 138 mln worków kawy, niemal 2 proc. więcej niż rok wcześniej. Najwyraźniej jesteśmy coraz bardziej spragnieni tego trunku – całkowita globalna konsumpcja rośnie o 2,5 proc. nieprzerwanie od 12 lat.

Co takiego jest w kawie, że od czasu sprowadzenia w XVI w. pierwszych ziaren weneckim szlakiem do Europy pokochaliśmy ją gorącą miłością? Nie pomogły ostrzeżenia duchownych katolickich, że smolisty trunek spożywany tradycyjnie przez muzułmanów wprawia ludzi w diabelskie pobudzenie. Jego miłośnikiem z pewnością nie  był poeta Jan Andrzej Morsztyn. Skosztowana przez niego turecka kawa była „jak brzydka trucizna i jady, co żadnej śliny nie puszcza na zęby", o której można było jedynie zawołać: „Niechaj chrześcijańskiej nie  plugawi gęby!”. Z czasem jednak strach przed smolistym naparem minął, a  duchowni stali się propagatorami napoju – jedną z pierwszych sław promujących kawę był papież Klemens VIII.

W Polsce na dobre kawa zadomowiła się nieco później, w XVII w., wraz z transportami towarów z  Turcji. Król Jan III Sobieski bardzo cenił sobie ten czarny trunek –  choć w 1683 r. pobił Turków pod Wiedniem, to nie miał nic przeciwko tureckiej kawie. Zanim krew bitewna na dobre wsiąkła w przeoraną ziemię pod tym pięknym miastem, Polak Jerzy Kulczycki wykorzystał zdobyte na  Turkach worki z kawą i założył pierwszą w Wiedniu kawiarnię. Z kolei u  Mickiewicza kawa jest już elementem narodowej kultury: „Takiej kawy jak w Polszcze nie ma w żadnym kraju" – pisze wieszcz w „Panu Tadeuszu” i  zachwala rytuał jej spożywania.

Zresztą kawę kochali nie tylko poeci, ale i muzycy – Jan Sebastian Bach, bywalec kawiarni, poświęcił jej kantatę. Fabuła utworu czyni ją ważniejszą niż małżeństwo: jedna z  bohaterek, Lieschen, uzależnia zamążpójście od wpisania do kontraktu pozwolenia na picie tylu kaw dziennie, „ile tylko zechce". – Gdybym miała nie pić mych trzech filiżanek, z udręki zeschnę – jak spalone mięso koźlęce! – woła zdesperowana Lieschen, gdy chcą ograniczyć jej dostęp do napoju.

Z baru do baku

A co z tymi, którzy nie piją kawy? Spokojnie. Kawa może dodać im  energii, nawet jeśli nie zamierzają jej spróbować. Od kilku lat ludzkość inwestuje bowiem nie tylko w palenie, ale też spalanie kawy. Zayed Al-Hamamre oraz jego zespół z Uniwersytetu Jordańskiego twierdzą, że ze  zużytych fusów można produkować całkiem niezłe biopaliwo. W periodyku „Fuel" z czerwca tego roku opublikowali badania, z których wynika, że z  kawowych fusów rocznie można by produkować co najmniej tysiąc ton oleju. Napędzane takim biopaliwem samochody byłyby nie tylko ekologiczne, lecz również przyjemniejsze dla otoczenia. Kawowe spaliny pachniałyby znośnie, w każdym razie lepiej od niektórych biopaliw, których spalanie roztacza za pojazdem odór starych frytek. Prototypy już powstały –  skonstruowany kilka lat temu samochód na kawę Car-puccino nie był niestety zbyt wydajny – co prawda rozpędzał samochód do około setki, ale  zużywał prawie kilogram kawy na dystansie zaledwie 5 km. Prędkość tę  pobił zmodyfikowany Rover SD1 z sześciocylindrowym silnikiem skonstruowany w 2011 r. przez brytyjskich zapaleńców – zdołał się rozpędzić do 107 km/godz. Pytaniem na przyszłość pozostaje opłacalność całego przedsięwzięcia.

Choć kawa być może nie zastąpi ropy w napędzaniu pojazdów, z pewnością napędza nas do mierzenia się z codziennością. Mówiąc wprost, czyli kawa na ławę: pijmy rozsądnie kawę. Dodaje rozpędu.

Okładka tygodnika WPROST: 24/2012
Więcej możesz przeczytać w 24/2012 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 24/2012 (1530)

  • Polak potrafi? 10 cze 2012, 12:00 Mówiąc wprost, popełniliśmy błąd. Zrobiliśmy coś, do czego – jak widać z dzisiejszej perspektywy – nie mieliśmy podstaw, właściwie nie mieliśmy wręcz prawa. Chcieliśmy dobrze, wyszło inaczej. Wykazano nam, że błądzimy jak dzieci we mgle. Dziś musimy posypać głowę... 4
  • Polska według pewnej gazety. Codziennej 10 cze 2012, 12:00 Od zawsze instynktownie czułem, że ten kraj gdzieś jest. Tylko na razie go nie widać. Że te cieszące się, śpiewające i uśmiechnięte tłumy to jakaś ściema. Że to niemożliwe, żeby tu były te wszystkie nowe stadiony, dworce,... 12
  • Tydzień kultury polskiej 10 cze 2012, 12:00 9 sierpnia, czyli akurat w momencie gdy ostatni kibice, którzy przyjechali na Euro, wydostaną się z warszawskich korków, w Edynburgu rozpocznie się międzynarodowy festiwal teatralny, Edinburgh International Festival. Prestiżową imprezę... 16
  • Za rodinu... 10 cze 2012, 12:00 Znowu będzie jak zawsze: my z nimi o wszystko. My – Polacy, oni – Rosjanie. Nie łudźmy się, że tym razem jest nas więcej. Za Sborną stoi armia kibiców z Rosji. I z Polski. Wielu z nich pierwszy raz będzie mogło zamanifestować dumę narodową. 18
  • Pomysł z piekła rodem 10 cze 2012, 12:00 Mecz Polska – Rosja to może być bitwa polityczna. Będzie miał całe podglebie naszych stosunków, pamięci historycznej – mówi Stanisław Ciosek, były ambasador Polski w Rosji, w rozmowie z Pawłem Reszką i Michałem Majewskim. A do przemarszu kibiców rosyjskich przez... 24
  • Polityka i igrzyska 10 cze 2012, 12:00 Zaczęliśmy Euro, wielkie święto futbolu i sprawdzian organizacyjny dla Polski. Przede wszystkim. Ale nie tylko. W związku z meczem Polska – Rosja pojawił się także polityczny aspekt rywalizacji sportowej. Tematem Euro żyliśmy od 18... 27
  • Smoleńsk kontra Euro 10 cze 2012, 12:00 Solidarni 2010 na Euro przygotowali wielką akcję „otwierania Polakom i całemu światu oczu na prawdę”. Ten profesjonalny czarny PR to antyrosyjska prowokacja. 28
  • Czy kibole pojadą na ryby 10 cze 2012, 12:00 Mogą robić burdy, bić się między sobą, rozbijać puby. Ale mogą też dotrzymać słowa, wyjechać na ryby i podczas Euro 2012 być niezauważalni. Niezależnie od tego, co będą robić, władza i policja szukają sposobów na zneutralizowanie stadionowych zadymiarzy. 32
  • Coraz większe mniejsze zło 10 cze 2012, 12:00 Przepis na Oscara? Kompleksy hipokrytów. Na Polskę? Nadal scenariusz „Ekipy” – mówi Agnieszka Holland. 36
  • Uciekający prezydent 10 cze 2012, 12:00 Bronisław Komorowski coraz dalej ucieka Donaldowi Tuskowi. Zarówno w prowadzonej przez siebie polityce, jak i w sondażach. Ucieka też BOR-owcom, kiedy ma ochotę na prywatny wypad. 42
  • Macie ducha nadziei 10 cze 2012, 12:00 Dla większości obywateli świata między Niemcami a Rosją na mapie wciąż jest tylko biała plama. To się jednak powoli zmienia. Profesor Norman Davies mówi, że dzięki Euro zmiany te mają szansę przyspieszyć. Może nawet BBC i prezydent Obama zauważą, że stereotypowe myślenie o... 46
  • Tolerancji można się nauczyć 10 cze 2012, 12:00 Siedzę w knajpie, obok grupa młodych kibiców, chyba studentów (niedaleko jest Uniwersytet Medyczny). Dziewczyny i chłopcy zażarcie dyskutują o Rosjanach, którzy planują marsz ulicami Warszawy w dniu swojego narodowego święta (12.06).... 51
  • Wieś polska - upadek i wzrost 10 cze 2012, 12:00 Ponieważ wszyscy o Euro, to ja o sprawach innych, a mianowicie o fałszywej, a powszechnie przyjmowanej wizji polskiej wsi i chłopów. Polska wieś jest OK i zarazem jest na dnie. Trzy cechy, jakie od lat miały określać polską wieś, są w... 54
  • Europa wstępuje do Polski 10 cze 2012, 12:00 Osiem lat temu Polska wstąpiła do Unii Europejskiej, dziś Europa składa rewizytę. Kiedy oglądałem w 1996 r. mistrzostwa Europy w Wielkiej Brytanii (pamiętne głównie przez mnóstwo wlokących się dogrywek z racji zastosowanej pierwszy... 56
  • Projekt made in Poland 10 cze 2012, 12:00 Skromnisia, chwalipięta i lokalna patriotka. Świat ich ceni, a my? Większość Polaków nie ma pojęcia, że Olka Osadzińska, Janusz Kaniewski i Ania Kuczyńska to jedne z najgorętszych nazwisk w światowym designie. Projektują dla Reeboka, Ferrari, Hondy, sprzedają kolekcje od... 58
  • Obama, jednoosobowa armia Ameryki 10 cze 2012, 12:00 Ostatnie przecieki z Białego Domu mają pokazać, że prezydent zasłużył na reelekcję, bo ma jaja i nie boi się zabijać. Sztab Obamy doskonale wie, że taki argument trafi podczas kampanii do większości Amerykanów. 62
  • Wywiad lekarski 10 cze 2012, 12:00 Doktor Szakil Afridi pomógł Amerykanom odnaleźć Osamę bin Ladena, badając DNA pakistańskich dzieci. Teraz został skazany na 33 lata więzienia. 66
  • Hitler w księgarni 10 cze 2012, 12:00 Przez kilkadziesiąt lat władze Bawarii bezwzględnie walczyły z każdym, kto chciał sprzedawać „Mein Kampf” Hitlera. Teraz chcą… wprowadzić „biblię nazizmu” do szkół. 70
  • Nowi najbogatsi 10 cze 2012, 12:00 E-commerce, giełda, finanse – gdzie szukać tych, którzy już wkrótce przebojem wkroczą na listę 100 najbogatszych Polaków tygodnika „Wprost”? Kim są następcy Kulczyka, Solorza-Żaka i Czarneckiego? Przygotowaliśmy subiektywny ranking pretendentów, biorąc pod... 72
  • Czarna ziemia obiecana 10 cze 2012, 12:00 Oto nowy symbol gospodarczego sukcesu: Afryka. Tu uciekają młodzi zdolni Europejczycy, by rozpocząć nowe życie, a kontynent pobił właśnie rekord w przyciąganiu zagranicznych inwestorów. 80
  • Kawa znowu na ławę 10 cze 2012, 12:00 Pij kawę - zmniejszysz ryzyko przedwczesnej śmierci. Nawet o dziesięć procent. Prawda, że niemało? Dla co dziesiątego z nas czyni to dość istotną różnicę. 84
  • Skaner 10 cze 2012, 12:00 Smartfony dla konsoli Telefon jako dodatkowy ekran i kontroler do gier odtwarzanych przez stacjonarne konsole? Tak przyszłość domowej rozrywki widzi Microsoft. Oprogramowanie Xbox SmartGlass pozwala smartfonom (Windows, Android, iOS) łączyć... 87
  • Nie trawię 10 cze 2012, 12:00 Gdy słyszę, co dziś o marihuanie wygaduje się w mediach, wzbiera we mnie przekonanie, że autorzy tych bredni powinni jak najszybciej rozstać się ze swoim dealerem. 87
  • Johnny kaznodzieja 10 cze 2012, 12:00 John Lydon powraca po 20 latach milczenia. Właśnie ukazał się dziewiąty album jego kultowej formacji Public Image Ltd. W rozmowie z „Wprost” legendarny punkowiec udowadnia, że wcale nie spotulniał. 88
  • Bez kompromisów 10 cze 2012, 12:00 Ralph Fiennes zadebiutował w roli reżysera. W „Koriolanie” gra też głównego bohatera – zranionego mężczyznę, opętanego żądzą zemsty. Nam opowiada, dlaczego zawsze chciał być szekspirowskim aktorem. 92
  • Borys Hamlet Szyc 10 cze 2012, 12:00 Popularny aktor gra Hamleta myślącego, świadomego pułapki, w jaką wpadł, piekielnie inteligentnego, prowokującego, ironicznego. Wielka rola Borysa Szyca. 94
  • Nie jestem feministką 10 cze 2012, 12:00 Dunka Karen Duelund Guastavino, czyli Mademoiselle Karen, znana u nas dzięki płycie „Attention”, wraca do Polski z koncertami. Czym teraz zaskoczy? 95
  • Za klasyczny ten Iwaszkiewicz 10 cze 2012, 12:00 Ludwika Włodek zebrała rodzinne anegdoty, przestudiowała stare listy, dzienniki i stworzyła opowieść o swoim pradziadku, Jarosławie Iwaszkiewiczu. Jej książka nie jest jednak historią zbudowaną wyłącznie z dowcipów. 97
  • Trąba powietrzna i sen 10 cze 2012, 12:00 W nocy wiatr siał niepokój wśród drzew i ciągnął dachy za włosy. Deszcz wszystko uspokoił, ale zrobiło się zimno i nici z wyjazdu nad morze. Po latach wypraw na gorące wyspy, chcieliśmy patriotycznie pojechać nad Bałtyk. Nie... 100
  • Koko dola niepodległej Polski 10 cze 2012, 12:00 Ludzi piszących w Polsce dzielimy na dwie kategorie: – tych, którzy piszą o Euro, – tych, którzy piszą o Euro, że nic ich w ogóle nie obchodzi. Ci drudzy, zapamiętajcie to sobie, próbują najbardziej ogranego chwytu „na... 101
  • Oflagowałem się 10 cze 2012, 12:00 Pierwszy raz w życiu oflagowałem się. Walnąłem sobie na dachu auta dwie chorągiewki w barwach narodowych, na boczne lusterka pokrowczyki w takich samych kolorach i pewnie gdyby był taki pokrowiec na cały samochód, to też bym kupił. Jak... 101
  • Pięta Lewandowskiego 10 cze 2012, 12:00 Zewsząd płyną narzekania, że Polska (a wraz z nią cała Europa) zamieniła się w wielką piłkę futbolową. Polska jako piłka nadaje się zatem tylko do kopania. Tymczasem oprócz kopania na boisku słyszymy zadziwiające pochwały jako... 102

ZKDP - Nakład kontrolowany