W Unii Europejskiej nie będzie kryzysu politycznego

W Unii Europejskiej nie będzie kryzysu politycznego

Należy to wreszcie powiedzieć otwarcie: unia walutowa jest projektem politycznym, a nie ekonomicznym. I to od czynników politycznych zależeć będzie jej przyszłość. Nie jest to wiadomość zła: spośród poprzednich unii walutowych najsolidniejsze okazały się te, które wprowadzono jako element politycznych projektów integracyjnych – szwajcarska zawiązana w roku 1850, włoska z 1861 czy niemiecka z 1873. Wszystkie w tej czy innej formie trwają do dziś. Wspólne waluty wprowadzane z pobudek gospodarczych były mniej trwałe, padając zazwyczaj ofiarą politycznych kryzysów.
Groźba kryzysu politycznego w dzisiejszej Europie nie jest duża. W przepowiedniach rychłego rozpadu strefy euro wyspecjalizowali się dogmatyczni neoliberałowie (w Polsce – Krzysztof Rybiński), podczas gdy politycy są zgodni co do tego, że dla wspólnego dobra Unia i jej wspólna waluta powinny przetrwać. Wyborcy podzielają tę opinię – irlandzkie referendum nad Europejskim Funduszem Stabilizacyjnym przyniosło bardziej jednoznaczne „tak” niż wcześniejsze głosowania nad traktatami z Nicei i Lizbony. Nawet w Grecji, najciężej doświadczonej przez kryzys gospodarczy, wszystkie główne partie opowiadają się za pozostaniem w UE i w unii walutowej – rozbieżności pomiędzy centroprawicową Nową Demokracją a lewicową Syrizą dotyczą kontynuacji programu oszczędnościowego. Ostatnie wybory pokazały, że mając do wyboru dwa scenariusze: honorowanie zobowiązań i program oszczędnościowy według recept MFW lub niewypłacalność, dwuwalutowość i faktyczną dewaluację, Grecy wybrali to pierwsze. Co nie zmienia faktu, że i tak są bankrutem.

Tak czy owak z greckiego dramatu płynie ważna przestroga. Bez względu na to, jak atrakcyjna w okresie prosperity może się wydawać „nowoczesna” gospodarka oparta na usługach, koniec końców liczy się zdolność do fizycznego wytwarzania. Różnice między Niemcami a Grecją dotyczą nie tylko etyki pracy oraz uczciwości i efektywności sektora publicznego, lecz także udziału przemysłu w wytwarzaniu krajowego bogactwa – 28 proc. w przypadku Niemiec (i Polski!), zaledwie 12 proc. w Grecji (przy czym żadna z dziesięciu największych gałęzi przemysłu nie jest zorientowana na eksport). Okazuje się, że innowacyjnej i „opartej na wiedzy” gospodarki nie da się stworzyć na skróty, sztucznie zwiększając liczbę osób z wyższym wykształceniem, pompując wspólnotowe fundusze rolne i strukturalne oraz przyzwalając na rozrost nieproduktywnego sektora publicznego. Ugruntowanie greckich elit w przekonaniu, że jest inaczej, było najpoważniejszą przewiną Zachodniej Europy w stosunku do kraju, który przyjęty został do Wspólnoty pośpiesznie, w wyniku amerykańskich nacisków i nie dokonawszy strukturalnych reform.

Jak Europa może wybrnąć z kryzysu, w który wpędziła się naiwną wiarą w nieograniczony potencjał wzrostu wirtualnej gospodarki? Konieczne jest zrównoważenie wspólnej polityki monetarnej przez wspólną politykę fiskalną. Jej elementem powinny być z jednej strony wspólnotowe podatki (od wielu już lat mówi się o odprowadzaniu niewielkiej części VAT wprost do unijnego budżetu, w zeszłym roku Komisja Europejska zaproponowała także minimalny podatek od transakcji kapitałowych), z drugiej – skuteczne mechanizmy wzajemnego nadzoru nad przestrzeganiem dyscypliny budżetowej, a z trzeciej – solidarnie gwarantowane obligacje, środki, z których byłyby przeznaczane na pobudzanie wzrostu gospodarczego w gorzej radzących sobie regionach.

Spośród trzech powyższych rozwiązań najbliższe realizacji jest drugie, wdrażane już pod postacią „europejskiego semestru” (czyli badania projektów budżetów narodowych przez Komisję Europejską) oraz paktu fiskalnego. Same hamulce jednak nie wystarczą, by poruszać się do przodu. Wspólny budżet, wynoszący zaledwie 1 proc. unijnego PKB, okazał się w ostatnich dziesięcioleciach wystarczającym narzędziem wyrównywania różnic w poziomie bogactwa państw członkowskich (choć obok Polski, którą transfery z Brukseli uczyniły parę lat temu „zieloną wyspą”, pamiętać trzeba o Portugalii, gdzie rozbudowa infrastruktury nie przełożyła się na trwały rozwój gospodarczy). Skuteczność wspólnotowych programów byłaby jednak większa, gdyby ich treść przestała być zależna od wyników cyklicznie powtarzanych targów o to, kto ile ma wpłacić do wspólnej kasy. UE powinna uzyskać finansową niezależność od rządów państw członkowskich właśnie po to, by nie trzeba było zwiększać wspólnego budżetu.

Konieczne jest także nowe spojrzenie na światową gospodarkę i rolę, jaką powinno odgrywać w niej państwo. Jeżeli kraje tak różne jak Brazylia, Rosja, Indie i Chiny – tworzące wspólnie osławioną grupę BRIC – mają z sobą cokolwiek wspólnego, to jest to przekonanie, że państwo powinno być czymś więcej niż nocnym stróżem. Bez względu na to, kiedy skończy się obecny kryzys, wyznaczy on ostateczny kres dominacji Zachodu w światowej gospodarce. W nadchodzących dekadach Europa i USA nie będą już mogły sobie pozwolić, by traktować protekcjonizm i interwencjonizm z dobrotliwym pobłażaniem – będziemy musieli grać według reguł ustalonych przez wschodzące potęgi, a to oznacza dopuszczenie bardziej aktywnej roli naszego własnego państwa (przy czym jako to państwo należy postrzegać całą UE). Środki na tego rodzaju działania powinny pochodzić z euroobligacji – a dodatkowym argumentem za ich wprowadzeniem jest podjęcie konkurencji na globalnych rynkach finansowych z obligacjami amerykańskimi (tak samo jak euro okazało się poważnym konkurentem dolara jako waluta rezerwowa).

Jak muszą zmienić się instytucjonalne ramy europejskiej polityki, by Unia mogła wykorzystać szansę, jaką da jej reforma źródeł finansowania i wprowadzenie euroobligacji? Klasyczną odpowiedzią eurofederalistów jest upodobnienie UE do XX-wiecznych państw narodowych: demokratycznie wybierany Parlament Europejski powinien stać się nośnikiem suwerenności, odpowiedzialna przed nim (i odzwierciedlająca parlamentarną większość) Komisja Europejska – rządem mającym rzeczywiste moce sprawcze, a Rada UE – odpowiednikiem amerykańskiego Senatu, kontrolującym stanowione prawo pod kątem interesów części składowych federacji. Stany Zjednoczone Europy zbudowane według tego modelu odpowiadałyby zachodnim wyobrażeniom o dobrej organizacji państwa, w którym poczynania władzy możliwie bezpośrednio uzależnione są od woli obywateli. Główną przeszkodą na drodze do stworzenia takiego systemu jest psychologiczna trudność z przeniesieniem suwerenności z poziomu państw członkowskich na Unię jako całość – by mogła się dokonać, europejskie społeczeństwa musiałyby doznać równoczesnego szoku o skali nieporównywalnie większej niż to, czego jak dotąd doświadczyliśmy w wyniku kryzysu. Należy mieć nadzieję, że szok taki nie nastąpi – co oznacza jednak, że klasycznie federalna Europa nie zrealizuje się w najbliższych dekadach.

Można jednak wyobrazić sobie rozwiązanie pośrednie, znacznie zwiększające spójność Unii, a przy tym nienaruszające powszechnego przekonania (silnego, choć opartego na wątłych podstawach) o niezbywalnej suwerenności tworzących ją państw narodowych. Nie wymaga ono nawet rewizji unijnych traktatów – może dokonywać się stopniowo, na początek w tych państwach, które przywiązują największą wagę do powodzenia europejskiego projektu. By ukazać znaczenie tego rozwiązania, warto przypomnieć, ile czasu UE przedreptała w miejscu, niezdolna podjąć politycznej inicjatywy, która zakończyłaby okres niepewności i rozpoczęła pokryzysową odbudowę. Stało się tak, ponieważ od wejścia w życie traktatu lizbońskiego Unia jest w większym niż wcześniej stopniu zależna od rządów państw członkowskich. Szczególną pozycję zajmują wśród nich rządy niemiecki i francuski, tradycyjnie postrzegane jako motor integracji. Sprawność działania tego motoru zależy jednak od co najmniej dwóch warunków: niemiecka kanclerz i francuski prezydent muszą się dobrze rozumieć (co w praktyce oznacza, że powinni pochodzić z tej samej politycznej rodziny), a wybory w obydwu krajach muszą być wystarczająco odległe w czasie, by nie paraliżować podejmowania ryzykownych decyzji. Warunki te spełnione są naraz bardzo rzadko – rok 2011 i pierwszą połowę 2012 Europa straciła więc, czekając na wynik wyborów prezydenckich we Francji, resztę 2012 i większość 2013 zmarnujemy, czekając na nowy Bundestag.

Jeżeli już zamiast jednego europejskiego rządu musimy mieć 27 – wkrótce 28 – wspólnie działających rządów narodowych, to warto zadbać, by znajdowały się one w tym samym momencie cyklu politycznego. Da się to osiągnąć, jeśli narodowe wybory parlamentarne będą się odbywać równocześnie z wyborami do Parlamentu Europejskiego. Rozwiązanie takie rozważa się w ramach belgijskiej reformy konstytucyjnej, stanowiłoby także nawiązanie do zwyczajów amerykańskich, gdzie w większości stanów wybory gubernatorów i lokalnych kongresów odbywają się tego samego dnia co federalne wybory prezydenckie i parlamentarne.
Okładka tygodnika WPROST: 26/2012
Więcej możesz przeczytać w 26/2012 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 26/2012 (1532)

  • Lista z ludzką twarzą 24 cze 2012, 12:00 Mówiąc wprost, niewiele się zmieniło. Przynajmniej na liście 100 najbogatszych „Wprost”, której 23. wydanie trzymają państwo w rękach. Nie chodzi o skład setki. Tu zaszły po drodze zmiany ogromne. Bo podeszły wiek i... 4
  • Trzy szybkie do... Eugena Polanskiego 24 cze 2012, 12:00 Nie sądzisz, że po porażce z Czechami wyciąganie sprawy biletów przez Kubę Błaszczykowskiego było żenujące? Kuba jest kapitanem i powiedział o problemie, który dotyczył prawie wszystkich reprezentantów. Słyszał przecież, o czym... 6
  • Znów na Turka 24 cze 2012, 12:00 50 mln zł budżetu, ponad 100 aktorów, 10 tys. statystów, trzy tysiące koni. Reżyser Renzo Martinelli kończy prace nad „Bitwą pod Wiedniem”, polsko-turecko- włoską superprodukcją o zwycięstwie Jana III Sobieskiego nad... 6
  • Nos Wprost dla Marka Suskiego 24 cze 2012, 12:00 Poseł PiS zyskał nasze uznanie dzięki swojej wypowiedzi na antenie Radia Tok FM. Został poproszony o komentarz na temat przyśpiewek polskich kibiców przed meczem z Rosją, w których głównie powtarzała się „ruska k…... 6
  • Jak Palikot się z gąską witał 24 cze 2012, 12:00 Czy to już czas na goodbye, Janusz? Dopiero co lider Ruchu swojego nazwiska nie mógł się zdecydować, czy woli być premierem, czy prezydentem. I ogłaszał, że nie może przyjąć walących do niego drzwiami i oknami zawiedzionych posłów... 7
  • Wygraliśmy ten mecz 24 cze 2012, 12:00 W czwartek 28 czerwca o godz. 22.35 na Stadionie Narodowym zabrzmi ostatni gwizdek w polskiej części Euro 2012. W niedzielę 1 lipca, oglądając finał w Kijowie, dowiemy się, kto wygrał rywalizację i… tyle. O wyniku sportowym Polski... 7
  • Nie wszyscy jesteśmy umoczeni! 24 cze 2012, 12:00 To była jedna z najpiękniejszych wrzutek turnieju. Nic dziwnego. Autor przez lata trenował to zagranie, podpatrywał najlepszych i kiedy przyszła chwila próby – zagrał fenomenalnie. W sekundzie wielka złość, nerwowa ciekawość,... 8
  • Tydzień kultury polskiej 24 cze 2012, 12:00 Na scenę i do studia oficjalnie powraca zespół Sistars. To znakomita wiadomość. Jeśli ktokolwiek z polskich artystów, oprócz Zauchy i Szcześniaka, rzeczywiście przełożył na język polski muzykę soul i r’n’b, a nie jedynie... 12
  • Nieznośna lekkość wojaczki 24 cze 2012, 12:00 Sławomir Petelicki był żołnierzem, trochę birbantem, który uwielbiał być w centrum uwagi. Chciał, żeby go słuchano, i źle znosił krytykę. Kłócił się ze wszystkimi, żeby zaraz zapominać, godzić się, znów być na najlepszej stopie. 14
  • Supermani na emeryturze 24 cze 2012, 12:00 Na emeryturę przechodzą w wieku najwyżej 40 lat. W cywilu szkolą, doradzają, mówią o sobie „prywaciarze”. Eksgromowców z co najmniej dziesięcioletnim stażem krąży po Polsce, ba, po całym świecie, około pół tysiąca. 20
  • Cesarz rolny 24 cze 2012, 12:00 Polityczną gwiazdą Euro nie okazał się ani premier, ani minister sportu. W przerwach meczów do 55 mln widzów TVP uśmiechał się minister rolnictwa – chłop z krwi i kości z miejskim sznytem. 24
  • Przejezdna Polska Tuska 24 cze 2012, 12:00 Autostrada A2 stała się metaforą rządów Donalda Tuska. A słowo „przejezdność” wytrychem, który otwiera drogę do kolejnej kadencji władzy. 28
  • Niech już się skończy Lato 24 cze 2012, 12:00 Koniec karnawału, czas na rozliczenia. Z trenerem, prezesem i całą resztą piłkarskiego betonu. A za Euroblamaż Smuda i Lato dostaną jeszcze gigantyczne pieniądze. 36
  • Szok w 93. minucie 24 cze 2012, 12:00 Wyglądała, krzyczała, prawie umierała. To, czego nie potrafili zrobić politycy, zrobili piłkarze. Monice Olejnik. 41
  • Szkolna e-nadzieja 24 cze 2012, 12:00 55 milionów złotych i 400 szkół od razu. Nawet kilka miliardów, e-podręczniki i wszystkie podstawówki – za dwa lata. Mimo bojkotu wydawców podręczników rusza właśnie cyfryzacja polskiej szkoły. 46
  • Prostytucja? Porozmawiajmy o niej 24 cze 2012, 12:00 Z taką propozycją luksemburska minister ds. równych szans pani Françoise Hetto-Gaasch zwróciła się kilka dni temu do swoich obywateli. Zrobiła badania i wyszło jej, że prostytucja kwitnie i staje się – jak rynek – globalna,... 48
  • Umiarkowany pesymizm 24 cze 2012, 12:00 Firmy podwykonawcy przy budowie autostrad nie dostają pieniędzy i bankrutują, choć zawarły stosowne umowy. Państwo pozbawiło 50 tys. emerytów możliwości pracowania i otrzymywania emerytury, choć rok wcześniej odpowiednie przepisy samo... 50
  • Bogaci nie płaczą 24 cze 2012, 12:00 Tradycją już od lat związaną z publikacją listy najbogatszych „Wprost” jest doroczne podsumowanie, ile warta jest nasza setka milionerów. To nie tylko pusta ciekawość, ale też wskaźnik dobrze pokazujący kondycję naszej... 52
  • Potrzeba wsparcia dla edukacji 24 cze 2012, 12:00 Widmo krąży po świecie, widmo nieuctwa. Wciska się w ważne fragmenty naszego życia. Zrodziło się i nabrało wigoru wraz z postmodernistycznym zdemolowaniem systemów edukacji – od Anchorage do Władywostoku. W Polsce zadomowiło się... 53
  • Lista 100 Najbogatszych Polaków 24 cze 2012, 12:00 1. Jan Kulczyk - 9,7 miliarda złotych Kiedy ostatnio opowiadał dziennikarzom o swoich planach, jego wypowiedź wyglądała mniej więcej tak: „Wróciłem z Afganistanu (...), lecę do Nigerii (...), powiem tylko, że planujemy dużą... 54
  • Recepta doktora Jana 24 cze 2012, 12:00 Najbogatszy Polak inwestuje na całym świecie, a swoje mityczne eldorado znalazł w Afryce. Tam chce zarabiać kolejne miliardy i mówi, że globalne inwestowanie to jedyna szansa dla polskich biznesmenów. 56
  • Zwalniamy 24 cze 2012, 12:00 Dobrze, że zapał związany z Euro 2012 – mimo porażki Polaków – nie gaśnie. W gospodarce optymizm się przydaje. To chwilowe uniesienie dotyczy głównie konsumentów, ale już nie przedsiębiorców, którzy stąpają twardo po... 102
  • Dwie Europy, jeden cel 24 cze 2012, 12:00 Po triumfie wyborczym francuskich socjalistów Europa ma dwóch liderów. François Hollande i Angela Merkel zetrą się już 28 czerwca podczas unijnego szczytu w Brukseli. Z tego konfliktu może wyłonić się nowa Europa. 104
  • Prawdziwa Unia to strefa euro 24 cze 2012, 12:00 Z Jacques’em Attalim rozmawia Michał Kobosko 108
  • W Unii Europejskiej nie będzie kryzysu politycznego 24 cze 2012, 12:00 Należy to wreszcie powiedzieć otwarcie: unia walutowa jest projektem politycznym, a nie ekonomicznym. I to od czynników politycznych zależeć będzie jej przyszłość. Nie jest to wiadomość zła: spośród poprzednich unii walutowych... 110
  • Wikiazyl 24 cze 2012, 12:00 Założyciel WikiLeaks Julian Assange w zeszłym tygodniu wszedł do londyńskiej ambasady Ekwadoru i poprosił o azyl. Okazało się, że łatwiej jednak wyciągać na światło dzienne cudze tajemnice niż własne. 112
  • Jeden za wszystkich 24 cze 2012, 12:00 Do końca czerwca Sąd Najwyższy USA zapewne podejmie decyzję, która może zniszczyć marzenia Baracka Obamy o drugiej kadencji. W zasadzie tę decyzję może podjąć jeden człowiek: Anthony Kennedy. 114
  • Litwa jednego narodu 24 cze 2012, 12:00 Sprofanowanie mauzoleum marszałka Piłsudskiego w Wilnie oburzyło Polaków. Mamy jednak dużo większe powody do niepokoju, a relacje z Litwą dawno nie były tak złe. 116
  • Przedmiot pożądania 24 cze 2012, 12:00 Czy napój smakuje lepiej, gdy jest zamknięty w ciekawej butelce, a wygląd samochodu ma nie mniejsze znaczenie niż jego możliwości techniczne? Czy przechodząc obok półek pełnych perfum, sprawdzimy zapach tych w pięknym flakonie? Bez... 118
  • Przebudzenie lwa 24 cze 2012, 12:00 Microsoft nigdy dotąd nie produkował własnych komputerów, ale to się zmieni. I to z hukiem. Innowacyjne tablety Surface zapowiadają się na bardzo poważną konkurencję dla iPada. 120
  • Miliony za domeny 24 cze 2012, 12:00 Zapomnijcie o adresach sieciowych .pl, .eu czy .com. Nadchodzą tysiące nowych domen: .sex, .amsterdam, .cadillac, .wow, .pizza czy .islam. Kraje na całym świecie zarejestrowały już swoje propozycje. A Polacy? Nie zgłosili ani jednej. 122
  • Arka Nurowskiej 24 cze 2012, 12:00 O literaturze, która nie jest kobieca czy popularna, tylko albo zła, albo dobra, o ucieczce od ludzi, samotności wśród gór, tkaniu losów bohaterów ze wspomnień i opowieści rodzinnych, o zbrodni i karze za nią, Maria Nurowska opowiada Gai Grzegorzewskiej. 124
  • Wszystkie moje paranoje 24 cze 2012, 12:00 Niech was nie zmyli obecność idola nastolatek Roberta Pattinsona w najnowszym filmie Davida Cronenberga „Cosmopolis”. To nie jest opowieść o miłości. Jeden z najbardziej rozpoznawalnych twórców współczesnego kina wciąż bada mroczną stronę człowieczeństwa. 128
  • Tu rządzę tylko ja, wariatka 24 cze 2012, 12:00 Ona o sobie: jestem jak biały gołąb, który zanurza pióra w kałuży sików. Inni o niej: chore dziecko show-biznesu, które frunie na ciemną stronę mocy. Jej pierwszy od siedmiu lat album „The idler wheel…” to nie kołysanka do poduszki – ale ukoi i was, i... 130
  • A flagi nadal powiewają 24 cze 2012, 12:00 Mistrzostwa jeszcze trwają, ale spoza biało-czerwonej mgły widać coraz więcej. Nawet że „Polak potrafi”. To gierkowskie hasło zakwitło na szarych murach PRL w latach 70. Fajne było, prawda, wystarczało za Polskę wstawić... 136
  • Wicemistrzowie Europy. Sen czy koszmar? 24 cze 2012, 12:00 Europa to kontynent spisany na straty. Dowód? Według raportu renomowanej firmy Ernst & Young w ciągu najbliższych trzech lat będziemy najatrakcyjniejszym w Europie krajem do lokowania inwestycji. Jak informuje „Gazeta Wyborcza”, chociaż tutaj jesteśmy wicemistrzami... 137
  • Polegli na polu chwały 24 cze 2012, 12:00 W latach 2010-2012 poległy na polu chwały przedsiębiorstwa budowlane, które dla dobra nowej demokratycznej ojczyzny budowały autostrady na cześć mistrzostw Europy w piłce nożnej. Ich bohaterski czyn i trud spowodowały, że z... 137
  • Wielkie powroty 24 cze 2012, 12:00 Niestety wracają. jeszcze nie pełną ławą, jeszcze trochę jakby nieśmiało, ale już są, już się bezczelnie uśmiechają, już przebierają nogami, rozsiadają w fotelach, ponownie anektują zabrane im przez kilka tygodni miejsce.... 138

ZKDP - Nakład kontrolowany