Coś tu śmierdzi

Coś tu śmierdzi

Kolejne polskie miasta wprowadzają zakazy korzystania z komunikacji miejskiej dla osób, które śmierdzą. Ale jak ocenić, kiedy kończy się nieprzyjemny zapach, a zaczyna smród?

Michał Grześ, poznański radny z ramienia PiS, na kwietniowej sesji rady miasta odczytał list, jaki otrzymał od kierowcy MPK. O smrodzie w autobusach i tramwajach, odchodach, które się zdarzają, bo ktoś – najczęściej kompletnie pijany – załatwia się pod siebie, czyli na siedzenie. Winni? Bezdomni. Wniosek? Trzeba ich z komunikacji usuwać. – Nie pracują, mają dużo wolnego czasu. Nie muszą się poruszać komunikacją miejską, i to za darmo – tłumaczy nam radny. Jego postulat wzbudził kontrowersje, i to nawet nie tylko z powodu samego pomysłodawcy, który znany jest z tego, że bez zahamowań potrafi powiedzieć wiceprezydentowi swojego miasta, by ten pocałował go w d. Radny Grześ zasłynął też z nietolerancji, gdy publicznie dyskryminował słonia sprowadzonego do poznańskiego zoo: – Nie po to wydawaliśmy 37 mln zł na największą w Europie słoniarnię, aby mieszkał w niej słoń gej. Mieliśmy mieć stado, a skoro Ninio woli kolegów od koleżanek, to w jaki sposób spłodzi potomstwo? – zastanawiał się radny, który walczy o komfort pasażerów poznańskiego MPK.

Sprawa smrodu w komunikacji nie jest jednak prosta, a zwolenników radykalnych rozwiązań jest tylu, ilu obrońców bezstresowych przejazdów osób bezdomnych. W niektórych polskich miastach zarządy transportu miejskiego wprowadziły już regulaminy pozwalające na usunięcie kłopotliwych pasażerów z autobusów i tramwajów. Ale smród rzadko bywa wymieniany wśród czynników, które powinny ograniczać bezdomnym możliwość podróżowania. O fetorze wciąż trudno nam mówić. Problem jest, ale ulatnia się wraz z pytaniem, jak go rozwiązać.

Autobusy pod specjalnym nadzorem

Każdy, kto regularnie korzysta z komunikacji, z pewnością widział taką scenę. Godziny szczytu, autobus pęka w szwach. Wsiada zaniedbany człowiek. Jego przykry zapach zaczyna się roznosić po pojeździe, w którym okna najczęściej są zamknięte, bo powinna przecież działać klimatyzacja. – Nagle siedzenia wokół bezdomnego zwalniają się jedno po drugim, a pasażerowie w pośpiechu szukają enklawy, w której smród nie powodowałby odruchu wymiotnego. W efekcie pół autobusu robi się puste. W drugiej połowie tłoczy się kilkadziesiąt osób – mówi Konrad. Student z Warszawy zajęcia ma w różnych częściach miasta, w autobusach i tramwajach spędza codziennie dwie godziny. Bywa, że spotyka kilku bezdomnych w ciągu dnia. Bywa, że musi się przesiadać, bo nie ma innego sposobu ucieczki.

Na razie Konrad jest zdany na własne siły w walce ze smrodem, bo Warszawa – podobnie jak Wrocław, Lublin, Gdańsk czy Łódź, czyli miasta, które wypowiedziały wojnę bezdomnym utrudniającym życie innym pasażerom, nie zamierza iść o krok dalej i wzorem na przykład czeskiego Brna czy Pragi zatrudniać specjalnych służb, których zadaniem jest powstrzymywanie nieprzyjemnie pachnących osobników przed wejściem do pojazdu. – W Poznaniu problem dotyczy ponad tysiąca osób – obliczył radny Grześ, który zachwala rozwiązanie z Brna. – Bo skoro ochroniarze mogą wyrzucać bezdomnych z galerii handlowych czy dworców, dlaczego nie mieliby tego robić w komunikacji? Igor Krajnow, rzecznik stołecznego ZTM, odpowiada: – Po Warszawie w godzinach szczytu jeździ półtora tysiąca autobusów, kilkaset tramwajów, metro. Wyobraża sobie pani, ile osób trzeba by zatrudnić? Na pytanie, ilu bezdomnych warszawscy kierowcy wyprosili z pojazdów w ostatnim półroczu, słyszę: – Nie ma statystyk.

Kanar i po sprawie

Radny Grześ opowiada, że spotkał w środkach transportu miejskiego bezdomnych wąchających rozpuszczalnik albo klej, widział, jak dwóch delikwentów spało w autobusie we własnych wymiocinach. – Próbowaliśmy kierowcę namówić, by zareagował, ale on odpowiedział, że pasażer to pasażer – mówi.

Dzwonię do Łodzi, by zapytać, jak tam radzą sobie z nieprzyjemnie pachnącymi bezdomnymi w komunikacji. Od Agnieszki Hamankiewicz z MPK dowiaduję się, że po interwencji pasażerów kierowca informuje o zdarzeniu nadzór ruchu, który może przeprowadzić kontrolę biletów. Dyspozytor po przybyciu na miejsce sprawdza, czy osoba, na którą skarżą się pasażerowie, ma ważny bilet. Jeśli nie ma, jest pretekst do poproszenia jej o opuszczenie pojazdu. Jeśli osoba ma bilet, ale jej wygląd czy zapach powoduje znaczący dyskomfort pasażerów, wzywa się straż miejską. – Straż może wyprowadzić taką osobę z pojazdu – słyszę. W Warszawie straż miejska w takie sprawy się nie miesza. – To, że osoby bezdomne źle pachną, nie jest wykroczeniem. To tak samo, jak byśmy chcieli usuwać z autobusu kobietę, która przesadziła z perfumami – tłumaczy jedna z warszawskich strażniczek.

W Lublinie kierowcy MPK nie potrzebują asysty straży miejskiej. – W przypadku zapachowych problemów z pasażerem kierowca zatrzymuje pojazd i wyprasza taką osobę – mówi Weronika Opasiak, rzeczniczka lubelskiego MPK, powołując się na znowelizowany w zeszłym roku regulamin. W innych miastach, które nie mają stosownych regulaminów, przewoźnicy najczęściej tak jak w Warszawie wykorzystują kontrole biletów, by pozbyć się niechcianych pasażerów. Jeśli podróżny nie ma skasowanego kartonika, to doskonały pretekst, by go od razu wyrzucić z pojazdu. Nikt się nie czepia, nie zarzuca dyskryminacji. I po sprawie. Albo i nie.

Odór poza prawem

Bo co z tego, że ktoś wyrzuci bezdomnego z autobusu, skoro on zaraz może wsiąść do kolejnego albo umościć się na przystanku? Zresztą nie wszyscy pasażerowie chcą radykalnych rozwiązań. – Człowiek to człowiek – mówi pani Maria, warszawska emerytka. – Dlaczego bezdomni mają być wyrzucani? Może wyrzucajmy też tych o niewłaściwym kolorze włosów czy poprzekłuwanymciele? U mnie akurat to powoduje odrazę. Bo nos można zatkać, a gdy zakryję oczy, mogę się wywrócić albo paść ofiarą złodzieja – ironizuje 77-latka. – Poza tym kto określa, co jest smrodem, a co jeszcze nie? No właśnie.

– W tym momencie nie ma w Polsce przepisu precyzującego, co jest odorem, a co nie – mówi Arkadiusz Chełstowski, kierownik oddziału nadzoru higieny komunalnej warszawskiego sanepidu. Przypomina jednak, że szykowano prawne rozwiązanie kwestii smrodu, choć dotyczyło ono raczej oczyszczalni śmieci czy kurzych ferm. Sprawą zajmowała się Julia Pitera. Posłanka nie widzi związku między ustawą antyodorową, która miała ułatwić życie ludziom mieszkającym w pobliżu zakładów przemysłowych, a smrodem unoszącym się wokół bezdomnych. – Nigdy bym sobie nie pozwoliła, by powiedzieć, że należy kogoś skądś usuwać – zapewnia Julia Pitera. – Nie można tworzyć osobnych przepisów, dlatego że ktoś nam burzy estetykę.

Po chwili namysłu dodaje: – Wiem, jak poważny to problem. Jakieś dwa-trzy tygodnie temu jechałam autobusem, z tyłu siedział człowiek w fatalnym stanie. Jedna trzecia autobusu była pusta. Można dojść do wniosku, że skoro posłanka, która sporadycznie podróżuje transportem miejskim, doświadczyła przykrego spotkania z bezdomnym, sprawa jest nabrzmiała. – I co z tego? – zastanawia się Tomasz Sadowski z fundacji Barka, zajmującej się bezdomnymi. – A jeśli ktoś ma niestrawność? Problem z gazami? To może jego też trzeba wyrzucać z autobusu, bo puszcza bąki? – pyta. Zdaniem Sadowskiego wszelkie pomysły dotyczące usuwania nieładnie pachnących pasażerów to niedopuszczalna segregacja. – Tak kiedyś postępowano z naszymi braćmi z Afryki – mówi.

Martyna Rafińska z Muzeum Mydła i Historii Brudu w Bydgoszczy zwraca uwagę, że dla bezdomnych taki zapach jest naturalny: – Nas, czystych i pachnących, drażni nawet lekki zapach potu, trudno nam zrozumieć, jak taki człowiek może wytrzymać sam z sobą. Tyle że już św. Bernard mawiał, że „tam gdzie śmierdzą wszyscy, nie czuć nikogo”. Sadowski z Barki ma pomysł na likwidację smrodu: – Proponuję, by przy każdym ośrodku pomocy społecznej istniała łaźnia i szatnia z czystą odzieżą. W radnym Michale Grzesiu też się odzywa humanitaryzm: – Chodzi o zagrożenie sanitarne, ale pewnie nie uda się go zlikwidować bez wybudowania ogrzewalni dla bezdomnych, wyposażonych w natryski.

Śmierdzi jak Polak

– Jak odróżnić Polaka od obcokrajowca? Śmierdzi! – oznajmił kiedyś stylista Tomasz Jacyków. Dlatego zamiast pastwić się nad bezdomnymi, którzy jego zdaniem są problemem globalnym (sam miał z nimi do czynienia i w Kanadzie, i w Paryżu, i w Moskwie), zająłby się edukacją naszego społeczeństwa. – By naród w ogóle mył się częściej. I częściej zmieniał ubrania – przekonuje. Stylista może mieć rację, bo według Państwowego Zakładu Higieny przeciętny Polak zmienia majtki co drugi dzień, skarpetki co piąty, co czwarty z nas myje się raz w tygodniu. 800 tys. Polaków nie ma i nigdy nie miało własnej szczoteczki do zębów.

Kupujemy tanie ubrania, narzeka Jacyków, które po wypraniu praktycznie nie nadają się do noszenia, więc ich nie pierzemy. Zamiast porządnych skórzanych butów wybieramy tańsze, które obok skóry nawet nie stały. – I kończy się tym, że mamy do czynienia z butami śmierdzinóżkami – mówi stylista. Jako bywalec salonów przekonuje, że smród jest demokratyczny i występuje nie tylko w komunikacji miejskiej. – Oto przykład. Opera Narodowa, wielka gala, śpiewa Lana Del Rey. Potem bankiet. Nagle coś zaczyna „capić”. Odwracam głowę i widzę, jak subtelna blondyna niedbale zrzuca czółenka i zaczyna wietrzyć stopy – mówi. Dodaje, że polskie damy zakładają poliestrowe bluzki, które udają jedwab. Te przy wysokiej temperaturze albo szaleństwach na parkiecie powodują, że paniom „wali spod skrzydła”. – Nawet nad czerwonym dywanem czasem unosi się odór – ujawnia. – Jest jedna artystka, młoda, zdolna. Jej też „wali”. Inna, znana projektantka, preferuje francuski styl au naturel i nie używa dezodorantów. Nazwisk, co oczywiste, stylista zdradzić nie chce. Może i dobrze.

Czy zatem biorąc pod uwagę obojętny stosunek Polaków do higieny, bardziej niebezpieczny jest bezdomny w autobusie, czy może cały autobus ludzi, którzy niekoniecznie po każdym wyjściu z toalety myją ręce? Prof. Eugenia Gospodarek, mikrobiolog z Collegium Medicum w Bydgoszczy, przyznaje, że nie ma danych pozwalających porównać zagrożenie w tych dwóch przypadkach. Oczywiście, jak zaznacza, bezdomni mogą stanowić mikrobiologiczny problem. Jeśli są nosicielami drobnoustrojów chorobotwórczych, mają zakażenie, gdy nie przejmują się gnijącymi ranami na ciele. – Ale każdy z nas ma drobnoustroje i jest ich więcej niż komórek tworzących ciało. Są na skórze, w przewodzie pokarmowym. W samym jelicie dźwigamy do półtora kilograma bakterii – wyjaśnia. – Każdy może być także źródłem zakażenia dla osoby bezdomnej – dodaje.

Radny Grześ nie chce, by robiono z niego potwora. Mówi, że zależy mu na dobru mieszkańców miasta, zwłaszcza dzieci, które wracając ze szkół, siadają na miejscu, na którym wcześniej siedział ktoś ze świerzbem. Poza tym o usuwaniu bezdomnych z komunikacji chce rozmawiać tylko latem. Zimą, jak zapewnia, to i tak nie wchodziłoby w grę. Zresztą jego projekt uchwały na razie nie przeszedł, więc w zasadzie nie ma o czym mówić. Chociaż, co tu kryć, smród pozostał. ■

Okładka tygodnika WPROST: 19/2014
Więcej możesz przeczytać w 19/2014 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 19/2014 (1627)

  • Odszedł ojciec polskiego kapitalizmu 4 maj 2014, 20:00 Nie ma poglądów politycznych, ma tylko ekonomiczne – pamiętam, że takimi słowami mój ojciec podsumował wręczenie Nagrody Kisiela Mieczysławowi Wilczkowi. Był rok 1990. Poznałem go właśnie wtedy, kiedy do późnej nocy... 4
  • Skaner 4 maj 2014, 20:00 RPO przeciw „ustawie o Trynkiewiczu” Rzecznik praw obywatelskich prof. Irena Lipowicz chce zaskarżyć do Trybunału Konstytucyjnego ustawę o izolacji niebezpiecznych przestępców – dowiedział się nieoficjalnie... 6
  • Między wami. Liberałami 4 maj 2014, 20:00 Chcesz uchodzić za arbitra elegancji i dobrych manier, a tu ktoś ci przypomina, że sam chodziłeś po domu w brudnych butach i plułeś na parkiet. Tak właśnie jest z Donaldem Tuskiem i wspomnieniami Pawła Piskorskiego. Nie dziwi, że Tusk... 8
  • Wielka przesiadka 4 maj 2014, 20:00 W dniu, w którym Jan Paweł II „przesiadł się z klasy ekonomicznej do biznes” i zaczął „tańczyć ze św. Faustyną”, moja wiara w resztki zdrowego rozsądku wielu publicznych osób rozpadła się na kawałki. W studio... 8
  • Rachunek dla państwa 4 maj 2014, 20:00 Za nami majowy długi weekend. Jak twierdzą ekonomiści, nie stać nas na taki luksus. Padają zastraszające liczby, mówi się o miliardach złotych, jakie na wielkiej majówce straciła gospodarka. Pewnie tak jest, ale czy większym problemem... 9
  • Wojna czy pokój 4 maj 2014, 20:00 W konflikcie na Ukrainie niemal wszystko zostaje sprowadzone do porównań. Majdanowcy są równi separatystom z Doniecka. Niepodległość Krymu jest jak niepodległość Kosowa. Na Ukrainie może i działają rosyjscy agenci, ale działają też... 10
  • Grande familia 4 maj 2014, 20:00 Nic nie zmieniać, robić swoje – z tą dewizą Pałac Prezydencki chce dojechać do kolejnej kadencji. Do wyborów został rok. 12
  • Król, gubernator i policja 4 maj 2014, 20:00 Oddajcie nam króla bursztynu – apeluje rosyjska prokuratura. Jeśli mnie odeślecie, to mnie tam zabiją – odpowiada zainteresowany. 16
  • Dwa konie, jeden wóz 4 maj 2014, 20:00 We dwoje możemy więcej – mówią Dorota Wellman i Marcin Prokop, gwiazdy TVN. 20
  • Pożyczaj bezpiecznie – masz prawo! 4 maj 2014, 20:00 Czy niskie oprocentowanie jest równoznaczne z niskimi kosztami pożyczki? Na co należy zwrócić uwagę, wybierając ofertę pożyczkową? Wielu z nas nie potrafi odpowiedzieć na te pytania. A bez tego łatwo o katastrofę dla domowego budżetu. 27
  • Klątwa nad ministrem 4 maj 2014, 20:00 To był proces za wstrzymanie prywatyzacji PZU. Były minister skarbu Andrzej Chronowski nie ma w tej sprawie wątpliwości. 28
  • W porę puknęłam się w czoło 4 maj 2014, 20:00 Show-biznes mnie troszkę rozczarował. W dupie mam, co o mnie powiedzą, jestem za stara, żeby kokietować – mówi Ilona Łepkowska, nazywana królową polskich seriali. 31
  • Coś tu śmierdzi 4 maj 2014, 20:00 Kolejne polskie miasta wprowadzają zakazy korzystania z komunikacji miejskiej dla osób, które śmierdzą. Ale jak ocenić, kiedy kończy się nieprzyjemny zapach, a zaczyna smród? 36
  • Ciąża bez brzucha 4 maj 2014, 20:00 Maniaczki odchudzania w trosce o szczupłą sylwetkę nawet w ciąży stosują drakońskie diety i wyczerpujące ćwiczenia. 40
  • Żonie przywalam słowem 4 maj 2014, 20:00 Boksowanie to straszny stres, po zakończeniu kariery jeszcze długo mi się śniło, że będę musiał walczyć, w łóżku tarłem nogami, budziłem się w nerwach. Dopiero po kilku latach mi odpuściło – mówi Dariusz Michalczewski. 44
  • Szkoły bez gender 4 maj 2014, 20:00 Coraz więcej szkół publicznych przyłącza się do antygenderowego ruchu edukacyjnego. Jak ustalił „Wprost”, ministerstwo zastanawia się, czy nie postawić temu tamy. 48
  • Ceprom dogodzić 4 maj 2014, 20:00 Jak to się stało, że z tego miasta zrobił się nowy Bangladesz – pytają Paulina Młynarska i Beata Sabała-Zielińska, autorki książki „Zakopane. Nie ma przebacz!”. 51
  • Odzyskać historię 4 maj 2014, 20:00 Musimy szybko zmienić program wycieczek młodych Żydów do Polski, póki jeszcze żyją ostatni ocaleni. 54
  • Hitler na innej planecie 4 maj 2014, 20:00 O tym, że Ewa Braun mogła być w ciąży i przeżyć wojnę, a także o spiskowych teoriach na temat powojennych losów Adolfa Hitlera w 69. rocznicę jego śmierci, mówi Bogusław Wołoszański, historyk i pisarz. 56
  • PRL bez majtek 4 maj 2014, 20:00 W Polsce Ludowej naturyści pojawili się jako echo rewolucji obyczajowej na Zachodzie. Ich największym wrogiem okazała się jednak nie władza, lecz seks - pisze Grzegorz Sieczkowski w swojej książce „Skandale PRL-u”. 58
  • Mobbing, kasa i czekoladki 4 maj 2014, 20:00 Warszawski onkolog oskarżony o żerowanie na umierających pacjentach. 62
  • Baby z jajami 4 maj 2014, 20:00 Przyszłość Ameryki należy do pań. Rządzą w biznesie i w polityce. Możliwie, że za dwa lata w wyborach prezydenckich staną w szranki same kobiety. 66
  • Miasto fuszerka 4 maj 2014, 20:00 Przyciąga turystów klimatem wolności. Ale miejscowi mają Berlina dość. Niedokończone lotnisko to tylko jedna z wielu porażek niemieckiej stolicy. 69
  • Durow bez kontaktu 4 maj 2014, 20:00 Twórca rosyjskiego „Facebooka”, legendarny Paweł Durow, traci kontrolę nad firmą i ucieka za granicę. To gwóźdź do trumny wolności słowa w Rosji. 72
  • Zbankrutowani po polsku 4 maj 2014, 20:00 Przedsiębiorcy poszkodowani przez państwo nie palą opon. Na razie, bo powoli zaczynają im puszczać nerwy. 74
  • Wzrost na papierze 4 maj 2014, 20:00 Po włączeniu do PKB dochodów z prostytucji i przemytu może się okazać, że nie warto zwalczać przestępczości, bo poprawia budżet. 78
  • Gołe ściany Europy 4 maj 2014, 20:00 Kryzys sprawił, że w UE stoi 11 mln pustych domów, podczas gdy już ponad 4 mln Europejczyków jest bez dachu nad głową. 80
  • Rewolucja w ubezpieczeniach 4 maj 2014, 20:00 PZU nie będzie już uczestniczył w wojnie cenowej na polisy OC. Chce przyciągnąć klientów jakością i szybkością obsługi. 82
  • Polisa od nerwów 4 maj 2014, 20:00 Gdy wyjeżdżamy na wyczekiwany urlop, powinniśmy zadbać nie tylko o przygotowanie samochodu, lecz także o odpowiednią polisę ubezpieczeniową. Nikomu nie życzymy kolizji na wakacjach, ale niestety może ona się przydarzyć. A wtedy dobrze być na nią przygotowanym. 85
  • Technofobia. To się leczy? 4 maj 2014, 20:00 Lady Gaga boi się telefonów, a Elton John chce wyłączyć internet. Strach przed techniką rodzi nerwice, prowadzi do samobójstw i zamieszek. 86
  • Dramat non fiction 4 maj 2014, 20:00 Pierwszy na świecie fabularyzowany dokument „Powstanie warszawskie” wchodzi do kin 9 maja. Niezwykły, mocny film. 88
  • Siwy jak Clooney 4 maj 2014, 20:00 Nie szukam w kinie splendoru, nie zawróciły mi w głowie pieniądze. Mam inną słabość. Pragnienie wrażeń – mówi aktor Matt Damon. 92
  • Kalejdoskop kulturalny 4 maj 2014, 20:00 Vivian odnaleziona Była skrytą osobą – to zdanie powtarzają wszyscy znajomi zmarłej artystki. Jest rok 2009. Na aukcji staroci historyk John Maloof kupuje pudło z negatywami. Szuka zdjęć dawnego Chicago. Jednak klisze przerastają... 94
  • Bomba tygodnia 4 maj 2014, 20:00 Dziennikarstwo bardzo śledcze Niech schowają się skłonni do zwierzeń mafiosi. Tropiciele afer gospodarczych. Nielegalnych zegarków na przegubach polityków. Nadszedł czas dziennikarstwa śledczego w szołbizie. W ciągu ostatnich dni bowiem... 98
  • Sposób na pirata 4 maj 2014, 20:00 W polskim biznesie filmowym wszyscy są w okopach. Twórcy, producenci, dystrybutorzy twardo grają pod siebie i nikt nie chce ustąpić. A piractwo kwitnie, sądząc z gorących dyskusji toczących wokół seriali, które w Polsce nie były... 102
  • To, co najważniejsze 4 maj 2014, 20:00 Kto zarobił na majówce? branży piwnej wiadomo W nie od dziś, że to słońce jest najlepszym sprzedawcą złotego trunku. W browarze w Żywcu obliczono, że wzrost lub spadek średniej temperatury miesięcznej o 1 stopień Celsjusza oznacza od... 103
  • Gra o wszystko 4 maj 2014, 20:00 Polska jest filmowym pirackim zagłębiem Europy, mimo że coraz więcej widzów chce płacić za legalne oglądanie filmów w internecie. Tyle że jak na razie nikt im tego nie proponuje. 106
  • Rewolucja jest nieuchronna 4 maj 2014, 20:00 Zaproponowaliśmy właścicielom kin i dystrybutorom, by filmy polskie znacznie szybciej trafiały do internetu. Niestety okazało się, że jest na to za wcześnie – mówi w rozmowie z „Wprost Biznes” Agnieszka Odorowicz, dyrektor generalna Państwowego Instytutu... 107
  • Złodziej ma przewagę 4 maj 2014, 20:00 Jeżeli nie zlikwiduje się piractwa, rozpowszechnianie treści, nie tylko w internecie, będzie nieopłacalne – mówi Mariusz Łukomski, prezes Monolith Films, dystrybutora filmowego. 110
  • Reformatorska odwaga 4 maj 2014, 20:00 Wyzwolona energia Beata Szydło, wiceprezes PiS Staliśmy się częścią wolnego, demokratycznego świata. Truizmem jest dziś mówienie o tym, że największym osiągnięciem była zmiana systemu i wprowadzenie zasad wolnorynkowych, ale z... 112
  • Bez szans na Avans 4 maj 2014, 20:00 Upadek sieci Avans może zatrząść całym rynkiem elektromarketów w Polsce. 116
  • Rządcy na folwarkach 4 maj 2014, 20:00 – Armia prokuratorów, urzędników i sędziów pilnuje, by w Polsce do żadnych zmian nie dopuścić – mówi „Wprost Biznes” Marcin Kołodziejczyk, jeden z założycieli ruchu społecznego Niepokonani. 118
  • Biznes i technologie 4 maj 2014, 20:00 Kosmiczne klocki Twoje dziecko interesuje się kosmosem. Firma Littlebits razem z inżynierami z NASA wypuściła właśnie na rynek (na razie amerykański) zestaw zabawek, które pozwolą na domową eksplorację kosmosu. Zestaw składa się z 12... 120
  • W środku wakacji 4 maj 2014, 20:00 Piotr Dziura, wiceprezes zarządu GERDA BROKER Inflacja w strefie euro okazała się zaskakująco niska. Nie oczekuję jednak, że na przyszłotygodniowym posiedzeniu, ECB ogłosi najbardziej wyczekiwaną informację - o skupie obligacji. Mimo to... 121
  • Hossa wynikająca z anomalii 4 maj 2014, 20:00 Podczas gdy większość indeksów akcji traci, na rynkach surowcowych mamy hossę. Wszystko przez pogodę. 122
  • Jak być smart 4 maj 2014, 20:00 Jak osiągać cele, które sobie postawiliśmy? Najważniejsze to jak najszybciej wykonać pierwszy krok. 123
  • Dwie książki 4 maj 2014, 20:00 Słodkie rady profesora Bliklego „Doktryna jakości. Rzecz o skutecznym zarządzaniu”, Andrzej Jacek Blikle, Wyd. Helion, 2014 W jego cukierniach pracuje już piąte pokolenie rodziny i 240 pracowników. Jak zmotywować taką rzeszę... 124

ZKDP - Nakład kontrolowany