Polska poderwała myśliwce. „Stan wyższej gotowości”

Polska poderwała myśliwce. „Stan wyższej gotowości”

Dodano:   /  Zmieniono: 
Polskie myśliwce, zdjęcie ilustracyjne
Polskie myśliwce, zdjęcie ilustracyjne Źródło: Shutterstock / FotoGrzybowski
Działania polskiego wojska mają związek z atakami Rosji na Ukrainę. Jest się czego bać?

„W związku ze zmasowanym atakiem Federacji Rosyjskiej na terytorium Ukrainy, prowadzonym z użyciem dużej liczby bezzałogowych statków powietrznych, rozpoczęło się operowanie wojskowego lotnictwa w naszej przestrzeni powietrznej” – czytamy w komunikacie Dowództwa Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych, zamieszczonym w serwisie X.

W akcję zaangażowane są myśliwce dyżurne oraz śmigłowce, a „naziemne systemy obrony powietrznej oraz rozpoznania radiolokacyjnego osiągnęły stan wyższej gotowości”.

Sytuacja pod kontrolą. DORSZ uspokaja

Jednocześnie DORSZ uspokaja, że działania te mają charakter prewencyjny i mają na celu zabezpieczenie i ochronę przestrzeni powietrznej, szczególnie jeśli chodzi o rejony przyległe do zagrożonych obszarów.

„Dowództwo Operacyjne RSZ monitoruje bieżącą sytuację, a podległe siły i środki pozostają w gotowości do natychmiastowej reakcji” – zakończono.

Kolejny taki incydent

To nie jedyny incydent tego typu w ostatnim czasie, który zmusił polskie jednostki do interwencji. Blisko miesiąc temu, bo 14 kwietnia czasowo wstrzymano operacje lotnicze na dwóch polskich lotniskach. Decyzja również miała wówczas związek ze zmasowanym atakiem Rosji na Ukrainę.

Jak przekazano komunikacie opublikowanym przez DORSZ na platformie X, aktywność rosyjskiego lotnictwa dalekiego zasięgu doprowadziła do poderwania dyżurnych sił. W powietrze wzniosła się para myśliwców oraz samolot wczesnego ostrzegania. W związku z tym, Polska Agencja Żeglugi Powietrznej zdecydowała o wstrzymaniu operacji lotniczych na lotniskach w Lublinie i Rzeszowie.

Zgodnie z informacjami przekazanymi przez Ołeksandra Syrskiego, naczelnego dowódcę ukraińskich sił zbrojnych, rosyjska armia nasiliła ataki wzdłuż niemal całej linii frontu z Ukrainą. Aktualnie rozciąga się ona na niemal 1200 kilometrów. W marcu ukraińskim wojskom udało się odzyskać blisko 50 kilometrów kwadratowych okupowanego terytorium.

Czytaj też:
Oświadczenie Łukaszenki o „punktowej mobilizacji”. Ukraina: Pożałuje, jeśli pojawi się zagrożenie
Czytaj też:
Rosja złamała zawieszenie broni. Twierdzi, że to „ataki odwetowe”

twitter
Opracowała:
Źródło: X