Śpiewam Panu

Śpiewam Panu

Kolega lekarz mówił: chcesz być jak tygrys na scenie, mam na to zastrzyk. Chcesz się dobrze czuć albo spać? Jest na to tabletka. Jakbym nie spotkał na swojej drodze Ewy, mojej obecnej żony, to nie wiem, czy byśmy dzisiaj rozmawiali – mówi „Wprost” piosenkarz Krzysztof Krawczyk.

Skąd w życiu Krzysztofa Krawczyka wziął się Cohen?

To mój menedżer jest jego fanem, ja słabo znałem jego twórczość. Nie załapałem się na polską fascynację jego piosenkami w latach 80. Byłem wtedy na emigracji i walczyłem o przetrwanie. Dzieliłem czas między śpiewanie w nocnym klubie, gdzie się wykonywało przynajmniej 20 piosenek w czasie jednego występu, a pracę w ciągu dnia.

Zaskoczyło mnie, że ballady Cohena wykonuje Krawczyk, który kojarzy się z rozrywką, Elvisem, stylem Las Vegas.


Cohena śpiewam, jakby to były moje piosenki. To pierwsza moja płyta, a mam ich już na koncie koło 120, że nikomu nie staram się dorównać. Jak byłem młodszy, marzyłem, by brzmieć jak Presley czy Tom Jones. Teraz, nawet śpiewając cudze utwory, chcę być tylko sobą. Mój kardiolog powiedział, że śpiewam z sercem na dłoni, a on się zna na sercu jak mało kto. Emocjonalne zaangażowanie w teksty Cohena mogę porównać tylko z nagraniami psalmów.

To jest zresztą blisko. „Alleluja” zaczyna się tak: „Tajemny akord kiedyś brzmiał, Pan cieszył się, gdy Dawid grał”.

Dla mnie Cohen jest współczesnym psalmistą. Może to się bierze stąd, że jest Żydem, a jego współbracia studiowali Pismo przez ponad dwa tysiąclecia. A do tego stał się buddystą, co czyni go jeszcze bardziej skomplikowanym człowiekiem. Ale jednak buduje go przede wszystkim tradycja biblijna. Gdy śpiewa, mam wrażenie, jakby mówił kazanie. Myślę, że paru ludzi zainspirował do duchowych poszukiwań, bo mówi o miłości, tajemnicy istnienia, o tym, że warto szukać sensu życia.

A jeśli go nie znajdziemy?

Z pewnością wielu ludzi go nie znajduje. Ale Cohen jest mędrcem. Zbliżyło mnie do niego to, że ja już jakiś czas temu sens życia znalazłem. W religii. W Chrystusie, którego jestem nieudolnym naśladowcą.

Śpiewasz Panu, jak ci polecił o. Góra?

Spotkaliśmy się, zanim został tym słynnym ojcem Górą, który organizuje w Lednicy spotkania młodzieży. On mnie w ogóle nie poznał. Byłem wtedy po wypadku, chodziłem o kulach i potrzebowałem duchowego wsparcia. „A czym się pan zajmuje?” – zapytał mnie. „Śpiewam”. „To śpiewaj dalej na chwałę Pana”. „Ale co?” „Jak to co, psalmy”. No i na kartce mi napisał cały scenariusz płyty. Zaczyna się od tego, że król Dawid widzi nagą Betszebę.

Już nie chcesz bawić ludzi?

Chcę, ale marzę też, żeby otwierać im oczy. Chciałbym, by słuchali tej płyty sercem i duszą. W Ameryce nauczyłem się śpiewać i gospel, i funk, i soul. Sprawnie poruszam się w każdym gatunku rozrywkowym, ale tu było jak z psalmami. Nie chodziło o to, jak mi się to podoba zaśpiewać, tylko jak mnie prowadzi tekst.

Chcesz dziś otwierać ludziom oczy, a kiedy sam je otworzyłeś?

Długo to trwało. Życie to nie tylko dojrzewanie umysłu, ale też ciała. I to, że cierpiałem, że jestem za pan brat z bólem, też miało znaczenie. Na szczęście zawsze miałem otwarte głowę i serce na Chrystusa.

Znalazłeś się kiedyś na dnie?

Nigdy, choć przez długie lata spodziewałem się, że tak się stanie, że za chwilę się stoczę. Ale Bóg mnie ustrzegł. Miałem w Ameryce taki zespół. Brali wszystko jak leci. I ja razem z nimi. Poza heroiną próbowałem wszystkich narkotyków, włącznie z grzybkami halucynogennymi. A jak się w końcu okazało, że przed wyjściem na scenę najlepiej mi robi lampka koniaku, to przynieśli mi książkę o tym, że to alkohol jest najgorszą używką. Żeby wyjść z narkotyków, wpadłem w lekomanię. Poszedłem do kliniki w Las Vegas, bo krwawiłem z nosa przez kokainę. A lekarz mi tłumaczy: nie martw się, zamontuję ci dwie plastikowe osłony wewnątrz nozdrzy i będziesz mógł wciągać do woli. Cały show-biznes to robi. Pytam, ile to kosztuje. 16 tys. dolarów. A ja za cały tydzień grania razem z całym zespołem dostawałem 4,5 tys. Zaprzyjaźniłem się wtedy z lekarzem, który sam był uzależniony. Tłumaczył mi, że nic mi tak w życiu nie pomoże jak odpowiednie pigułki. Ciężko mi było z tego wyjść, bo w Ameryce wszystko jest dostępne. A jeszcze kolega mi objaśniał: chcesz być jak tygrys na scenie, mam na to zastrzyk. Chcesz się dobrze czuć albo spać? Jest na to tabletka. Jakbym nie spotkał na swojej drodze Ewy, mojej obecnej żony, to nie wiem, czy byśmy dzisiaj rozmawiali.

Niektórzy wychodzili z narkotyków: Iggy Pop, Eric Clapton, Joe Cocker.

Jednak ci, co nie dożyli podeszłego wieku, są w większości. Lista jest długa od Hendrixa po Amy Winehouse. Ale w Ameryce wcale nie narkotyki były dla mnie najgorsze, tylko rozstanie z moją ówczesną żoną i jej zdrada. Wpadłem wtedy w potężną depresję, bardzo długo z tego wychodziłem, a jeszcze świadkiem tej sytuacji był mój syn. Tym bardziej mnie to sponiewierało.

Po co ci była ta Ameryka? Kiedy tam wyjeżdżałeś na przełomie lat 70. i 80., byłeś w Polsce absolutną gwiazdą.

W ogóle nie myślałem o tym, żeby tam zostać. Tylko że wtedy w telewizji rządził Maciej Szczepański i wprowadzili na mnie nieformalny zapis. Cholera wie dlaczego, w końcu żadnych ulotek nie roznosiłem. Chyba chodziło o to, że miałem wygrać w 1978 r. festiwal sopocki organizowany przez TVP, ale zwyciężyły trzy Belgijki z Dream Express. A akurat miałem pierwszy wyjazd do USA, spodobałem się i zaproponowali mi śpiewanie w klubie. 800 dolarów za cztery występy, wiesz, ile to było pieniędzy w Polsce? A potem był kolejny klub. Miałem dobre recenzje i w Chicago, i w Vegas. Jak mnie policja zatrzymała za prędkość, to mogłem się nimi pochwalić i mnie w końcu puścili. Tak samo jak u nas. Ale po latach zrozumiałem, że aby w Stanach zrobić prawdziwą karierę, musiałbym się tam urodzić albo mieć wujka milionera.

I to był najgorszy moment w karierze?

Ja tak na to nie patrzę. Zawsze myślałem pozytywnie i patrzyłem do przodu. Wydawało się, że w Polsce jest rewolucja, a potem wojna domowa, tak to przedstawiały amerykańskie media. Do tego doszły narkotyki, a wyciągnęła mnie z nich w Stanach moja żona, którą kocham i kochałem nad życie. Ale miałem też w Ameryce swoje wielkie dni. Najbardziej dumny byłem z występu w sali Frontiere w Las Vegas na tysiąc osób. Przyszli i Polacy, i Amerykanie, owacje na stojąco, czułem się jak Elvis.

Ale swój szczyt popularności jako artysta miałeś w Polsce przed wyjazdem.

No tak. Jak powiedziałem ostatnio Kayah, że 18 razy z rzędu grałem w pełnej Sali Kongresowej, to spojrzała na mnie jak na wariata. To było pod koniec lat 70., po sukcesie „Jak minął dzień”. A przecież kilka lat wcześniej po odejściu z Trubadurów śpiewałem w tym samym Pałacu Kultury do striptizu. Ale to wcale nie było dla mnie takie bolesne. Gorzej się poczułem już w latach 90. po powrocie ze Stanów, kiedy nie chcieli mnie w TVP i wylądowałem na pierwszym miejscu listy przebojów „Disco Polo Relax”. Co prawda ja śpiewałem dance, ale kto by się w to zagłębiał. I usłyszałem kiedyś rozmowę młodych ludzi, którzy mówili: „Krawczyk będzie grał. Nie idę, bo to disco polo”. Ego miałem mocno spuchnięte. Oczywiście, moja wiara uczy mnie pokory, ale to było i bolesne, i niezasłużone.

Nie czułeś nigdy, że jesteś passé?

Może był taki moment gdzieś na przełomie lat 80. i na początku 90., gdy Krawczyk był obciachowy, ale to minęło. Później była współpraca z Goranem Bregoviciem i Andrzejem Smolikiem. Piosenka nagrana w duecie z Edytą Bartosiewicz. A teraz w ogóle mam poczucie, że moje piosenki żyją. Są przerabiane przez młodych muzyków w internecie, a nawet grane w dyskotekach. Ba, dostałem zaproszenie na największy hiphopowy festiwal w Europie. W Czechach. Najpierw uznaliśmy to za żart, ale potem się okazało, że 20 tys. ludzi chce, żebym tam wystąpił, więc chyba zagramy na tej samej scenie z raperami.

Dla hiphopowców jesteś klasykiem, no i trochę bawi ich twój dawny wizerunek króla życia z teledysków.

Mieszkałem w Stanach na pograniczu dzielnicy czarnej i latynoskiej. Dobrze znam tę stylistykę i lubię ją. Każde pokolenie ma swoją muzykę, a w rapie można dużo powiedzieć w jednej piosence. To bardzo pojemna forma i czuć w tym prawdę. A co do wizerunku, to nie mam wpływu na to, jak jestem postrzegany, ale mi to nie przeszkadza. Potrafię być autoironiczny. ■

©� WSZELKIE PRAWA ZASTRZEŻONE

DRUGIE ŻYCIE PRZEBOJÓW COHENA

ajnowsza płyta Krzysztofa Kraw- Nczyka to 12 utworów Leonarda Cohena w przekładzie Macieja Zembatego. Zwykle jego utwory wykonywali aktorzy i balladziści, ewentualnie wokaliści jazzowi (Lora Szafran). Po raz pierwszy ktoś postanowił zaaranżować Cohena piosenkowo. Mamy tu pełny przekrój Cohenowskich evergreenów z „I’m Your Man”, „Everybody Knows”, „Suzanne”, „Famous Blue Raincoat” „Dance Me to the End of Love”. Eksperyment się opłacił. Niektóre utwory, np. „Alleluja”, „Wspomnienia”, „Cygańska żona”, „Dziś w nocy będzie fajnie” czy „Zuzanna”, zyskały za sprawą Krawczyka drugie życie.

„TAŃCZ MNIE PO MIŁOŚCI KRES” KRZYSZTOF KRAWCZYK, SONY

Okładka tygodnika WPROST: 52/2015
Więcej możesz przeczytać w 52/2015 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 52/2015 (1717)

  • Kasandra nasza narodowa 20 gru 2015, 20:00 Naród co do zasady mamy neurotyczny, i to bez zakupów świątecznych czy katastroficznych wizji Ryszarda Petru. Co prawda, antropolodzy nie widzą trwałego związku między narodowością a lękiem, ale ośrodek badawczy Credit Agricole plasuje... 4
  • SKANER 20 gru 2015, 20:00 TRYBUNAŁ KONSTYTUCYJNY W labiryncie zdarzeń Obsada Trybunału Konstytucyjnego jest najgorętszym tematem obecnej kadencji Sejmu i nic nie wskazuje na to, by miał on prędko zniknąć z czołówek serwisów informacyjnych. Wybór sędziów TK... 8
  • ZDARZYŁO SIĘ JUTRO 20 gru 2015, 20:00 Przebudzenie Mocy Prezesa, petrufikacja Polski, lis na sztandarach, a poza tym idą święta. 14
  • Dokładnie przyglądajcie się przyjaciołom 20 gru 2015, 20:00 Tego, co powiedział Martin Schulz, nie wolno traktować jedynie jako aroganckiej wypowiedzi butnego niemieckiego polityka. To element strategii, którą Berlin prowadzi od dawna. 18
  • Przemyśl Trybunalski 20 gru 2015, 20:00 Pendolino dojeżdża od tygodnia do Rzeszowa, a mieszkańcy Przemyśla i Jarosławia żądają wydłużenia trasy – można by powiedzieć – „dla państwa sędziów ze stolycy”. Tymczasem trzeba się przesiąść do czegoś... 20
  • Kisiel – miłosierdzie praktyczne 20 gru 2015, 20:00 Marzył o tym, by zwyciężył w Polsce zdrowy rozsądek, i walczył o to piórem. Nazywany był pierwszym felietonistą Rzeczypospolitej, a jego teksty wywarły wpływ na sposób myślenia niejednego pokolenia. 22
  • Wszystkie przygody przedsiębiorców 20 gru 2015, 20:00 Jak Pixar stworzył „Toy Story”, jak Ford utopił miliony w Edselu, skąd się wziął Xerox oraz jak zostać milionerem i założyć firmę, która będzie monopolem. Oto lista biznesowych lektur na święta. 24
  • HOSSA BESSA 20 gru 2015, 20:00 Duńska Kasandra straszy Duński Saxo Bank jak co roku opublikował dziesięć szokujących prognoz na przyszły rok. I jak co roku mają one niewiele wspólnego z rzeczywistością. Cena ropy dramatycznie wzrośnie z obecnych 37 do 100 dolarów... 26
  • Tak wygląda przyszłość 20 gru 2015, 20:00 Doradca zawodowy ma jedno zadanie: zaktywizować i utrzymać podopiecznego w zatrudnieniu. Najpierw zrozumieć dlaczego ten był bezrobotny, a potem holistycznie zmienić jego życie. 27
  • Bolesne dojrzewanie 20 gru 2015, 20:00 Polska nie jest jedyna. W całej Europie na scenę wkracza nowa generacja liderów. Pokoleniowa zmiana warty następuje jednak bardzo opornie. 28
  • Zbudujmy FreeDOM 20 gru 2015, 20:00 Dzieci, kobiety, mężczyźni nie są na sprzedaż” – to zdanie z kampanii organizacji HAART Kenya i Fundacji Razem dla Afryki zszokowało mnie. I dzieje się tak, przyznaję, właściwie za każdym razem, gdy słyszę słowa: niewola,... 31
  • Nazywam się Kurdystan 20 gru 2015, 20:00 Turecki prezydent Erdog˘an, mając do wyboru dopuścić Kurdów do udziału we władzy albo zdusić ich opór, skłania się ku rozwiązaniu siłowemu. Z drugiej strony narasta przekonanie o nieuchronności konfliktu i potrzebie oporu za wszelką cenę. 32
  • Tragiczne safari 20 gru 2015, 20:00 Jeśli rządy afrykańskich krajów nie zdołają poskromić kłusowników, za kilka dekad nie spotkamy tam już słoni, nosorożców czy lwów. 36
  • Wyrwałam się z piekła 20 gru 2015, 20:00 W wieku 16 lat uwięziono mnie w szemranym night-clubie, miałam być prostytutką. Jeden z klientów mnie zgwałcił – wspomina Anna Golędzinowska, była topmodelka i prezenterka włoskiej telewizji. 38
  • Żona zawiodła go do Boga 20 gru 2015, 20:00 Choroba żony jeszcze bardziej otworzyła mnie na cierpienie innych ludzi. Od 2007 r. przeżyłem siedem pogrzebów. Żony był siódmy. Ale wciąż się nie poddaję. Jestem zrobiony z twardego kruszcu – mówi aktor Jerzy Zelnik. Dziś prowadzi dom, w którym mieszka razem z synem,... 42
  • Kiedy Patryk poznał Annę 20 gru 2015, 20:00 Radzio pokazał nam nowe oblicze życia. Nie tęsknię za poprzednim - mówi Anna Jaki, mama chłopca z zespołem Downa i żona wiceministra sprawiedliwości. 44
  • Cud pełzający 20 gru 2015, 20:00 Każdemu polecałbym wizualizowanie swojej śmierci. Wyobraźmy sobie, że dowiedzieliśmy się, że mamy umrzeć za trzy tygodnie o 15.20. Zastanówmy się, co do tego czasu uda nam się zrobić? Komu przebaczyć, kogo poprosić o przebaczenie, jakie relacje uporządkować? – mówi... 46
  • Śpiewam Panu 20 gru 2015, 20:00 Kolega lekarz mówił: chcesz być jak tygrys na scenie, mam na to zastrzyk. Chcesz się dobrze czuć albo spać? Jest na to tabletka. Jakbym nie spotkał na swojej drodze Ewy, mojej obecnej żony, to nie wiem, czy byśmy dzisiaj rozmawiali – mówi „Wprost” piosenkarz... 48
  • Mistyczka powiedziała: nie martw się 20 gru 2015, 20:00 Przerażająca diagnoza, walka z białaczką limfoblastyczną i cud. Znalazł się dawca szpiku, doszło do przeszczepu. Ale to nie koniec zmagań posła PiS Artura Górskiego. 50
  • Pobity przez życie 20 gru 2015, 20:00 Nie ma narkomana, który nie marzy o wolności od ćpania – wyznaje „Wprost” Dobromir „Mak” Makowski, raper, autor skierowanego do młodzieży projektu profilaktycznego Rap Pedagogia. Dawniej – narkoman, włamywacz, złodziej. 52
  • Wygrać siebie 20 gru 2015, 20:00 Depresja, śmierć najbliższych, poważna choroba. Zanim Sylwia stała się Elsi, przeszła kilka poważnych kryzysów. Dziś jest jedną z najlepiej zapowiadających się gwiazd rynku gier fantasy. 54
  • Biskupa droga do latarni 20 gru 2015, 20:00 Gdy cztery lata temu spowodował wypadek po pijanemu, wydawało się, że to koniec jego kościelnej kariery. Od tego czasu bp Piotr Jarecki przeszedł jednak terapię odwykową, pracował fizycznie, a także mieszkał w klasztorze o najsurowszej regule. Teraz wraca do pracy jako... 56
  • Polska – Woody Allen narodów 20 gru 2015, 20:00 Francuscy czytelnicy chwalą mnie, że tak to śmiesznie wymyśliłem, że niby Polacy to tacy wiecznie narzekający fataliści. Cóż, mówię wtedy szczerze, że to nie stylizacja. Nawet bon mot ukułem, że pesymizm i wisielczy humor to nasz wkład w Unię – mówi Zygmunt Miłoszewski,... 58
  • Jarosław Kaczyński – kingmaker 20 gru 2015, 20:00 Prezes Prawa i Sprawiedliwości rozbił w tym roku polityczny bank. Jego partia zdobyła urząd prezydenta i bezwzględną większość w parlamencie. 62
  • Andrzej Duda – czy się uda? 20 gru 2015, 20:00 Jest głową państwa i jednym przywódców obozu, który ma w Polsce pełnię władzy. Otwarte pozostaje pytanie jak tę władzę wykorzysta. 64
  • Człowiek, który ograł świat 20 gru 2015, 20:00 Mamy najlepszą grę roku, więc możemy myśleć, że jesteśmy najmądrzejsi. Trzeba nam życzyć, żeby nie odbiła nam palma. Nie chcemy, żeby odbiła – mówi Adam Kiciński, prezes CD Projekt, twórcy „Wiedźmina”, najlepszej gry na świecie w 2015 r. 66
  • Rok węgierskiego wojownika 20 gru 2015, 20:00 Viktor Orbán nie tylko odzyskał popularność we własnym kraju, ale wypłynął jako liczący się, choć kontrowersyjny polityk europejski. 68
  • To NIE ICH ROK 20 gru 2015, 20:00 Miał być polskim Christianem Diorem, zostały po nim pusty lokal, nieczynna strona internetowa i kupa śmiechu. 70
  • Klęska Czerwonej Torebki 20 gru 2015, 20:00 W ciągu zaledwie roku zdrowa spółka giełdowa stała się spółką śmieciową. I ciągnie na dno jej twórcę Mariusza Świtalskiego. 72
  • Niezatapialna Angela 20 gru 2015, 20:00 Niemiecka kanclerz ma za sobą najtrudniejszy rok w karierze. Pogłoski o jej rychłym odejściu są jednak mocno przesadzone, a mogących jej zagrozić konkurentów nie widać. 74
  • To nie jest krajdla bankierów 20 gru 2015, 20:00 Leszek Czarnecki odczuł zawirowania w sektorze bankowym i chimeryczne nastroje polityków. I choć końcówka roku jest dla niego lepsza, to początki były trudne. 76
  • Przeklęta strategia „samorządność” 20 gru 2015, 20:00 W czasach komunizmu jedną ze strategii opozycyjnych było wydzieranie komunistom różnych obszarów życia. Oczywiście nie można tego było robić zupełnie wprost, bo wywołałoby to natychmiastową kontrakcję, zatem robiono to pod hasłem... 77
  • W kościele popkultury 20 gru 2015, 20:00 Darth Vader, hobbit Frodo, Superman – największych bohaterów kultury masowej łączy to, że ich postacie stworzono, odwołując się do Biblii. 80
  • Satyra dobrego sortu 20 gru 2015, 20:00 Internet zdemokratyzował satyrę polityczną. Dziś, żeby rozśmieszać ludzi, nie potrzeba dostępu ani do łamów czasopism, ani do telewizji, ani do sceny. Wystarczy dowcip i komputer. 82
  • Morze Martwe jeszcze nie martwe 20 gru 2015, 20:00 Mimo dzielących je konfliktów państwa Bliskiego Wschodu zdecydowały się na współpracę, by uratować najsłynniejsze słone jezioro na świecie. 84
  • Polskie święta 20 gru 2015, 20:00 Żaden inny dzień w roku nie pachnie tak jak polska Wigilia. Zapach jest chyba najważniejszym atrybutem tego wyjątkowego dnia i wieczoru. 88
  • Aniołowie prostoty 20 gru 2015, 20:00 Oj, żebyście wiedzieli, jak ja nienawidzę tej pseudosztuki na talerzach. Tych dań z miliona składników wyglądających jak zielnik pensjonarki lub laurka gimnazjalistki, a nie coś, czym uczciwy człowiek chciałby zaspokoić apetyt. 88
  • Zdrowa zima 20 gru 2015, 20:00 Jak wzmocnić odporność organizmu, aby przez całą zimę nie kaszleć i nie chodzić z zatkanym nosem? To naprawdę proste! 89
  • Boże Narodzenie bez laktozy 20 gru 2015, 20:00 Jak przeżyć święta przy nietolerancji laktozy? Unikać sałatek z majonezem, śledzi w śmietanie i ciast z kremem. 90
  • Celiakia a dieta bezglutenowa 20 gru 2015, 20:00 O celiakii stało się ostatnio głośno, szczególnie w kontekście dietybezglutenowej. Czym jest gluten i czy rzeczywiście nam szkodzi? 92
  • Czarne złoto 20 gru 2015, 20:00 Kawa wydłuża życie – ogłosili niedawno amerykańscy naukowcy. Trzeba się z tego cieszyć, bo Polska staje się kawową potęgą. 94
  • Tradycja w parze z innowacyjnością 20 gru 2015, 20:00 Polacy chętnie poszerzają wiedzę na temat mocnych trunków i kulinariów. W parze z tym rosną oczekiwania. 94
  • Skąd pochodzi wigilijny karp? 20 gru 2015, 20:00 Największy kompleks stawów hodowlanych w Europie znajduje się na Dolnym Śląsku. Na rozciągających się na 7 tys. ha Stawach Milickich od ośmiu wieków hoduje się m.in. karpie. 98
  • Konsultacje anti-aging w Viva-Derm 20 gru 2015, 20:00 O możliwościach współczesnej medycyny w kontekście starzenia się organizmu, rozmawiamy z docentem Ernestem Kucharem – specjalistą w klinice Viva-Derm. 100
  • AUTO 20 gru 2015, 20:00 Rajd po krainie marzeń Przeciętny samochód jeżdżący po polskich drogach ma mniej więcej osiem lat i jest wart w porywach do 15 tys. zł. Ani to dużo, ani mało. Na tyle nas stać i już. Ponieważ są jednak święta, możemy na chwilę... 102
  • Filmowy prezent 20 gru 2015, 20:00 To nie jest pomysł na brak prezentu. To pomysł na najlepszy, najbardziej oryginalny prezent! 103
  • KNOW-HOW 20 gru 2015, 20:00 Wystarczy postawić go przy ścianie, a zaczną się cuda. Mowa o projektorze Philips Screeneo, który stojąc zaledwie kilkanaście centymetrów od ściany, wyświetli obraz o przekątnej 50 cali. Odsuńmy go trochę dalej i mamy pełne 100 cali.... 104
  • Kochane siły ciemności 20 gru 2015, 20:00 Całe szczęście, że mamy „Gwiezdne wojny”, czyli świat, w którym dobro jest dobrem, a zło złem. Wiadomo, że Jedi są ucieleśnieniem cnót, których tak bardzo brakuje nam w codziennym życiu. Może czasem drażni u nich brak... 106

ZKDP - Nakład kontrolowany