Schwytanie prawej ręki Saddama (aktl.)

Schwytanie prawej ręki Saddama (aktl.)

Izzat Ibrahim, najbliższy współpracownik Saddama Husajna, został zatrzymany na przedmieściu Tikritu. Podczas operacji jego ujęcia zginęło 70 osób.
Jednak iracka Gwardia Narodowa, która miała brać udział w  zatrzymaniu Ibrahima, zaprzeczyła takim informacjom, a wojska USA, które w swoich aresztach przetrzymują najcenniejszych więźniów irackich, podały, że Ibrahim nie został im przekazany.

W niedzielę wieczorem kancelaria premiera Iraku Ijada Alawiego zapowiedziała przeprowadzenie badania DNA w celu ostatecznego ustalenia, czy zatrzymany jest rzeczywiście dawną prawą ręką Saddama.

Cierpiący na białaczkę Izzat Ibrahim al-Duri, ostatni bliski współpracownik Saddama Husajna pozostający na wolności, miał zostać zatrzymany w sobotę po bitwie stoczonej z jego zwolennikami przy wyjściu ze szpitala w Ad-Daur koło Tikritu, miasta, w którym dziewięć miesięcy wcześniej został ujęty były dyktator.

62-letni Ibrahim, który ukrywał się od kilkunastu miesięcy, należał do osób najbardziej poszukiwanych w Iraku. Na sporządzonej przez Amerykanów liście 55 najważniejszych osobistości dawnego reżimu irackiego zajmował szóste miejsce. W słynnej amerykańskiej talii kart, na której umieszczono wizerunki ściganych saddamowców, Ibrahim jest królem trefl.

Według Amerykanów, Ibrahim był bezpośrednio zaangażowany w  organizowanie ataków na siły amerykańskie po upadku reżimu Saddama. Wyznaczono za niego nagrodę w wysokości 10 mln dolarów. "Mieliśmy informacje, według których zamierzał on leczyć się w  klinice w Ad-Daur, więc otoczyliśmy tę okolicę i zatrzymaliśmy go  przy wyjściu ze szpitala" - opowiedział AFP płk Abdallah Dżuburi, dowódca Gwardii Narodowej w Tikricie, dawnej twierdzy obalonego dyktatora.

"W momencie, gdy mieliśmy go w rękach, setki jego zwolenników przybyły go bronić i doszło do walk. Z pomocą pospieszyli nam znajdujący się w tym rejonie amerykańscy wojskowi i helikoptery. (Izzat Ibrahim) jest dziś pilnowany przez siły międzynarodowe" -  dodał pułkownik.

Tymczasem armia amerykańska w Iraku oświadczyła w niedzielę, że w  jej więzieniu nie ma Ibrahima. "Siły międzynarodowe w Iraku potwierdzają, że nie mamy w więzieniu Izzata Ibrahima al-Duriego" -  głosi oświadczenie wojskowe.

Również dowódca Gwardii Narodowej w prowincji, gdzie miał być schwytany Ibrahim, zaprzeczył, jakoby podległe mu siły brały udział w tego rodzaju operacji. "Nie mam na ten temat żadnych informacji. Żadne nasze jednostki nie brały udziału w takiej operacji" - powiedział generał Ahmed Chalaf Salman.

Irackie MSW podało, że w czasie starć pod szpitalem, gdzie miał zostać pojmany Ibrahim, zabitych lub rannych zostało około 70 jego zwolenników, którzy usiłowali nie opuścić do aresztowania. Do walk doszło, gdy Ibrahim opuszczał szpital po transfuzji krwi.

Iracki minister stanu Wael Abdul al-Latif powiedział Reuterowi, że jest pewne na "75 do 90 proc.", iż zatrzymany człowiek to  Ibrahim. Al-Latif powiedział też, że zatrzymany mężczyzna jest chory na białaczkę. Od dawna krążyły pogłoski, że Ibrahim cierpi na tę chorobę.

Powołując się na rzecznika MSW pułkownika Adnana Abdelrahmana, AFP pisze, że "Izzat Ibrahim został zatrzymany Przez Gwardię Narodowa w rejonie Tikritu. Był w klinice, aby otrzymać transfuzję krwi, ponieważ cierpi na białaczkę".

Ibrahim był, po Saddamie, osobistością nr 2 w irackiej Radzie Rewolucyjnej. W rządzie zajmował jedną z ważniejszych funkcji jako odpowiedzialny za Irak północny, kiedy w 1988 roku użyto broni chemicznej przeciwko Kurdom w mieście Halabdża. Zginęły wówczas tysiące Kurdów.

Iracki sekretarz stanu Kassem Daud powiedział w niedzielę w  Kuwejcie, że proces Saddama Husajna i Izzata Ibrahima rozpocznie się przed wyborami w Iraku, przewidzianymi na koniec stycznia 2005 roku. Według Dauda, proces rozpocznie się w ciągu kilku tygodni.

"Proces Saddama Husajna i jego bandy, w tym Izzata Ibrahima al- Duriego, rozpocznie się przed wyborami w Iraku" - powiedział minister na konferencji prasowej. Ibrahima "spotka taki los jak wszystkich przestępców, którzy spowodowali zniszczenia w swym kraju" - dodał.

sg, pap

 0