Kolejne manipulacje Jerzego Zięby

Kolejne manipulacje Jerzego Zięby

Jerzy Zięba
Jerzy Zięba / Źródło: YouTube / /Jerzy Zięba
– Pisaliśmy tekst na zlecenie, nie wysłaliśmy autoryzacji i nie opublikujemy sprostowania –  po tygodniu milczenia Jerzy Zięba postanowił skomentować okładkę „Wprost”.

Wczoraj w rozmowie z panem Januszem Zagórskim z Niezależnej Telewizji Jerzy Zięba postanowił po raz pierwszy skomentować artykuł we „Wprost”. Oto jak on i prowadzący program manipulowali opinią publiczną w paru cytatach:

Kłamstwo nr 1. „Nie znaleźli niczego, bo nie mieli prawa znaleźć. Każdy nasz produkt jest zgłaszany do GIS-u”. Otóż znaleźliśmy. Suplement Mumio Visanto, nie został zarejestrowany przez Główny Inspektorat Sanitarny do sprzedaży. Sprzedając go, sklep z produktami Jerzego Zięby łamie prawo. I jest na to oficjalnie stanowisko GIS.

Kłamstwo nr 2.„Redaktor Krawiec opisał, że 3-4 lata byłem bezrobotny” Nigdzie nie napisałem, że Jerzy Zięba był bezrobotny. W żadnej linijce tekstu.

Kłamstwo nr 3. „Oni sprostowania nie wydrukują” Jerzy Zięba ma prawo złożyć wniosek o sprostowanie i naszym obowiązkiem jest je opublikować.

Kłamstwo nr 4. „Jeżeli jest zlecenie, żeby cię opluć, zdyskredytować, to cokolwiek ja nie zrobię, to tak będzie”. Nie było żadnego zlecenia i nikt nie pracował na zlecenie, ani polecenie kogokolwiek. Temat wymyśliłem sam, materiały zbierałem sam, z Jerzym Ziębą rozmawiałem sam na sam. Nikt mnie tym tematem nie zainspirował, nikt mi niczego nie doradzał, nie zlecał, nie sugerował. Pracowałem wyłącznie sam na własny rachunek.

Kłamstwo nr 5. „Takie mają zlecenie i nic na to nie poradzę. My już wiemy w tej chwili skąd to zlecenie przyszło nawet”. To kłamstwo niepoparte żadnym dowodem. I zniesławienie.

Kłamstwo nr 6. „Pan powiedział, że wyśle mi ten artykuł do autoryzacji”. Nigdy nie powiedziałem Jerzemu Ziębie, że wyślę mu artykuł do autoryzacji. Dziennikarz wysyła do autoryzacji wypowiedzi swojego rozmówcy, nie całe teksty. Taki jest mój obowiązek. Pan Jerzy od początku wiedział, że piszę o nim artykuł i, że autoryzacji podlegają wyłącznie jego wypowiedzi. Te wysłałem mu w kontekście. I Jerzy Zięba swoje wypowiedzi zautoryzował. Nigdy nie prosił o wysłanie artykułu do autoryzacji, ani ja nigdy tego nie sugerowałem.

Kłamstwo nr 7. „Redaktor Krawiec uparcie mi wmawiał ciążę”. Z Jerzym Ziębą długo rozmawialiśmy o jego karierze, o przeszłości, o programie telewizyjnym, o suplementach – kto je robi, jak je robi, skąd pochodzą, dlaczego tyle kosztują, jak wygląda konkurencja. Jedyne pytanie o ciążę dotyczyło diety kobiet w ciąży. Jerzy Zięba polecał przy mnie, żeby kobiety w ciąży jadły parówki. Najlepiej z jak najmniejszą zawartością mięsa, argumentując, że MOM (Mięso Oddzielone Mechaniczne) jest dobre. Przemielone ścięgna, szyje, skóra czy tkanka łączna jest zdaniem Jerzego Zięby dobra dla matki i płodu. Nie chciałem na ten temat dyskutować. Przyznaję, że zabrakło mi argumentów, żeby Jerzego Ziębę przekonać, że to jednak nie jest zdrowe jedzenie.

Teraz kilka słów do Pana redaktora Janusza Zagórskiego z Niezależnej Telewizji

Janusz Zagórski we wczorajszej rozmowie z Jerzym Ziębą mówi, że w tekście nie zauważył żadnej informacji o tym, że Jerzy Zięba napisał dwie książki. To kłamstwo. Na stronie 22, 6 linijka od dołu piszę, że Jerzy Zięba wydał dwie książki. Podaję tytuł i fakt, że obydwie stały się bestsellerami. Do książek nawiązuje zresztą po raz kolejny w dalszej części tekstu.

Zagórski mówi że historie w tekście są niewiarygodne, bo nikt nie występuje pod nazwiskiem. To kolejne kłamstwo. W tekście jest historia pani Moniki Burzyńskiej, która ujawnia się z imienia i nazwiska. Reszta historii jest anonimowa, bo moi rozmówcy bali się hejtu ze strony fanów Jerzego Zięby. Wszystkie historie są autentyczne. Każda z osób osobiście opowiedziała mi swoją tragiczną historię. Chociaż przykro było patrzeć na to, jak te tragiczne historie, które ludzie opowiedzieli mi w wielkim zaufaniu, tak bardzo bawiły pana Zagórskiego i Ziębę podczas programu.

Zagórski wspomniał również, tutaj kilka cytatów:

„Ta publikacja nie jest wymysłem dziennikarza, tylko jest ustawiona”.
„Chociaż redaktor się zarzekał, że nie dostał zlecenia, to to pachnie takim zleceniem. Zleceniem na odległość”.
„Może być to kampania przygotowana przez ośrodki służące Big Pharmie”.

Te wypowiedzi, które wprost mnie zniesławiają, podważając moją wiarygodność, po tym jak zostały wypowiedziane w Niezależnej Telewizji powinny trafić do niezależnego sądu.

Okładka tygodnika WPROST: 45/2017
Więcej możesz przeczytać w 45/2017 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:

Czytaj także

 17
  • Rada dla pana Krawca. A może napisze pan o szokujących FAKTACH na temat chemioterapii. Prestiżowe czasopismo medyczne The Lancet Oncolog, opublikował szokujące badania z których wynika, że nie sam nowotwór ale CHEMIOTERAPIA zabija połowę chorych na raka. Pozdrawiam ignorantów i niedouczonych! Miejcie się zdrowo a jak zachorujecie, to gińcie idioci z głupoty i w solidarności z klasyczną onkologią.
    • Głównym zarzutem, jaki postawiono Ziębie To że promuje skuteczny sposób zwalczania sepsy za astronomiczną kwotę 3 zł..... gdy koszty leczenia ze skutkiem śmiertelnym przekraczają 40 tyś zł.
      W całej krytyce tego specyfiku (witaminy C podanej dożylnie w postaci ASKORBINIANU SODU - nie mylić z kwasem askorbinowym) brakuje jednego argumentu - Jakie badania przeprowadzona, aby udowodnić, że Zięba mówi kłamstwa? i Tylko dodam - od witaminy C (a tym bardziej jej przedawkowania) nie odnotowano żadnego zgonu ani sklutków ubocznych... dlaczego zatem taka nagonka?
      polecam dwa art:
      1)
      https://jarek-kefir.org/2013/10/17/ukrywana-prawda-o-witaminie-c/

      2)
      https://martabrzoza.pl/zdrowie/ukryte-terapie-witamina-c-nieznane-medycynie-oblicze/

      oraz
      3)
      https://jarek-kefir.org/2014/12/10/wprowadzono-zakaz-podawania-witaminy-c-w-szpitalach-w-polsce/
      •  
        Usunęli w nocy mój komentarz odchodzę stąd.
        • Róbta tak dalej. Jerzemu Ziębie i NTV przyda się każda reklama bo powinni trafić pod strzechy!
          • Kasują komentarze po kilkaset w minutę. Ludzie to widzą i to działa jak woda na młyn. Wprost i ich sponsorzy już wiedzą że są przegrani. To cieszy, bo takiego chamstwa i podłości dawno nie widziałem (w prasie). Wstyd i hańba

            Czytaj także