„Wprost”: Zgrzyt między prezesem Kaczyńskim a wicepremierem Gowinem

„Wprost”: Zgrzyt między prezesem Kaczyńskim a wicepremierem Gowinem

Jarosław Gowin i Jarosław Kaczyński
Jarosław Gowin i Jarosław Kaczyński / Źródło: Newspix.pl / Krzysztof Burski
Prezes PiS Jarosław Kaczyński jest gorącym zwolennikiem wprowadzenia zakazu hodowli zwierząt na futra, w przeciwieństwie do wicepremiera Jarosława Gowina, który mówił publicznie, że to szkodliwe dla polskiej gospodarki.

Temat zakazu hodowli zwierząt futerkowych od samego początku dzieli biorących udział w dyskusji, co oczywiste – obrońców zwierząt i przedsiębiorców z tej branży, ale teraz dowiadujemy się, że pęknięcie następuje też wśród liderów Zjednoczonej Prawicy.

Kilka dni temu wicepremier i minister szkolnictwa wyższego spotkał się z sympatykami Porozumienia,w Goleniowie w woj. zachodniopomorskim. Tam został zapytany m.in. o zdanie na temat znowelizowania dotychczasowej ustawy o ochronie zwierząt, czyli de facto o wprowadzenie zakazu hodowli zwierząt na futra. Do nagrania z tego spotkania dotarli dziennikarze miejscowej rozgłośni – twojeradio.fm – na której portalu można go odsłuchać. – Mam jednoznaczne stanowisko, że to jest szkodliwa ustawa dla polskiej gospodarki, to sprawa bezdyskusyjna – mówił wicepremier Gowin. – Z punktu widzenia ochrony zwierząt, to lepiej żeby te firmy były w Polsce, niż żeby były przeniesione na Ukrainę – argumentował.

O tym, że prezes Jarosław Kaczyński popiera zakaz hodowli zwierząt na futra nie trzeba nikogo przekonywać, bo lider PiS wystąpił nawet w klipie przeciwników dotychczasowych przepisów "Akcji dla zwierząt. Viva". – Jeśli chodzi o zakaz hodowli zwierząt futerkowych w Polsce, to jest to przede wszystkim kwestia stosunku do zwierząt, kwestia serca dla zwierząt, litości. Każdy porządny człowiek powinien coś takiego w sobie mieć – mówi na filmie prezes Kaczyński.

Choć wydawało się, że projekt nowelizujący dotychczasową ustawę o ochronie zwierząt utknął w tzw. sejmowej zamrażarce, to teraz temat powraca do debaty publicznej. Już we środę zajmie się nim bowiem Komisja Ustawodawcza, która sprawdzi czy projekt jest zgodny z prawem, w tym z prawem Unii Europejskiej.

Czytaj także

 11
  • Takie wyciąganie i wyolbrzymianie podobnych bzdetów jest co najmniej śmieszne. Pomojam już, że jak ktoś się z Kaczyńskim zgadza to dla was źle bo słucha prezesa we wszystkim, a jak się nie zgadza to źle bo zgrzyty. Ech...
    • co to za bzdury niektorzy ochroncy biznezu wypisuja, to nie jest bizness dla cywilizowanego kraju', normalna osoba nie ubierze futra, nie mieszkamy na Syberii, to business dla 3go swiata, a jezeli ktos zainwestowal w zly business to jest jego problem, to nie jest komunizm zeby panstwo mialo odpowiadac za zle inwestycje, to jest wolny rynek, Ci z dobrym pomyslem wygrywaja, a ci ze zlym przegrywaja, to jest ich decyzja i ich ryzyko
      • brawo Panie Kaczynski za propozycje zakazu hodowli zwierzat mordowanych dla ich futer ... precz z cwanym ciemniakie "zGowien " ... zebys ch..u szybko na AIDS zachorowal ...
        • Czy Kaczyńskiemu nikt nie powiedział że gdy usuniemy fermy z polski to poprostu inne kraje wypełnią nisze po nas i będą hodować i zarabiać? Ciekawe co Kaczyński powiedziałby tym całym polskim rodzinom, które utrzymują się z tego od lat, nabrali kredytów na miliony przez zaostrzające się przepisy dotyczące hodowli zwierząt futerkowych.... że mają się teraz utrzymać i spłacać kredyty z zasiłków albo 500+?? To jest kompletna bzdura i chyba brak chęci zrozumienia tematu przez Jarosława Kaczyńskiego.
          • Popieram pana Gowina w tej kwestii. Likwidując polską branże futrzarską, która jest trzecią siłą świata strzelamy sobie gospodarczo w kolano. Nikt normalny nie popiera znęcania się nad zwierzętami, tylko każdy normalny również wie że przepisy odnośnie ochrony zwierząt są w Polsce bardzo restrekcyjne. Propagandowe filmiki o tym że norki są maltretowane pochodzą z nielegalnych ferm, które nie płacą podatków i robią wszystko na krzywy ryj albo z zza granicznych hodowli. Nie dajmy się zwariować bo po fermach norek przyjdzie czas na hodowców drobiu a później pewnie na rybaków. A potężne zagraniczne koncerny pewnie już zacierają ręce.