Czy nie zaczęliśmy przesadzać z tą traumą? Życie to dużo więcej niż Netflix

Życie to dużo więcej niż Netflix

Krupówki, Zakopane, w dniu konkursu skoków narciarskich. Tłumy na ulicy pomimo pandemii i obostrzeń
Krupówki, Zakopane, w dniu konkursu skoków narciarskich. Tłumy na ulicy pomimo pandemii i obostrzeń / Źródło: Newspix.pl / Fot Michal Stawowiak / Newspix.pl
Analizy psychologiczne z ostatnich dni przepowiadają krajową i globalną depresję głęboką jak Rów Mariański. Ale ludzie przecież zawsze wiedli życie trudne, pełne niebezpieczeństw i nieuchronnie zakończone śmiercią. Ani najlepszy pakiet socjalny, ani żaden rząd, ani Prozac, ani nawet Netflix tego nie zmienią.

Dwóch na pięciu obywateli USA odczuwało w ciągu ostatniego roku objawy lęku lub depresji, co ogłosiło w ten weekend amerykańskie Centrum Kontroli i Zapobiegania Chorobom.

Chyba nie lepiej jest u nas. Jacek Koprowicz – wybitny psychiatra, konsultant w szpitalu na Stadionie Narodowym i mój krajan z Pabianic – stwierdził w sobotę w rozmowie z PAP, że jako społeczeństwo „wchodzimy w fazę destrukcji”. Kiedy już zejdzie z nas stres i strach przed chorobą, opłaczemy zmarłych, to wpadniemy w depresję, nie będzie nam się nic chciało, albo pogrążymy się w wyniszczających rozrywkach, jak matołki bawiące się w środku epidemii na Krupówkach.

Nie śmiem kłócić się ze znanym fachowcem – ale czy nie zaczęliśmy trochę przesadzać z tą traumą i spiną?

Artykuł został opublikowany w 13/2021 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 0

Czytaj także