Michał Gramatyka dla „Wprost”: „Mamy do czynienia z szalonym dyktatorem”

Michał Gramatyka dla „Wprost”: „Mamy do czynienia z szalonym dyktatorem”

Michał Gramatyka
Michał Gramatyka Źródło: Newspix.pl
Pierwszy raz z terytorium Białorusi do Polski wleciały drony, a Wojsko Polskie zdecydowało się na ich zestrzelenie — mówi dla „Wprost” wiceminister cyfryzacji Michał Gramatyka, Polska 2050. Minister podkreśla, że trwają konsultacje w ramach NATO i prace nad uruchomieniem zobowiązań sojuszniczych.

Nocny incydent z udziałem bezzałogowców to – jak wskazuje wiceminister Gramatyka – punkt zwrotny: pierwszy przypadek naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej przez drony z kierunku białoruskiego oraz pierwsza decyzja o ich zestrzeleniu. Wiceminister akcentuje stanowczą reakcję państwa, minimalne straty i polityczną jedność. Wspólne stanowisko premiera i prezydenta oraz solidarny odbiór sejmowego wystąpienia. W tle trwają intensywne konsultacje w NATO i wzmożone działania w cyberprzestrzeni, gdzie — jak zauważa — natychmiast pojawiły się próby rozmywania odpowiedzialności Rosji.

Michał Gramatyka, Polska 2050: Pierwsza taka sytuacja, że z Białorusi do Polski wlatują drony. Pierwsza sytuacja, kiedy polskie wojsko decyduje się na zestrzelenie tych statków powietrznych. Pierwsza sytuacja, kiedy musimy to konsultować w ramach NATO, i pierwszy moment, kiedy pracujemy nad uruchomieniem zobowiązań sojuszniczych. To najlepiej pokazuje, kim jest Władimir Putin — mamy do czynienia z szalonym dyktatorem, agresorem, który za nic ma wszelkie normy prawa międzynarodowego. Pokazał to na Ukrainie, dziś pokazuje to w Polsce.

Bezpieczeństwo Polski i wsparcie sojuszników

Tomasz Stankiewicz, „Wprost”: Premier Donald Tusk mówił z mównicy sejmowej, że Rosja wypowiedziała wojnę państwom NATO — ale z drugiej strony podkreślił, że to nie jest wojna Polski z Rosją. Jak to mamy rozumieć?

Pan premier Tusk powiedział, że to jest początek. Ja, niestety, obawiam się, że to jest dopiero początek. Dobrze, że była taka reakcja — mocna reakcja. Całe szczęście nikt nie zginął, a straty są minimalne, związane z pojawieniem się tych statków powietrznych. Imponuje mi również przyjęcie wystąpienia pana premiera przez polski Sejm — jedność, współpraca pana premiera z panem prezydentem. To są momenty, kiedy wszyscy powinniśmy być „team Polska”.

Posłów PiS zabrakło na sali.

Ja widziałem posłów PiS na sali, także było bardzo wielu reprezentantów tej partii.

Rosyjska dezinformacja po ataku dronów. Jakie narracje dominują w sieci?

A jak z tą „wojną z Rosją”, bo wicepremier Gawkowski podkreśla, że już od dawna jesteśmy na wojnie cybernetycznej z Rosją.

Tak, jesteśmy atakowani hybrydowo — to znaczy w przestrzeni internetowej przez hakerów z terytorium Białorusi, z terytorium Rosji, ale dzieje się również tak, że i z terytorium Chin oraz z kilku innych kierunków takie ataki notujemy. To jednak nie są konwencjonalne działania zbrojne. Wlot obcego statku powietrznego do polskiej przestrzeni powietrznej jest konwencjonalnym działaniem zbrojnym.

Czy w Ministerstwie Cyfryzacji zauważyli Państwo zmożony atak rosyjskich lub chińskich trolli — w ogóle trolli — albo komentarzy sugerujących, że te drony nie są rosyjskie, tylko ukraińskie?

Tak, od razu rozpoczęła się akcja dezinformacyjna. W internecie bardzo mocno to widać. Przesłanie tej akcji jest takie, że to jest próba zaangażowania Polski w wojnę po stronie Ukrainy. To nie jest prawda. To po prostu agresja Rosji na terytorium Polski, pociągająca za sobą wszystko, co w tych sprawach mówi prawo międzynarodowe.

Czytaj też:
Rosyjski dron spadł obok ich domów. „Ja się nie boję, ale żona wariacji dostaje”
Czytaj też:
Sikorski: Nie będę ściemniał, że nie może być gorzej