Nagroda za wartości. Krzywonos i Kowalczyk ludźmi roku 2010

Nagroda za wartości. Krzywonos i Kowalczyk ludźmi roku 2010

Dodano:   /  Zmieniono: 140
Henryka Krzywonos-Strycharska i Justyna Kowalczyk (fot. WPROST) / Źródło: Wprost
- Nagroda Człowieka Roku to nie tylko nagroda za coś co dana osoba zrobiła, ale też za pewną postawę, reprezentowanie najprostszych wartości, które zasługują na to, aby być promowane takich jak wytrwałość, ciężka praca, dobroć, przyzwoitość, prawdomówność - podkreślał podczas uroczystej gali w warszawskim hotelu Intercontinental redaktor naczelny tygodnika "Wprost" Tomasz Lis. Chwilę później statuetki Człowieka Roku odebrały Henryka Krzywonos-Strycharska i Justyna Kowalczyk.
"Nie głaskało mnie życie po głowie,/nie pijałem ptasiego mleka -/no i dobrze, no i na zdrowie:/tak wyrasta się na człowieka" - ten czterowiersz z wiersza Władysława Broniewskiego, zdaniem Tomasza Lisa, najlepiej podsumowuje życie Henryki Krzywonos. - Pani Henryki Krzywonos życie nigdy nie głaskało po głowie. Nigdy. Wyrosła na Człowieka przez największe "C" - dodał. Zdaniem Tomasza Lisa "Henryka Krzywonos powinna być nazywana Panią Solidarność". - Jest panią takiej prawdziwej solidarności, nie tylko tamtej, która wyrosła w  sierpniu w Gdańsku, ale takiej solidarności, która jest weryfikowana dzień po dniu - podkreślił redaktor naczelny tygodnika "Wprost". Mówiąc o wystąpieniu Henryki Krzywonos na zjeździe "Solidarności", kiedy zaprotestowała ona przeciwko wystąpieniu Jarosława Kaczyńskiego, Tomasz Lis zwrócił uwagę, że "Henryka Krzywonos nigdy nie robiła niczego przeciw komuś, ale zawsze w obronie czegoś". - Dzięki niej świat wokół jest lepszy i bardziej radosny. Dzięki niej my wszyscy możemy mieć częściej powody do dumy - podkreślił.

[[mm_1]]

[[mm_3]]

[[mm_4]]

Z kolei przedstawiając drugą laureatkę nagrody, Justynę Kowalczyk, Tomasz Lis mówił o jej godnej podziwu determinacji i woli walki. - Justyna Kowalczyk pokazuje milionom Polaków, wszystkim nam, zwłaszcza młodym ludziom, czym jest siła marzeń. Jest fenomenalną ilustracją wartości pracy, diabelnie ciężkiej pracy - komplementował mistrzynię olimpijską redaktor naczelny tygodnika "Wprost". Tomasz Lis zwrócił uwagę, że tryumfy na torach narciarskich to tylko chwile w porównaniu z godzinami treningu i "ciężkiej, katorżniczej pracy". - Nigdy nie zapominajmy o tym wszystkim co poprzedza tryumf - dodał.

[[mm_2]]

Henryka Krzywonos-Strycharska odbierając nagrodę podkreśliła, że wraz z nią powinien zostać uhonorowany jej mąż. - Wszystko to, co robię, robię z moim mężem, tym Człowiekiem Roku jesteśmy oboje - mówiła laureatka. - Te wszystkie miłe słowa wzmacniają i pozwalają robić jeszcze lepiej to co się robi - dodała.

[[mm_7]]

[[mm_8]]

[[mm_9]]

Z kolei Justyna Kowalczyk oceniła, że "nie czuje aby zrobiła coś wyjątkowego". - Ale jeśli komuś się to podoba, jeżeli ktoś chce brać ze mnie przykład to jest mi bardzo miło. To jest niesamowity kredyt zaufania, mam nadzieję, że zdołam go kiedyś spłacić - przyznała. Kowalczyk stwierdziła również, że "nie czuje się równa pani Henryce przy tym co ona zrobiła".

[[mm_10]] 

"Wprost" przyznał nagrodę Człowieka Roku po raz dziewiętnasty. Pierwszą osobą wyróżnioną tym tytułem był prof. Leszek Balcerowicz. W 2009 roku nagrodę zdobył Jerzy Buzek.

[[mm_5]]

[[mm_6]]

Galeria:
Człowiek Roku 2010
 140

Czytaj także