Wojny czekoladowe

Wojny czekoladowe

Dodano:   /  Zmieniono: 
(fot. sxc.hu) / Źródło: FreeImages.com
Fałszują ciastka, kłócą się w wywiadach, a nawet pozywają do sądu. Konkurencja na polskim rynku słodyczy się zaostrza. Kto przetrwa, a kto już może zwijać cukierki z półek?

To nieprawda, że wprowadzaliśmy konsumentów w błąd! To Kraft zwodził klientów opakowaniem, które przypominało nasze dawne delicje – mówi rozgoryczona Magdalena Kołodziejska, kierownik komunikacji Lotte Wedel. – Nieprawda! To Wedel wprowadzał w błąd konsumentów, dlatego wystąpiliśmy do sądu, który przyznał nam rację – odpowiada Zoltán Novák, prezes zarządu Kraft Foods Polska.

O co kłócą się najwięksi producenci słodyczy w kraju? O Delicje Szampańskie – ciastka z galaretką, które Wedel produkował już w latach 80. Kilka lat temu prawa do produkcji ciastek trafiły do koncernu Kraft, amerykańskiego giganta spożywczego.

Wedel należy obecnie do Grupy Lotte z siedzibą w Tokio. Japoński zarząd firmy był prawie gotowy popełnić harakiri, widząc, jak szybko dawniej wedlowskie, a teraz kraftowskie delicje znikają z półek. Niecały rok temu zdecydował się więc wypuścić swoją wersję słodyczy pod nazwą Jedyne od Wedla. Ciastka miały podobne opakowanie, kształt i smak. Zaczęła się wojna. Kraft podał Wedla do sądu, a ten zdecydował, że wedlowskie delicje mają zniknąć ze sklepowych półek do końca 2012 r. Sprawa się jednak na tym nie skończyła. Kraft zażądał od Wedla odszkodowania, które zrekompensowałoby straty wyrządzone przez Jedyne. Trwają mediacje. Jeśli nie przyniosą skutku, w połowie kwietnia czeka nas pierwsza rozprawa w procesie Kraft kontra Wedel.

Ten spór to tylko jedna z wojen toczonych na polskim rynku słodyczy. Bo jest on wart 6 mld zł. I mimo kryzysu rośnie. Firmy walczą z sobą raportami sprzedaży. Początek stycznia 2013 r. Kraft Foods ogłosił, że swoją Milką pobił Wedla w kategorii sprzedaży tabliczek czekolady.

– Wedel zdetronizowany! – huczą media. Kraft powoływał się na raport agencji Nielsen. Ten sam raport miał w rękach też dyrektor Wedla Witold Ziobrowski. Do mediów idzie komunikat, że Kraft podał niepełne wyniki i to Wedel jest polskim liderem. O co tu chodzi?

Jeśli weźmiemy pod uwagę sumaryczną sprzedaż marek Alpen Gold i Milka produkowanych przez Krafta, koncern ten jest liderem czekolady w Polsce. Gdyby jednak każdą rozpatrywać osobno, żadna nie miała większych udziałów w rynku niż czekolady Wedla. Na to tłumaczenie Kraft odpowiedział kolejną bombą, podając, że stał się nie tylko liderem sprzedaży czekolad, lecz także wszystkich produktów czekoladowych w Polsce. Ziobrowski nie miał już odpowiedzi – kilka dni temu przyznał, że jego firma straciła pozycję lidera. W ten sposób fabryka czekolady z tradycją sięgającą końca XIX w. dała się pobić na własnym terenie Amerykanom. Co jest z firmą nie tak?

Zdaniem Marka Moczulskiego, byłego prezesa zakładów cukierniczych Mieszko, w Wedlu przede wszystkim brakuje nowych produktów i innowacji. Na pytanie, jaką nowość udało się wprowadzić marce w 2012 r., Magdalena Kołodziejska opowiada o intensywniejszym smaku czekolad i nowym rodzaju ptasiego mleczka. Wedel rzeczywiście jest potentatem w ich sprzedaży, ale zdaniem Moczulskiego nie można budować siły marki na jednym produkcie. Kraft niedawno wprowadził na rynek czekolady z podwójnym nadzieniem i tabliczki z solonymi dodatkami. – Wedel ma ogromny potencjał, a także coś, czym nie może się poszczycić konkurencja – świetną markę i lata tradycji. Ale to może nie wystarczyć, żeby wygrać czekoladową wojnę – mówi Moczulski.

Tekst ukazał się w ostatnim numerze "Wprost".

Najnowszy "Wprost" jest dostępny w formie e-wydania oraz na Facebooku .

+
 0

Czytaj także