Nadchodzi koniec polskiej wódki

Nadchodzi koniec polskiej wódki

Dodano:   /  Zmieniono: 
fot. sxc
Na naszym rynku zostanie jedna zagraniczna firma i tania jak woda wódka z Biedronki.
Niedawno na warszawski Mokotów zajechała limuzyna miliardera Rustama Tariko, właściciela banku oraz producenta wódki Russian Standard. Rosjanin odwiedził swój najnowszy nabytek. W grudniu przejął władzę w spółce CEDC, produkującej w Białymstoku słynną Żubrówkę.

Tak naprawdę Tariko przejął CEDC, bo majątek firmy to również  cenne firmy wódczane działające w Rosji, a że przy okazji wpadła mu do portfela Żubrówka – jego szczęście.

 - Pan Tariko z podziwem oglądał firmę oraz zakład produkcyjny w Białymstoku. Zapewnił, że jest zainteresowany kontynuacją produkcji w wódki w Polsce – opowiada menedżer CEDC. Spółka z siedzibą w warszawie upadła przed dwoma tygodniami. Ma przekraczające miliarda dolarów długi i poniosła duże straty na rynku rosyjskim. Była łatwym łupem. 

Nie mniejsze problemy ma producent wódki Sobieski, należący do francuskiej grupy Belvedere. Chodzą pogłoski, że marka ta zostanie sprzedana ewentualnie firma zostanie przejęta przez amerykański fundusz inwestycyjny Oaktree. Ten sam inwestor kontroluje już Stock Spirits z jego głównymi markami Żołądkowa Gorzka i Czysta de Luxe. 

Polska wódka? A ktoś taką widział w sklepie – mówił gorzko Tadeusza Dorda właściciel Polmosu Siedlce, producenta m. in wódki Chopin. Jego Polmos Siedlce to jeden z nielicznych firm alkoholowych w rękach polskiego kapitału. W ciągu dwóch lat upadło aż osiem Polmosów. Na początku stycznia wygaszono produkcję w polmosie w Poznaniu. Po blisko stu latach tradycji wódka Wyborowa nie będzie już tam produkowana. Rozleje ją na zlecenie francuskiego właściciela zakład w Zielonej Górze. 

 - Będziemy świadkami fali spektakularnych bankructw, aż na rynku pozostanie dwóch dużych producentów. Mój wrocławski Akwawit-Polmos i zapewne Stock, wciąż silny kapitałowo - przewiduje Grzegorz Ślak, prezes Akwawitu. Ślak podkreśla, że po wojnie cenowej która rozpętały zagraniczne firmy w Polsce markowa wódka staniała z 25 do 17zł. Klienci zyskali tani alkohol, produkcja wódki w Polsce stała się nieopłacalna. 

Akwawit we Wrocławiu zarabia, bo zgodził się być anonimowym dostawcą dla dużych koncernów. Dla koncernu Diageo rozlewa Smirnoffa, przeznaczonego na polski rynek. Dla innego światowego giganta Brown-Forman rozlewa wódkę Maximus. Z własnych marek produkuje głównie Krakusa oraz Herbową Gorzką. Ostatnio jednak porządne polskie marki są wypierane z półek przez produkcję na zamówienie sieci handlowych. Dla Biedronki powstała najtańsza wódka w Polsce – Parkowa kosztuje tylko 13,98 zł. Może i ma najgorsze opinie w internecie, ale w tej kategorii cenowej mało który klient delektuje się smakiem.

Więcej można będzie przeczytać w najnowszym numerze „Wprost", który od niedzielnego wieczora będzie dostępny w formie e-wydania .

Najnowszy numer tygodnika "Wprost" jest również dostępny na Facebooku .

 0

Czytaj także