Bohaterowie polskiego podziemia zamordowani przez komunistów

Bohaterowie polskiego podziemia zamordowani przez komunistów

Hieronim Dekutowski (fot. archiwum IPN)
Władysław Borowiec, Henryk Borowy-Borowski, Hieronim Dekutowski, Zygfryd Kuliński, Józef Łukaszewicz, Henryk Pawłowski, Zygmunt Szendzielarz, Wacław Walicki i Ryszard Widelski - to nazwiska kolejnych ofiar terroru komunistycznego zidentyfikowanych w wyniku starań Instytutu Pamięci Narodowej.
Od lata 2012 roku w kwaterze "Ł" Cmentarza Wojskowego na Powązkach w Warszawie prowadzone są prace ekshumacyjne w ramach Polskiej Bazy Genetycznej Ofiar Totalitaryzmu.

Realizowany przez IPN, Ministerstwo Sprawiedliwości i Radę Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa przy współpracy Instytutu Ekspertyz Sądowych  projekt "Poszukiwania nieznanych miejsc pochówku ofiar terroru komunistycznego z lat 1944–1956" ma na celu odnalezienie szczątków pochowanych tam więźniów politycznych, osób straconych w śledztwie lub na podstawie wyroków sądowych w okresie stalinowskim. Najnowsze badania ujawniły tożsamość 9 kolejnych ofiar:

1. Władysław Borowiec (1916–1948), ps. "Żbik", żołnierz Armii Krajowej

Po ukończeniu Liceum Przemysłowo-Handlowego w Poznaniu został przyjęty do podchorążówki. Uzyskawszy tam stopień plutonowego podchorążego został przydzielony do 17. DP w Gdańsku, ale ze względu na zły stan zdrowia został zwolniony ze służby. Do wojska powrócił jako ochotnik, we wrześniu 1939 r. stawiając się ponownie do czynnej służby. Walczył w Warszawie oraz na wschodzie, aktywnie działał w konspiracji od początku okupacji niemieckiej. W obawie przed dekonspiracją wrócił do Poznania, gdzie od 1 września 1945 r. pracował w delegaturze Biura Rewindykacji i Odszkodowań Wojennych. Został aresztowany 29 listopada 1947 r. Oskarżony o działalność szpiegowską i skazany na śmierć. Zamordowano go 25 września 1948 r. w więzieniu przy ul. Rakowieckiej w Warszawie. Szczątki Borowca zostały odnalezione wiosną 2013 r. w kwaterze "Ł" Cmentarza Wojskowego na Powązkach w Warszawie.

2. Henryk Borowy - Borowski (1913–1951), ps. "Trzmiel", porucznik, oficer Komendy Okręgu Wileńskiego Armii Krajowej, konspiracyjne nazwisko: Henryk Syczyński

Brał udział w wojnie obronnej Polski w 1939 r. w stopniu plutonowego podchorążego. W latach 1942-1944 służył w grupie wywiadowczej "Cecylia" jako żołnierz Okręgu Wileńskiego AK - walczył wówczas z sowietyzacją ziem polskich. 1. lipca 1944 r. uniknął aresztowania i wywózki w głąb ZSRR. Został odznaczony Krzyżem Walecznych za udział w walkach o wyzwolenie Wilna. Był współorganizatorem akcji mającej na celu przerzucenie na zachód żołnierzy b. Okręgu Wileńskiego AK, następnie wszedł w skład komendy eksterytorialnego Okręgu Wileńskiego AK, działającego na terenie obecnej Polski w charakterze kierownika komórki kontrwywiadowczej. Został aresztowany 28. czerwca 1948 r. i skazany na śmierć wyrokiem Wojskowego Sądu Rejonowego w Warszawie 2. listopada 1950 r. wraz z majorem Zygmuntem Szendzielarzem "Łupaszką", por. Lucjanem Minkiewiczem "Wiktorem" oraz ppłk. Antonim Olechnowiczem "Pohoreckim". Wyrok wykonano 8. lutego 1951 r. w więzieniu przy ulicy Rakowieckiej w Warszawie.

Szczątki Henryka Borowego-Borowskiego odnaleziono wiosną 2013 r. w pobliżu kwatery "Ł" Cmentarza Wojskowego na Powązkach w Warszawie.

3. Hieronim Dekutowski  (1918–1949), ps. "Zapora", "Odra", "Stary", "Henryk Zagon", "Mieczysław Piątek", "Reżu"; cichociemny; major, oficer Armii Krajowej, Delegatury Sił Zbrojnych i Zrzeszenia "Wolność i Niezawisłość", kawaler orderu Virtuti Militari (1964)

Ochotnik w wojnie obronnej 1939 r. Uczestniczył w walkach we Francji w 2. Dywizji Strzelców Pieszych. Został ewakuowany do Wielkiej Brytanii po kapitulacji. Od marca 1943 r. cichociemny, we wrześniu 1943 r. został przerzucony do Polski i awansowany do stopnia podporucznika rezerwy przez Naczelnego Wodza. Od stycznia do lipca 1944 r. przeprowadził liczne akcje zbrojne na terenie Okręgu Lubelskiego AK, w sierpniu podjął nieudaną próbę przedostania się do Warszawy w celu zaoferowania pomocy w walce. Na początku 1945 r. stał na czele szeregu akcji odwetowych wobec wojsk NKWD i władz komunistycznych. Został awansowany przez dowództwo Delegatury Sił Zbrojnych na Kraj do stopnia kapitana, a Zrzeszenia "Wolność i Niezawisłość" – do stopnia majora. Od czerwca 1945 r. dowodził wszystkimi oddziałami leśnymi w Inspektoracie Lublin DSZ. Zarządzał grupą około 300 partyzantów, z którymi przeprowadzał akcje dywersyjne wymierzone w aparat represji. Po ogłoszeniu przez komunistów amnestii w 1947 ujawnił się, czym naraził się na aresztowanie. Próbował uciec z kraju, jednak został zatrzymany przez funkcjonariuszy WUBP z Katowic. 15. września 1948 r. zgodnie z wyrokiem Wojskowego Sądu Rejonowego w Warszawie  został skazany na siedmiokrotną karę śmierci. Przed wykonaniem wyroku podjął próbę ucieczki z celi, która zakończyła się niepowodzeniem. Zamordowano go 7. marca 1949 r. w więzieniu przy ul. Rakowieckiej w Warszawie.

Szczątki Hieronima Dekutowskiego odnaleziono latem 2012 r. w kwaterze "Ł" Cmentarza Wojskowego na Powązkach w Warszawie.

4. Zygfryd Kuliński (1924–1950), ps. "Albin", rolnik, żołnierz Ruchu Oporu Armii Krajowej i Narodowego Zjednoczenia Wojskowego

Po zakończeniu okupacji niemieckiej wstąpił do konspiracyjnych struktur ROAK. W latach 1946–1949 brał udział w wielu akcjach przeciwko placówkom UB i MO, należał wtedy do oddziału Wiktora Stryjewskiego "Cacki". Został zatrzymany 8. lutego 1949 r. w wyniku obławy przeprowadzonej przez milicjantów i funkcjonariuszy PUBP z Płocka, Płońska, Sierpca oraz żołnierzy Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Rannego Kulińskiego przewieziono do Warszawy, gdzie poddano go brutalnemu śledztwu. Został skazany na karę śmierci Wyrokiem Wojskowego Sądu Rejonowego w Warszawie z 29 września 1949 r. Bolesław Bierut nie skorzystał z prawa łaski. Zamordowany 29 marca 1950 r. w więzieniu przy ul. Rakowieckiej w Warszawie wraz z innymi partyzantami z oddziału "Cacki".

Szczątki Zygfryda Kulińskiego odnaleziono latem 2012 r. w kwaterze "Ł" Cmentarza Wojskowego na Powązkach w Warszawie.

5. Józef Łukaszewicz (1929–1949), ps. "Walek", "Kruk", żołnierz Narodowych Sił Zbrojnych

Współzałożyciel antykomunistycznej organizacji młodzieżowej. W stopniu sierżanta służył w strukturach Narodowych Sił Zbrojnych Rejon Mrozy. Należał do oddziału Zygmunta Rześkiewicza "Grota", "Parabelki", a następnie Zygmunta Jezierskiego "Orła". Obie grupy przeprowadziły kilka akcji bojowych przeciw grupom UB i KBW na terenie Mińska Mazowieckiego. Zatrzymany 4. czerwca 1948 r. w Grodzisku, w wyniku obławy przygotowanej przez funkcjonariuszy UB i KBW. 28. lutego 1949 r. został skazany na karę śmieci Wyrokiem Wojskowego Sądu Rejonowego w Warszawie. Dwa i pół miesiąca później zamordowano go przy ul.  Rakowieckiej w Warszawie razem z dwoma innymi żołnierzami z oddziału "Orła" – Edwardem Markosikiem "Wichurą" i Czesławem Gałązką "Bystrym".

Szczątki Józefa Łukaszewicza odnaleziono latem 2012 r. w kwaterze "Ł" Cmentarza Wojskowego na Powązkach w Warszawie.

6. Henryk Pawłowski (1925–1949), ps. "Henryk Orłowski", "Długi", żołnierz Armii Krajowej, kurier Rządu RP na Uchodźstwie
 
W czasie wojny był dowódcą drużyny w stopniu plutonowego podchorążego. Służył wtedy w 26 pp AK. W lipcu 1944 r. został przymusowo wcielony do Armii Czerwonej. Za szerzenie antysowieckiej propagandy w szeregach wojska w listopadzie 1944 r. zesłano go do kopalni węgla w ZSRR. Udało mu się wrócić do kraju i w 1946 r. przekroczył granicę polsko-niemiecką w celu przekazania meldunków. Od lutego 1946 r. do maja 1947 r. jako jego łącznik pełnił funkcję kuriera władz polskich w Londynie. Wielokrotnie, ryzykując życie przekraczał granicę polsko-niemiecką, by przekazywać meldunki. 25. lutego 1948 r. zatrzymano go i przekazano do MBP w Warszawie. 18. października 1948 r. został skazany na karę śmierci. Zamordowano go 3. lutego 1949 r.  w więzieniu przy ul. Rakowieckiej w Warszawie.

Szczątki Henryka Pawłowskiego odnaleziono latem 2012 r. w kwaterze "Ł" Cmentarza Wojskowego na Powązkach w Warszawie.

7. Zygmunt Szendzielarz (1910–1951), "Łupaszka", major, oficer WP, dowódca V Wileńskiej Brygady Armii Krajowej oraz oddziałów partyzanckich eksterytorialnego Okręgu Wileńskiego AK, następnie Ośrodka Mobilizacyjnego Okręgu Wileńskiego AK, kawaler Krzyża Virtuti Militari V klasy

W 1939 r. walczył w 4 pułku Wileńskiej Brygady Kawalerii. Za zasługi z tego czasu odznaczony Krzyżem Virtuti Militari V klasy. Od 1940 r. współtworzył konspiracyjne struktury pułkowe. Szendzielarz odtworzył wcześniej rozbitą przez sowietów jednostkę oddziału partyzanckiego AK ppor. Antoniego Burzyńskiego "Kmicica", zmieniając jej nazwę na V Brygadę Wileńskiej AK lub Brygadę Śmierci. Nowy oddział partyzancki podzielony na małe grupy przedostał się na zachód celem ponownego połączenia w Puszczy Augustowskiej. W sierpniu 1944 r. żołnierze brygady zebrali się ponownie pod dowództwem Szendzielarza i podporządkowali białostockiej Komendzie Okręgu AK. Odtworzona w kwietniu 1945 r. na Białostocczyźnie V Brygada – w sierpniu 1945 r. liczyła 250 żołnierzy. Przeprowadziła kilkadziesiąt udanych akcji przeciw NKWD, UBP, MO i KBW. W 1945 r. Brygada została rozwiązana, jednak Zygmunt Szendzielarz odtworzył ją ponownie w kwietniu 1946 r. na obszarze północnej Polski. Jesienią 1946 r. powrócił na teren woj. białostockiego. Od wiosny 1947 roku ukrywał się. 30. czerwca 1948 r. został odnaleziony i aresztowany w Osielcu na Podhalu przez funkcjonariuszy Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego. Po długotrwałym śledztwie 30 listopada 1950 r. skazany przez Wojskowy Sąd Rejonowy w Warszawie na karę śmierci. Niecałe trzy miesiące później został zamordowany w więzieniu przy ul. Rakowieckiej w Warszawie.

Szczątki Zygmunta Szendzielarza odnaleziono wiosną 2013 r. w pobliżu kwatery "Ł" Cmentarza Wojskowego na Powązkach w Warszawie.

8. Wacław Walicki (1903–1949), ps. "111", "Druh Michał", "Pan Michał", "Tesarro", porucznik, oficer Komendy Okręgu Wileńskiego Armii Krajowej, nauczyciel, konspiracyjne nazwisko Wacław Lurdecki

Od 1939 r. działał w konspiracji ZWZ/AK  jako oficer wywiadu Dzielnicy "D" konspiracyjnego Garnizonu Wilna. Następnie został oficerem informacyjnym sztabu Inspektoratu „A” i zgrupowania partyzanckiego ppłk. Antoniego Olechnowicza "Pohoreckiego". Sowieci aresztowali go w lipcu 1944 r. Spędził 11 miesięcy w więzieniu na Łukiszkach. Po zwolnieniu ponownie włączył się w nurt działalności konspiracyjnej. Odtwarzał struktury eksterytorialnego Okręgu Wileńskiego AK. W ramach działalności Ośrodka Mobilizacyjnego Okręgu Wileńskiego AK stworzył i kierował własną siatką konspiracyjną, składającą się z wileńskiej młodzieży. W trakcie ogólnopolskiej akcji "X" wymierzonej w konspirację wileńską został aresztowany  23 czerwca 1948 r. w Szczawnie Zdroju. Skazany na śmierć wyrokiem Wojskowego Sądu Rejonowego w Warszawie. Zamordowano go 22. grudnia 1949 r. w więzieniu przy ul. Rakowieckiej w Warszawie.

Szczątki Wacława Walickiego odnaleziono latem 2012 r. w kwaterze "Ł" Cmentarza Wojskowego na Powązkach w Warszawie.
 
9. Ryszard Widelski (1913–1949), ps. "Irydion", "Wiara", "Wiesia", "Władysław", "Żbik", żołnierz Armii Krajowej, Zrzeszenia "Wolność i Niezawisłość"

W okresie okupacji niemieckiej pełnił w strukturach AK funkcję dowódcy plutonu w Obwodzie Praga. W 1945 r. ujawnił się przed UB, po czym ponownie włączył się w nurt działalności konspiracyjnej. Od grudnia 1945 r. Żołnierz Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość. Od połowy 1946 r. kierował siatką wywiadowczą Obszaru Centralnego, a następnie IV Zarządu Głównego WiN w Warszawie o kryptonimie "Syrena", "Wisła". Aresztowany 10 lutego 1948 r. w Warszawie. 27 października 1948 r. Wojskowy Sąd Rejonowy w Warszawie skazał go na karę śmierci. Został zamordowany 28 stycznia 1949 r. w więzieniu przy ul. Rakowieckiej w Warszawie.

Szczątki Ryszarda Widelskiego odnaleziono latem 2012 r. w kwaterze "Ł" Cmentarza Wojskowego na Powązkach w Warszawie.

opracowano na podstawie informacji IPN
Galeria:
Zidentyfikowane ofiary terroru komunistycznego 1944-1956 [22 sierpnia 2013]

Czytaj także

 44
  • normalny IP
    ten kto jeszcze dzisiaj watpi w zbrodnie Sowietow na Polakach to zwyczajny zdrajca i niestety komuna w Polsce jest widoczna
    • wi-59 IP
      Kwiat wojska wymordowany -Katyń-represje po wojenne przez UB I ROSJAN i my mamy zapomnieć historie naszego narodu, tylu żołnierzy zostało rozstrzelanych przez swoich i to w imnie zwycięstwa-!Gdy zginie zwykły żołnierz to się oni nie pisze bo szkoda papieru bo szeregowy to jest jego ryzyko ,a oficer zawsze jest ważniejszy.Dziś UB MAJĄ EMERYTURY WySOKIE A  szeregowy AK -NIEMA NA LEKARSTWA!GDZIE JEST SPRAWIEDLIWOŚĆ!
      • wi-59 IP
        Koniec wojny w innych krajach był wesoły a w Polsce naród przechodził drugi raz represje ,teraz z rąk wyzwolicieli i braci Polaków-tych co hitler nie zdążył wymordować Polaków, to za nich wzioła się UB I RUSKI .DZIŚ UB MA wysokie emerytury ,żołnierze AK LEDWO KONIEC Z końcem ciągną .PYTAM SIĘ jakim prawem UB SĄ CHOWANI NA POŚWIECONEJ ZIEMNI to jest chore !Dziś ci co mordowali siedzą w pierwszych ławkach w kościele. A zwykłych -chłopach-robotnikach -nikt nie pisze bo oni byli mięsem armatnim ,pisze się tylko o oficerach,a o zwykłych szeregowcach szkoda kartki-tak jest zawsze-wielu moich krewnych prze szło ,bez więzienia sowieckie i UB I NIGDY NIE WRÓCIŁO DO DOMU ,byli zwykłymi szeregowcami, a dziś mamy zapomnieć ,co robiła bezpieka to byłby wielkim grzechem-w latach 60-uczono nas kłamliwej historii-o bracie z wschodu -a to był nasz morderca-był mi wstyd gdy ojcu i matce nie wierzyłem ,,że tylu Polaków WYMORDOWBALI UB I RUSCY i do dzisiaj nie chcą oddać pełnej historii mordów Katynia!
        • wi-59 IP
          Koniec wojny w innych krajach był wesoły a w Polsce naród przechodził drugi raz represje ,teraz z rąk wyzwolicieli i braci Polaków-tych co hitler nie zdążył wymordować Polaków, to za nich wzioła się UB I RUSKI .DZIŚ UB MA wysokie emerytury ,żołnierze AK LEDWO KONIEC Z końcem ciągną .PYTAM SIĘ jakim prawem UB SĄ CHOWANI NA POŚWIECONEJ ZIEMNI to jest chore !Dziś ci co mordowali siedzą w pierwszych ławkach w kościele. A zwykłych -chłopach-robotnikach -nikt nie pisze bo oni byli mięsem armatnim ,pisze się tylko o oficerach,a o zwykłych szeregowcach szkoda kartki-tak jest zawsze-wielu moich krewnych prze szło ,bez więzienia sowieckie i UB I NIGDY NIE WRÓCIŁO DO DOMU ,byli zwykłymi szeregowcami, a dziś mamy zapomnieć ,co robiła bezpieka to byłby wielkim grzechem-w latach 60-uczono nas kłamliwej historii-o bracie z wschodu -a to był nasz morderca-był mi wstyd gdy ojcu i matce nie wierzyłem ,,że tylu Polaków WYMORDOWBALI UB I RUSCY i do dzisiaj nie chcą oddać pełnej historii mordów Katynia!
          • wi-59 IP
            Koniec wojny w innych krajach był wesoły a w Polsce naród przechodził drugi raz represje ,teraz z rąk wyzwolicieli i braci Polaków-tych co hitler nie zdążył wymordować Polaków, to za nich wzioła się UB I RUSKI .DZIŚ UB MA wysokie emerytury ,żołnierze AK LEDWO KONIEC Z końcem ciągną .PYTAM SIĘ jakim prawem UB SĄ CHOWANI NA POŚWIECONEJ ZIEMNI to jest chore !Dziś ci co mordowali siedzą w pierwszych ławkach w kościele. A zwykłych -chłopach-robotnikach -nikt nie pisze bo oni byli mięsem armatnim ,pisze się tylko o oficerach,a o zwykłych szeregowcach szkoda kartki-tak jest zawsze-wielu moich krewnych prze szło ,bez więzienia sowieckie i UB I NIGDY NIE WRÓCIŁO DO DOMU ,byli zwykłymi szeregowcami, a dziś mamy zapomnieć ,co robiła bezpieka to byłby wielkim grzechem-w latach 60-uczono nas kłamliwej historii-o bracie z wschodu -a to był nasz morderca-był mi wstyd gdy ojcu i matce nie wierzyłem ,,że tylu Polaków WYMORDOWBALI UB I RUSCY i do dzisiaj nie chcą oddać pełnej historii mordów Katynia!

            Czytaj także