Kamiński dla "Wprost": Pozorowanie działań a problem imigrantów

Kamiński dla "Wprost": Pozorowanie działań a problem imigrantów

Dodano:   /  Zmieniono: 7
Antoni Z. Kamiński, fot. Wprost
Gorącym tematem w ostatnich tygodniach byli imigranci. Wypowiadają się o nich politycy, etatowi „krytycy polskiego ciemnogrodu”, oraz społeczeństwo poprzez badania opinii i wystąpienia publiczne. Uczestnikiem milczącym jest administracja, bo na nią spadnie opieka nad przybyłymi.

Dla polityków sprawa imigracji jest okazją, by wzajemnie pokrzyczeć na siebie w radiu i telewizji. Rząd będzie musiał – pod naciskiem Niemiec, Francji i Komisji Europejskiej – wydać właściwe rozporządzenia i przeznaczyć niezbędne środki na utrzymanie uchodźców i ich akulturację – częściowo zapewnione przez Brukselę. Na tym kończy się ich zainteresowanie sprawą.

Dla „krytyków ciemnogrodu” temat imigracji jest okazją, by wypełnić etatowy obowiązek pouczania Polaków. Sami uchodźcy mało ich obchodzą i na pewno nie chcieliby ich mieć w sąsiedztwie, chociaż i tak im to nie grozi. Zaniepokojeni są zwykli ludzie, czyli „ciemnogród”, bo wiedzą, że niedogodności związane z imigrantami spadną właśnie na nich i nie mają zaufania do instytucji publicznych.

Jak instytucje państwowe rozwiążą problem uchodźców? Wydadzą urzędnikom rozporządzenia i przyznają pewne środki na opiekę nad nimi. Rozporządzenia stworzą ramy prawne ich działalności, tj. określą zakres ich faktycznej odpowiedzialności. Urzędnicy nie odpowiadają za efekt działań, lecz za ich zgodność z przepisami. Zatem będą się ich trzymać niezależnie od skutków – czyli minimalizować swój wkład. W ten sposób środki stają się celem.

Gdyby celem było włączenie uchodźców do polskiego życia społecznego, przede wszystkim opracowano by program integracji wraz ze wskaźnikami jego realizacji. Zaangażowano by w przedsięwzięcie Kościół katolicki i inne wspólnoty religijne, organizacje pozarządowe, nauczycieli, harcerzy oraz społeczności lokalne, a także samych uchodźców. Szeroko wykorzystano by wolontariat. Program byłby poddany na kolejnych etapach ocenie i korektom z punktu widzenia użyteczności w osiąganiu założonych celów. Taka otwarta strategia byłaby bardziej efektywna, zapewne oszczędniejsza niż metody obecnie dominujące i pozwalałaby przełamać opór wobec przyjęcia uchodźców.

Nikt nie jest tym jednak zainteresowany: ani politycy, którzy, by zmienić działanie administracji, musieliby się zaangażować w prawdziwą reformę państwa; ani „krytycy ciemnogrodu”, bo dla nich narzekanie na Polaków stanowi sens zawodowej działalności; ani urzędnicy, bo oni akurat mają tu mało do powiedzenia. Pozostaje bezsilna ofiara działań pozorowanych – społeczeństwo, któremu został tylko protest.

W tej sytuacji pozostaje nadzieja, że imigranci szybko wyniosą się z Polski do Niemiec, Szwecji lub innych rajów opiekuńczych, gdzie zaludnią roszczeniowe, sfrustrowane getta mniejszości.

* Profesor Instytutu Studiów Politycznych PAN, były szef Transparency International Poland

Tekst pojawił się w najnowszym numerze tygodnika "Wprost", który trafił do kiosków w poniedziałek, 28 grudnia 2015 r. "Wprost" można zakupić także  w wersji do słuchaniaoraz na  AppleStore GooglePlay.

 7
  • franek   IP
    Spoleczenstwo chce referendum w sprawie tych uchodzcow.Przy okazji spoleczenstwo moze sie wypowiedzie w sprawie likwidacji Trybunalu Konstytucyjnego,Dzisiaj widzimy,ze dzieki jednemu zboczencowi z TK Rzeplinskiemu,nie ma najmniejszego sensu dalej brnac wta glupote....
    • Pikol   IP
      W mojej ocenie to Hitler nie był taką parówą jak dzisiejszy rządzący bo chciał dla swoich jak najlepiej, choc ostatecznie wiadomo jak się to skończyło, chciałbym żeby ten odwrót miał miejsce dzisiaj, ale to jest raczej niemożliwe...
      • J-23 znowu nadaje !   IP
        Wielokulturowość tak, ISLAM NIE !
        • Polak   IP
          To nie emigracja a okupacja Europy bez użycia broni zorganizowana przez Turcję.To Turcja przygotowuje sobie przedpole dla wojska w Unii Europejskiej.Powtórka z historii?
          • Roderyk.   IP
            Dzieki tzw. ,,poprawnym pouczaczom" społeczeństwo nabrało dystansu do bezrozumnej POPRAWNOSCI.

            Czytaj także