Staniszewski: Przyjmujmy chrześcijan

Staniszewski: Przyjmujmy chrześcijan

Dodano:   /  Zmieniono: 32
Mariusz Staniszewski, zastępca redaktora naczelnego tygodnika “Wprost“ (fot.Arek Markowicz/Wprost)
W telewizyjnym wywiadzie po powrocie z Brukseli premier Beata Szydło powiedziała, że rząd zamierza się wywiązać ze zobowiązań złożonych przez poprzedników w sprawie uchodźców. Dodała jednak, że przyjmowani będą głównie chrześcijanie. Ta deklaracja – choć nie odbiła się szerszym echem w mediach – ma szczególne znaczenie. Nie tylko zresztą dla Polski.

Chrześcijanie są dziś najbardziej prześladowaną grupą religijną na świecie. W Iraku od czasu amerykańskiej interwencji liczba wyznawców Jezusa zmalała o dwie trzecie. Chrześcijanie stali się ofiarami ataków islamskich fundamentalistów, ponieważ byli postrzegani jako sprzymierzeńcy krzyżowców, bo tak nazywano NATO. Nie ma większego znaczenia, że iraccy chrześcijanie byli tak samo przeciwni interwencji i okupacji jak muzułmańska większość. Wyznawanie tej samej religii co najeźdźcy wywołało niekończącą się serię ataków.

W Syrii chrześcijanie stali się celem terrorystów z Państwa Islamskiego, ponieważ jako mniejszość cieszyli się szczególnymi względami prezydenta Baszszara al-Asada. Dla fundamentalistów stanowili szczególne zagrożenie także jako elita intelektualna i gospodarcza. W dużej mierze ataki na nich były powodowane chęcią zagarnięcia ich majątku, a religia stanowiła tylko pretekst. Chrześcijanie są prześladowani i mordowani także w dość spokojnych Egipcie czy Tunezji. Poza aktami przemocy są oni tam zmuszani do przechodzenia na islam.

Dla Europejczyków umieranie za wiarę wydaje się dziś tak odległe jak niemiecka i sowiecka okupacja. Wolni od prześladowań nie potrafimy sobie wyobrazić, że dla chrześcijan z Orientu pójście na niedzielną mszę jest prawdziwym aktem odwagi. Realnym narażeniem się na śmierć w zamachu lub porwanie.

Jeśli więc jest dziś jakaś grupa na świecie, która najbardziej zasługuje na pomoc, to są to właśnie najzacieklej prześladowani ludzie na świecie, czyli chrześcijanie. Oczywiście najlepszym wyjściem byłoby zapewnienie im powrotu do swoich domów i umożliwienie układania sobie życia na nowo. Wyznawcy Chrystusa zakładali tam kościoły w czasie, gdy w Europie modlono się w świętych gajach. Jednak w czasie radykalizującego się islamu nawet najbardziej optymistycznie patrzący na Bliski Wschód i Afrykę Północną biskupi mówią otwarcie o końcu chrześcijaństwa w tym regionie.

Przyjmując ich do siebie, nie tylko więc ratujemy ludzi prześladowanych z powodów religijnych, ale też jesteśmy w stanie uratować kawałek ginącego na naszych oczach świata. Polacy doskonale wiedzą, co to znaczy, bo ponad 70 lat temu inni barbarzyńcy zniszczyli światy, które w dużej mierze ukształtowały naszą historię. Niemcy zmietli z powierzchni ziemi Żydów wraz z ich wspaniałą kulturą, Sowieci planowo wymordowali ziemiaństwo będące przez lata ostoją wartości i polskości.

Chrześcijanie z Orientu nie będą kwestionować naszej kultury, nie będą wprowadzać prawa szariatu, nie będą nikogo nawracać. Ich pojawienie się w Polsce i Europie może raczej przypomnieć nam o prawdziwych wartościach, jakie niesie nasza wiara. O tym, co znaczy poświęcenie, odwaga i wreszcie udręczenie z powodu braku tolerancji. O tym, że trzeba dbać o wolność wyznawania wiary, bo nie jest dana raz na zawsze. Ci ludzie są także żywym świadectwem tego, do czego prowadzi fanatyzm.  

Czytaj także:
Przyjmujmy chrześcijan

Okładka tygodnika WPROST: 4/2016
Więcej możesz przeczytać w 4/2016 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:

Czytaj także

 32
  • Pani Dubito   IP
    Jak najbardziej za, i powtarzam to już od kilku lat! Tylko niech nie kończy się na słowach -- wcielmy to w życie. Masa Polaków wyjeżdżała z Polski niekoniecznie dlatego, że coś im groziło, ale za chlebem. Jak możemy nie pomóc tym, którym grozi okrutna męka i śmierć? To sprawdzian naszej narodowej dojrzałości. Jeśli zechcą tu przyjechać, na pewno wzbogacą naszą kulturę, w odróżnieniu od islamistów niczego nam nie narzucając.
    • Zmartwiony   IP
      Co na to Franciszek.Kaze zaslaniac antyczne figury by padac twarza przed religia morderstw i nienawisci.Franciszku Chrystus wyrzucal ze swiatyni kramarzy i czcicieli mamony a ty kompletnie nie majac pojecia czym grozi muslimstwo w Europie zachecasz do wpuszczania ich do naszych domow.Pomoc dziecia i kobieta mozna tam poslac a nie wpuszczac beszczelnych nazartych kilkunastoletnich gnojkow do Europy.Pasterz ma dbac o owieczki a nie wposzczac wilka do stada.Wilk juz pozarl setki tysiecy w Iraku i Syri.Ponadto gdzie jest tak religijna i kapiaca zlotem Arabia Saudyjska czy Emiraty.Toz to ich wyznawcy potrzbuja pomocy.Franciszku obudz sie z letargu naiwnosci
      • wojciech   IP
        Jest w granicach mozliwosci zbadac czy sachrzescijanami I wyeliminowac oszustow.Przyjac ograniczona ilosc uchodzcow bo Polska przyjela uchodzcow z Czeczenii I przyjmuje Ukraincow.
        • Janek   IP
          Dobry pomysł ale potrzebna by była klauzula - jeśli skłamał, że jest Chrześcijaninem to mu kopa i deport z całą rodziną oraz żyrantami.
          • Edward Dębski   IP
            Piszcie :katolicy!
            Sprawdźcie ,jakie modlitwy znają;jakiego mamy papieża;jak nazywał się ich biskup;gdzie się modlili?;czy mają świadków,że są katolikami?