Podawał się za amerykańskiego żołnierza i randkował z Polkami. Nigeryjczyk wyłudził 230 tys. złotych

Podawał się za amerykańskiego żołnierza i randkował z Polkami. Nigeryjczyk wyłudził 230 tys. złotych

Zabezpieczony przy Nigeryjczyku sprzęt
Zabezpieczony przy Nigeryjczyku sprzęt / Źródło: Policja
Na terenie Warszawy zatrzymany został mężczyzna, który podawał się za amerykańskiego żołnierza. Za pośrednictwem portali randkowych nawiązywał kontakty z kobietami, po czym naciągał je na znaczne sumy pieniędzy. Stołeczna policja donosi, że „Tulipan” wykorzystał w ten sposób co najmniej sześć kobiet.

Policjanci wydziału do walki z cyberprzestępczością Komendy Stołecznej Policji zatrzymali Nigeryjczyka, który wykorzystywał poznane przez internet kobiety, wyłudzając od nich znaczne sumy pieniędzy. Mężczyzna poznawał swoje ofiary na portalach internetowych. W miarę rozwoju znajomości, przekonywał zauroczone nim kobiety do przesyłania mu środków m.in. na pokrycie opłat celnych za rzekomo wysłaną do Polski wartościową przesyłkę. W paczce miały znajdować się dolary i złoto o znacznej wartości. W przypadku jednej z ofiar mężczyzna posunął się jeszcze dalej – groził jej ujawnieniem w miejscu pracy intymnej korespondencji. W kolejnym przypadku pokrzywdzona kobieta podała swój adres i otrzymała kartę bankomatową do konta w nigeryjskim banku, na którym znajdować się miały pieniądze w wysokości 600 tys. dolarów. Po wpłaceniu żądanej kwoty miała otrzymać pin do karty, jednak do tego nie doszło.

Policja ustaliła, że Nigeryjczyk oszukał w ten sposób co najmniej sześć kobiet na kwotę 230 tys. złotych. W trakcie przeszukania mieszkania oraz pojazdu, stołeczni policjanci zabezpieczyli gotówkę w obcej walucie, fałszywy paszport, którym posługiwał się zatrzymany mężczyzna do zakładania rachunków bankowych, na które pokrzywdzone kobiety dokonywały wpłat. Zabezpieczono również dokumentację bankową oraz nośniki danych. Wynikało z nich, że oszukanych kobiet mogło być znacznie więcej. Prokuratura zablokowała pieniądze na rachunkach bankowych należących do oszusta.

Śledczy weryfikują zebrany materiał dowodowy, mając nadzieję, że w ten sposób dotrą do kolejnych oszukanych kobiet. Prokuratura nie wyklucza dalszych zatrzymań.

Źródło: Policja

Czytaj także

 1