Wątpliwości wokół wyborów korespondencyjnych. Problemy z głosowaniem za granicą

Wątpliwości wokół wyborów korespondencyjnych. Problemy z głosowaniem za granicą

Przezroczysta urna wyborcza
Przezroczysta urna wyborcza / Źródło: Fotolia / plprod
Z wypowiedzi polityków PiS można wywnioskować, że przeprowadzenie wyborów korespondencyjnych w maju jest bardzo realnym scenariuszem. Tymczasem wielu wyborców ma wątpliwości odnośnie nie tylko bezpieczeństwa, ale również kwestii organizacyjnych. Dotyczy to szczególnie Polaków mieszkających poza granicami kraju.

„Super Express” poinformował o poniedziałkowym spotkaniu czołowych polityków PiS, które odbyło się w siedzibie partii przy ulicy Nowogrodzkiej. Rządzący mieli rozmawiać o wyborach prezydenckich. W rozmowach wzięli udział Jarosław Kaczyński, Mateusz Morawiecki, Jacek Sasin oraz Łukasz Szumowski. Informator dziennika dodał, że obecnie 10 maja wciąż jest aktualną datą głosowania, ale niewykluczone, że termin wyborów zostanie przesunięty, a „wszystko rozstrzygnie się 6 maja”. Zgodnie z szykowanymi przez PiS scenariuszami pierwsza tura wyborów głowy państwa może odbyć się 10, 17 lub 23 maja.Jacek Sasin potwierdził, że Państwowa Wytwórnia Papierów Wartościowych już drukuje karty do głosowania w wyborach prezydenckich na podstawie decyzji premiera Mateusza Morawieckiego – podaje Onet.pl.

We Francji tylko 4 komisje

Tymczasem wielu wyborców ma wątpliwości odnośnie nie tylko bezpieczeństwa głosowania korespondencyjnego, ale również kwestii organizacyjnych. Karty do głosowania byłby najprawdopodobniej rozdawane w miejscu zameldowania - jak więc głosowałyby osoby, które mieszkają obecnie w innych miastach? Nadal nie wiadomo również, jak mieliby głosować obywatele za granicą. Na chwilę obecną na stronie rządowej czytamy, że wyborcy za granicą będą mogli zagłosować w obwodach głosowania utworzonych za granicą wyłącznie osobiście. Jednocześnie w komunikacie zaznaczono, że jeśli wejdzie w życie ustawa o głosowaniu korespondencyjnym, to ona będzie stanowić podstawę prawną do przeprowadzenia wyborów. Ponieważ ustawa może zostać przyjęta najwcześniej na początku maja, wówczas ambasady miałyby zaledwie kilka dni na wydrukowanie, spakowanie i rozesłanie pakietów. Problem może wystąpić także po stronie zagranicznych dostawców pocztowych.

W uzasadnieniu rozporządzenia MSZ w sprawie tworzenia obwodów głosowania dla obywateli Polski przebywających za granicą w wyborach Prezydenta Rzeczypospolitej można przeczytać że „z uwagi na pandemię koronawirusa przeprowadzenie wyborów w formie głosowania osobistego w niektórych państwach będzie bardzo utrudnione, a w wielu niemożliwe”.

Tylko 4 obwody we Francji

Przykładowo we Francji zgodnie z rozporządzeniem szefa MSZ miałyby zostać utworzone tylko 3 obwody głosowania: nr 41 i 42 z siedzibą w Ambasadzie RP w Paryżu, nr 43 z siedzibą w Wydziale Konsularnym Ambasady RP w Paryżu oraz nr 44 z siedzibą w Konsulacie Generalnym w Lyonie. Wyborcy powinni się dopysywać do spisu poprzez Elektroniczny System Rejestracji Wyborców E-wybory. Nadal nie wiadomo, w jaki sposób mieliby głosować Polacy zamieszkujący inne francuskie miasta m.in. Marsylię, Nantes, Tuluzę czy Montpellier.

Szczyt pandemii w USA

W USA MSZ utworzyło dwa obwody w Waszyngtonie, w Nowym Jorku i Chicago po trzy, po jednym w Los Angeles i Huston. We wszystkich tych miastach obowiązują nakazy pozostania w domach. Nowy Jork jest obecnie amerykańskim centrum pandemii a w Waszyngtonie szczyt zachorowań ma przypaść za dwa tygodnie.

Czytaj też:
Wybory prezydenckie. „RP”: Listonosze mówią „nie” głosowaniu korespondencyjnemu

+
 0

Czytaj także