Słupsk. Danilecka-Wojewódzka prezydentem, Robert Biedroń radnym

Słupsk. Danilecka-Wojewódzka prezydentem, Robert Biedroń radnym

Krystyna Danilecka-Wojewódzka
Krystyna Danilecka-Wojewódzka / Źródło: slupsk.pl
Krystyna Danilecka-Wojewódzka została wybrana prezydentem Słupska już w pierwszej turze wyborów. Wcześniej pełniła funkcję wiceprezydenta miasta. Jak oficjalnie podała Państwowa Komisja Wyborcza kobieta zdobyła 53,19 proc. głosów. Robert Biedroń został radnym.

Danilecka-Wojewódzka nie należy do żadnej partii. Utworzyła wraz z Robertem Biedroniem komitet, z którego wystartowali w . KWW Krystyny Danileckiej-Wojewódzkiej i  zdobył 9 z 21 mandatów w Radzie Miejskiej Słupska. Kolejne miejsca po Krystynie Danileckiej-Wojewódzkiej w wyborach zajęli: Anna Mrowińska () – 22,55 proc. głosów, Beata Chrzanowska (Koalicja Obywatelska) – 17,53 proc., Mirosław Betkowski (KW SPO) – 4,74 proc., Rafał Kobus (KKW lewica Razem) – 2 proc.

Kim jest Krystyna Danilecka-Wojewódzka?

Krystyna Danilecka-Wojewódzka ukończyła filologię polską na Uniwersytecie Gdańskim. Pracowała w szkole jako nauczycielka polskiego. Przez kilka lat sprawowała funkcję rzecznika prasowego prezydenta Słupska. Doświadczenie zawodowe zdobywała także w Wydziale Kultury w Urzędzie Wojewódzkim. Była dyrektorem szkoły, a następnie wiceprezesem firmy transportowej. Danilecka-Wojewódzka była słupską radną pięciu kadencji, wiceprzewodniczącą rady, przewodniczącą komisji kultury oraz komisji edukacji. Przez ostatnie cztery lata, gdy prezydentem Słupska był Robert Biedroń, pełniła funkcję wiceprezydenta.

Decyzja Biedronia

– To naprawdę nie była łatwa decyzja – podkreślał polityk na początku września, kiedy ogłosił swoją decyzję o tym, że nie będzie ubiegał się o kolejną kadencję w Słupsku. „Drogie Słupszczanki i Słupszczanie. Dziękuję wszystkim za zaufanie i wsparcie, które czułem od pierwszego dnia. Zawdzięczam Wam bardzo wiele” – napisał Biedroń na swoim profilu na Twitterze. Wyjaśnił, że nie chciał rezygnować już po wyborach. – Gdybym odszedł ze stanowiska po wyborach samorządowych, a przed zakończeniem kadencji, partyjny komisarz przejąłby władzę w moim ukochanym mieście. Nie mogę na to pozwolić. Byłoby to przede wszystkim nielojalne wobec mieszkańców Słupska – zaznaczył.

Czytaj także:
WP: Robert Biedroń będzie kandydował do Parlamentu Europejskiego

Czytaj także

 0