Przyjechał ciągnikiem na komendę i pytał o dobrego adwokata. Faktycznie będzie go potrzebował

Przyjechał ciągnikiem na komendę i pytał o dobrego adwokata. Faktycznie będzie go potrzebował

Obraz z kamery monitoringu
Obraz z kamery monitoringu / Źródło: policja.gov.pl
43-latek przyjechał pod sama bramę komendy, by zapytać policjantów czy nie znają dobrego adwokata. Jak się okazało, mężczyzna był pijany, nie posiadał uprawnień do kierowania pojazdem, a ciągnika nie poddał obowiązkowym badaniom technicznym.

We wtorek 19 września wieczorem opolski patrol policji zauważył, jak na parking opolskiej komendy podjechał ciągnik rolniczy. Kierujący wysiadł z pojazdu i wszedł do środka, gdzie zwrócił się do oficera dyżurnego z pytaniem czy mógłby polecić mu dobrego adwokata. W trakcie rozmowy policjant wyczuł od przybyłego wyraźną woń alkoholu. 43– latek został poddany badaniu trzeźwości i okazało się, że mężczyzna ma w organizmie blisko 0,9 promila alkoholu.

Mężczyzna zapytany o powód prowadzenia pojazdu w tym stanie, wytłumaczył, że gdy rwał maliny w jednej z pobliskiej miejscowości, nagle nasunęło mu się pytanie. Chciał je zadać policjantowi na komendzie, ale ponieważ nie posiadał telefonu, postanowił porozmawiać osobiście. Dodał jeszcze, że chwilę wcześniej pił piwo.

Jak się okazało po sprawdzeniu w policyjnych bazach danych, mężczyzna nie posiadał uprawnień do kierowania żadnymi pojazdami, a ciągnika nie poddał obowiązkowym badaniom technicznym. Nie zawarł też umowy OC. 43 – latek za swoje czyny odpowie przed sądem. Kierującym „na podwójnym gazie” grozi kara pozbawienia wolności do 2 lat, wysoka grzywna, zakaz prowadzenia pojazdów oraz dolegliwe konsekwencje finansowe.

Czytaj także

 2

Czytaj także