Żyrardów: Wyrzuciła przez okno list z apelem o pomoc. To, co zastali funkcjonariusze...

Żyrardów: Wyrzuciła przez okno list z apelem o pomoc. To, co zastali funkcjonariusze...

Policja / fotolia.pl / Autor: dziewul
Pod blokiem w Żyrardowie przypadkowa spacerowiczka znalazła list, którego autorka twierdziła, że jest przetrzymywana wbrew własnej woli i wzywała pomocy. Informacja się potwierdziła. Kobietę uwolnili policjanci.

Żyrardowscy policjanci zostali poinformowani o sprawie w sobotę. Na komendę zadzwoniła kobieta, która podniosła tajemniczą kartkę z chodnika przy ul. Legionów Polskich w Żyrardowie. Zawiadomiła policję, że autorka listu prosi o pomoc – mówi, że jest w złym stanie i że została uwięziona wbrew własnej woli. – W liście znalazły się wszystkie informacje, które pozwoliły policjantom natychmiast wkroczyć do akcji – mówi w rozmowie z TVP Info asp. Agnieszka Ciereszko żyrardowskiej policji.

We wskazanym przez autorkę listu mieszkaniu, znaleziono ją samą i jej 30-letniego konkubenta. 26-latka była przetrzymywana i została dotkliwie pobita. Aspirant Ciereszko poinformowała, że oprawca odpowie nie tylko za pozbawienie kobiety wolności oraz uszkodzenie ciała, ale również za posiadanie narkotyków. W mieszkaniu 30-latka funkcjonariusze policji znaleźli prawie 30 gramów amfetaminy.

Czytaj także

 0

Czytaj także