Warszawa. Rowerzysta śmiertelnie potrącił kobietę

Warszawa. Rowerzysta śmiertelnie potrącił kobietę

Rowerzysta w mieście (zdj. ilustracyjne)
Rowerzysta w mieście (zdj. ilustracyjne) / Źródło: Fotolia / JeanLuc
Dzięki czujności policjanta kryminalni zatrzymali rowerzystę podejrzewanego o spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym oraz ucieczkę z miejsca zdarzenia. Policjant skojarzył mężczyznę, którego widział w dniu wypadku oraz podany wygląd podejrzanego. Na tej podstawie jeszcze tego samego dnia 43-letni Rafał K. trafił do policyjnej celi.

Do komendy wpłynęło zawiadomienie o wypadku na terenie Saskiej Kępy. Z materiałów sprawy wynikało, że rowerzysta jechał chodnikiem, nie ustąpił pierwszeństwa pieszej i potrącił ją. Kobieta upadła i uderzyła głową w beton. Mężczyzna oddalił się z miejsca zdarzenia. Pokrzywdzona trafiła do szpitala, gdzie po kilku dniach zmarła.

Policjant wydziału dochodzeniowo-śledczego, który miał prowadzić sprawę, zapoznając się z materiałami zaczął kojarzyć pewne fakty. Przypomniał sobie, że w dniu wypadku, kiedy wracał do domu, na przystanku widział mężczyznę z rowerem, który bardzo dziwnie się zachowywał i odpowiadał wyglądowi sprawcy podanemu przez świadków. Szczegółowe ustalenia i wnikliwe rozpoznanie śledczych doprowadziło kryminalnych do 43-letniego Rafała K. Został on błyskawicznie zatrzymany.

Na podstawie zgromadzonych dowodów przedstawiono mężczyźnie zarzut nieumyślnego naruszenia zasad bezpieczeństwa w ruchu lądowym i spowodowania wypadku, w wyniku którego doszło do śmierci pokrzywdzonej. W prokuraturze zdecydowano o zastosowaniu wobec podejrzanego dozoru policyjnego dwa razy w tygodniu.

Czytaj także:
Kierowcy byli zdumieni. Ojciec zabrał 6-latka na przejażdżkę rowerem po drodze ekspresowej

Czytaj także

 5
  • Przyznam, że nowe przepisy sprawiły, że gwałtownie wzrosła śmiertelność wśród rowerzystów.
    Przepisy miały w zamiarze chronić, ale wprowadzone regulacje żywcem przepisane z krajów UE - bez dostosowania do polskich realiów - sieją zamęt i śmierć...
    Brawura i zwyczajna głupota kierowców (jazda 160km/h po mieście i jeszcze chwalenie się tym "wyczynem") chamstwo i bezmyślność w połączeniu z tępotą i brakiem myślenia u rowerzystów - efekt końcowy do przewidzenia......
    • sam jeżdżę na rowerze, ale to co wyprawiają poniektórzy, to woła p pomstę do nieba.
      pieszy się nie liczy, jazda po zatłoczonym chodniku, ma prawo pierwszeństwa przed samochodem i to wjeżdża bez oglądania się na konsekwencje., czyli wjeżdża bo mu się należy prosto pod samochód.
      jacyś urzędasy idioci odpowiednio zmotywowani argumentami lobby zdrowego pedałowania wprowadzili kretyńskie przepisy i tyle.
      na dodatek musi dość do takiej sytuacji, by w ogóle o tym napisać.
      •  
        Jeszcze gorzej jest w Londynie- gnojki mają ścieżki rowerowe a i tak jeżdżą po chodniku. Wiele razy zdażyło się że mnie minęli o centymetr; strach pomyśleć co by było gdybym zmieniła trasę albo poprawiała torebkę.
        • Potraktować jak pijanego sprawcę zabójstwa drogowego który uciekł z miejsca wypadku. Rowerzysta to też uczestnik ruchu drogowego, nie udzielił pomocy, nie poddał się kontroli trzeźwości. Niestety prowadzisz pojazd drogowy to masz takie same prawa i obowiązki w czasie wypadki jak wszyscy inni.

          Czytaj także