62-letni rozbitek cudem odnaleziony. Dryfował po oceanie przez 43 godziny

62-letni rozbitek cudem odnaleziony. Dryfował po oceanie przez 43 godziny

Stuart Bee
Stuart Bee / Źródło: Facebook / @USCoastGuardSoutheast
Zaginięcie Stuarta Bee zgłoszone zostało w piątek 27 listopada. Mężczyznę szczęśliwie udało się odnaleźć w niedzielę, daleko od wybrzeży Florydy. Jego historia stała się przebojem w amerykańskich mediach.

Kiedy 62-letni Stuart nie wrócił z krótkiego rejsu, zaniepokojona rodzina od razu zgłosiła zaginięcie. Na całe szczęście mężczyzna został odnaleziony dwa dni później, kurczowo uczepiony kawałka swojej wywróconej łodzi, w odległości 86 mil morskich od wybrzeża. Wypatrzyła go załoga 68-metrowego kontenerowca „Angeles”, która nie tylko wyłowiła rozbitka, ale też wzięła na hol jego łódkę.

Stuart Bee i „Stingy Ray”

– To niesamowite. To było 86 mil od brzegu (około 160 kilometrów – red.) – podkreślała w rozmowie z ABC news Veronica Dunn-Depretis z amerykańskiej straży przybrzeżnej. Podkreślała, że sam Bee nie ucierpiał, a jego 9-metrowa łódź „Stingy Ray” przewróciła się z nieznanych jeszcze powodów. – Czuje się okej. Otrzymaliśmy informację, że nie ma obaw w kwestiach medycznych – zapewniała.

Szybka akcja ratunkowa

Dunn-Depretis pochwaliła rodzinę zaginionego za szybką reakcję. Zaznaczyła, że domownicy oczekiwali na powrót mężczyzny, który na swoim statku miał spędzić tylko kilka godzin. Kiedy nie dawał znaku życia, rodzina oraz pracownicy lokalnego portu bez wahania zawiadomili straż przybrzeżną. Informacja o akcji ratunkowej została rozesłana do wszystkich okolicznych jednostek.

Czytaj też:
Ogromny statek zaginął na morzu. Na pokładzie 43 osoby i kilka tysięcy sztuk bydła

Galeria:
Rozbitek Stuart Bee, uratowany po 43 godzinach na morzu
Źródło: ABC News
 0

Czytaj także