O przełożeniu występu szkockiego muzyka poinformował rzecznik koncertu Dariusz Szreter. Dodał, że organizator imprezy, Fundacja Gdańska, będzie zwracać pieniądze za bilety tym osobom, które nie będą mogły przyjechać na koncert w czwartek.
Stewart, który przebywał w poniedziałek przez kilka godzin w Gdańsku, odleciał po południu własnym samolotem do Anglii. Podczas swojej wizyty zwiedził Główne Miasto, a także Westerplatte i budynek Poczty Polskiej, zaatakowane 1 września 1939 r. przez wojska hitlerowskie. Stewart wróci do Polski w środę lub w dniu koncertu.
Artysta, mimo wcześniejszych zapowiedzi, nie wziął udziału w konferencji prasowej, która odbyła się w poniedziałek po południu w Gdańsku. Dziennikarzom przedstawione zostało nagrane wcześniej kilkunastosekundowe oświadczenie muzyka, który zapowiedział, że swój "pełny show" zaprezentuje w czwartek.
Prezes Fundacji Gdańskiej Ryszard Bongowski poinformował, że występ szkockiej gwiazdy rocka potrwa ponad dwie godziny. Teren Stoczni Gdańsk, gdzie odbędzie się koncert, może pomieścić 40 tys. osób. Druga część koncertu, ok. 21.15, będzie transmitowana na żywo przez TVP2.
W dniu koncertu Stewart ma m.in. złożyć kwiaty pod Pomnikiem Poległych Stoczniowców. Niewykluczone jest także spotkanie z Lechem Wałęsą.
Występ Stewarta na terenie Stoczni Gdańsk odbędzie się w ramach cyklu koncertów "Przestrzeń Wolności" dla upamiętnienia podpisania Porozumień Sierpniowych w 1980 r.
Dwa lata temu, w 25. rocznicę Sierpnia '80, na terenie gdańskiej stoczni wystąpił francuski muzyk Jean Michel Jarre. Rok temu gwiazdą koncertu "Przestrzeń Wolności" był b. lider zespołu Pink Floyd, David Gilmour.ab, pap