„Wczoraj cieszyliśmy się, że zamiast ośmiogodzinnej operacji, na bloku spędziliśmy tylko trzy. Dziś zdradzimy Wam więcej szczegółów. Operowana przez nasz zespół pacjentka (nieco ponad 60-letnia) zgłosiła się do Uniwersyteckiego Centrum Onkologii z powodu olbrzymiego guza wypełniającego praktycznie całą jamę brzuszną. W badaniach obrazowych guz został oceniony na około 50 cm” – napisali lekarze.
Dodali, że operacji towarzyszyła niepewność, ponieważ do końca nie wiedzieli, z czym mają do czynienia. Brali pod uwagę możliwość, że guz jest złośliwy.
Wycięcie potworniaka. „Musi zostać usunięty w całości”
„Była to trudna operacja, gdyż tak duże guzy rozpychają narządy jamy brzusznej. Chirurg w każdej chwili może się spodziewać niespodzianek. Po nacięciu skóry, okazało się, że guz naciska na powłoki jamy brzusznej. Nie będziemy ukrywać, że sporo się napociliśmy, by usunąć guz w całości. W onkologii jest taka zasada, że każdy guz wychodzący z jajnika musi zostać usunięty w całości. W badaniu śródoperacyjnym guz okazał się guzem niezłośliwym – był to teratoma czyli potworniak niezłośliwy. Takie guzy mogą mieć w swojej strukturze: włosy, zęby, paznokcie, fragmenty kości czy jelit” – opisywali.
Prof. Paweł Knapp przyznał, że był to jeden z większych potworniaków jaki widział w ciągu 26 lat pracy jako chirurga.
Lekarze przekazali, że pacjentka jest w stanie ogólnym dobrym i wraca do zdrowia. Być może będzie potrzebować jeszcze operacji plastyki powłok brzusznych.
Potworniaka tworzą komórki, z których różnicują się poszczególne struktury ludzkiego organizmu na etapie rozwoju embrionalnego. Z tego względu przybiera bardzo dziwne formy, a w obrębie guza mogą znajdować się np. zdeformowane zęby. Wśród wszystkich potworniaków najczęściej diagnozowany jest dojrzały potworniak jajnika oraz potworniak jąder.
Czytaj też:
Potworniak jajnika – jak się objawia, skąd wzięła się nazwa, diagnostyka i leczenieCzytaj też:
Potworniak – zagadkowy nowotwór, który w pełni zasłużył na swoją nazwę. Jakie daje objawy?
