Zmiany, które powinny zainteresować wędkarzy. Co muszą wiedzieć?

Zmiany, które powinny zainteresować wędkarzy. Co muszą wiedzieć?

Wędkarz, zdjęcie ilustracyjne
Wędkarz, zdjęcie ilustracyjne Źródło: Fotolia / 22091967
Dla wędkarzy rok 2024 to czas pewnych zmian, chociażby jeśli chodzi o wzór karty wędkarskiej. Przypominamy, jakie nowe zasady weszły w życie.

Zmiany w zasadach amatorskiego połowy wprowadzone zostały jeszcze w lipcu ubiegłego roku, ale właśnie teraz wchodzą one w życie. Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi wydało rozporządzenie w sprawie szczegółowych warunków ochrony i połowu ryb w powierzchniowych wodach śródlądowych, zastępując nim rozporządzenie w sprawie połowu ryb oraz warunków chowu, hodowli i połowu innych organizmów żyjących w wodzie.

Zmiany istotne dla wędkarzy w 2024 roku

Do największych zmian zaliczyć można wprowadzenie nowego wzoru karty wędkarskiej (oraz karty łowiectwa podwodnego). Dokumenty wydane wcześniej nadal obowiązują, ale wszelkie wyrabiane na nowo podlegają już innym zasadom. Zabraknie w nich miejsca i adresu zamieszkania, zmieniła się także szata graficzna.

Polski Związek Wędkarski już wcześniej informował o usunięciu przepisu, który ograniczał co do miejsca możliwość zdawania egzaminu wędkarskiego. Od teraz osoby powyżej 14. roku życia mogą zrobić to przed komisją w dowolnym powiecie na terenie całej Polski. Wciąż jednak karta zostanie im wydana przez starostę właściwego ze względu na miejsce zamieszkania danej osoby.

Wysokość opłaty za wydanie karty wędkarskiej albo karty łowiectwa podwodnego ustalono na 10 zł. O kosztach egzaminu decydują dane okręgi Polskiego Związku Wędkarskiego. Nie zmieniły się za to podstawowe zasady połowu amatorskiego. Nadal wymaga to potwierdzenia swojej wiedzy przed komisją oraz wyrobienia dokumentu, który ją potwierdzi. Trzeba też posiadać zezwolenie, tak jak miało to miejsce w poprzednich latach.

Nowe gatunki inwazyjne

W rozporządzeniu uregulowano szczegółowe zasady połowu ryb i raków oraz uśmiercania gatunków inwazyjnych. Niektóre gatunki zyskały większe obszary wód, w których przewidziany jest okres ochronny. Dostosowano też łacińskie nazewnictwo.
Na liście gatunków inwazyjnych znalazły się m.in. babka bycza, babka łysa, czebaczek amurski, sumik czarny, rak luizjański, rak marmurkowy czy rak pręgowaty. W przypadku złowienia takiego okazu, nie wypuszcza się go z powrotem do łowiska czy innych wód, tylko uśmierca.

Czytaj też:
Złowił „rzecznego potwora”. Ważył aż 150 kg
Czytaj też:
W polskich jeziorach może zabraknąć szczupaków. Smutne wieści dla wędkarzy

Źródło: WPROST.pl