Wacik z kilkoma kroplami intensywnie pachnącego olejku można włożyć do kieszeni, torby, pod czapkę albo przypiąć do ubrania. Najczęściej stosuje się olejek lawendowy, eukaliptusowy, miętowy, goździkowy, z drzewa herbacianego lub geraniowy.
Taki zapach może działać odstraszająco na kleszcze, ale nie powinien zastępować sprawdzonych środków ochrony, zwłaszcza podczas dłuższej wyprawy do lasu. Sanepid wskazuje olejki eteryczne jako jedną z naturalnych metod ochrony, a CDC zaleca przede wszystkim repelenty zawierające m.in. DEET, pikarydynę, IR3535 lub olejek z eukaliptusa cytrynowego.
Domowy trik z wacikiem
Przed wyjściem na spacer wystarczy nasączyć wacik dwiema lub trzema kroplami olejku eterycznego. Można go umieścić w kieszeni kurtki, plecaka albo koszuli. Zapach warto odnawiać co kilka godzin, bo szybko słabnie, szczególnie podczas upału lub intensywnego marszu.
Trzeba jednak uważać przy dzieciach i osobach z alergiami. Olejków eterycznych nie powinno się nakładać bezpośrednio na skórę bez rozcieńczenia, bo mogą podrażniać. CDC ostrzega też, by produktów z olejkiem z eukaliptusa cytrynowego lub PMD nie stosować u dzieci poniżej 3. roku życia.
Jak sprawdzić, czy w ogrodzie są kleszcze?
Obecność kleszczy na działce można sprawdzić prostym testem z jasną tkaniną. Wystarczy przymocować białe prześcieradło lub większy kawałek materiału do kija i powoli przeciągnąć go po trawie oraz niskiej roślinności. Jeśli kleszcze są w pobliżu, mogą przyczepić się do tkaniny i będą widoczne jako małe ciemne punkty.
Kleszcze lubią wilgotne, zacienione i zarośnięte miejsca. Dlatego w ogrodzie warto regularnie kosić trawę, usuwać liście, przerzedzać krzewy i nie zostawiać stosów gałęzi przy miejscach odpoczynku. Pomaga też ograniczanie obecności gryzoni, które mogą przenosić kleszcze.
Najważniejsza ochrona: ubranie i kontrola skóry
Na spacer do lasu najlepiej zakładać długie spodnie, pełne buty i jasne ubrania, na których łatwiej zauważyć kleszcza. Po powrocie trzeba dokładnie obejrzeć ciało, szczególnie okolice pachwin, pach, zgięć kolan, szyi, brzucha i skóry głowy.
Jeśli kleszcz już się wkłuł, należy usunąć go jak najszybciej pęsetą, chwytając jak najbliżej skóry i pociągając zdecydowanym ruchem ku górze. Miejsca po ukłuciu nie wolno smarować tłuszczem ani alkoholem przed usunięciem pasożyta. Po wyjęciu kleszcza skórę trzeba zdezynfekować i obserwować, czy nie pojawia się rumień lub inne niepokojące objawy.
Czytaj też:
Rekordowa liczba przypadków boreliozy, a lipiec ma być jeszcze gorszy Czytaj też:
To pięciogwiazdkowy hotel dla kleszczy. Uważaj, co sadzisz przy tarasie
