Film o terrorystach kandydatem do Oscara

Film o terrorystach kandydatem do Oscara

Film "Baader-Meinhof-Komplex" opowiadający historię Frakcji Czerwonej Armii będzie kandydatem Niemiec do nagrody Amerykańskiej Akademii Filmowej - zdecydowało jury centralnej organizacji promocji niemieckiego filmu German Films.

Reżyserem filmu, który 25 września wejdzie na ekrany kin w Niemczech, jest Uli Edel. Obraz będzie ubiegać się o nominację w kategorii "Najlepszy film nieanglojęzyczny".

"Wspaniała gra aktorów, jak również nadzwyczajna filmowa opowieść pozwala na spojrzenie wstecz do wczesnych lat 70. Republiki Federalnej Niemiec, nie gloryfikując przy tym sprawców" - uzasadniło jury swój wybór.

Film "Baader-Meinhof-Komplex" oparty jest na książce byłego redaktora naczelnego tygodnika "Der Spiegel" Stefana Austa.

Opowiada historię przywódców Frakcji Czerwonej Armii: Ulrike Meinhof, Andreasa Baadera i Gudrun Ensslin.

Skrajnie lewacka organizacja RAF powstała w 1970 roku, jako radykalny nurt po trwających od 1967 roku protestów studenckich, skierowanych przeciwko wojnie w Wietnamie, a także obecności byłych nazistów w życiu politycznym i gospodarczym RFN.

RAF uznawała przemoc za uprawniony instrument rewolucyjnego działania. W terrorystycznych zamachach przeprowadzonych przez tę organizację zginęły 34 osoby. Śmierć poniosło także 27 terrorystów. RAF rozwiązała się w 1998 roku.

W filmie "Baader-Meinhof-Komplex" wystąpili znani niemieccy aktorzy. Moritz Bleibtreu gra Andreasa Baadera, Martina Gedeck wcieliła się w rolę Urlike Meinhof, a Johanna Wokalek - w rolę Gudrun Ensslin.

W niedawnym wywiadzie dla tygodnika "Focus" reżyser Uli Edel powiedział, że w trakcie prac nad filmem jeden z byłych terrorystów zdradził mu nazwisko zabójcy przemysłowca Hannsa Martina Schleyera (zginął w październiku 1977 roku). Tego, kto oddał strzały, nie ustaliła dotąd niemiecka prokuratura. 

ab, pap

Czytaj także

 0