Łukasz Mejza z kolejnymi wykroczeniami? Szokująca liczba punktów karnych

Łukasz Mejza z kolejnymi wykroczeniami? Szokująca liczba punktów karnych

Łukasz Mejza
Łukasz Mejza Źródło: Newspix.pl / Damian Burzykowski
Według nieoficjalnych ustaleń medialnych Łukasz Mejza ma odpowiedzieć za kolejne wykroczenia drogowe. Oznaczałoby to, że na jego koncie będzie wówczas 225 punktów karnych. O jakie przewinienia chodzi?

Według relacji reportera RMF FM Krzysztofa Zasady, były poseł PiS ma dodatkowo odpowiedzieć za czterokrotne korzystanie z telefonu komórkowego w trakcie kierowania samochodem. Rozgłośnia poinformowała, że polityka zarejestrowały fotoradary. Generalny Inspektorat Transportu Drogowego miał o tym już powiadomić policję.

Jeśli Mejza otrzyma 48 punktów za korzystanie z telefonu w trakcie jazdy, wówczas ma już mieć 225 punktów karnych. Wcześniej media informowały o 117 przyznanych za przekroczenie prędkości. Polityk nie został do tej pory ukarany, ponieważ jak wynika z ustaleń dziennikarzy, nie odbiera korespondencji wysyłanej przez Generalną Inspekcję Transportu Drogowego.

Mejza: „Mam tylko 19 pkt karnych”

Jak podaje RMF24 polityk twierdził, że nie mógł przyjąć punktów karnych oraz zapłacić nałożonych mandatów, ponieważ zbyt późno otrzymał korespondencję w sprawie wykroczeń. Mejza utrzymywał również, że nie unikał odebrania listów. Teraz sprawą zajmuje się już sąd.

– Gdybym miał możliwość uregulowania mandatów w tych starych sprawach, to bym to zrobił, ale nie miałem takiej możliwości, bo sprawa trafiła „z automatu” na etap sądowy i dopiero te punkty karne będą na moim koncie, kiedy będzie wyrok – mówił Mejza.

Polityk twierdził także, że „ma tylko 19 punktów karnych za wykroczenia drogowe”. Dotychczasowe punkty karne, których polityk formalnie nie otrzymał, opiewają na kwotę około 18 tys. zł.

Co z immunitetem Mejzy?

Przypomnijmy, poseł znacząco przekroczył prędkość m.in. w październiku zeszłego roku na strasie ekspresowej S3 na Dolnym Śląsku. Miał wówczas pędzić z prędkością 200 km/h, choć dozwolona wynosiła do 120 km/h. Gdy został zatrzymany przez policję, zasłonił się mandatem posła.

Kilka dni później poinformował w mediach społecznościowych, że zrzeknie się immunitetu. Zapowiedział to również podczas przemówienia w Sejmie. Ostatecznie dokumenty w tej sprawie miały trafić do Sejmu dopiero w marcu tego roku.

Czytaj też:
Kolejny znany poseł odchodzi z PiS. „Rezygnacja została przyjęta”
Czytaj też:
Spytali Kaczyńskiego o Mejzę. Zaskakujące słowa prezesa PiS