Przerwany mecz w Katowicach

Przerwany mecz w Katowicach

W 52. minucie przerwany został na skutek burd wywołanych przez miejscowych kibiców mecz 1. ligi piłkarskiej GKS Katowice - GKS Jastrzębie. W tym momencie gospodarze prowadzili 1:0 po golu Łukasza Janoszki w 11. minucie.

W 52. minucie katowiccy kibice obrzucili boisko serpentynami a uderzony jedną z nich sędzia Mariusz Złotek ze Stalowej Woli stracił na chwilę przytomność. Spotkanie zostało przerwane. Trwały narady, co robić. W międzyczasie kibice wbiegli na boisko i wdali się w awantury z ochroną. W tej sytuacji mecz został definitywnie przerwany przez delegata Zbigniewa Owczarka.

"Jestem w szoku po tym, co się stało dziś na Bukowej. +Kibice+ wyrządzili dziś wielką szkodę klubowi, a sankcje dyscyplinarne są tylko drobną cząstką tego, co nas czeka. Zagrożona jest dalsza egzystencja klubu, a prezes Jan Furtok poważnie rozważa rezygnację ze stanowiska. Na daną chwilę nie będzie więcej komentarzy - oficjalne oświadczenie wydamy w najbliższym czasie" - powiedział na  konferencji prasowej wiceprezes GKS Katowice Artur Łój.

Policjanci zatrzymali trzech uczestników burd, dwóch kibiców gości i jednego GKS Katowice. "Na murawę wtargnęło około 30 osób. Jesteśmy na etapie przeglądania zapisu z kamer monitoringu i na pewno będziemy uczestników zajść identyfikować. Sędzia został odwieziony do szpitala na badania. Według naszych informacji lekarz nie stwierdził poważniejszych obrażeń" - powiedział rzecznik katowickiej policji Jacek Pytel. Policjanci zostali wezwani na pomoc przez organizatora, kiedy jego służby porządkowe nie potrafiły sobie poradzić z grupą kibiców.

Nieodpowiedzialne zachowanie kibiców gospodarzy uderza... w nich samych, bowiem katowicką drużynę prowadzi stowarzyszenie założone właśnie przez sympatyków tego klubu. Trzy lata temu, kiedy GKS spadł z ekstraklasy i nie uzyskał licencji na grę w ówczesnej drugiej lidze, "gieksę" przejęli od prezesa Piotra Dziurowicza kibice. Drużyna zaczęła walkę o powrót na piłkarskie szczyty od czwartej ligi. Być może w niedzielę grupa pseudokibiców zamknęła klubowi obecnego prezesa Jana Furtoka drogę do ekstraklasy na długo.

ND, PAP

Czytaj także

 1
  • stańczyk IP
    Totalne debile