Insuliny długodziałające maja szansę na refundowanie

Insuliny długodziałające maja szansę na refundowanie

W poniedziałek 8 grudnia Rada Konsultacyjna Agencji Oceny Technologii Medycznych ma wydać rekomendację nt. refundacji insulin długodziałających w leczeniu cukrzycy typu I i typu II. Obecnie, Polska jako jedyny kraj w Europie nie refunduje insulin z tej grupy.

Zdaniem polskich diabetologów, jest to jeden z powodów, dla których nasz kraj znalazł się ostatnio na jednym z ostatnich miejsc (25 miejsce na 29 krajów) w rankingu konsumenckim odnośnie leczenia chorych na cukrzycę w Europie (pt.: "Euro Consumer Diabetes Index").

Odpowiedzialna za przeprowadzenie rankingu dr Beatriz Cebolla Garrofe do najważniejszych problemów polskiej diabetologii zaliczyła brak dostępu pacjentów do nowoczesnej terapii. "Jednym z zaleceń dla Polski byłoby wprowadzenie na listę leków refundowanych tzw. długodziałających analogów insuliny" - napisała w komentarzu do rankingu. Ważne jest też objęcie refundacją pomp insulinowych, na które mogą sobie pozwolić nieliczni pacjenci.

"Oczywiście długodziałające analogi insuliny nie są potrzebne wielu chorym na cukrzycę, ponieważ uzyskują oni dobre wyniki leczenia bez ich pomocy. Ale jest grupa pacjentów, którzy tego wymagają, bo mają bardzo głębokie spadki poziomu cukru w nocy czy wysokie poziomy cukru nad ranem. Bez długodziałajacych insulin u tych chorych trudno uzyskać dobry poziom wyrównania cukrzycy" - powiedział prof. Władysław Grzeszczak prezes Polskiego Towarzystwa Diabetologicznego. Bez refundacji pacjent musi wydawać na długodziałającą insulinę 200-300 zł miesięcznie, w zależności od dawki.

Tymczasem, skutki złego leczenia lub nieleczenia cukrzycy są bardzo poważne. "Są to powikłania dotyczące dużych i małych naczyń krwionośnych i wynikające z nich inwalidztwo, a więc stopa cukrzycowa i wynikające stąd amputacje, retinopatia cukrzycowa i wynikająca z niej ślepota, a przede wszystkim trzykrotnie wyższa częstość chorób układu krążenia i trzykrotnie większa śmiertelność w porównaniu do ogólnej populacji" - wymienił prof. Jacek Sieradzki. Decydenci powinni zrozumieć, że zapewniając dobre leczenie cukrzycy oszczędzają też na wydatkach na lecznictwo, bo leczenie powikłań jest ośmiokrotnie droższe niż dobre leczenie cukrzycy, podkreślił.

Diabetolog potwierdził, że pod względem dostępności do nowoczesnego leczenia cukrzycy, polscy chorzy są w jednej z najgorszych sytuacji w Europie.

Jak ocenił prof. Sieradzki, jednym z najważniejszych problemów polskiej diabetologii jest też poprawa edukacji pacjentów i lekarzy pierwszego kontaktu, tak aby zwiększyć wykrywalność cukrzycy we wczesnych etapach jej rozwoju. Szacuje się, że ocenie tylko u 35 proc. chorych cukrzyca jest rozpoznawana w trakcie rutynowego badania kontrolnego. U 23 proc. chorobę wykrywa się przypadkowo, u 28 proc. w związku ze złym samopoczuciem a u 7 proc. w związku z wystąpieniem wyraźnych objawów cukrzycy, a nawet jej powikłań.

"Najlepiej, aby edukację na temat cukrzycy rozpocząć już w szkole podstawowej. Chodzi o propagowanie zdrowego stylu życia, o konieczności wysiłku fizycznego, zdrowej diety i nieprzejadania się. Profilaktyka cukrzycy jest najważniejsza, bo póki co nie można liczyć na cudowną pigułkę, która nas z cukrzycy uleczy" - zaznaczył prof. Grzeszczak.

Cukrzyca jest chorobą metaboliczną, która objawia się zbyt wysokim poziomem glukozy we krwi. 90 proc. przypadków tej choroby stanowi cukrzyca typu II, która jest wynikiem niewłaściwego wykorzystywania insuliny przez tkanki organizmu. Najbardziej są na nią narażone osoby otyłe i mało aktywne. Z kolei, rzadziej występująca cukrzyca typu I jest chorobą autoagresywną spowodowaną zniszczeniem wysepek trzustki produkujących insulinę. Wyróżnia się też cukrzycę pojawiającą się w ciąży, tzw. ciążową.

Światowa Organizacja Zdrowia uznaje cukrzycę za jedno z największych współczesnych zagrożeń dla zdrowia społeczeństw. Według danych organizacji, na świecie żyje ok. 250 mln chorych na cukrzycę, ale do roku 2025 liczba ta może wzrosnąć do 380 mln. Szacuje się, że w Polsce na cukrzycę choruje 2-2,5 mln osób, przy czym połowa z nich o tym nie wie.

"Euro Consumer Diabetes Index" jest pierwszym rankingiem, którego celem było porównanie systemów opieki i leczenia w różnych krajach Unii Europejskiej z punktu widzenia konsumentów. Mierzy jakość opieki diabetologicznej w pięciu głównych obszarach: dostęp do informacji, prawa konsumenta, "szczodrość" systemu zdrowia, działania prewencyjne, dostęp do procedur terapeutycznych oraz wyniki leczenia. Polska otrzymała w nim 544 punkty na 1000 możliwych. Pierwsze miejsce w rankingu zajęła Dania, a dwa kolejne Wielka Brytania i Francja.

pap, keb




Czytaj także

 0