Dobroczynna Wigilia na krakowskim Rynku

Dobroczynna Wigilia na krakowskim Rynku

Dodano:   /  Zmieniono: 1
Zupa grzybowa z łazankami, kapusta z grochem i pierogi z kapustą i grzybami czekały na krakowskim Rynku na bezdomnych i ubogich podczas, zorganizowanej już po raz jedenasty, Wigilii dla Potrzebujących.
Organizatorzy akcji przygotowali w sumie ponad 50 tys. darmowych posiłków. Kto przyniósł własne pojemniki, otrzymywał dodatkowe porcje na wynos. Na bezdomnych i ubogich czekały też konserwy, przetwory i słodycze.

"Frekwencja jest wyższa niż przed rokiem. Zauważalnie mniej, niż w poprzednich latach, jest ludzi elegancko ubranych, za to coraz więcej naprawdę potrzebujących" - powiedział PAP rozdzielający zupę pan Tadeusz, pracownik restauracyjnej Grupy Kościuszko, która przygotowała posiłki.

Przed rokiem na krakowskim Rynku rozdzielono 150 tys. pierogów, 6 tys. litrów zupy grzybowej z łazankami, 6 ton kapusty z grzybami i wiele koszy pieczywa.

Według organizatorów, w tym roku ten smutny rekord prawdopodobnie zostanie pobity. Posiłki wydawano od godz. 11 do zmierzchu.

Na krakowskim Rynku można było zobaczyć bezdomnych witających się z kolegami z odległych zakątków Polski. Dzielili się opłatkiem, rozmawiali, dyskretnie zbierali pieniądze wśród zamożniejszych od nich krakowian i turystów.

"Kraków jest przyjazny dla bezdomnych. Przyjeżdżają tu z całej Polski, bo jest się gdzie przebrać i wykąpać. No i ludzie są hojni, zwłaszcza krakowscy aktorzy, nie odmówią monety, a niejeden nawet da +szelesta+" - tłumaczy bezdomny, który zamiast imieniem przedstawia się słowami: "39 lat, z czego 21 na ulicy".

"Moim zdaniem ta impreza ma sens. Ale to powinno być dla ludzi naprawdę potrzebujących, a nie dla ubranych u Armaniego. Śpię - gdzie śpię, radzę sobie - jak radzę i dla mnie ma to sens, ale ludzie powinni myśleć - niech przychodzą bezdomni i potrzebujący" - dodaje 32-letni Paweł, od 1,5 roku bezdomny.

Organizatorom akcji i mediom udało się już przebić do większości krakowian i turystów z informacją, że wigilia pod Wieżą Ratuszową to impreza charytatywna dla potrzebujących, a nie darmowa degustacja potraw dla spacerujących po Starym Mieście. W tym roku na mniej więcej 20 potrzebujących przypadał jeden naprawdę dobrze ubrany smakosz. Jak co roku, wydający posiłki nie odmawiali nikomu; każdy kto stanął w długiej kolejce, otrzymał wigilijny posiłek.

Tradycyjnie także w tym roku w trakcie Wigilii dla Potrzebujących prowadzona była także zbiórka żywności dla ubogich i bezdomnych.

Według krakowskiego restauratora Jana Kościuszko w przygotowaniach do wigilii wzięło udział ok. 70 osób, w większości kucharze i pracownicy jego restauracji oraz Grupy Kościuszko. Przygotowania zajęły kilka miesięcy, np. pierogi lepiono i mrożono już od września.

Organizatorem XI Wigilii jest restaurator Jan Kościuszko wraz z Grupą Kościuszko "Polskie Jadło" S.A. Przetwory i słodycze, rozdawane bezdomnym, dostarczyła firma "Rolnik". Honorowy patronat nad imprezą objęli: kard. Franciszek Macharski, rzecznik praw obywatelskich Janusz Kochanowski i prezydent Krakowa Jacek Majchrowski.

pap, keb

 

 1

Czytaj także