"Katyń przypomina masakry Włochów"

"Katyń przypomina masakry Włochów"

Podczas prapremierowego pokazu "Katynia" Andrzeja Wajdy we wtorek w Rzymie burmistrz Gianni Alemanno w przemówieniu zwrócił uwagę, że przedstawiona w filmie zbrodnia przywołuje na myśl masakry Włochów, dokonane przez jugosłowiańskich partyzantów w rejonie Triestu i półwyspu Istria w latach 1943-45.
Liczba ofiar tych wydarzeń pozostaje dotąd niesprecyzowana, lecz szacuje się ją na kilka-kilkanaście tysięcy. Ciała zabitych wrzucano do naturalnych jam w ziemi, zwanych po włosku "foibe", od których masakry wzięły nazwę.

Nawiązując do obchodzonego właśnie we wtorek dnia pamięci o foibe, co pozostaje bolesnym rozdziałem w najnowszej historii Włoch, Alemanno powiedział przed projekcją "Katynia": "to ważne, że odbywa się ona w dniu zbiorowej pamięci".

"Zarówno masakry foibe, jak i zbrodnia katyńska były długo ukrywane w oficjalnej kulturze, także włoskiej" - stwierdził.

"Potrzebna jest pamięć, abyśmy mogli poznać wszystkie tragedie XX wieku" - oświadczył burmistrz Wiecznego Miasta. Przypomniał włoskim widzom: "film ten opowiada o Polsce - kraju, w którym dwa totalitaryzmy wyraziły swą całą zabójczą potęgę, naziści w Auschwitz, a Sowieci w Katyniu".

"Katyń" Wajdy wejdzie do kin we Włoszech w piątek. Uroczysta rzymska premiera odbędzie się dzień wcześniej.

pap, keb

Pitbul: pies na polityków. Nowy portal rozrywkowy zaprasza!

Czytaj także

 0