Przed marketami Tesco w Szczecinie z bliżej nieokreślonych przyczyn samochody odmawiają posłuszeństwa. Bez powodu włączają się alarmy, a właściciele mają problem z dostaniem się do swoich aut. Na pierwszy rzut oka może się wydawać że tę sprawę mogą rozwiązać tylko agent Mulder i agentka Scully z popularnego serialu „Z archiwum X”.
Rewelacje potwierdzają nie tylko osoby, które spotkały się z zagadkowymi usterkami, ale również specjaliści. Specjalista od alarmów z jednego z najbardziej znanych warsztatów w Szczecinie, wyjaśnia, że miał już wielu klientów, którzy skarżyli się na problemy ze swoimi samochodami pod Tesco. Jak sam przyznaje najdziwniejsze w całe historii jest to, że problem pojawia się przynajmniej przy trzech hipermarketach w mieście - wszystkie należą do jednej sieci. Kierowcom których spotkają podobne problemy radzi przesunąć auto o kilka metrów, oczywiście jeśli będą w stanie je otworzyć. Problemy powinny podobno ustąpić.
Rzecznik Tesco Michał Kubajek zapytany o te dziwne przypadki powołuje się na inżyniera zajmującego się zasilaniem sieci sklepów: - Możliwe są tego typu anomalie w miejscach gdzie występuje duża ilość fal radiowych, bo takimi falami radiowymi komunikuje się ze sobą pilot-centralka alarmu samochodowego. Np. w okolicy Pałacu Kultury w Warszawie są miejsca, gdzie trudno otworzyć samochód z pilota - tłumaczy ekspert.
Inżynier podejrzewa, że za usterki odpowiadać mogą silne anteny lub nadajniki telefonii komórkowych. To że problemy objawiają się w okolicach Tesco musi być jego zdaniem czystym przypadkiem, gdyż żadna z instalacji znajdujących się w sklepie nie może być ich przyczyną.
Ł.O., „Gazeta Wyborcza Szczecin"
Rzecznik Tesco Michał Kubajek zapytany o te dziwne przypadki powołuje się na inżyniera zajmującego się zasilaniem sieci sklepów: - Możliwe są tego typu anomalie w miejscach gdzie występuje duża ilość fal radiowych, bo takimi falami radiowymi komunikuje się ze sobą pilot-centralka alarmu samochodowego. Np. w okolicy Pałacu Kultury w Warszawie są miejsca, gdzie trudno otworzyć samochód z pilota - tłumaczy ekspert.
Inżynier podejrzewa, że za usterki odpowiadać mogą silne anteny lub nadajniki telefonii komórkowych. To że problemy objawiają się w okolicach Tesco musi być jego zdaniem czystym przypadkiem, gdyż żadna z instalacji znajdujących się w sklepie nie może być ich przyczyną.
Ł.O., „Gazeta Wyborcza Szczecin"