250 osób, które poznały się na Facebooku chce zorganizować w poniedziałek pokojową manifestację, w czasie której będą domagali się usunięcia krzyża sprzed Pałacu Prezydenckiego. Jeden z organizatorów akcji podkreśla, że spodziewa się agresywnej reakcji obrońców krzyża. - Przyjmę z dumą ciosy tych starców - dodaje.
- Nie reprezentujemy żadnego ugrupowania politycznego. Żadnej organizacji pozarządowej. Jesteśmy osobami prywatnymi. Nie kierujemy się negatywnymi emocjami, w stosunku do ludzi koczujących przed Pałacem Prezydenckim - wyjaśnia Dominik, jeden z organizatorów akcji, która na Facebooku zyskała kryptonim "Akcja krzyż". Na razie udział w akcji zadeklarowało 250 osób. - Taka liczba to jest jakiś pokaz siły - cieszy się Dominik.
- Nie chcemy dopuścić do żadnej bijatyki i awantur, żeby znów całe społeczeństwo się podzieliło. Wiemy, to fizycznie niemożliwe żebyśmy zabrali krzyż, ale może dojść do sytuacji, że ktoś podejdzie i będzie próbował siłowo krzyż stamtąd usunąć. Chcemy pokazać, że też mamy siłę i potrafimy osiągać swoje cele - podkreśla organizator protestu.
- Nie chcemy dopuścić do żadnej bijatyki i awantur, żeby znów całe społeczeństwo się podzieliło. Wiemy, to fizycznie niemożliwe żebyśmy zabrali krzyż, ale może dojść do sytuacji, że ktoś podejdzie i będzie próbował siłowo krzyż stamtąd usunąć. Chcemy pokazać, że też mamy siłę i potrafimy osiągać swoje cele - podkreśla organizator protestu.
TOK FM, arb