"O roli dziadków i przeżywaniu starości"

"O roli dziadków i przeżywaniu starości"

Dodano:   /  Zmieniono: 
Dziadkowie i babcie uczą i dają miłość. Są niezastąpieni. Potrzebują jednak swego miejsca w rodzinie. Często sami czekają na okazanie miłości, a także wsparcie - mówili w sobotę w Płocku uczestnicy sympozjum "Rola dziadków w tworzeniu cywilizacji miłości".
Podczas sympozjum, które w Opactwie Pobenedyktyńskim zorganizowała Akcja Katolicka Diecezji Płockiej, świeccy i duchowni dyskutowali m.in. o przeżywaniu i postrzeganiu starości. - To wielkie wyzwanie, aby nasi dziadkowie i babcie cieszyli się uznaniem i szacunkiem, by mieli swoje miejsce w rodzinie, żeby nie byli traktowani jako dodatek - powiedziała dziennikarzom dr Agnieszka Regulska z Instytutu Studiów nad Rodziną warszawskiego Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego. Podkreśliła, iż ogromnie ważne jest, by osoby starsze nie były spychane przez bliskich "na margines uwagi".

Według Regulskiej, to że dziadkowie i babcie w obecnych czasach często starają się odmładzać i dostosować do świata młodszego pokolenia, np. swych wnuków, jest pozytywnym zjawiskiem. - Gdy w starszym wieku zmienia się sylwetka, sprawność ruchowa i  aktywność, jest przecież potrzeba młodości. Musimy być młodzi duchem. Jeżeli ktoś pragnie tę młodość ducha podkreślać swoim strojem, wyglądem, sposobem bycia, przebywania z  młodymi, to myślę, że jest to dobre - dodała Regulska.

Odpowiadając na tytułowe pytanie swego referatu "Starość się Bogu udała?" Benedyktyn ojciec Leon Knabit powiedział, że  "starość udaje się Panu Bogu, gdy udaje się ludziom". Dodał, że w  przeżywaniu i zrozumieniu starości ważna jest obecność Boga i miłość bliskich, bo bez Boga i miłości otoczenia, zwłaszcza rodziny, starość jest trudna. - Byłoby dobrze, gdyby wszyscy odnajdowali w starym człowieku jego człowieczeństwo - zaznaczył o. Knabit.

Benedyktyn podkreślił, że rolą młodszych jest pomagać w  przechodzeniu przez starość, której często towarzyszą choroby, niepełnosprawność, samotność, a nawet opuszczenie. - Wołanie starego człowieka o rychłą śmierć, jest bardzo często wołaniem o miłość - "brakuje mi miłości, a nie siły do przetrwania" - powiedział o. Knabit. Dodał, że obecność młodszych pomaga osobom w podeszłym wieku "przeżyć do godnego końca".

pap, ps

 0

Czytaj także