Dąb Bartek nie będzie się bał piorunów

Dąb Bartek nie będzie się bał piorunów

Dąb Bartek, jeden z najsłynniejszych polskich pomników przyrody, otrzyma dodatkowe podpory pod konary, żeby się nie przewrócił, a także nową instalację chroniąca przed piorunami. Pieniądze przekaże Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.
Bartek ma ponad 600 lat. Drzewo rośnie w w Bartkowie k. Zagnańska w woj. świętokrzyskim. Dębowi grozi przewrócenie. W piątek w Warszawie podpisano umowę na dofinansowanie prac zabezpieczających drzewo. Na jego ochronę ze środków NFOŚiGW przeznaczono ponad 200 tys. zł - poinformował zastępca prezesa Funduszu Jan Wiater.

- Środki uzyskane z funduszu i nasz wkład własny - 11 tys. zł -  pozwolą na odnowienie instalacji odgromowej, zabezpieczenie 2 konarów, które jeszcze nie miały podpór, i wymianę jednej zużytej - tłumaczył nadleśniczy Nadleśnictwa Zagnańsk Tomasz Kruszewski. Chciałby, żeby pieniędzy wystarczyło też na rekultywację gruntu wokół drzewa, by do korzeni docierało więcej substancji odżywczych.

Pomoc potrzebna szybko

- W 2005 roku leśnicy zaangażowali się w ratowanie "Bartka". Znaleźliśmy sponsorów i udało się wykonać zabezpieczenie podporami. Teraz też wspieramy go i uzupełniamy o kolejne podpory - mówił. Pomoc potrzebna jest jak najszybciej, ale ze względu na obowiązujące procedury przetargowe podpory będą gotowe dopiero przed zimą - tłumaczył.

- Stan witalny drzewa jest jeszcze na tyle dobry, że pozwala rokować długie życie "Bartka", ale stan statyczny jest krytyczny i zdecydowanie pogorszył się w ostatnich latach - tłumaczył autor projektu konserwacji i opiekun drzewa od 3 lat, prof. Marek Siewniak. - Wcześniej myśleliśmy, że "Bartkowi" trzeba zapewnić możliwość ruchu pod naporem wiatru i podpory to umożliwiały. Teraz uważamy, że  należy jak najbardziej usztywnić konstrukcję, dlatego połączymy podpory naciągami linowymi - powiedział.

Bartek-weteran

Siewniak, który jest przewodniczącym Europejskiej Rady ds. Drzew powiedział, że takie obiekty jak "Bartek" należą do osobnej kategorii drzew pomnikowych - "drzew -  weteranów". Nie tylko są pomnikami przyrody, ale też mają swoją historię, symbolikę - wyjaśnił. - Weteran to nie musi być drzewo kompletne, mieć pełny pień i koronę; jest jak żołnierz bez ręki czy nogi, który wysłużył sobie dożywotnią rentę i trzeba o  niego dożywotnio dbać - tłumaczył. - Litewskie słowo babulis oznacza dokładnie drzewo - weteran; drzewo, w  którym wiatr huczy w dziuplach i pniu. "Bartek" ma taki wypróchniały pień, a pół jego kory jest atrapą wstawianą co jakiś czas przez leśników - dodał.

Dalekosiężnym celem opiekunów "Bartka" jest zmiana podpór na łuk umieszczony nad drzewem. Konstrukcja taka pozwoli na podwieszenie konarów drzewa, by w ten sposób odciążyć pień, który jest najsłabszym elementem. Gmina Zagnańsk chciałaby na ten cel uzyskać 2 mln zł. Gmina przygotowuje także projekt budowy centrum edukacyjnego z infrastrukturą turystyczną, które będzie znajdowało się w pobliżu "Bartka".

Z żołędzi, które daje "Bartek", leśnicy z nadleśnictwa Zagnańsk hodują młode dęby. Jako zasób genowy partia żołędzi ma trafić do Banku Genów Leśnych w Kostrzycy na Dolnym Śląsku - powiedział nadleśniczy Kruszewski. Dąb Bartek jest pomnikiem przyrody od 1952 r. Wysokie na 30 metrów drzewo ma osiem konarów. Według legend, w cieniu dębu mieli odpoczywać królowie, m.in. Bolesław Chrobry, Władysław Jagiełło i Stanisław August Poniatowski. Jan III Sobieski ponoć ukrył w drzewie skarby.

Drzewo królów

Według tradycji, Dąb Bartek ma ponad tysiąc lat. Naukowcy twierdzą jednak, że nie jest ani najstarszym, ani największym drzewem w Polsce. Najnowsze badania szacują jego wiek na 645-670 lat. Rzeczywiste określenie jego wieku według ilości słojów nie jest możliwe ze względu na próchnienie pnia drzewa. Żywa tkanka drewna przy samej podstawie ma grubość od 4,5 do do 5 centymetrów. Takie drzewa jak "Bartek" są unikatem w skali Europy. Najstarszym drzewem w kraju jest Dąb Chrobry, którego udokumentowany wiek to 780 lat.

zew, PAP

Czytaj także

 0

Czytaj także