Bohaterem spotkania okazał się grający pierwszy sezon w NHL Ben Smith. W niedzielę wieczorem, w 15. minucie dogrywki strzelił najważniejszego gola w karierze, dobijając krążek do siatki po uderzeniu Niklasa Hjalmarssona.
Wcześniej wydawało się, że to Canucks zakończą już całą rywalizację. W dogrywce osiągnęli wyraźną przewagę, oddali 12 strzałów na bramkę "Czarnych Jastrzębi", ale wszystkie obronił świetnie dysponowany Corey Crawford.
Równie zacięta walka toczy się między Buffalo Sabres a Philadelphia Flyers. Szóste spotkanie, w Buffalo, wygrali goście 5:4 i we wtorek w Filedelfii będą podejmować "Szable" w decydującej potyczce.
O niedzielnym zwycięstwie "Lotników" zdecydowała akcja w piątej minucie dogrywki. Kris Versteeg silnie uderzył na bramkę Ryana Millera, potem sam przechwycił krążek i podał do Ville Leino, który w ogromnym zamieszkaniu skierował go do siatki gospodarzy.
W Nashville miejscowi Predators wygrali z Anaheim Ducks 4:2 i zwyciężyli w play off również 4-2, awansując do półfinału Konferencji Zachodniej NHL. Dwa gole dla gospodarzy strzelił Nick Spaling, po jednym - Steve Sullivan i David Legwand. Predators, którzy zostali przyjęci do ligi w 1998 roku, po raz pierwszy przeszli początkowy etap rywalizacji play off.pap, ps