Z kolei zdaniem dyrektora sportowego PZLA Piotra Haczka, mistrzyni świata Anna Rogowska powinna za mniej więcej trzy tygodnie wrócić do skakania. - Ania ma założone na lewą dłoń szwy, które zostaną zdjęte po około dziesięciu dniach. Według wstępnych prognoz, po trzech tygodniach być może weźmie tyczkę do ręki - poinformował Haczek. - Zaznaczam, że są to wszystko przewidywania, gdyż u jednej osoby taki uraz goi się szybko, u innej dłużej. Są metody przyspieszające gojenie się ran i z pewnością zostaną one wykorzystane przy leczeniu zawodniczki - dodał. Nie chciał jednak wybiegać dalej i przewidywać, czy Rogowska wystartuje w mistrzostwach świata, które odbędą się w dniach 27 sierpnia - 4 września w Korei Południowej.
W pierwszej próbie konkursu Green Up Tyczka na Molo w Sopocie Rogowska pokonała poprzeczkę na wysokości 4,40. Kiedy zaliczyła 4,60, szykowała się do skoku na 4,70. Gdy znajdowała się już w górze, tyczka pękła i mistrzyni świata upadła na zeskok, rozcinając dłoń.
PAP, arb