Główny zainteresowany nie był zaskoczony negatywnymi reakcjami kibiców. - Liczyłem się z nimi. Mam jednak nadzieję, że przekonam ich do siebie. Zrobię wszystko, by Slavia pięła się w górę tabeli, czyli tam, gdzie jej miejsce - zapewnił Straka. Trener tłumaczył, że skoro działacze Slavii zwrócili się do niego, człowieka związanego głównie i kojarzonego ze Spartą, to znaczy, że sytuacja klubu jest poważna. - Leonardo też najpierw był piłkarzem, a później trenerem Milanu, a następnie przyjął propozycję Interu. Ważny jest profesjonalizm. Trenerka to moja praca i wszędzie, gdzie jestem zatrudniony staram się dać z siebie wszystko, by piłkarze grali dobrze i odnosili sukcesy. Wszelkie animozje mogą tylko w tym przeszkadzać - przekonywał Straka.
Slavia Praga po dziewięciu kolejkach obecnego sezonu zajmuje w tabeli czeskiej ekstraklasy 13 lokatę. Drużyna zdobyła dotąd dziewięć punktów, tracąc już 18 "oczek" do prowadzącej z kompletem zwycięstw Sparty.PAP, arb