Choroba zabiła dotąd dziewięć osób, a setki trafiło na izolowane oddziały szpitalne. Dotychczas zmarło pięć osób w Chinach, dwie w Kanadzie, jedna w Hongkongu i jedna w Wietnamie. Chorobę odnotowano także w Indonezji, Tajlandii, Singapurze i na Tajwanie. Pojedyncze przypadki odnotowano także w Europie w Niemczech i w Wielkiej Brytanii. Dlatego Światowa Organizacja Zdrowia uznała tę chorobę za zagrożenie dla zdrowia w całym świecie.
Rozprzestrzenianie się choroby zaalarmowało już podróżnych. Na międzynarodowym lotnisku w Hongkongu wielu pasażerów przybywających m.in. z Tajwanu i Singapuru nosi maseczki chirurgiczne.
Choroba, która zaczyna się od symptomów przypominających grypę, jak kaszel, gorączka i trudności w oddychaniu, może szybko rozwinąć się w zapalenie płuc.
em, pap