Wytwórnia filmów dla dzieci Disney promuje homoseksualizm i zoofilię? Tak uważa amerykański pastor z Kościoła Reformatorów oraz krytyk z "National Catholic Register”. O sprawie pisze portal TVN24.
-Każdy powinien zadać sobie pytanie, czy na ekranie nie dzieje się nic złego. Zastanawiam się, czy rodzicom przyszło do głowy, że ta słodka bajeczka wpłynie na ich córeczkę i ją zindoktrynuje. Kiedy mała dorośnie stanie się lesbijką, albo będzie z otwartością podchodzić do tematów takich jak homoseksualizm i zoofilia - pastor Kevin Swanson z Kościoła Reformatów powiedział w autorskiej audycji w jednej ze stacji radiowych w Kolorado. W ten właśnie sposób skrytykował, za rzekome promowanie homoseksualizmu i zoofilii wśród dzieci, film Disneya "Kraina Lodu" ("Frozen") - oparty na bajce Hansa Christiana Andersena "Królowa Śniegu".
Zdaniem pastora Dinsey to "jedna z najbardziej prohomoseksualnych organizacji w Stanach Zjednoczonych" i jako ogromna potęga może wpływać na najmłodszych”. Dodał, że gdyby był diablem, kupiłby Disneya by deprawować dzieci z katolickich rodzin.
Współgospodarz audycji Steve Vaughn przyznał, że byłby to dobry pomysł, pozwalający na produkowanie niewinnie wyglądających filmów, które oswajałyby dzieci z grzechem.
Obaj, przygotowując przemowę, zainspirowali się wpisem na blogu "National Catholic Register" o tytule "So, how gay is Disney's Frozen?" (A więc, jak gejowska jest "Kraina lodu" Disneya?). W swoim wpisie krytyk filmowy, Steven D. Graydanus, argumentował, że animacja jest pełna odniesień do "kultury homoseksualistów". Zdaniem Graydanusa główna bohaterka filmu nie interesuje się mężczyzna, „więc jest lesbijką”.
Z tymi zarzutami nie zgadza się Collin Garbarino, profesor historii na Baptist University w Houston. Uważa, że tematyka filmu to lepsza metafora dla wartości chrześcijańskich, niż książka "Lew, czarownica i stara szafa" C.S. Lewisa.
TVN24.pl, ml
Zdaniem pastora Dinsey to "jedna z najbardziej prohomoseksualnych organizacji w Stanach Zjednoczonych" i jako ogromna potęga może wpływać na najmłodszych”. Dodał, że gdyby był diablem, kupiłby Disneya by deprawować dzieci z katolickich rodzin.
Współgospodarz audycji Steve Vaughn przyznał, że byłby to dobry pomysł, pozwalający na produkowanie niewinnie wyglądających filmów, które oswajałyby dzieci z grzechem.
Obaj, przygotowując przemowę, zainspirowali się wpisem na blogu "National Catholic Register" o tytule "So, how gay is Disney's Frozen?" (A więc, jak gejowska jest "Kraina lodu" Disneya?). W swoim wpisie krytyk filmowy, Steven D. Graydanus, argumentował, że animacja jest pełna odniesień do "kultury homoseksualistów". Zdaniem Graydanusa główna bohaterka filmu nie interesuje się mężczyzna, „więc jest lesbijką”.
Z tymi zarzutami nie zgadza się Collin Garbarino, profesor historii na Baptist University w Houston. Uważa, że tematyka filmu to lepsza metafora dla wartości chrześcijańskich, niż książka "Lew, czarownica i stara szafa" C.S. Lewisa.
TVN24.pl, ml
